Dodaj do ulubionych

Hipermarket...

19.08.05, 00:08
I znowu dzisiaj widziałam noworodka w hipermarkecie... Z obojgiem rodziców.
I co to jest? Najczystsza z czystych głupot? Brak minimalnej wyobraźni?
Obserwuj wątek
    • magdalenamk Re: Hipermarket... 19.08.05, 00:28
      ... ja bym to nazwała " samo życie"....
    • tabaluga0 Re: Hipermarket... 19.08.05, 07:52
      Ja nie wiedze z tym problemu, ida po prostu na zakupy i tyle.Ja tez chodze bo
      niestety nie wszystko da sie kupic w osiedlowym sklepiku.
    • lilu.dallas Re: Hipermarket... 19.08.05, 08:06
      I znowu krucjata pod tytulem "Jakie te matki dzisiaj nieodpowiedzialne"...
      Dajcie sobie juz spokoj dziewczyny.
      • kamilka_sit Re: Hipermarket... 19.08.05, 08:15
        Przecież nie będziemy trzymać naszych dzieci pod kloszem, chronić je przed
        zarazkami, wirusami, chorobami. Chrońmy je, ale w granicach rozsądku. Jeżeli
        ktoś uważa, że może jechać z dzieckiem do sklepu, to należy to uszanować, ten
        ktoś wie, co robi. Dodam jeszcze, że uważam, że dla trochę starszego dziecka
        wycieczka do sklepu jest atrakcją.
    • gosiaaa Re: Hipermarket... 19.08.05, 08:15
      mysle ze to jest w pożątku, ja tez chodziłam...bez sensu sie czepiacie
    • marmolinka Re: Hipermarket... 19.08.05, 09:12
      A ja marzę o tym, żeby gdzieś z synkiem wyjść... Niestety na widok wózka mó 3,5
      miesięczny Michaś wpada w taką histerię, że nie ma o tym mowy. Dlatego
      pozostają spacerki wokół bloku i nerwowe oczekiwanie na obudzenie się
      królewicza (oczywiście z krzykiem).

      Pozdrawiam

      Marmolinka i Michaś
      • sabko Re: Hipermarket... 19.08.05, 09:24
        Oj ten tamat już tu kiedyś wywołał burzę z piorunami. Moim zdaniem to
        indywidualna sprawa rodziców, ja zabierałam moją pannę wszędzie( no , może
        prawie wszędzie) i jak narazie odpukać nie miała nawet katarku.
        • magdalenamk Re: Hipermarket... 19.08.05, 10:30
          ja się nie czepiam, takie jest życie, ze czasem trzeba robić zkupy i nie widzę
          w tym nic złego... już chyba gorzej było jak nasze mamy wystawały całymi dniami
          w kolejkach i dzieci też stały w kolejkach z tymi mamami
          już nie pamiętacie załadowanych, dusznych i śmierdzących sklepów i jedna
          kolejka dla mam z dziecmi a druga dla reszty, chyba wiecej zarazków wtedy
          było... kurcze, ale my mamy komfort !!!
    • szaramysz2 Re: Hipermarket... 19.08.05, 10:28
      a ja widzialam noworodka w przychodni osiedlowej!
      przeciez tam sa same wirusy i bakterie - to dopiero jest brak wyobrazni.
    • ania_bohdziun Re: Hipermarket... 19.08.05, 10:36
      Witam.
      Takie zakupy są tańsze.
      Mianowicie:
      Mój mąż robiąc zakupy dzwoni co kilka sekund z pytaniami:
      -pieluszki te czy te?
      -ile paczek chusteczek i jakie?
      -włoszczyznę w siatce czy na tacce?
      -itp.
      Ja gdyby nie zakupy razem siedziałabym prawie całymi dniami w domu nie licząc
      krótkich spacerków po nudnym osiedlu (dodam że syn ma 4 miesiące i ssie pierś
      co 1,5-2 godziny). Mąż pracuje po 16 godzin i to też są żadkie chwile razem. A
      niestety dzidziusia nie mamy z kim zostawić.
      Zlituj się i wykaż trochę zrozumienia.
    • chimba Re: Hipermarket... 19.08.05, 10:43
      Ja mam zasadnicze pytanie - kto chodzi do hipermarketu dla przyjemności? Na
      pewno nie ja. A dzieci naprawde czasami nie ma z kim zostawić. I fakt w
      hipermakecie jest taniej - patrz u nas w sklepie napój Tymbarka - jabłkowo
      wiśniowy kosztuje około 2,80 zł, a w Auchan tak około 2 zł, jest różnica. I
      wiadomo, ze do hipermarketów jeździ sie bardzo rzadko - ja raz na miesiac.
      A z dzieckiem jeźdzę od samego początku - i nic mu sie nie stało - a ma 23
      miesiące.
      Pozdrawiam
    • magdek2 Re: Hipermarket... 19.08.05, 11:25
      jak ktoś chce to niech sobie chodzi, ja nie chodzę, to samo z nosidełkiem, 2
      miesięczne dzieci w nosidełku przodem do świata, dla mnie to brak
      odpowiedzialności a dla innych dowód na nowoczesność, dyskusja o niczym, bo
      zawsze będa tacy co robia rzeczy ktorych inni nie robią
    • aleksaa1 Re: Hipermarket... 19.08.05, 11:48
      A co Ciebie to obchodzi? Jesli nie chodziłas to się ciesz ze jestes; mądra,
      odpowiedzialna i masz wyobrażnię!
    • agagor2 Re: Hipermarket... 19.08.05, 12:24
      "Najczystsza z czystych głupot" - to Twoja uwagasad



      ---
      kacperekreszka.alpha.pl/
    • haika Re: Hipermarket... 19.08.05, 16:01
      Nie masz kochana większych zmartwień tylko wsadzanie nosa do czyjegoś wózka?
      Cóż Ciebie obchodzi taka sytuacja? Swoja drogą - rozumiem, że podeszłaś do
      owych rodziców i ze świętym oburzeniem dałaś porządną reprymendę?
      Bo na forum najłatwiej pisać, oburzać się, wywoływać konrowersyjne dyskusje czy
      prowokować. smile
      Ludziska proszę - patrzcie na siebie! A innych zostawcie w spokoju, tak jak
      sami chcecie mieć ten święty spokój smile
      • beti1970 a tak w ogóle 19.08.05, 17:50
        to czy można wjechać do marketu z wózeczkiem dziecięcym? chciałam jechać do
        Liroja merlina sobie ramki kupic do obrazków i nie wiem czy mnie wpuszczą? nie
        wiecie jak to jest tam?
        • kama_msz Re: a tak w ogóle 19.08.05, 20:37
          niedawno byl watek o hipermarketach. powtarzacie sie.
          a co powiecie o mamusiach, ktore okrecaja swoje dzieci w cieple koce kiedy na
          dworze jest 30 stopni?? kto jest bardziej nieodpowiedzialny??
          zreszta wychowanie dziecka to sprawa jego rodzicow, wiec jak mnie cos szokuje,
          to odwracam wzrok.
          mysle, ze warto by skonczyc z takimi idiotycznymi watkami.
        • kocianna Re: a tak w ogóle 19.08.05, 20:56
          Do Liroy'a wpuszczają z wózkami smile Byłam ostatnio.
          Przez pierwszy miesiąc robiłam zakupy (żywnościowe) przez internet i
          korzystałam z uprzejmości teściowej. Potem dałam sobie spokój i poszłam do
          hipermarketu.
          A jeszcze potem woziłam moje dziecko pociągami po całej Polsce, i to
          niezupełnie dlatego, że nie miałam innego wyjścia.
          Na razie jest OK smile
          Każda mama stara się dla swojego dziecka najlepiej... i ma prawo uważać, że dla
          jej dziecka najlepsze jest coś innego, niż dla mnie smile
    • aga1000 Re: Hipermarket... 19.08.05, 21:55
      Dziewczyny kochane, nie sposób sie nie zgodzić z tym, co pisała wiekszość z Was
      (pomijam te miłe panie, które poza obrzuceniem mnie inwektywami z wykrzynikami
      nie miały nic do dodania. Im polecam forum "aktualności"- tam to sie dopiero
      mozna wyrzyć! Tylko uwaga-nie strzelać!).
      Zwróćcie tylko uwage, ze napisałam iz chodzi o noworodka (czyli do 28 dnia
      zycia)! nie o niemowlę. Mam w nosie jego rodziców, ale nie żal Wam takiego
      maleństwa? Brać takie maciupeństwo do tego sztucznego swiatła, hałasu, lodówek i
      bandy zombie, którzy w amoku lataja od pólki do półki i kwestia ezystencjonalną
      jest czy kupić groszek firmy X czy Y, i w swojej ślepocie przeychają sie wózkami
      jak na torze Formuły 1?
      Bo mnie żal i dlatego to napisałam. Wiadomo, ze są stany "konieczności", ale
      same przyznajcie-czy spacer w parku nie jest lepszą rozrywka dla takiego szkraba
      niż sklep?
      A co do innych wątków na ten temat-sorki nie widziałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka