triss_merigold6
27.09.05, 10:28
Jest mi potrzebna opiekunka do dziecka i do wykonywania drobnych prac
domowych na jakieś 4 godziny dziennie. Pomoc zaoferowała babcia czyli
teściowa, bo w rodzinie trzeba sobie pomagać. Tyle, że - z wielu powodów - aż
takiej pomocy od babci nie chcę. Muszę mieć ciszę, spokój do pracy, zero
pogawędek i panią, której mogę wyjaśnić czego od niej oczekuję. Krótko mówiąc
potrzebuję kogoś do PRACY (za którą zapłacę) a nie długoterminowej i
zobowiązującej PRZYSŁUGI.
Teściowa chyba poczuła się urażona, że "wolę kogoś obcego". Tak, wolę. Do
codziennej pomocy. Sprawa będzie wracać i jak teraz delikatnie i bez urażania
wyjaśniać?