Właśnie byłam świadkiem jak około 30 letnia mama wsadziła na tylnie siedzenie
dziecko około 3 letnie - bez pasów, bez fotelika. Potem sama wsiadła z przodu
i nie zapięła pasów a na końcu jako kierowca usiadł tatuś - również nie
zapinająć pasów i odjechali...
I tak się zastanawiam..czy tylko ja jestem na tym punkcie przewrażliwiona?
NIGDY moje dziecko nie jechało bez pasów - zawsze siedzi w foteliku. Ja
również ZAWSZE zapinam pasy. Uważam, że tak jest bezpieczniej, bo nigdy nie
wiadomo jaki świr może jechac naprzeciwko a takich małolatów pędzących po 120
na osiedlach nie brakuje.
A Wy - co myślicie na ten temat? Zapinacie pasy? A swoje pociechy sadzacie w
fotelikach?
Na wyobraźnie działają tez migawki jakie ostatnio sie pojawiają w TV -
dziewczyna z chłopakiem wraca z kina i rozmawiają o następnym wypazie do
kina. Kończy się to tak, że chłopak, który prowadził bez pasów wylatuje przez
przednią szybę w wyniku zderzenia i pojawia się komentazr, iż był to ostatni
wypad do kina

Mnie to przekonuje, a Was?
Pozdrawiam.