Dodaj do ulubionych

Jazda samochodem - pasy???

20.09.05, 17:24
Właśnie byłam świadkiem jak około 30 letnia mama wsadziła na tylnie siedzenie
dziecko około 3 letnie - bez pasów, bez fotelika. Potem sama wsiadła z przodu
i nie zapięła pasów a na końcu jako kierowca usiadł tatuś - również nie
zapinająć pasów i odjechali...
I tak się zastanawiam..czy tylko ja jestem na tym punkcie przewrażliwiona?
NIGDY moje dziecko nie jechało bez pasów - zawsze siedzi w foteliku. Ja
również ZAWSZE zapinam pasy. Uważam, że tak jest bezpieczniej, bo nigdy nie
wiadomo jaki świr może jechac naprzeciwko a takich małolatów pędzących po 120
na osiedlach nie brakuje.
A Wy - co myślicie na ten temat? Zapinacie pasy? A swoje pociechy sadzacie w
fotelikach?
Na wyobraźnie działają tez migawki jakie ostatnio sie pojawiają w TV -
dziewczyna z chłopakiem wraca z kina i rozmawiają o następnym wypazie do
kina. Kończy się to tak, że chłopak, który prowadził bez pasów wylatuje przez
przednią szybę w wyniku zderzenia i pojawia się komentazr, iż był to ostatni
wypad do kinasad Mnie to przekonuje, a Was?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • musia2002 Re: Jazda samochodem - pasy??? 20.09.05, 17:33
      Ja jestem na tym punkcie tak przewrazliwiona,ze co rusz to widze lepsze
      widoki,np.matka wsadzajaca kolyske[fotelik-kolyska dla najmniejszych]za swoj
      fotel nie zapinajac go a sama siada za kierownica i zapina pas.Albo rodzice z
      przodu zapieci a dwojka dzieci z tylu bez fotelikow i pasow.Moj syn ma 3 lata i
      NIGDY nie jechal nie zapiety nawet jesli jade tylko jedna ulice.I ja tez ZAWSZE
      mam zapiete pasy-mam poprostu swira na tym punkcie i juz.A rodzicow w/w
      sytuacji bym powystrzelala-potem jest placz.
    • zona_wojtka Re: Jazda samochodem - pasy??? 20.09.05, 17:38
      To nie wiesz, że masz prawo (może nawet wg mnie obowiązek) zgłosić to na
      policji.
      Taka przewarażliwiona jesteś, a nie zrobiłaś tego co należy...
      Nigdy nie wsadziłam dziecka do samochodu bez zapięcia go.
      • musia2002 Re:do zona_wojtka 20.09.05, 17:48
        Piszesz o prawie w Polsce czy w Ameryce?
        • lacktris Re:do zona_wojtka 21.09.05, 09:43
          ależ oczywiście jest to prawo obowiązujące w Polsce. Jeśli widzisz, że ktoś
          łamie prawo ( niezależnie czy drogowe, czy karne czy jakiekolwiek inne )
          powinnaś to zgłosić na policję i policja ma obowiązek zainterweniować. Jeśli
          widzisz, że pan który przed chwilą obalił puszkę piwa wsiada za kierownicę to
          należy zgłosić to policji ( ja np. tak zrobiłam i pan nie ujechał 100 m jak
          przyjechał patrol). Nie zgłaszanie wykroczeń na policję wiąże się pewnie z tym,
          że ten kto zgłasza zostanie uznany w naszym pięknym kraaju za donosiciela,
          jednak chyba lepiej być uznanym za donosiciela niż pozwolić bezkarnie jeździć
          pijanym kierowcom, czy innym łamaczom przepisów.
          A odnośnie zapinania pasów przez ciężarówki, to sam fakt bycia w ciąży nie
          zwalnia od obowiązku zapinania pasów, jedynie gdy ciężarówka ma zaświadczenie
          od gina że nie powinna zapinać pasów to może sobie na to pozwolić.
          Ja co prawda, jeszcze dzidzi nie mam, bo na razie siedzi w brzuszku, ale sama
          zawsze zapinam pasy, a córcię też będę zapinała w foteliku.
          • arletta.wagner Re:do zona_wojtka 21.09.05, 09:46
            poprawka-kobiety w widocznej ciazy nie musza zapinać pasów i zaświadczenie nie
            jest konieczne.do dnia cc jezdziłam sama samochodem,miałam ,,rutynowe" kontrole
            to wiemsmile
      • camilcia Re: Jazda samochodem - pasy??? 20.09.05, 17:52
        pełno takich pięknych obrazków! ale chyba sami powinni być na tyle
        odpowiedzialni, żeby zapinać i siebie i dziecko ... zwrócenie uwagi pewnie nie
        na wiele się zda, chociaż to przerażające!
        mój mąż kiedyś leżał w szpitalu, wchodzę do niego na salę a tam obok facet
        zwinięty w kłębek płacze... jechali sobie spokojnie, jakiś wariat im wyjechał
        na czołowe i żona (siedziała z tyłu nie była przypięta) wyleciała przez
        przednią szybę... jemu nic się nie stało. nigdy nie zapomnę tego faceta, nigdy
        nie będę jeździć bez pasów, nawet z dzieckiem z tyłu, chociażby mi było nie
        wiem jak niewygodnie. teraz w ciąży też zapinam, chociaż nie muszę bo jest
        takie prawo - to dopiero paranoja!
    • em_em71 Re: Jazda samochodem - pasy??? 20.09.05, 23:32
      Nigdy nie zapinałam, chyba, że za miasto musiałam się ruszyć. odkąd jestem
      mamą, zawsze zapinam - teraz już odruch,a młody jeździ w foteliku, więc nie ma
      innej możliwośći. mało tego, nie wrzucam do samochodu luzem przedmiotów, które
      w razie wypadku mogłyby mi albo mojemu dziecku wyrządzić krzywdę. żresztą teraz
      jest taka nagonka na jazdę w pasach, ze szkoda by mi było wywalić parę stówek
      na mandat.
    • donatta Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 08:24
      Moje dzieci zawsze są zapięte i w fotelikach. Niestety, nagminnie widzę dzieci
      przewożone "luzem", bez pasów, bez fotelików, często w napakowanym maksymalnie
      samochodzie (np. 6 osób). Ludzie mają coś nie tak z głową...
      • arletta.wagner Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 08:43
        moja córcia zawsze jest w foteliku.ja pasy zapinam jadąc jako pasażer, jako
        kierowca nie jestem sie w stanie do tego zmusić.mój mąz niestety równiez jeżdzi
        bez pasów.
        • donatta Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 10:27
          Co to znaczy: "nie mogę się zmusić"??!! Masz 10 lat, czy jesteś dorosłą
          kobietą? Nie chcę Cię straszyć, ale jak wylecisz przez przednią szybę, waląc
          głową o beton, może już być za późno na "zmuszanie się". Możesz jeździć tylko
          po zabitej dechami wsi i tylko 30 km/h, a wystarczy, że znajdzie się jakiś
          wariat (a takich nie brakuje) i Twoje dziecko zostanie sierotą!
    • asikx Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 10:47
      Zapinam pasy zawsze, mąż również, dziecko jeździ w foteliku. Porządnym. I długo
      będzie w nim jeździć. Nie wyobrażam sobie inaczej.

      A od pewnego czasu nikt w bliższej i dalszej rodzinie z pewnością również.
      Jedna ofiara śmiertelna nie zapiętych pasów na rodzinę wystarcza, żeby mnóstwo
      ludzi się nauczyło - zwłaszcza, że ewidentnie w tym wypadku na 5 osób w
      samochodzie 3 przypięte przeżyły, dwie nie przypięte zginęły.
      A co do ciężarówek - do ostatniego dnia ciąży jeździłam samochodem (i jako
      kierowca i jako pasażer) - TYLKO i wyłącznie w pasach. Pas przechodzi w górnej
      części ponad brzuchem, w dolnej pod nim. Uratuje matkę i z pewnością nie
      zaszkodzi dziecku. W razie wypadku (a nawet stłuczki) uderzenie w brzuch jest o
      wiele groźniejsze!! I w tym wypadku zwolnienie z zapinania jest najgłupszym
      przepisem! Bynajmniej nie wymyśliłam tego sama - zanim byłam w ciąży oglądałm
      program o wypadkach, pasach i ich działaniu. Wypowiadali sie lekarze,
      policjanci, ratownicy drogowi...
      Pozdrawiam,
      Aśka
      • anusiamilusia Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 11:00
        Zawsze zapinam pasy, dziecko musi być w foteliku, jeśli pasażer nie zapnie, nie
        ruszę i nie ważne czy do przejechania są dwa skrzyżowania czy 100 km.
    • joanna_poz Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 11:05
      Zawsze, wszędzie i na każdym dystansie.
      Jako kierowca, jako pasażer i na przednuim i tylnim siedzeniu; synek zawsze w
      foteliku.

      A czym się konczy wypadek bez pasów niestety dobrze wiem.

      Mojemu chłopakowi w czasie wypadku pas się rozpiął (takie wątpliwe
      bezpieczeństwo zapewnila Skoda) - połamana miednica, staw biodrowy i wszystko
      ześrubowane już do konca życia. Szczeście że przeżył, że chodzi i że jest w
      pełni sprawny.

      Pozdr,
      Joanna
      • diaament Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 11:26
        dziecko jezdzi oczywiscie w foteliku.ja nie zapinam .mojej babci niezapięte
        pasy uratowały zycie-faktycznie wypadał przez przednia szybe a za moment fotel
        pasazera został ,,rozjechany" przez takie cos z co z przodu ma tramwaj.plus
        słyszałam opowieści o ludziach zaklinowanych w pasach w zaczynającym sie palic
        samochodzie. o ile dam sie namówic o zapięcie pasów jako pasazer z przodu (
        szczególenie z mniej sprawnym kierowcą)tak z tyłu nie widzę takiej potrzeby.a
        co do cięzarówek - nie zapinałam pasów-podczas znacznego ucisku na brzuch moze
        byc niewesoło.
        • melmire Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 11:39
          Niezapiety pasazer z tylu w czasie wypadku leci do przodu,i moze zabic ludzi
          siedzacych na przednich siedzeniach.
    • agazet3 Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 11:38
      Jak najbardziej. Dzieci w fotelikach zapięte i my z mężem też oczywiście.
    • ikaes Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 12:09
      ja zawsze sadzam dziecko w foteliku i jeżdżę z pasami, chociaż mam mieszane
      uczucia - w razie wypadku nie da sięz takiego fotelika 9-18 kg szybko wyjąć
      dziecka. Kiedyś widziałam wypadek, w którym zginęła dwójka rodzeństwa (mieli 23
      i 28 lat) - utopili się w samochodzie, bo nikt nie był w stanie uwolnić ich z
      pasów.
      Myślę, że to jest tak pół na pół. Np. Joanna Chmielewska pisała w swojej
      Autobiografii, że ona nigdy nie zapina pasów, bo miała kilka takich wypadków,w
      których na pewno zginęłaby, gdyby miała zapięte.
      No, ale dziecko to co innego i w razie silniejszego szarpnięcia leci do przodu
      szybciej niż dorosły, ale te foteliki i pasy w nich powinni robić takie, żeby
      dało się je szybko odpiąć i szybko dziecko z nich uwolnić, niekoniecznie przy
      pomocy nożyczek
    • gagunia Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 12:27
      Zawsze zapinam pasy, dziecko zawsze jedzie w foteliku. Kacper wie, ze dzieci
      jezdza w foteliku zapiete pasami, bo tak jest bezpiecznie i nigdy nie
      protestuje. W lipcu mielismy wypadek - wszyscy zapieci, nikomu nic sie nie
      stalo. Od tamtej pory nasze dziecko samo wola: mamo zapnij pasy! tato jedz powoli!
      • malgosiek2 Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 12:39
        Zawsze zapinam pasy nawet jak jadę 200m,amoje dziecko teraz 7 letnie już bez
        przypominania zapina się samo,bo ma już taki nawyk.Nieraz mężowi zapomni się
        zapiąć pasów to syn do męża z pretensją
        w głosie,"a tata się nie zapiął,to nie jedziemy".
        Ostatnio o zgrozo widziałam dziadków z ok.niespełna 2 letnią wnusią wsiadali do
        malucha.Oczywiście babcia na przednim siedzeniu z wnusią na kolanach,a jak
        rzuciłam niewybredny komentarz to babcia zrobiła minę,a potem jeszcze większe
        głupstwo,a mianowicie zaczynała zapinać pasy z przodu na siebie i wnuczkę razem.
        Ludzie myślcie trochę to nie szkodzi-tak by się chciało krzyczeć.
        Pozdrawiam Gosia
    • agnieszka-i-oskar Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 12:53
      Zwróćcie uwagę na poduszki powietrzne - jeżeli pasy nie są zapięte, poduszka
      nie wystrzeli.
    • mamisio Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 15:22
      Dziecko zawsze w pasach i w foteliku, ja bez pasów.
    • mieszkowamama Re: Jazda samochodem - pasy??? 21.09.05, 15:38
      Mój 2-letni synek nie pozwoli ruszyć, jeśli nie mamy pozapinanych pasów.
      Trochę wyobraźni drodzy dorośli wink
    • migotka2000 Wyobraźnia to podstawa 21.09.05, 15:42
      Moja znajoma jest rehabilitantką dziewczynki po wypadku na osiedlowej drodze.
      Mama jechała do sklepu dosłownie za rogiem, nie zapięła dziecka, bo "przecież
      to było tylko kilkaset metrów". I oczywiście napatoczył się kretyn, który nie
      zatrzymał się na STOPIE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka