Dodaj do ulubionych

ludzie demolki

12.09.05, 22:09
chcecie jeszcze?
Prosze bardzo:
1. jeden taki czlowiek ostatnio nauczyl sie calowac. Caluje glownie mamusie bo
mamusie bardzo sie kocha. Mamusia bylaby wniebowzieta, gdyby nie fakt ze calus
jest solidnym gryzem. Mamusia w zwiazku z tym dzisiaj paraduje z limem na
policzku, ani tego podkladem przykryc ani okularami zaslonic i czeka kiedy mi
jakis zyczliwy przechodzen tel do niebieskiej linii poda.

2. dwie takie jedne postanowily pomoc mamusi i pozmywac. Tatus len jeden
odniosl sie entuzjastycznie do pomyslu. Mamusia sie nie odniosla, bo byla na
zebraniu. Dwie takie jedne pozmywaly wszystko po czym w okolicznosciach
tajemniczych urwaly suszarke do naczyn. A arcorock moje drogie na terakocie
trzaska az milo. Skutek: mamusia zachwycona zmienia zastawe.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: ludzie demolki 12.09.05, 22:13
      Pisz Gosia, pisz.wink Jeszcze poczytam zanim się zdecyduję na kolejnego potomka.
    • yenna_m Re: ludzie demolki 12.09.05, 22:22
      no, ale przypuscmy, ze intencje czyste jak krysztal byly - pierwszej
      jakosci big_grinDD

      wykonanie tylko nie teges - ale zawsze mozna DO SKUTKU probowac opanowac
      umiejetnosc do perfekcji wink

      terakota wiele znieść może wink
      • wieczna-gosia Re: ludzie demolki 12.09.05, 22:26
        alez oczywiscie yenna ze byly wink
        a terakota fakt- nawet sie nie wyszczerbila.

        jedna taka wlasnie poszla spac po powazniej rozmowie po wywiadowce (swoja droga
        jaka to "szpiegowska" nazwa nie?)mruczac o matko boska ja sie chyba zabije.
    • tynia3 Ależ są i plusy ;) 12.09.05, 22:26

    • tynia3 Ależ są i plusy ;) - c.d. 12.09.05, 22:30
      Za szybko poszło, sorry wink.
      Mianowicie;
      Ad 1) Nie wychodzac z domu przez kilka dni - wiadomo - odpoczniesz,
      Ad 2) Mniej naczyń - mniej zmywania. No proste przecież. Weź wyluzuj z tym
      dokupywaniem zastawy.
      Moja rada - zaangażuj rodzinę w pomoc wink i jak raz będziesz mieć lżej.
      • wieczna-gosia Re: Ależ są i plusy ;) - c.d. 12.09.05, 22:42
        tynia- no wlasnie zaangazowalam smile
    • anna-pia Re: ludzie demolki 12.09.05, 22:43
      napisz jeszcze! za rok będziemy starać się o trzecie, będzie źródło jak znalazł
      • anna-pia Re: ludzie demolki 12.09.05, 22:44
        zapomniałam - suszarkę do naczyń lepiej mieć na blacie obok zlewu...
        • mruwa9 Re: ludzie demolki 13.09.05, 09:19
          a najlepiej miec zmywarke...przy kilku takich to sprzet tak wazny, jak pralka :-
          ))
          • wieczna-gosia Re: ludzie demolki 13.09.05, 09:52
            zmywarka zdechla. W grudniu bedziemy kupowac bo wtedy i tak panowie w drelichach
            zamiania dam mieszkanie w wietnam wymieniajac rury. To sobie ta zmywarke
            porzadnie przylaczymy...
    • anek.anek Re: ludzie demolki 13.09.05, 09:39
      Gosiu, musisz nauczyć swoje dzieci praw fizyki. w 90 % jest tak, że taki kubek
      rzucony na podłogę odbije się lekko i jeśli złapiesz go zanim spadnie po raz
      drugi to nie pęknie.
      • wieczna-gosia Re: ludzie demolki 13.09.05, 09:51
        hehe alnek big_grinDDD
        poleciala cala suszarka do naczyn. 10 talerzy i 12 kubkow... jedek kubek to
        jeszcze rozumiem lapak, ale 12- to mi przypomina jakas gre z pewexu co wilk
        jajka lapal co spod kur wypadaly- pamietacie?

        ale nie omieszkam pouczyc wink
    • migotka2000 Re: ludzie demolki 13.09.05, 09:44
      Mój syn urwał wczoraj antenkę od pilota do auta zdalnie sterowanego i cały
      uhahany stwierdził,że "dziadzio ma spawaje i wszystko przyspawa". Zaiste
      przeogromna jest wiara mojego "psuja" w możliwości spawary dziadka i jego
      zdolności do wszelakich napraw...
      • verdana Re: ludzie demolki 13.09.05, 09:56
        Jedno, troje czy pięcioro - u mnie wszystko jedno.
        Zdechła drukarka. Po wyczerpujacym śledztwie w obecności dziwnie wyglądajacego
        ojca (Trzy odpowiedzi "to nie, to nie ja!" i kontrodpowiedzi "Przecież SAMA się
        nie zepsuła) - trwającym ok. 1 godziny, skruszony małżonek przyznał sie, że
        przywalił drukarce kijem od szczotki. Najstarszy na szczęście umie niemal
        wszystko naprawić.
        Tak więc wcale nie potrzeba do demolki dzieci. Pan domu wystarczy.
        • wieczna-gosia Re: ludzie demolki 13.09.05, 10:34
          skruszony małżonek przyznał sie, że
          > przywalił drukarce kijem od szczotki.

          niegrzeczna byla?

          big_grinbig_grinbig_grin
        • migotka2000 "łapki psujki" 14.09.05, 07:42
          O moim mężczyźnie od lat się mawia, że matka natura obdarzyła go "łapkami
          psujkami". Dobrze, że dzieci nie robi się rękoma!
    • mieszkowamama Re: ludzie demolki 13.09.05, 11:05
      Był sobie dwuletni chłopiec. Bawił się sobie pewnego pięknego poranka,
      nagusieńki jak go Pan Bóg stworzył, koparką na podłodze. Jeździł, naśladował
      dziwne jej dźwięki. No i nagle... aaaaaaaaaaaabuuuuuuuuu,
      mamamamamamaaaaaaaaaaa. Sisiorka sobie przyciął biedaczek, krew się co prawda
      nie lała, ale dziurka śmieszna powstała na sisiorku po przycięciu wink
      • cocollino1 Re: ludzie demolki 13.09.05, 11:33
        smile))))
      • kontoani Re: ludzie demolki 14.09.05, 07:24
        biedactwo sad((
        • mamaestery Re: ludzie demolki 14.09.05, 13:51
          jak bylam dzieckiem moja mama strasznie na mnie krzyczala jak cos zbilam,wiec
          pamietajac jak czuje sie dziecko ,ktoremu PRZYPADKIEM cos wypada z reki i jest
          sztorcowane postanowialm ze jak mojej corce cos takiego sie przydazy bede z
          anielska cierpliwoscia mowic"nie szkodzi" i razem bedziemy sprzatac efekty
          wypadkusmile i nawet mi sie udalosmile tyle tylko ze przy najgorszym kataklizmie jaki
          Julka uczyni odwraca sie do mnie i z rozbrajajacym usmiechem mowi "nie kodzi
          mama"smilesmilesmile
          • migotka2000 Re: "nie szkodzi" 14.09.05, 15:13
            Wczoraj Młody po raz n-ty zwalił szklankę. Bez słowa podniosłam się, żeby
            posprzątać, potem wycedziłam przez zęby "nie szkodzi", a moje Szczęście w płacz.
            Znaczy - chyba tak jakoś bez przekonania to "nie szkodzi" mi wyszło?wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka