Dodaj do ulubionych

Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą....

20.06.05, 14:02
Jak udało Wam się oduczyć dziecko "cyckowania". Ja próbuje już od dłuższego
czasu, niestety mała płacze histeryczni, szarpie mi bluzkę itd. Zawsze stawia
na swoim, bo tak mi jej biedulkki szkoda.Na pewno nie jest głodna, bo dostaje
na noc zawsze miseczkę kaszki i cycka chce tylko tak by sobie po cmokać. Ma
również smoczka, ael go wyrzuca, woli cyca, chociazby 5-10 minut, bo po tym
czasie wkładam jej smoczka i zasypia.Cycek jest jej przytulanką , nałogiem...
Kurcze ja bym jej nie odstawiała (ma rok), ale lekarz chce mi "wypalić"
nadżerkę i powiedział, bym odstawiła małą, bo nie może "wypalić" gdy karmie
(dlaczego?), ja z obawy by jakiś (twu, twu...)rak z tej nadżerki nei powstał,
chce małą szybko odstawić i iść na zabieg, jednak to jest trudniejsze niż
myślałam, może Wy - doświadczone w tej kwestii - doradzicie mi jak szybko i
bezstresowo odstawić dziecko od piersi?
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 14:04
      Ja od około 11 mca ograniczałam karmienie (pod koniec karmiłam tylko wieczorem
      i w nocy), a potem po prostu wyjechałam (musiałam). I w ten sposób moje dziecko
      się odzwyczaiło (praktycznie bezboleśnie)
    • przeciwcialo Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 14:06
      Ja nie pomogę niestety bo mój syn sam sie odstawił od piersi . Chociaz może mu
      pomogłam? Gdy wróciłam do pracy odciągałam pokarm i dostawał go bulelką. Za nic
      nie chciał sie przyssac potem bo przy piersi trzeba sie pomeczyc. I tak
      nastapiła u nas era kaszek podawanych łyżeczka. Zageszczane mleko nie wchodziło
      mu z butelki.
      • monkastonka Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 14:16
        Najlepszy sposób wypróbowany przez wiele kobiet z forum "karmienie piersią"
        zaklejasz sobie sutki plastrem i mówisz dziecku że cycusie sa chore w nocy
        dajesz pić w kubeczku niekapku lub jeżeli umie pić ze zwykłego to dajesz ze
        zwykłego
        Mnie pomogło w jeden dzień jak Maciuś płakał że chce to mu pokzaywałam
        zaplastrowane cycusie i nie chciał
        zresztą podam ci linka sama zobacz
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=22291430&a=22801265pozdr
        Mońka
        • kaja5 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 14:30
          Masz racje, też o tym sposobie słyszałam, ale czy roczne dziecko zrozumie co to
          znaczy "chore"?
          • monkastonka Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 14:39
            Wiesz co trudno powiedzieć czy rozumie możesz spróbować może akurat załapie
            pozatym jak przystawisz a będzie plaster to i tak nie nakarmisz a jak będzie
            próbować i nie poleci to może stwierdzi że nie ma mleczka to takie moje
            gdybanie. Tak jak już wspomniała któraś z dziewczyn potem mnie także było
            przykro Maciuś szybko przebolała stratę a ja długo się męczyłam że już nie mam
            z nim takiego bliskiego kontaktu.Mój synek miał 21 miesięcy był strasznym
            cycoholikiem do tej pory się tuli.
            Powodzenia
    • strzala1979 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 14:29
      ja karmiłam 12,5m-ca, odstawiłam bo mały budził się co godzina w nocy; on tez
      był cycoholikiemsmile), ja już z 2m-ce wcześniej karmiłam tylko po kąpaniu i w
      nocy. Pierwsza noc koszmarnasad( ale mały spał z tatusiem (jeszcze ze 2
      tyg.spali razem), najgorsze było usypianie, wrzaski (trwały prawie
      1h),koszmar!!ale juz następna noc o dziwo spokojniejsza. teraz zasypia ok.21 i
      wstaje o 7.00, cieszę się, że "wyczułam" dobry momentsmile) choć przez pierwszy
      tydzień było mi baaardzo smutno.
      życzę powodzeniasmile)
      • kawusia76 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 15:09
        moja córcia ,,odstawiła sie "sama. miałam wogóle bardzo mało pokarmu,mała była
        głodna,słabo ssała,ściągałam pokarm do butelki i moje dziecko poszło na
        łatwiznęsmilepo miesącu wogóle straciłam pokarm i przeszłysmy na mleko z puszki
    • gagunia Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 15:14
      ja rezygnowalam z poszczegolnych karmien z tygodnia na tydzien. w koncu zostalo
      mi poranne i wieczorne. na koncu zrezygnowalam z porannego. zagadalam,
      zabawilam, dala butelke mleka i tak sie skonczylo. wiecej sie piersi nie
      domagal. w nocy nie podawalam piersi pod koniec, bo tylko "mielil" smile
    • abbra Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 15:19
      Moja córeczka nie chciała pożegnać się z cycusiem - pomogły krople miętowe -
      kilka razy posmarowałam pierś i smak kropli zdecydowanie niuni nie odpowiadał .
      Potem już nawet nie miała ochoty próbować...
      • nowaska Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 20:39
        jestem na etapie odstawiania od piersi, czy możesz mi powiedzieć co to za
        krople miętowe i gdzie można je kupić? nie słyszałam nic o takich kroplachsmile
        w jakim wieku było twoje dziecko podczas odstawiania i jak długo to trwało?
        napisz coś więcejsmile
        pozdrawiam serdecznie
        asia mama 1,5 rocznej natalki
        • abbra Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 08:18
          Można je kupić w aptece - krople miętowe albo krople żołądkowe .
          A moja córcia miała prawie 3 latka ( dokładnie 2 latka i 9 m-cy ) i pierś była
          jej potrzebna właściwie już tylko do usypiania . No i do utulania w chwilach
          rozpaczy wink
          Po paru próbach się zniechęciła , sam zapach ją odrzucał . Parę nocy było
          nieprzespanych , bo się wybudzała i płakała za cycusiem . Ale jakoś
          przetrwaliśmy smile
          Pozdrawiam .
          • nowaska Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 11:45
            dziękuję, spróbuję chociaż sama nie wiem czy tak naprawdę tego chcę ( tzn
            odstawić małą)smile
            Natalka ma 1,5 roku, wcina wszystko i ten cyc jest już tylko do przytulania i
            usypiania ale jednak nie mam sumienia jej go zabać i chyba nie dojrzałam do tej
            decyzji mimo, iż ograniczyłam dzienne karmieniasmile
            nie mogę sobie wyobrazić, że już nigdy nie usłyszę: ,,mama- cycy"
            pozdrawiam wszystkie mamysmile
            asia
            • abbra Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 11:52
              Mnie też było szkoda : ( . Zabierałam się do tego trzy razy , dopiero za
              trzecim razem skutecznie . Wcześniej próbowałam odzwyczaić , ale raczej bez
              przekonania .
              • nowaska Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 12:07
                zaczekam jeszczesmile))) to takie przyjemne....
                ale dobrze wiedzieć jak sobie radzą inne mamy, będzie na później.
                dziękuję za odpowiedź
    • jola_ep Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 21:00
      >> Kurcze ja bym jej nie odstawiała (ma rok), ale lekarz chce mi "wypalić"
      > nadżerkę i powiedział, bym odstawiła małą, bo nie może "wypalić" gdy karmie
      > (dlaczego?),

      Może skonsultuj się z innym lekarzem? Mi też jeden chciał (po porodzie, dziecko
      miało jakiś rok, może mniej) koniecznie wypalać. Inny (konsultowałam prywatnie,
      sprawdzony lekarz) stwierdził, że nie warto. Należy tylko kontrolować i
      wykonywać częściej cytologię (nawet co pół roku). Po roku-dwóch nie miałam już
      żadnej nadżerki smile

      Nie wiem, czy masz jakieś inne objawy, ale w tej chwili w przypadku braku
      takowych (np. krwawienia) oraz prawidłowej cytologii często zaleca się jedynie
      obserwację.

      > ja z obawy by jakiś (twu, twu...)rak z tej nadżerki nei powstał,

      Poczytaj choćby tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=25090490&a=25094229
      tinylink.com/?rEwqcYoL4G
      tinylink.com/?y1GkYYtEg5

      Tak więc ja osobiście doradzałam bym konsultację u innego lekarza. Dowiedz się,
      czy jeśli istnieje konieczność leczenia nadżerki, to czy jest możliwa metoda,
      przy której możesz karmić (a właściwie to jak lekarz motywuje ten zakaz?). Ważne
      jest też to, czy planujesz jeszcze mieć dzieci.

      W temacie dodam, że ja umiałam odstawiać bezstresowo wyłącznie starsze dzieci smile
      Pozdrawiam
      Jola
      • kaja5 do jola_ep 22.06.05, 18:44
        Zapytałaś mnie czy "wazne jest czy chce mieć jeszcze dzieci"
        Planuje dziecko mniej wiecej za rok i chciałabym zapytać jakie to ma znaczenie
        w leczeniu nadżerki.

        jola_ep napisała:
        > Nie wiem, czy masz jakieś inne objawy, ale w tej chwili w przypadku braku
        > takowych (np. krwawienia) oraz prawidłowej cytologii często zaleca się jedynie
        > obserwację.

        Objawów tj. krwawienie, upławy nie mam, a cytologie poznam w przzyszłym tygodniu
        • jola_ep Re: do jola_ep 28.06.05, 08:50
          > Planuje dziecko mniej wiecej za rok i chciałabym zapytać jakie to ma znaczenie
          > w leczeniu nadżerki.

          Słyszałam, że niie zaleca się usuwania nadżerki na krócej niż jakiś rok, dwa
          przed porodem, bo blizna po nadżerce jest twarda i może utrudniać rozwieranie
          się szyjki macicy.

          Pozdrawiam
          Jola
    • emarz Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 20.06.05, 21:38
      Ja odstawiałam Patryka dużo później od piersi. To co rewelacyjnie poskutkowało,
      to powiedziałam, że byłam u pana doktora i cyce są chore i nie można ich ruszać.
      A wieczorem posmarowałam brodawki ostrą musztardą. Patryń jak je zobaczył
      potwierdził, że są chore i zasnął bez cycy. To co ważne, to przytuliłam go do
      swojej twarzy, a nie do piersi jak zazwyczaj. Pierwszej nocy domagał się piersi,
      więc mu ją podałam. Drugiej nocy już nie. Płacz przy usypianiu i budzenie się w
      nocy trwały tydzień. Wymęczyliśmy się oboje, ale konsekwentnie dziecko zosało
      "odcycane".
      • hanna26 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 01:16
        Ja zastosowałam krople o nazwie "gorzki paluszek". Kupuje się je w aptece, są
        przeznaczone dla dzieci, które obgryzają paznokcie. Pomalowałam nimi sutki,
        płyn jest bezpieczny, bo natychmiast wysycha, pozostaje tylko gorzki smak na
        sutkach. Moja mała spróbowała, skrzywiła się, i więcej nie chciała. Miała wtedy
        1,5 roku. Płakała jeszcze przez jeden czy dwa dni, ale wzmożona ilość
        przytulania, głaskania, kładzenia sobie na brzuchu i innych zabawo-pieszczot
        poskutkowała.
    • aniaka2 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 12:02
      U mnie było radykalnie ale skutecznie. Musiałam odstawić małego ze względu na
      to, że musiałam przyjmować paskudne leki. Mąż wyjechał z małym na weekend do
      rodziców. Wystarczyło, nie było płaczu itp. Trzy dni wytarczyły żeby zapomniał.
      Dla mnie był to chyba większy problem niż dla niego.

      Pozdrawiam
      • s.agus nie radykalnie. 21.06.05, 12:33
        ale skutecznie.
        przed zaśnięciem czytałam synkowi książkę (dla dzieci oczywiście) i dałam też
        misia, który "wciskał się w środek", a potem już tylko czytałam, a teraz
        zasypia sam (z misiem oczywiście) - ma 2 lata
    • husasia Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 21.06.05, 14:16
      Z własnego i znajomych mam doświadczenia mogę powiedzieć, że decydujace
      znaczenie ma to czy sama jesteś przekonana do rezygnacji z karmienia piersią.
      Jeśli nie jesteś pewna swojej decyzji to dziecko to wyczuwa i jest kłopot.
      -
    • anet22 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 22.06.05, 19:42
      Wydaje mi się, za roczne dziecko nie zrozumie jeszcze kwestii: "cycusie są
      chore". Dlatego patent z plasterkami raczej odpada. Ja zastosowałam sposób na
      musztardę i pieprz. Owszem, dośc drastyczny, synek mocno się krzywił - ale już
      więcej sutka do ust nie chciał wziąć, choćbym mu wciskała big_grin To był ostatni
      raz, kiedy miał pierś w buzi.
      Płakał w nocy troszkę z tęsknoty za cycusiami, ale tylko się przytulał, ssać
      nie chciał.
      Jest to sposób podobny do tego z kroplami miętowymi, słyszałam też o cytrynie.
      Ja posmarowałam sutka cieniutką warstwą musztardy i delikatnie popruszyłam
      pieprzem. Pomogło. Polecam.
      Najważniejsza jednak jest kwestia taka, ze musisz być na 100% pewna, ze
      rzeczywiscie chcesz odstwiać. I jak się raz zdecydujesz, to musisz konsekwetnie
      odmawiać piersi. Bo jak raz ulegniesz, to jesteś przegrana smile
      Powodzenia
      Anet
    • kasssannndra jeśli chodzi o nadzerkę 23.06.05, 12:02
      Ktos wczesniej napisał, zę nie każda nadżerke nalezy usuwać. Wiele kobiet
      (nieródek) ma nadżerkę zwaną - ektopia. Ta nadżerka jest nadzerka wrodzoną,
      kobieta sie z nią rodzi. Nie jest ona groźna. Jednak po porodzie mozę z niej
      powstac normalna nadzerka wrodzono - nabyta, która powinna być wypalana,
      wymrazana itp., bo rzadko można ja wyleczyc globułkami.
      Ja jestem jak najbardziej za mechanicznym usunięciem. Wiadome jest, że
      pozbywasz sie problemu (zabieg jest bezbolesny i trw chwilkę) i że nie
      rozwinie ci sie nowotwór.
      Mechanicznego usuwania nadzerek nie stosuje sie u nieródek również dlatego, ze
      mogłoby to zwezyć w jakis sposób ujście szyjki macicy przez które przechodzą
      plemniki i mogłyby być problemy z zajsciem w ciąże (u kobiet które rodziły nie
      ma takiej ewentualności, bo ich ujście jest na skutek porodu poszerzone).
      Tak mniej wiecej kwestei nadżerki tłumaczył mi mój ginekolog wink
      Pozdrawiam
      • jola_ep Re: jeśli chodzi o nadzerkę 28.06.05, 08:37
        > Ktos wczesniej napisał, zę nie każda nadżerke nalezy usuwać. Wiele kobiet
        > (nieródek) ma nadżerkę zwaną - ektopia. Ta nadżerka jest nadzerka wrodzoną,
        > kobieta sie z nią rodzi. Nie jest ona groźna. Jednak po porodzie mozę z niej
        > powstac normalna nadzerka wrodzono - nabyta, która powinna być wypalana,
        > wymrazana itp., bo rzadko można ja wyleczyc globułkami.

        Ja nie miałam nadżerki przed porodem - tylko po porodzie. Więc jak najbardziej
        nabyta. I jak wspomniałam - jeden ginekolog koniecznie chciał wypalać, drugi
        zalecał tylko obserwację. Ponieważ do tego drugiego miałam więcej zaufania
        (prowadził moją pierwszą ciążę i wśród klientek szpitala miał naprawdę bardzo
        dobrą opinie), to posłuchałam jego rady. Choć osiem lat temu była dość
        nowatorska... Ale nie teraz. Teraz coraz częściej słyszę, że raczej zaleca się
        obserwację (gdy nie ma innych objawów) i cytologię, jak również kolposkopię.
        Poza tym mam wrażenie, że zachodzi tu mylenie pojęć - to, co lekarz nazywa
        nadżerką, jest to najczęściej właśnie ektopia.

        A moja nadżerka jakimś czasie zamieniła się w mały "uchyłek", a potem zupełnie
        zginęła (potwierdzone przez innego ginekologa).

        > Ja jestem jak najbardziej za mechanicznym usunięciem. Wiadome jest, że
        > pozbywasz sie problemu (zabieg jest bezbolesny i trw chwilkę) i że nie
        > rozwinie ci sie nowotwór.

        Na stronie pkzr.ac.bialystok.pl/ wśród czynników ryzyka raka szyjki
        macicy _nie ma_ nadżerki:
        " zynniki ryzyka raka szyjki macicy
        * Wczesna wiekowo aktywność seksualna (przed 16 rokiem życia)
        * Mnogość partnerów seksualnych
        * Liczba porodów (powyżej 3)
        * Czynniki infekcyjne (np. wirusy: brodawczaka ludzkiego [HPV], opryszczki
        [HSV-2], cytomegalii, Epstein-Barra; Chlamydia trachomatis)
        * Doustna antykoncepcja (dyskutowane)
        * Długoletnie palenie papierosów
        * Niski status socjo-ekonomiczny"

        Nie namawiam nikogo na lekceważenie nadżerki. Zwracam tylko uwagę, że nie zawsze
        nadżerkę należy wypalać (wymrażać) oraz że czasem warto skonsultować się ze
        sprawdzonym ginekologiem.

        Pozdrawiam
        Jola
    • arras-k Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 23.06.05, 22:36
      Tez jestem w trakcie odstawiania. Na razie nie daje w dzień w ogóle ani
      wieczorem, tylko w nocy troszeńkę, by troche z piersi zeszło, bo są strasznei
      bolące i twarde i mleko samo z nich leci.
      • anet22 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 24.06.05, 22:04
        Sama odciągaj, a dziecku nie dawaj, bo mu mętlik w głowie robisz sad
        Raz mama daje, raz nie...
        Anet
    • papatkaa Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 24.06.05, 22:08
      ja robiłam to stopniowo tak długo aż pokarm mi w końcu zanikł i mała musiała
      przyjąć to do wiadomości ,tez miała ponad rok. było cięzko i jej i mi. czułam
      sie wyrodną matką. powodzenia i pozdr.
    • madzia116 Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 28.06.05, 11:44
      też miałam problem, mały płakał, nie zasnął bez cyca, ale ja miałam dość,
      budził się w nocy co 20 minut, a ja pracowałam i byłam rano nie przytomna, miał
      13 miesięcy kiedy posmarowałam pierś cytryną no i poskutkowało, spróbował,
      skrzywił się i więcej nie wziął choć go czasem bardzo namawiałam, ha!
      • dobor.r Re: Do eMam,które karmienie piersią maja za sobą. 28.06.05, 12:07
        Ja odstawiłam dokładnie w dniu 1szych urodzin,po prostu przestałam dawać cyca
        pierwszej nocy jak się budziła przytulałam i laskałam od drugiej nocy przetała
        się buzić.Teraz przesypia całą noc bez budzenia za kilka dni skończy 13
        miesęcy.trzeba bardzo konsekwentnie nie dawać wim że to trudne,życze powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka