Dodaj do ulubionych

Pracująca mama

21.09.05, 23:46
Witam, jestem młodą (25lat) mężatką, nie mam jeszcze dzieci. W chwili obecnej
skończyłam studie i próbuję znaleźć pracę. Na brak doświadczenia nie narzekam
(mam 6 lat doświadczenia) w różnych branżach. I tak sobie chodzę z rozmowy na
rozmowę i zaczynam się zastanawiać czy nie nosić ze sobą dyktafonu. Na każdej
rozmowie pada pytanie "Czy zamierza Pani mieć dzieci"...chce się
krzyknąć "halo , a gdzie prawo pracy..." no ale wiadomo pracodawca "Twój Pan"
to on rządz nie prawo. I powiem tak bez względu na to co odpowiadam na ten
temat słyszę"Bo jeśli Pani zamierza mieć dzieci to u nas raczej nie ma
miejsca dla młodych mam". Na nic tłumaczenia że nie zamierzam zajść w ciążę
zaraz po zatrudnieniu, do pracy będę chodzić do końca ciąży, o ile będzie to
możliwe ze względu na stan zdrowia, a urlopem podzielę się z mężem...ich to
nie obchodzi. Jestem potencjalną mamą, a więc nie dyspozycyjnym pracownikiem,
więc błagam skończmy z gadkami że firmy nie mają nic przeciwko młodym mamom,
bo tak nie jest...
Obserwuj wątek
    • ptysiek2 Re: Pracująca mama 22.09.05, 13:27
      zgadzam się, podpisuję się pod tym rękami i nogami.
      Ja mam 7-letnie doświadczenie w jednej firmie. Jak pochwaliłam się w pracy, że
      wychodzę za mąż (brałam przecież urlop okolicznościowy, zresztą trudno było by
      to ukryć - obrączka, zmiana nazwiska, dokumentów itp.) to mnie przeniesiono
      własnie na takie stanowisko, żeby mnie można było łatwo zastąpić i raptownie z
      dobrego pracownika odpowiedzialnego za różne funkcje zdegradowano mnie do
      sekretarki. Tłumacząc, że to czasowe rozwiązanie. Na moje pytanie jak długo?
      Usłyszałam: no wiesz przecież będziesz mężatką możesz zajść w ciążę i ...... tu
      się dyskusja urwała, bo kazano mi się domyśleć scenariusza, czyli ja idę na
      macierzyński i nie wracam. A z drugiej strony mówiła to kobieta, która w tej
      pracy sama wychowała dwójkę dzieci, poza tym brak wyobrażni ze strony mojej
      rozmówczyni bo praktycznie zajście w ciąże nie musi przypadać wyłącznie
      kobietom zamężnym. Zajść w ciążę z biologicznego punktu widzenia mogłam już 10
      lat temu!!! W takich warunkach pracują polskie kobitki, młode mamy, przyszłe
      mamy. Dlatego też śmieszą mnie twierdzenia o dobrze nastawionym pracodawcy do
      ciąży swojej pracownicy i hasła typu "przygotuj swojego szefa na tą wiadomość".
      • babka71 Re: Pracująca mama 22.09.05, 13:34
        Mam 34 lata i też nie dobrze, ponieważ mam dziecko, dziecko będzie chorować, a
        wtedy pójdzie Pani na zwolnienie i co ??..
        Nam potrzeba dyspozycyjnych osób!!!!
        Zabawne jest to , że takie teksty mówi facio, który sam ma dwójkę dzieci...
    • e_r_i_n Re: Pracująca mama 22.09.05, 13:48
      I dlatego ciesze sie, ze urodzilam synka na poczatku studiow. Teraz ma 4 lata
      i pracodawca predzej uwierzy, ze wiecej dzieci nie planuje, niz bezdzietnej
      kobiecie, ze nie planuje w ogole.
      Zreszta, byłam na kilku rozmowach i na zadnej nikt mnie o plany macierzynskie
      nie zapytal (w CV informacji o dziecku nie mam).
      Przykra ta sytuacja, ale bardziej wynika z tego, co sie dzieje w naszym kraju
      (wysokie koszty pracy chociazby), niz ze zlej woli pracodawcow.
    • e_r_i_n Re: Pracująca mama 22.09.05, 13:49
      Aha, sa i tacy pracodawcy, z ktorymi mozna wynegocjowac godziny pracy takie,
      zeby nie miec problemu z odbieraniem dziecka z przedszkola. To na pocieszenie.
    • delilian Re: Pracująca mama 22.09.05, 17:34
      Pisalalm juz o tym na forum PRACA, ale sie powtorze w tym miejscu.
      To prawda, wszyscy pytaja o dzieci (i rowniez o inne "zakazane tematy" - mnie
      pytali o: poglady
      poltyczne, obecnie pobierane wynagrodzenie, sytuacje rodzinna,
      mieszkaniowa...) nie zwazajac na to, ze to wbrew prawu, no i ... conajmniej
      nieeleganckie...

      A najbardziej boja sie, ze dziecko bedzie chorowalo...

      Ostatnia rozmowa o prace:
      Pyt.1.
      - Czy POSIADA Pani dzieci? Chcialam odpowiedziec, ze posiadac to mozna konto w
      banku smile, ale powiedzialm, ze mam synka (4 latka)

      Pyt.2
      - Czy czesto bieze Pani zwolnienia na dziecko?
      Na dziecko - nigdy. Czy dziecko jest chore czy zdrowe, trzeba mu zapewnic
      opieke.
      Pyt.3
      - To jak sobie Pani radzi, kto sie dzieckiem zajmuje?

      Moze mam juz nigdy nie pracowac, bo mam dziecko?
      ALE BURAK!
      • e_r_i_n Re: Pracująca mama 25.09.05, 12:00
        delilian napisała:

        > To prawda, wszyscy pytaja o dzieci

        Mnie jeszcze NIKT nie zapytal o dziecko - ani o to, czy takowe mam, ani czy
        planuje.
    • onika27 Re: Pracująca mama 22.09.05, 20:19
      Pamiętam sytuację mojej bratowej Calutką ciążę pracowała dosłownie raz nie
      przyszła do pracy na macieżyński poszła tydz przed porodem no i po macieżyńskim
      nie miała po co wracać.Do dziś pluje sobie w brodę że od razu nie poszła na
      chorobowe.Ale jeszcze drugi punkt widzenia.Miałam kiedys maleńka dzialalność
      gospodarczą między innymi kiosk z gazetami jak urodsziłam do kiosku wzięłam
      dziewczynę No i proste wybrałam dziewczynę wolna i bez zobowiązań.Owszem młode
      matki pytały o prace ale co ja bym zrobiła w momencie jak ona by razo
      zadzwonila ze dziecko chore i ona nie przyjdzie? wiem w Polsce nie ma pracy dla
      kobiet,ale najbardziej mnie wkurza to ze po prostu z jednej pensji nie da sie
      żyC.Wiadomo są wyjatki ale generalnie nie da sie I dlatego zastanawiam sie
      kiedy nasze władze zoriętuja się ze na emerytów nie ma kto pracować bo albo nie
      rodzą sie dzieci albo młodzi uciekaja za granicę co i miom jest zamiarem
      Pozdrawiam wszystkie nie pracujace mamusie
    • annmarie Re: Pracująca mama 26.09.05, 11:49
      Też już się o tym przekonałam - mam 26 lat, skończone studia mgr i podyplomowe,
      5 lat doświadczenia w różnych branżach. Podwójne nazwisko łatwo zdradza mój stan
      cywilny - wiele firm wogóle nie zaprasza takich na rozmowę, więc powoli podaję w
      CV tylko jedno. Ale to i tak niewiele pomaga, bo przecież nie będę ściągać przed
      wejściem obrączki.
      W dwóch firmach zapytano mnie o plany związane z dzieckiem, w kilku innych
      zostało to lepiej zawoalowane "a jak jest z pani dyspozycyjnością", na
      odpowiedź, że nie ma problemu - usłyszałam "a za kilka miesięcy, bądź lat?". No
      i sprawa zrobiła się jasna...
      I tak szukam pracy od 4 miesięcy, dołując sie coraz bardziej, że już chyba jej
      nie znajdę...

      Pozdrawiam,
      Anna
    • pinezka82 Re: Pracująca mama 01.06.07, 20:16
      Ja rowniez jestem mloda mezatka, mam 25 lat, ukonczylam dwa kierunki studiow, mam doswiadczenie w zawodzie (niewielkie ok. 1 rok, ale zawsze cos). Kiedys wpisywalam stan cywilny w CV, poniewaz pierwsze doswiadczenia nauczyly mnie, ze i tak sie o to bedzie potencjalny pracodawca pytac, wiec po co ja mam sie fatygowac na rozmowe, jesli nie bede powazna kandydatka. Przestalam wpisywac, dostaje wiecej propozycji odbycia rozmowy, ale zawsze nielegalne pytania o ciaze i dzieci padaja. Kiedys odpowiadalam szczerze, ze np. tak mysle o tym, ale w perspektywie 2 lat i nie wyobrazam sobie rezygnacji z pracy zawodowej. Niestety, moi rozmowcy, najczesciej mezczyzni, nie sa w stanie chyba uwierzyc, ze ciaze mozna zaplanowac w czasie... Obecnie odpowiadam, ze takie pytanie pasc nie powinno i ze nie ma to zwiazku z moimi kwalifikacjami. Niestety taka odpowiedz jest dla wiekszosci szokiem. Wydaje mi sie po kilku miesiacach poszukiwan i kilkunastu rozmowach, ze jedynym wyjsciem na zarobienie w tych realiach pozostaje zalozenie dzialalnosci gospodarczej...
      • twojasasiadka Re: Pracująca mama 02.06.07, 16:50
        mnie nikt nie pytał o dzieci/dziecko podczas rozmów o pracę.
        W CV nie wspominam o dzieciątkuwink nie dlatego że się obawiam,ale uważam że to
        nie ma związku z pracą (dziecko ma zapewnioną opiekę w razie choroby).
        Pamiętam,że jak przyjmowałam się do mojej obecnej pracy,to również nie było
        pytań n/t mojej sytuacji rodzinnej,ani planów z tym związanych.Pracodawca
        zupełnie przypadkowo dowiedział się że mam dziecko-słysząc jego "wrzaski" w tle
        kiedy rozmawialiśmy przez telsmile Spytał tylko: o..to pani ma dziecko? a ja
        odpowiedziałam: tak, syna.I koniec na ten tematwink
        • bobka4 Re: Pracująca mama 02.06.07, 21:25
          Było podobnie u mnie, tylko, ze to ja jestem przełożoną. Dowiedziałam się chyba
          po miesiącu od zatrudnienia sekretarki, że ona ma synka, jakoś nie mogłam sobie
          wyobrazić, ze ta młoda osoba jest mamą kilkulatka, z resztą jest doskonałym
          pracownikiem.
          Zapewniam, ze nie w każdej firmie pytają kobiety o stan cywilny i szeroko pojętą
          dyspozycyjność. W mojej - małej firmie - był już przypadek urlopu wychowawczego,
          co chwilę wychodzi jakaś choroba dzieci, paradoksalnie z tego powodu więcej
          nieobecności mają panowie w tym sam szef.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka