Dodaj do ulubionych

Samobójstwo...w literaturze

01.10.05, 15:34
Jako ,że można na Was liczyć "w każdym temacie" mam prośbę.Moja bratanica
przygotowuje do matury prezentację o motywie samobójcy w literaturze w
różnych epokach.Spis lektur ma , ale przydałyby się książki nie-lektury , w
których wystąpił bohater - samobójca .
Czy przychodzą Wam do głowy takie tytuły ?
Z góry dziękujemy !!!!
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 15:42
      przychodzą mi do głowy same kobiety - karenina, emma bovary, bohaterka pestki -
      nie pamietam imienia
    • moofka romeo i julia :) 01.10.05, 15:43
    • mika_p Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 15:49
      Matura jest egzaminem dojrzałości, więc niech bratanica wykaże się dojrzałości
      i sama skorzysta z Internetu. Na przykład z forum Matura -> Język polski:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=417
      Albo z google.

      Żenada, jak dla mnie - może jeszcze napiszesz za nią tę prezentację ?
      A jesli bratanica nie lubi czytać, to czmeu nie wybrała tematu, który tego
      czytania mniej wymaga ? Czy dlatego, ze trzeba by więcej pracy samemu
      poświęcic, zamiast oprzec sie na sciagach, streszczeniach i opisach z netu ?
      • moofka Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 15:52
        ostro smile
      • allebazi6 Re: DO MIKI 01.10.05, 16:42
        Przykro mi , gdy czytam takie atakujące wypowiedzi , ale jeszcze bardziej żal
        mi Ciebie , bo cierpisz na tak zwany analfabetyzm funkcjonalny ,czyli nie
        potrafisz czytać ze zrozumieniem.
        Powiedz , w którym miejscu mojego postu wyczytałaś , że moja bratanica nie lubi
        czytać i że ja proszę o bryki , streszczenia , gotowce ?
        Sandra wybrała poziom rozszerzony na maturze i dlatego właśnie chce
        PRZECZYTAĆ , powtarzam raz jeszcze PRZECZYTAĆ , inne książki oprócz lektur
        mówiące o samobójcach.
        Czy to takie dziwne , że chcę mojej jedynej , ukochanej bratanicy , mojej
        córce chrzestnej pomóc chociaż w ten sposób , że podsunę jej listę książek do
        przeczytania ?
        A w internecie oczywiście , że będzie szukać , lecz na pewno nie trafi na forum
        e-Dziecko , gdzie można spotkać wykształcone , sympatyczne ,skore do
        bezinteresownej pomocy kobiety (tych określeń nie bierz sobie do serca ...), od
        których można się wiele dowiedzieć .Książek jest mnóstwo , więc po co błądzić
        we mgle , jak można tu otrzymać drogowskaz ?

        Dzięki za dotychczasowe propozycje.Czekam na jeszcze.Pa!!!
        • mika_p Re: DO MIKI 01.10.05, 22:37
          Rozumowanie było proste.
          Samobójstwo jest częstym motywem w literaturze, a w wieku dojrzewania często-
          gęsto trafia się na taki wątek, bo człowiekiem miota weltscmertz, burza i
          napór, i człowiek czyta różności. Jesli czyta.
          Jeśli poza spisem lektur nie ma nic, to wniosek wydaje mi się dość oczywisty -
          bratanica nie jest oczytana.

          A jesli chodzi o analfabetyzm funkcjonalny... skąd wysnułaś wniosek, że mnie
          się wydaje, ze prosisz o brryki ? Ja napisałam tylko tyle: praca z literatury
          jest najłatwiejsza do przygotowania z uwagi na powszechnośc materiałów
          ułatwiających.

          Jezeli bratanica poprosiła cie o taka pomoc, to albo jest kawałem lenia i
          cwaniaczki, albo kompletnie nieporadna.

          Zeby nie było ze tylko mieszam z błotem: "Martin Eden" Londona.
          • allebazi6 Re: DO MIKI 02.10.05, 00:10

            I znowu czytasz "między słowami"....
            Napisałam , że spis lektur ma ,a ja proszę o inne tytuły , żeby uniknąć porad o
            Konradach ,Izoldach ,Juliach (choć i za takie dziękuję ).Nie wypisywałam
            tytułów "nie -lektur ",które czytała , bądź wie o ich istnieniu ,bo tego jest
            za dużo.Ja przeczytałam w swoim życiu wiele książek , ale nie prowadzę "zeszytu
            lektur " i nie pamiętam po prostu treści ,a czasem nawet tytułu wielu z
            nich.Potem , gdy czytałam posty "oświecało" mnie-
            "Ach ,faktycznie,znam to , czytałam sto lat temu ".
            Nie powiesz mi chyba , że Ty dokładnie pamiętasz wszystkie książki , które
            przeszły przez Twoje ręce i umysł .Jest to niemożliwe , w dobie bombardowania i
            zanieczyszczania pamięci milionami informacji.Potrafiłabyś na przykład w ciągu
            5 minut wymienić choćby 15 tytułów potrzebnych do prezentacji motyw wędrowca
            albo "Bóg , szatan , człowiek " , albo bohater -zbrodniarz? A może cytatami
            sypiesz z rękawa ?Chyba ,że jesteś polonistką z 20 -letnim stażem -to
            przepraszam , nie mam szans.Zwykły wyjadacz chleba (a raczej książek..)jak ja
            lub młody 18 letni człowiek potrzebuje czasu na przypomnienie , poszukanie.

            Stąd moja prośba ,by mi odświeżyć pamięć, a o wielu nieznanych po prostu
            życzliwie poinformować.Zwłaszcza z ostatnich 4 lat , bo odkąd mam dzieci
            (4 latka i 2 )jestem "zacofana " kulturalnie,z powodu braku czasu na czytanie ,
            oglądanie filmów i przyznaję się do tego bez bicia , za to z wielką rozpaczą,
            bo kocham książki i filmy.

            A Ty już wywnioskowałaś , że zna tylko lektury a poza tym - "ciemna masa",
            dno , leniuch , cwaniaczka , nieporadna sierota .Fe , nieładnie....
            To , że ktoś zdaje maturę z polskiego na poziomie rozszerzonym , nie musi
            oznaczać , że wybiera się na polonistykę lub że zna wszystkie książki świata.
            • mika_p Re: DO MIKI 02.10.05, 00:48
              A dlaczego miałabym wymieniac tytuły w ciągu 5 minut ? Nawet stara matura
              dawała mi kilka godzin na myślenie, a tu młodzież ma czas do wiosny, a do tego
              temat nie narzucony z góry, tylko samodzielnie wybrany. Na podstawie dłuższych
              przemyśleń. Nie widze analogii między taką sytuacją a pięciominutowym wyscigiem
              nie wiadomo z czym.

              A wnioski wyciagam na podstawie tego, co piszesz. Czym innym jest pomoc cioci,
              która chce zrobić bratanicy niespodziankę i znaleźc jej perłę do posiadanej już
              kolekcji utworów, a czym innym cioci, której bratanica ma spis lektur i nic
              poza tym. Chociaż nadal mnie dziwi takie zaangażowanie w cudzą maturę.

              No, ale mam nadzieję, że jednak dziewczątko da radę samo napisać tę pracę. A
              cioci sugeruję zajrzenie na F. Ksiązki (w dziale Kultura) - tam wątki "motyw
              czegoś tam w literaturze" są na porządku dziennym, wystarczy jedno użycie
              wyszukiwarki.
              • allebazi6 Re: DO MIKI 02.10.05, 14:46
                mika_p napisała:

                >> A wnioski wyciagam na podstawie tego, co piszesz. Czym innym jest pomoc
                cioci,
                > która chce zrobić bratanicy niespodziankę i znaleźc jej perłę do posiadanej
                już
                >
                > kolekcji utworów, a czym innym cioci, której bratanica ma spis lektur i nic
                > poza tym. Chociaż nadal mnie dziwi takie zaangażowanie w cudzą maturę.
                >
                >

                No to do której kategorii cioć zaliczasz mnie ?
                Fakty sad1.niespodzianka ; 2.kolekcja innych książek oprócz lektur ; 3.
                szukamy perły do kolekcji ) świadczą że do pierwszej , ale Ty na pewno wiesz ,
                że jestem ciocią , której bratanica ma spis lektur i nic poza tym - czyli druga
                kategoria cioć....Tylko ciekawe , w którym poście tak napisałam ?Proszę o
                cytat .
                Zaangażowanie w cudzą maturę nie wydaje mi się dziwne pod warunkiem , że jest
                to matura bliskiej mi osoby , prawie córki. Gdyby to córka sąsiadki lub
                koleżanki poprosiła mnie o pomoc moje zaangażowanie byłoby mniejsze , ale i
                wtedy starałabym się pomóc.Dziwne , co?

                Jak nie chcesz nie pomagaj innym , zabierz ze sobą do grobu tajemnicę , jakie
                książki przeczytałaś i co w nich było , niech inni też się męczą i niech
                szukają tygodniami.Twoja sprawa.

                Przeczytaj post always angel - wyjaśnia tam o co mi chodziło.Ja widać nie
                potrafię dotrzeć do Twojego toku rozumowania , może ona pisze innymi słowami?
                Mnie postanowiłaś tylko pouczać....

                Ale i tak dzięki za zainteresowanie i kilka zdradzonych tajemnic.
                Trzymaj się ciepło i ....byle do matury Twoich dzieci .
      • linkaa3 Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 16:45
        A ja sie zgodze z Mika. Milo ze chcesz pomoc bratanicy, ale ktos wybierajacy
        temat rozszerzony powinien umiec chocby samodzielnie zapytac. I pisze to dla
        dobra tej pannicy, bo jej nie ryba potrzebna ale wedka.
      • mamaestery Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 17:46
        nie przesadzaj mikauncertain
        juz na salonie odpisalam ale jeszcze przyszla mi do glowy książka COELHO
        "Weronika postanawia umrzec" też rewelacyjna i super autorasmile
        pozdrawiam
        • fastcar Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 19:56
          Nie radzę aż tak bardzo, bo choć Coelho popularny i poczytny, to należy do
          literatury klasy B, a na maturze warto zaprezentować znajomośc dobrej książki.
          Pozdrawiam
    • onika27 Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 16:49
      Jak cos wymyśle to napisze Ale wiesz co może zapytaj na innym forum bo tu od
      razu dowiesz sie ze jestes analfabetka i to bedzie najlagodniejsze z
      okresleń .Kochane kobiety czy naprawde od razu trzeba kazdego bez mała zmieszac
      z błotem?w końcu jak sie nie ma co napisać po co cokolwiek pisać Pozdrawiam
      jeszcze raz ciebie i twoja bratanice.A na pomoc na tym forum to za bardzo nie
      licz(mam nadzieje ze sie myle)
    • larenata Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 17:23
      "Cierpienia młodego Werthera" - Goethe, "Tristan i Isolda"
    • tomasdyg "Lalka" -B.Prus 01.10.05, 17:47

    • fastcar Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 19:53
      Próba samobójstwa: "Pociągi pod specjalnym nadzorem" B. Hrabal - to może być
      ciekawe - życie po próbie samobójstwa, "Granica" Zenon popełnia samobójstwo
      będąc, wydawałoby się u szczytu życia, Virginia Woolf też coś pisała o
      samobójstwie i sama je popełniła. Ale chciałabym Ci też wyjaśnić, że Twoja
      siostrzenica wybrała poziom rozszerzony jedynie na egzaminie pisemnym,( a i to
      można wybrać jeszcze dzień przed maturąsmile ponieważ prezentacja ustna jest tylko
      na jednym, takim samym dla wszystkich, poziomie. Prezentacje nie są trudne,
      więc przejmuj się aż tak tą maturą.
      A jakbyś jakieś pytania, to pisz na priva, studiowałam polonistykę i coś tam
      mogę pomóc.
      • fastcar Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 19:54
        to znaczy: bratanica... wink
    • asientos Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 20:41
      "Weronika postanawia umrzeć"
      "Kronika wypadków miłosnych"
      "Anna Karenina"
      "Dziewczeta z Nowolipek" i "Rajska Jabłoń"
      "Marta" Orzeszkowej
      "Sto lat samotności" - tam kobiety interesująco grzebią się za życia -
      samobójstwo społeczne można by rzec...

      polecam forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=151&s=0
    • aleksandrynka Re: Samobójstwo...w literaturze 01.10.05, 22:22
      nie jestem pewna, ale czy przypadkiem tytułowa "panna nikt" Tomka Tryzny nie
      popełniła samobójstwa?
      Hmm, moja ukochana książka, a końcówki nie pamiętam smile))
      Na pewno warto przeczytać, do matury czy tez tak po prostu smile
      • fastcar Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 18:48
        Popełniła.
    • always_angel Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 07:47
      Wiecie, mi przyszlo do glowy po przeczytaniu postu autorki watku tylko tyle, ze
      chce pomoc i moze podsunac dziewczynie jakas fajna ksiazke ( nie lekture)na
      ktora ta jeszcze nie trafila. Ne odbieram tego jako dawania ryby zamiast wedki.
      Ze swojej strony w temacie samobojstw sugeruje przeczytanie "Wilka stepowego"
      Hermana Hesse. I zycze powodzenia na maturze. Przezywalam to z siostra rok temu,
      wiec wiem jak to jest. smile
    • gemmavera Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 11:20
      Graham Greene "Sedno sprawy" - świetna książka. Jest i samobójca, i bardzo
      ciekawy motyw samobójstwa.
    • jopowa Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 15:02
      samobojstwo jets wtdey jak ktos sie sam zabije
      • mareike1 bez dogmatu sienkiwicza 14.10.05, 13:08
        samobóstwo faceta
        wilk stepowy hessego
    • allebazi6 Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 17:12
      Dziękuję za wszystkie propozycje i odkrycia - jopowa -oryginał jesteś ,
      podobasz mi się.
      Pa!!!
      • asientos "Bez kolejki" - Mary Wesley 02.10.05, 18:19
        o przerwanej próbie samobójczej. Masz rację, trzeba czasu by sobie niektóre
        rzeczy przypomnieć. "Bez kolejki" świetnie mi się czytało: kobieta chce
        popełnić samobójstwo, wszystko drobiazgowo przygotowane, czas i miejsce, ale
        niestety w wybranym miejscu stoi człowiek, a świadków to ona nie chce....
        "Skazani na Shawshank" - king jako Bachman - recydywista po wyjściu z więzienia
        nie potrafi sobie poradzić na wolności
        "Mitologia" - to prawdziwa kopalnia
    • supermama1981 Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 18:57
      samobójstwo, które nie doszło do skutku w książce paulo coello pod tytułe
      weronika postanawia umrzec, zarombista książka
    • fastcar Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 21:13
      Sylvia Plath, "Szklany klosz" i dziennki poetki. W sam raz lektura dla
      dorastającej dziewczyny - serio. Może warto to wziąć pod uwagę przy
      przygotowywaniu prezentacji - fragmety "Szklanego klosza" są w jednym z
      podręczników do liceum, bodaj do pierwszej klasy, ale nie pamiętam autorki i
      tytułu serii. Pozdrawiam.
      • deotyma11 Re: Samobójstwo...w literaturze 02.10.05, 21:59
        Moze się nie przyda ale "Pamiętnik narkomanki".Bohaterka próbowała popełnić
        samobójstwo, a któraś z drugoplanowych popełniła. Dawno to czytałam i już nie
        pamiętam.
    • olka444 Re: Samobójstwo...w literaturze 07.10.05, 10:26
      www.motywy.friko.pl/motywy62.html
    • bombelino13 Re: Samobójstwo...w literaturze 07.10.05, 15:45
      "Samobójczynie". Niestety nie pamiętam autora.
      Pozdrawiam
    • asientos może to literatura klasy C 07.10.05, 19:18
      ale Agatha Christie ma tego w dorobku mnóstwo: morderstwo w zaułku, dziesięciu
      murzynków. Płeno tam tego
      • verdana Re: może to literatura klasy C 10.10.05, 15:34
        Lady Agatha to nie literatura klasy C! Protestuję!
        A szukanie przez Internet, nawet przez ciotkę to nie zbrodnia. dziewczyna nie
        ma znaleźć utworów na temat życia i smierci wielkiego poety Słowackiego, tylko
        ksiązki, w których ktoś popełnia samobójstwo. To jest akurat taki temat, ze
        samodzielna działalność powinna polegac na przeczytaniu wszyskich pozycji,
        ktore ukazały sie na rynku przez ostatnie 250 lat.
        • asientos Re: może to literatura klasy C 16.10.05, 19:24
          Ja też uwielbiam Agatę, ale skoro ktoś mówi, że Coelho to klasa B....Masz rację
          trzeba poczytać troszkę. Tylko, że z tego co zrozumiałam to temat i konspekt
          trzeba dość wcześnie oddać, więc dziewczę nie ma zbyt wiele czasu. Niech wie
          przynajmniej, na której półce szukać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka