Dodaj do ulubionych

Bomba rozbrojona

11.08.05, 09:13
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • gps-sk [...] 11.08.05, 09:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cham_i_prostak Lać! 11.08.05, 09:57
      Wystarczy pare razy przetrzepać gó..arzowi dupsko, wtedy dzieciak będie jak
      marzenie.
    • khysiek Nie demonizować klapsów 11.08.05, 10:55
      może i badane dzieci reagują zgodnie z oczekiwaniami autora, ale w praktyce to
      nie jest takie proste, zeby można odfajkowac przyczyny i skutki wg listy.
      • gombek Re: Nie demonizować klapsów 11.08.05, 11:23
        Pani Dabrowska kiedys bardzo mocno propagowala idee bezstresowego wychowywania dzieci.
        Ja tez jej uwierzylam i stalam sie niewolnikiem wlasnego dziecka. Az wyladowalam u
        psychologa, ze soba i z dzieckiem. Teraz wychowuje swego potomka wyjatkowo stresowowink)) A
        dziecko jest spokojne, zadowolone, nie ma napadow zlosci, umie bawic sie samo i wie, ze jak
        przeciagnie strune (o poziomie napiecia jest informowane na biezaco) to dostanie tego ponoc
        niefajnego klapsa. Wiec sie zatrzymuje w polowie drogi prowokatorskiej. Jego granice sa
        dostosowane do wieku i razem z wiekiem poszerzane. I nie widze najmniejszego powodu, dla
        ktorego mialabym dostosowywac mieszkanie czy swoj sposob zycia do dziecka. Ja nie jestem
        dla dziecka... Takie podejscie konczy sie u terapeuty...
        • carmelaxxx Re: Nie demonizować klapsów 11.08.05, 12:07
          i tu masz pelna racje, jak moje dziecko czasem dostanie klapsa za jakies glupie
          fochy od razu jest lepiej, jego opuszczaja emocje i jest spokuj, nie dostaje
          czesto ale potem pamioeta za co , ostatnio dostal bo wybiegl na jezdnie , byl
          klaps i etraz po tygodniu od zdarzenia mowi: mama ja dostalem klapsa za to ze
          wybieglem na ulice.nie mozna dziecka ciagle glaskac ale i kar bez powodu tez
          nie warto stosowac bo potem dziecko nie wie za co ma kare bo juz mu sie miesza
          wszystko. mam znajoma ktora wychowuje synka prawie 6 lat no i chlopczym dostale
          lanie za to ze idzie za nia czy przed nia, nie poloztyl zabawki na miejsce itd.
          no i u niej wychodzi odwrotnosc bezstresowego wychowania. czyli chopak tak
          czesto dostaje lanie ze juz sie gubi w tym za co dostal i wie cze co nie rzobi
          to dostanie wiec co mu za roznica nie odlozyc zabawki czy skopac psa? w
          zasadzie zadna , lanie i tak bedzie .

          kazda metode trzeba stosowac z umiarem, musi byc odpowiednia dawka milosci i
          przytulania i kar za zle sprawowanie.
          • mkyrcz Re: Nie demonizować klapsów 11.08.05, 13:12
            Mi też zdarza się dać klapsa mojemu 2-latkowi, ale pamiętam, że na początku nie
            byłam pewna czy to właściwe rozwiązanie. Dziś wiem, że tak. Klaps, bynajmniej,
            nie jest sposobem rozładowania mojego napięcia spowodowanego zachowaniem synka
            ale jedynym sposobem, aby do dziecka dotarło, że coś jest naprawdę nie tak. Nie
            zamierzam pozwolić dziecku na zrobienie sobie lub innym krzywdy czy dewastację
            mieszkania - a to może się zdarzyć gdy się będzie próbowało cierpliwie
            tłumaczyć. Zdarza się właśnie, że mój synek traktuje mój sprzeciw, cierpliwe
            tłumaczenia wypowiadane po pewnym czasie już podniesionym głosem jako rodzaj
            fajnej zabawy i wręcz zachęty, niezaprzestając wykonywania mocno niewłaściwej
            czynności. Klaps pomaga mu zrozumieć. A jak się syncio uspokoi to możemy
            spokojnie na ten temat porozmawiać.
    • niki_1 Bomba rozbrojona 11.08.05, 11:41
      Kiedyś była moda na bezstresowe wychowywanie skończyło to się malolatami
      mordujacymi swoich rodziców, narkomanią i łobuzerstwem.
      Osobiście znam dziecko wychowywane bezstresowo, którego mama na dzień dobry
      dostaje od syna kopniaka w twarz.
      Mam dwoje dzieci i nie jestem tego w stanie pojąć.
      w moim przypadku noga by mu uschła zanim by ją podniósł.
    • haritka Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyranów 11.08.05, 12:18
      "Mały tyran" w rodzinie
      Widok dwulatka krzyczącego, tupiącego nogami rzucającego się na ziemię w
      dramatycznym geście rozpaczy i bezradność matki usiłującej uspokoić malucha -
      to obraz spotykany dość często w sklepach, na ulicach, w autobusach. Potężny
      płacz dziecka wzbudza rozmaite reakcje otoczenia: od współczucia
      dla "skrzywdzonego" malucha, po ubolewanie nad matką nieznośnego małego tyrana.
      Gdzie leży przyczyna takich zachowań dziecka? Dlaczego część dzieci przyjmuje
      ze spokojem argumenty matki i wycisza się, a inne pozostają obojętne na prośby,
      groźby, racjonalne tłumaczenie? Czy można zapobiec takim zachowaniom dziecka,
      jaką postawę ma przyjąć rodzic, opiekun w sytuacji, gdy maluch histeryzuje,
      wymuszając w ten sposób spełnienie swoich zachcianek?

      Dla zwolenników tzw. "bezstresowego" wychowania rozwiązanie tych dylematów jest
      proste - należy bezzwłocznie podporządkować się dziecku, nawet gdy jego żądania
      są niedorzeczne, czy wręcz szkodliwe. Z pewnością przyniesie to chwilową
      poprawę sytuacji na zasadzie "dam ci wszystko, co chcesz, tylko bądź cicho".
      Nie rozwiąże jednak problemu, przeciwnie - możemy być pewni, że w kolejnym
      sklepie, autobusie, tramwaju sytuacja powtórzy się i to ze zwiększoną
      intensywnością. Czego oczekuje "mały tyran"? Czy rzeczywiście pragnie otrzymać
      kolejną zabawkę w sklepie? ... Małgorzata Kramarz
      www.vulcan.edu.pl/rodzice/dom/rodzic/maly_tyran.html


      Polecam tez ksiazke Mały tyran-Jirina Prekop Kochaj i wymagaj

      IM MNIEJ DAJESZ DZIECKU TYM WIECEJ ONO DOSTAJE - pomyślcie nad tym

      • rembka Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:11
        Przepraszam, ale dlaczego wszyscy utozsamiaja nie bicie dziecka z bezstressowym
        wychowaniem. Bicie to wyzywanie sie na dziecku przez rodzica, ktory traci
        kontrole, to jest sygnal, ze jak juz nie panujesz nad soba to strzel komus.
        Fajna lekcja dla malucha, pojdzie na podworko i ryp koledze, bo mu nie chce dac
        autka, no mama powiedziala, ze trzeba sie dzielic, nie? Sa sankcje i metody na
        opanowanie wybuchow niegrzecznosci u dzieci, a nie musi byc to bicie. Mam dwoch
        chlopcow, ktorym nigdy nie przylozylam, teraz maja 17 i 14 lat. Ani ja, ani
        nikt kto ma z nimi kontakt, nie ma zadnych problemow z komunikowaniem sie z
        nimi i sa wspanialymi, swietnie zintegrowanymi chlopakami. Wcale nie byli
        aniolkami, probowali setki razy doprowadzic mnie do utraty kontroli i
        niejednokrotnie z dobrym skutkiem, bo musialam wychodzic do drugiego pokoju,
        zeby w leb nie strzelic. Najbardziej jednak boli dzieciaka to, jak sie zabroni
        ogladania telewizji, oglosi embargo na prezenty, nie pusci na plac zabaw, albo
        na impreze jaesli to nastolatek przegina.

        Pamietajcie, dzieci nasladuja nasze reakcje i postawy. Stanowczosc i czasem
        gleboki glos (nie wrzask) to najlepszy komunikat - ze mna nie ma zartow! Jako
        nastolatkowie, moi chlopcy wiedza, ze jesli zabraniam im czegos to dlatego, ze
        nie jestem pewna, czy jest to dla nich dobre/bezpieczne, i ze robie to dlatego
        ze ich kocham i martwie sie o nich - zawsze im to powtarzalam od kolyski,
        zapewnialam, ze to dla ich dobra, jakkolwiek okrutnie to wyglada, ale nigdy nie
        uslyszeli ode mnie - ty durny, ty glupi, nic nie wart, taki i siaki. Jakos
        dziala i mamy sie wszyscy dobrze.

        Jeszcze pozwole sobie dodac, ze przemoc w dziecinstwie koduje niska samo ocene.
        Dostalem/lam, bo mi sie nalezalo. Dostalem w szkole od kolegow - bo
        zasluzylem/lam. Maz mnie bije, bo zasluzylam, rodzice tez mnie przeciez bili,
        bo bylam niegrzeczna. Szef morde drze - no bo moja wina!
        • ledzeppelin3 Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:14
          Co innego bicie dziecka, a co innego awaryjny klaps w dupę za wybiegnięcie na
          jezdnię.
          • mkyrcz Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:33
            Dokładnie tak!
            Nie chodzi przecież o bicie malucha "za cichy chód po ulicy", albo z
            wytłumaczeniem "bo tak"! Wogóle nie nazywałabym sporadycznego - naprawde
            sporadycznego!!! - klapsa biciem czy przemocą! Ludzie! Bez przesady!
            Klapsy możena też dawać "z głową".
          • rembka Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:46
            ledzeppelin3 napisała:

            > Co innego bicie dziecka, a co innego awaryjny klaps w dupę za wybiegnięcie na
            > jezdnię.

            Najlepiej trzymac dzieciaka tak, zeby nie wypadal na jezdnie, a nie polegac na
            jego samej ocenie, a samemu pakowac rzeczy do samochodu, lub nawijac z
            kolezanka na ulicy. Jest naukowo udowodnione, ze dziecko do 8-go roku zycia,
            nie potrafi okreslic poprawnie odleglosci od jadacego samochodu i dlatego
            wybiega na ulice, bo mysli, ze zdazy. Nie umiejetnosc oceny sytuacji nie jest
            wina dziecka. Malutkie dzieci nie maja pojecia dlaczego nie wybiegac na
            jezdnie, trzeba niestety nie ryzykowac - proste!
        • niki_1 Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:30
          Nikt nie mówi o katowaniu dzieci bo to niedopuszczalne ale nie mozna pozwolić
          na odwrotną sytuację. Pamietajmy o tym że dzieci nie tylko uczą się od
          rodziców, przejmuja również różne zachowania od kolegów z telewizji i otoczenia
          pozostałego a jak wiadomo jest ono różne. nawet w bajkach teraz jest ogeom
          przemocy.
          Nie zawsze tak jest, że jeżeli w twoim domu bił Cię ojciec to ty dasz to samo
          zrobić mężowi.
          Nie raz ojciec nie bił a on bije żonę.
          • rembka Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:41
            Moze tak, tylko najczesciej ci bijacy bili sami bici, nie ma watpliwosci,
            statystyka do udowadnia. To mowia przestepcy i mlodzi, i starzy. Przemoc rodzi
            przemoc.
            • niki_1 Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:48
              tak tylko że my nie rozmawiamy tu o przemocy tylko o racjonalnym i mądrym
              wychowywaniu dzieci, które trzeba traktować normalnie a nie pozwalać im na
              wszystko bo wtedy staje się to chore i dla nas samych i dla otoczenia. Nie jest
              fajny widok mamy, ktora z łzami w oczach od 12 latka zostaje wyzwana od
              wszystkich jakie tylko i to dlatego że nie pozwala bawić się na ulicy.
              • rembka Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 14:55
                12-latek to nie malenstwo, juz sobie zdaje sprawe z niebezpieczenstw na drodze.
                Po to sie mowi o tym w szkolach i powinno sie mowic o tym w domu. Racjonalne
                jest zachowanie, kiedy rodzic tlumaczy bledy, a nie strzela dzieciakowi pod
                wplywem impulsu. Malutkie dzieci sie trzyma mocno za reke przy ulicy, nie
                zostawia w domu samych, by nie wyskoczyly przez okno, albo nie podpalily domu.,
                bez wzgledu na to, czy to dziecko jest grzeczne i spokojne, bo pewnego dnia
                moze i tak zrobic cos, czego samo nie potrafi wyjasnic. Wpajanie zasad od
                malenkiego procentuje bez pudla, przychodzi wiek, ze mlody rozumie bez problemu
                i bez pilnowania.
                • ledzeppelin3 Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 15:09
                  Żeby wszystko było takie proste i przewidywalne. Myślę, że trochę upraszczasz i
                  trochę demonizujesz. Są sytuacje nagłe, dziecko wykręca rączkę, za którą jest
                  prowadzone, i wybiega z chodnika na ulicę. Ktoś, kto tego nie przeżył, nie wie,
                  o czym mówię, i woli wysnuwać teorie o zaniedbaniach (typu: gdka z koleżanką na
                  ulicy). Wtedy taki bodziec, jakim jest klaps,a więc rodzaj kary kompletnie nie
                  znany dziecku na codzień, z pewnością zaskutkuje i wyrobi w dziecku odruch
                  warunkowy na zasadzie :" Wybiegnięcie na jezdnie to najgorsze przestępstwo".
                  Oczywiscie, klaps musi być poparty tłumaczeniem dziecku, dlaczego go dostało,
                  jak bardzo ulica jest niebezpieczna i w końcu przytuleniem.
                  • mkyrcz Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 16:04
                    Przecież nie chodzi tylko o przechodzenie przez ulicę! Jest wiele sytuacji,
                    kiedy trzeba zadziałać trochę szokowo. Wszystko oczywiście zależy od dziecka,
                    jego temperamentu, sytuacji itp. "Mądry" klaps ręką (i nie z całej siły!!) dany
                    własnemu dziecku czasmi jest konieczny. Wiem, kiedy wyjaśnienia, stanowczy ton
                    itp. nie są w stanie przemówić mojemu synciowi do rozumu.
                    • rembka Re: Bezstresowe wychowanie tworzy małych tyran 11.08.05, 18:17
                      Klaps to fizyczna przemoc, ale w koncu my jestesmy tylko ludzmi, kazdy moze
                      stracic nerwy, racja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka