Dodaj do ulubionych

miasteczka i wsie

30.07.05, 10:48
niektórym trudno zrozumieć, że w Polsce istnieją miasteczka i wsie, w których
brakuje kina, teatru , basenów i jakichkolwiek hali sportowych, w których
można uprawiać wielorakie sporty ... a więc informują,że takie miejscowości
istnieją, zyją tu szczęsliwi, normalni ludzie i mają się świetnie nawet bez
tych atrakji, które owszem bardzo umilają ycie i których czasem brak.
Jest np. aerobik, jest też klub dla puszystych ( odpłatny nie każdego stać )
są sztuki walki i mamy tu niezłą kadrę smile A kino jest przyjezdne, czasem
zawitają też gościnnie aktorzy teatru.

Czy są tu mamy, które mieszkaja w takich malenkich miejscowościach ? jak
spędzacie czas ?
Obserwuj wątek
    • balbi6 Re: miasteczka i wsie 30.07.05, 11:53
      Pochodze z takiej miejscowosci. Mala dziura gdzie kazdy zna kazdego. Jak ja
      bylam dzieckiem bylo kino ,byl basen, byla dyskoteka byl park i wszyscy z tego
      korzystali. Niestety przyszla inna epoka nic nikomu sie nie oplaca i tak : Kino
      zamkniete pewnie z 15 lat, basen zasypany, park zdemolowany a o dyskotece juz
      wszyscy zapomnieli. Dzieciakom pozostal do kapieli kamieniolom (30m glebokosci)
      lub zwirownia (3 km od domu) a takim wiekszym klatki schodowe lub knajpy. Ja
      juz dawno tam nie mieszkam ale kazda wizyta w mojej rodzinnej miejscowosci
      konczy sie wspolczuciem dla mieszkancow.
      • dorka.3 Re: miasteczka i wsie 30.07.05, 12:04
        ja też mieszkam w takiej dziurze, niedaleko tylko kamieniołom, zbyt
        niebezpieczny do kąpieli. nie ma basenu, kino czynne raz na tydzień. na
        szczęście umiemy sobie zorganizować czas, jeździmy na rowerach gdzie się da,
        najczęściej do Czech, bo mieszkam zaraz przy granicy. to latem, zimą niestety
        jest po prostu nudno, nie zawsze nas stać na wypady do większego miast
        Mój przedszkolak:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26786830
    • mamaewy Re: miasteczka i wsie 30.07.05, 12:26
      witam

      Jeszcze rok temu mieszkałam w małej miejscowości, gdzie do najbliższego kina
      czy basenu było ponad 30 km. Teraz (z różnych przyczyn) mieszkam w tzw.dużym
      mieście i.... wcale częściej nie korzystamy z tych dobrodziejstw. No może kilka
      razy byliśmy na bilardzie (Ewa lubi w tym czasie wrzucać rączką bile do dołków)
      i z raz na basenie. Ale prawda jest taka, że oboje pracując nie mamy po prostu
      zbyt dużo czasu na te wszystkie atrakcje, które też przecież kosztują.

      My - na przykład - bardzo lubimy jeździć na rowerowe wycieczki. Ewa jak
      wyciągamy rowery to aż piszczy z radości. Uwielbia - siedząc w foteliku -
      zadawać całą masę pytań, w związku z mijanymi miejscami. Czasami coś sobie
      śpiewa.
      Pozdraiwm wszystkich zadowolonych z życia
      mamaewy
    • e_r_i_n Re: miasteczka i wsie 30.07.05, 14:19
      Ja pochodze z takiego miasta. Niecale 20tys mieszkancow, wysokie bezrobocie.
      Kino w domu kultury (z filmami mocno przeterminowanymi), brak teatru jako
      takiego (czasami przyjezdzaja z goscinnymi wystepami), basem tylko w hotelu.
      Jakies atrakcje sa, ale nie jest to to, co mozna znalezc w duzym miescie.
    • 76kitka Re: miasteczka i wsie 31.07.05, 12:57
      u mnie nie ma nawet sklepu (do Warszawy mam 25 minut, nie mieszkam w Bieszczadach) Moje dziecko zamiast do zatłoczonego parku na spacer idzie do lasu, albo do sadu, mamy staw, w którym mozna sie kąpać, rzeczkę, pola, łąki poprostu sielanka dla lubiących spokój i ciszę.
    • gandzia4 Re: miasteczka i wsie 31.07.05, 18:29
      No może już nie miasteczko, ale niezbyt duże miasto i jest basen i nawet kort
      tenisowy. Na basen przestaliśmy chodzić gdy mój upadek na mokrych schodach
      skończył się bardzo poważnym złamaniem ręki (operacja), na kort tenisowy nas
      nie stać. Latem jeździmy nad pobliskie jeziora (najbliższe 10km) busikiem,
      kiedyś jeździliśmy rowerami, ale "kochani" złodzieje zadbali bysmy się
      nadmiernie nie męczyli i je ukradli. Dużo chodzimy na długie spacery, polnymi
      drogami. Do teatru jeździmy do niezbyt odległego Lublina, podobnie odwiedzamy
      kina, czasami jakiś koncert. Przez 16 lat polubiłam tą mieścinkę, bo jednak
      jest tu bezpieczniej i spokojniej niż w dużych molochach.
    • tsunami05 Re: miasteczka i wsie 31.07.05, 18:53
      Jeszcze mamą nie jestem, ale mieszkam w malutkim miesteczku. Od niedawna -
      kazdy tu zna każdego i każdy zna mnie (taka praca), za to ja nie znam każdego.
      Na razie inwestuję w zdrowie dziecka w brzuszku i wolny czas (a jest go
      niewiele) spędzam na spacerach. Mieszkam w uzdrowisku, w górach, więc mam
      mnóstwo miejsc do spacerowania. Kina nie ma, ale mam DVD smile Czytac książki moge
      wszędzie. Basen jest w pobliżu, hale sportowe i korty też. I w Polsce i w
      pobliskich Czechach. Mam to szczęście, że czasem wyjeżdżam do dużego miasta.
      Ale tam raczej też nie wychodzę i nie korzystam z rozrywek wielkomiejskich -
      poza brrrr.... hipermarketami. Ale tesknie za kinie i to nie multipleksem,
      smierdzącym popcornem, a jakimś przytulniejszym mniejszym kinie z dobrym filmem.
      Pozdrawiam!
      • l.e.a do tsunami05 31.07.05, 19:03
        wnioskuję,że mieszkasz na pograniczu ... zazdroszczę, ja tęsknię za moim
        rodzinnym krajem ....
      • skubany_kotecek tsunami 31.07.05, 21:19
        ja też od niedawna mieszkam w jednym z uzdrowisk w górach, pozdrawiam z
        Krynicysmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka