Dodaj do ulubionych

potrzebuję porady psychologa

27.09.05, 14:48
od tygodnia mam poważny problem z 11-letnią córką.Pozwoliłam jej(niestety-
teraz wiem,że to był błąd)pójść z koleżankami do jednej z nich na noc-miały
oglądać filmy;mówiła o horrorach,ale myślałam,że typu rodzina Addamsów.
Obejrzały film pt."Klątwa" i od tego czasu córka boi się spać sama w swoim
pokoju-nawet przy zapalonym świetle,nie chce zostac sama w domu-wcześniej nie
było z tym żadnego problemu.Wiem,że to moja wina,ale mam pytanie czy ten dość
uciążliwy stan minie czy powinnam się skonsultować z psychologiem ?
Próbuję jej tłumaczyć ,że to tylko film itp.ale niewiele to pomaga.
Oczywiście teraz za karę ogląda jedynie dobranocki i nic co jest po 20,00.
Proszę o opinię -najlepiej psychologa albo kogoś kto miał podobny problem
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:00
      Nie wiem czy akurat psycholog jest potrzebny. Kara już zbędna,
      dziewczynka "ukarała się" sama - teraz się boi. Niech śpi przy zapalonym,
      muzyce, i czym chce.
      Minie, tylko nic na siłę.
      Zamiast do psychologa zabrałabym dziewczynkę do kina na coś bardzo pogodnego i
      śmiesznego. Może "Madagaskar"?
      Na pocieszenie napiszę, że majac 12 lat byłam z tatą w kinie na "Gremlinsach" i
      potem długo, długo bałam się otwierać górne szafki w kuchni czy zapalać światło
      pod schodami. Minęło.
    • aniaka2 Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:06
      Jak byłam dzieckiem to sama miałam takie problemy. Przechodziło po paru nocach
      przespanych przy zapolonym świetle. Poza tym czułam sie pewniej jeżeli
      wiedziałam, że zawsze mogę pójść spać w nocy do mamy. Mama "uświadomiła" mnie
      też jakie modlitwy są najlepsze do odpędzenia złych duchów (była to modlitwa do
      Anioła Stróża). Lęki w nocy skończyły się definitywnie od czasu kiedy
      zamieszkał w domu pies. Wszelkie trzaski i podejrzane hałasy w domu można
      było "zwalić" na psa. Do dziś nie oglądam horrorów, a szczególnie tych o
      duchach itp. Lęki oczywiście dawno minęły.

      Pozdrawiam
      • zuzia_i_werka Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:15
        Rzeczywiście dziewczyny wybrały "mocne" kino.To jeden ze straszniejszych
        horrorów,które widziałam.Ja myślę jak Triss.Ona tak się boi,że dodatkowe kary
        są juz zbędne-teraz to juz musicie przeczekac zły okres,nie będzie trwał
        wiecznie.Na razie niech spi przy świetle,trudno.Pozdrawiam serdecznie Z.
        • tynia3 Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:21
          Eeeeeeeeeeee, jaki psycholog wink)). Mnie to powinni w kaftan zapiąć wink. Ja do
          dziś przezywam, jak się naogladam (a oglądam bo lubię) - wyobraxnia mnie potem
          katuje. tyle, ze stara już jestem, to zobie jakoś tłumaczę wink.
          A jak miałam 11 lat to spałam nakryta kołdrą po uszy, spocona jak mysz, a i tak
          wiedziałam jedno - nikt oglądać nie kazał.
          Po mojemu - przejdzie wink.
          • triss_merigold6 Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:24
            Hi, hi, ja tak samo. A wcześniej czytałam aż mnie zamulało. Do dziś nie lubię
            horrorów - czytac, proszę bardzo, oglądać - bez sensu, bo i tak odwracam głowę.
            • maggie351 Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:44
              dziewczyny ,dzięki za odpowiedzi.Może faktycznie poczekamy i zobaczymy czy wraz
              z upływem czasu będzie poprawa czy nie.Mam nadzieję ,że ten stan minie.
              Pozdrawiam
              • triss_merigold6 Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 15:46
                Co by powiedział psycholog? Zastanów się...
                Minie o ile nie będziecie jej codziennie dręczyć "a po co oglądałaś", "a
                widzisz" itd.
          • pimenta Re: potrzebuję porady psychologa 27.09.05, 16:42
            Ja do dzisiaj chodzac po mieszkaniu zapalam swiatla po drodze. Kiedy spie sama
            to tez z zapalonym swiatlem i wlaczonym tv.Horrorow nawet nie probuje ogladac
            bo pewnie juz wogole bym nie zasnela...a kiedy budze sie w nocy przypominaja mi
            sie wszyscy zmarli tak znajomi jak i nie...okropne!
    • cruella Maggie 27.09.05, 15:46
      Psycholog jest tu (moim zdaniem) zbędny, taka "pomoc" nie ogranicza się do
      jednej wizyty. Poza tym, lekarz doradzi Ci to, co i mysmile) Ona już wie, że źle
      zrobiła, kara jest tu zbędna, wystarczy zwykła rozmowa.

      Ja swego czasu (dla wyciszenia i odpędzenia złych myśli) puszczałam chłopcom
      muzykę relaksacyjną. Mam nawet w domu dwie płyty (jedna chyba z delfinami a
      druga z przyrodą). Pomogły niesamowicie, chłopcy zasypiali po kilku lub
      kilkunastu minutach.
      • maggie351 Re: Maggie 28.09.05, 13:16
        dzięki-dobrze jest się kogoś poradzić;tym bardziej kiedy widzę,że nie radzę
        sobie z wychowaniem swojego dziecka.A kłopoty dopiero się zaczną...
        • cruella Re: Maggie 28.09.05, 16:22
          maggie351 napisała:

          tym bardziej kiedy widzę,że nie radzę
          > sobie z wychowaniem swojego dziecka.

          Nie bądź taka krytyczna wobec samej siebiesmile))

          A kłopoty dopiero się zaczną...
          Jak to mówią "małe dziecko mały kłopot...".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka