chimba
01.08.05, 08:32
Coś mnie gryzie. Od razu zaznaczam, ze sprawa dotyczy pieniędzy i moich
rodziców i zaznaczam, ze nie mam postawy roszczeniowej co do ich pieniędzy –
niech z nimi robią co chcą, ale... Mój tata niedawno otrzymał akcje swojego
zakładu pracy, tych akcji troszkę dostał, a przeliczając to na pieniądze to
jest około 250 000 zł i oni je trzymają w szafie... Nie wiem, ale mając tyle
pieniędzy na pewno ich nie trzymałabym w szafie, tylko coś z nimi zrobiła –
wiem akcje mogą jeszcze wzrosnąć, ale mogą tez spaść... A tak np. założyłabym
jakąś rodzinna firemkę... A tu tak lezą i nic z nich nie ma. Mogliby chociaż
pozwiedzać sobie świat, teraz najlepszy moment – bo jeszcze nie za starzy,
mogli by pomyśleć o nowym własnym kącie – teraz mieszkają w bloku, który po
prostu jest brzydki w porównaniu z nowymi mieszkaniami, mogliby np. kupić
mały kawałek ziemi nad jeziorkiem... jest dużo możliwości i na pewno gdybym
ja dysponowała taką gotówką to założyłabym własny interes....
Ktoś zaraz powie mi, ze to moich rodziców pieniążki – ja wiem o tym, i nic mi
do tego. Wiem o tym, ale z drugiej strony po prostu się dziwię postawie moich
rodziców – bo mama na to wszystko powiedziała – ze to zabezpieczenie na
starość taki dodatek do emerytury... Ale przecież różnie bywa, nie życzę im
źle, ale nie zna się dnia ani godziny. Nie wiem jak dla mnie pieniądze są po
to, aby je używać....
Pozdrawiam