marianna72
11.09.05, 12:16
Mam problem ze znajomymi ,ktorych lubie a jednoczesnie ich luzny sposob bycia
mnie denerwuje.
Mam dwojke dzieci obecnie w trzeciej ciazy, oni mlode malzenstwo jeszcze bez
dzieci .
Od kiedy urodzil sie nasz drugi synek obecnie 2lata i 6 miesiecy nabrali
zwyczaju wpadania do nas .Ok nawet mile tylko jest maly problem .
Rzadko kiedy uprzedzaja o swojej wizycie z odpowiednim wyprzedzeniem np 2
dniowym. Naogol jest to telefon dzien wczesniej lub jak ostatnio 3 godz.
wczesniej .
Trudno mi sie zorganizowac w ostatniej chwili a poza tym czuje sie troche jak
taka rezerwa nic nie wypalilo wpadniemy do nich.
Za kazdym razem sie spozniaja od 0,5 godz do 1 godz, mieszkaja piec minut
samochodem od nas przyjezdzaja w weekendy wiec zazwyczaj nie ma korkow.
Ostatnio uslyszelismy przepraszamy za spoznienie ale wpadlismy jeszcze do
xxx .Co mam na to powiedziec ,ze kiedy sa umowieni u nas nie wpadali gdzie
indziej po drodze bo my czekamy.
Mozna by tak dlugo wymieniac .
Przykro mi rowniez ,ze nigdy nie zapraszaja na do siebie( przez te 2 lata i
6 miesiecy tylko raz u nas sa przecietnie raz dwa razy w miesiacuy .)
Miloby mi bylo od czasu do czasu przyjsc na gotowe nie myslec o ciescie czy
winie i zeby ktos rowniez mnie obsluzyl .
Ostatnio na dwa telefony z ich strony czy moga przyjsc odpowiedzialam
odmownie delikatnie sugerujac ,ze moze nastepnym razem zadzwonia wczesniej bo
trudno mi sie zorganizowac w ostaniej chwili.
Szkoda mi tej znajomosci bo ludzie sa mili a jednoczesnie zbyt na luzie jak
na moj gust.
Mysle ,ze jesli powiedzialabym otwarcie o co chodzi obraza sie ( moge sie
mylic) a jednoczesnie nie jestem w stanie dluzej tolerowac takiego stanu
rzeczy.
Moze macie jakies pomysly.
Pozdrowienia