Dodaj do ulubionych

przeszłośc mojego męża

06.10.05, 14:07
Witajcie
Zacznę może od początku
Kilka lat temu mój mąż spotykał sie a właściwie mieszkał z pewną dziewczyną
mieli poważne plany na przyszłość. Ona go zdradziła (mój mąż twierdzi ze jest
ninfomanka i nie może długo wytrzymac z jednym facetem)roztali sie .Pózniej
poznał mnie jesteśmy p[rawie 5 lat po ślubie mamy 2cudownych dzieci (biżnięta
prawie 2 latka)
I wczoraj informuje mnie ze ona została dyrektorka banku z którym nasza firma
współpracuje i jest w pewnym sensie zależna.
Rozmawiał z nią wczoraj ... nawet nie kryła w jaki sposób zdobyłą to
stanowisko. Proponowała mu nawet etat...
Mój mąz podobno oswiadczył jej ze jest żonaty i ma dwójke dzieci , poprostu
dał jej do zrozumnienia ze nie jest nią zainteresowany

Dziwnie sie poczułąm . Jest we mnie jakiś niepokój ...dziwne uczucie ni to
zazdrośc ni to złośc cos bliżej nieokreślonego
Ufam męzowi i wiem ze by nas nie skrzywdził , ale z drugiej strony obawiam
sie ze ta kobieta moze w pewien sposób wykorzystać swoją pozycję ... i sie
niepokoje
Moje droge może któraś z Was była w podobnej sytuacji ..? Jak to
przyjełyście itd
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • cruella Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:10
      Jestem od dwóch lat, nawet nie pytajsad((
      • zaneta21 Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:11
        możesz napisac coś wiecej
        Pozdrawiam >
        • cruella Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:42
          Dziewczyny dobrze radziły: nic nie dadzą podchody, podejrzenia, uwagi, sugestie,
          rozmowy, pytania, prośby.... Musisz z tym żyć i starać się przyciągnąć męża
          wiadomymi smile))) sposobami.

          Takie życiesad((
          Nie napiszę nic więcej, nie chcę tego tematu ruszać.
    • lila1974 Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:13
      Jako domorosły psycholog smile podpowiadam:
      Nie truj mężowi o tej babie, bo 1) zagęścisz atmosferę w domu, 2) podświadomie
      podpowiadasz scenariusz.

      Jeśli jesteście fajnym małżeństwem, to jest duża szansa, ze nawet przy usilnych
      staraniach owa pani dostanie kosza. Troszkę bym miała żalu na miejscu Twojego
      męża, że masz go za "PTAKA".
      • zaneta21 Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:17
        Wiesz ilia 1974 masz racje dokładnie tak jest truję mu choć wiem ze nie
        powinnam.
        Próbuje o tym nie myślec ale cholera nie mogę.
        chyba musze powiedzieć mu o swoich obawach bo oszaleję ..
        Masz racje wyobraznia u mnie pracuje na pełnych obrotach ..ech
        Ale wiesz najbardziej mnie nie pokoi to ze oni mieli ze sobą super sex ( z tego
        co wiem )a my ostatnio nie bardzo sad
        I chyba w tym tkwi mój problem
        Jeszcze raz wielkie dzieki
        Pozdro
        • lila1974 Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:23
          A czemu ostatnio nie bardzo? Znasz przyczynę? Jeśli tak to spróbuj
          przeciwdziałać.
          Nic męża nie zatrzyma w małżeńskim łożu, jeśli jest zwyczajnym patałachem.
          Przecież nie tylko supersex jest istotą małżeństwa (choć nie oszukujmy się, na
          pewno jest ogromnie ważny).

          Wiesz, że czasami ludzie reagują zdradą na gadanie partnera, bo skoro i tak
          mnie podejrzewa, to przynajmniej niech ma podstawy.
          • zaneta21 Re: przeszłośc mojego męża 06.10.05, 14:31
            Wiesz ja chyba go poprostu zaocznie osądziłam ..jeszcze nic nie zrobiła a ja
            już sie bocze ..Wiem ze to nie fer ale mimo tego dałam mu odczuc że dla mnie
            jest to już wielki problem. Muszę go dzis przeprosic i porozmawiac bo obrażanie
            faktycznie do niczego nie doprowadzi ech Poprostu nigdy bym sie tej dziewuchy
            na takim stanowisku nie spodziewała ...to było trochę tak jakby mnie ktoś
            obuchem w głowę uderzył.
            A co do sexu mniałąm ostatnio troche problemów zdrowotnych stąd troche nie
            wychodzi sad
            Chyba jednak jestem zazdrosnikiem .brrr
            Dzieki jeszcze raz za rady napewno skorzystam



            • triss_merigold6 W jeden tekst nie wierz 06.10.05, 16:48
              Nigdy nie wierz w męski tekst, że kobieta z którą był jest nimfomanką. Ani w
              to, że wysokie stanowisko załatwiła sobie tyłkiem. To gadki panów, którzy w
              łóżku okazali się niezbyt ciekawi lub mieli mały temperament.
              • zaneta21 Re: W jeden tekst nie wierz 06.10.05, 16:58
                Witaj
                Akurat to ze jest ninfomanką z opowiadan nie tylko mojego męża wynika ....
                Nie chce opisywać życiorysu owej pani ...bo i po co ,
                Jedno jest pewne bede bardziej czujna ...na wszelakie podejrzane zachowanie męża
                I postąpie tak jak pisałąm w poprzednich wątkach
                Pozdrowionka
                • triss_merigold6 Re: W jeden tekst nie wierz 06.10.05, 17:07
                  Może panna zwyczajnie lubi seks i nie musi do tego posiadać męża czy stałego
                  partnera? Nimfomania to uzależnienie, odpowiednik męskiego seksoholizmu,
                  przymus nieustannego rozładowywania napięcia przez przypadkowe kontakty
                  seksualne. Epitetem "nimfomanka" szafują ci, którzy raczej nie mają pojęcia co
                  to w rzeczywistości znaczy.wink
                  Nie martw się, jeśli Twój małżonek uważa ją za coś w rodzaju darmowej
                  prostytutki (i to zdradliwej) to raczej się nią nie zainteresuje.
                  • zaneta21 Re: W jeden tekst nie wierz 07.10.05, 08:19
                    Witaj
                    Triss -...
                    Dokładnie wiem jaka jest definicja ninfomani , i mogę z czystym sercem
                    powiedzieć ze do niej to pasuje.
                    Nie mam zamiaru ububliczniac życiorysu owej pani ...bo to nie w moim stylu.
                    Więć użyłam słowa ninfomanka wpełni świadomnie
                    P.S Wczoraj rozmawiałąm z mężem .. wyjaśniliśmy sobie pare rzeczy. Myśle że
                    bedzie ok , choc napewno bedę miała oczy i uszy szeroko otwarte ..taka już
                    jestem smile

                    Pozdrawiam
                  • zona_wojtka Re: W jeden tekst nie wierz 07.10.05, 22:06
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Nie martw się, jeśli Twój małżonek uważa ją za coś w rodzaju darmowej
                    > prostytutki (i to zdradliwej) to raczej się nią nie zainteresuje.

                    A któż to wie, co on naprawdę o niej myśli. Skoro wie, że żona zazdrosna, nie
                    może znieść już samej myśli o tamtej, to przecież nie powie nic pozytywnego. W
                    tę historię o sposobie zdobycia pracy tez bym raczej nie uwierzyła.
                    Ja bym chyba wolała, żeby mój mąż powiedział coś pochlebnego, a szczerze, niż
                    że to łachudra, zdzira, że z kwiatka na kwiatek itd.
                    Śliska sprawa moim zdaniem...
                • 18_lipcowa Re: W jeden tekst nie wierz 06.10.05, 17:56
                  zaneta21 napisała:

                  > Witaj
                  > Akurat to ze jest ninfomanką z opowiadan nie tylko mojego męża wynika ....

                  Taa pewnie babka seks lubi a niedojdy seksualne z łózka wykopuje a potem rosną
                  i rozłażą się takie mity.


                  > Nie chce opisywać życiorysu owej pani ...bo i po co ,
                  > Jedno jest pewne bede bardziej czujna ...na wszelakie podejrzane zachowanie
                  męż
                  > a
                  > I postąpie tak jak pisałąm w poprzednich wątkach
                  > Pozdrowionka
              • 18_lipcowa No toż to przecież i ja jej napisałam.... 06.10.05, 17:55
                triss_merigold6 napisała:

                > Nigdy nie wierz w męski tekst, że kobieta z którą był jest nimfomanką. Ani w
                > to, że wysokie stanowisko załatwiła sobie tyłkiem. To gadki panów, którzy w
                > łóżku okazali się niezbyt ciekawi lub mieli mały temperament.
              • dzindzinka Re: Triss 100% racji 06.10.05, 18:04
                Znam to z autopsji: mój pierwszy chłopak, który okazał się być 100% impotentem
                (wiem, że do tej pory się nie ożenił i mieszka z rodzicami) opowiadał o mnie
                swoim kolegom, że jestem nimfomanką. A ja byłam wtedy staszną sierotą, której
                seks nie był do niczego potrzebny, kilka lat po rozstaniu z nim byłam sama.
    • 18_lipcowa błeheheheheee 06.10.05, 14:14
      zaneta21 napisała:

      > Witajcie
      > Zacznę może od początku
      > Kilka lat temu mój mąż spotykał sie a właściwie mieszkał z pewną dziewczyną
      > mieli poważne plany na przyszłość. Ona go zdradziła (mój mąż twierdzi ze jest
      > ninfomanka i nie może długo wytrzymac z jednym facetem)

      "mój mąz twierdzi że jest nimfomanką"- super sposób usprawiedliwiania zdrady.
      Moze po prostu jej nie mógł sprostać, albo miała go dość.Gdyby była nimfomanką
      zdradzałaby go od razu, zanim mieliby plany na przyszłość.



      roztali sie .Pózniej
      > poznał mnie jesteśmy p[rawie 5 lat po ślubie mamy 2cudownych dzieci (biżnięta
      > prawie 2 latka)
      > I wczoraj informuje mnie ze ona została dyrektorka banku z którym nasza firma
      > współpracuje i jest w pewnym sensie zależna.
      > Rozmawiał z nią wczoraj ... nawet nie kryła w jaki sposób zdobyłą to
      > stanowisko. Proponowała mu nawet etat...
      > Mój mąz podobno oswiadczył jej ze jest żonaty i ma dwójke dzieci , poprostu
      > dał jej do zrozumnienia ze nie jest nią zainteresowany
      >
      > Dziwnie sie poczułąm . Jest we mnie jakiś niepokój ...dziwne uczucie ni to
      > zazdrośc ni to złośc cos bliżej nieokreślonego
      > Ufam męzowi i wiem ze by nas nie skrzywdził , ale z drugiej strony obawiam
      > sie ze ta kobieta moze w pewien sposób wykorzystać swoją pozycję ... i sie
      > niepokoje

      Pozycję nie wykorzysta, wystarczy że jest , blisko jest. Może wykorzystać
      sentyment twojego męza, o ile on go do niej czuje.

      > Moje droge może któraś z Was była w podobnej sytuacji ..? Jak to
      > przyjełyście itd
      > Pozdrawiam
    • faceeet [...] 06.10.05, 21:34
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • umasumak dokładnie tak 06.10.05, 21:47

        • umasumak He he, już wycięty ;-) 06.10.05, 22:07
          Szybkie jesteście babki wink, ale mimo słownictwa, trudno się było z facetem nie
          zgodzić.
          • kasik751 Re: He he, już wycięty ;-) 06.10.05, 22:08
            ale przeciez przeklenstwa byly wykropkowane, wiec czemu? kropkowac wyrazow nie
            mozna?
            • umasumak Re: He he, już wycięty ;-) 06.10.05, 22:09
              kasik751 napisała:

              > ale przeciez przeklenstwa byly wykropkowane, wiec czemu? kropkowac wyrazow
              nie
              > mozna?

              No też mnie to zastanawia...
              • kasik751 Re: He he, już wycięty ;-) 06.10.05, 22:32
                juz wiem czemu - widzialam w innym poscie tego autora, niekore wulgaryzmy byly
                tylko przekrecone, ale tak sie dobrze czytalo, ze nie zauwazylam smile))))
        • 18_lipcowa Uma Uma a powiedz co on napisał!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.10.05, 09:02
          umasumak napisała:

          >
      • faceeet dziwie sie ze "madra" moderatorka usunela moj post 06.10.05, 22:06
        tym bardziej ze schemat jest wlasnie taki jak to opisalem, moze i zlosliwie,
        ale prawdziwie
        • lila1974 Re: zawsze mnie coś ciekawego ominie...ech 06.10.05, 22:12
          Ja tam w Pijpulkowie czytam sobie wierszyki a tu iskry lecą.
        • triss_merigold6 Napisz jeszcze raz innymi słowami, pliz n/t 06.10.05, 22:12
          • ala67 Re: Napisz jeszcze raz innymi słowami, pliz n/t 06.10.05, 22:33
            Przyłączam się do prośby
            • agrest9 Re: MIAŁYSCIE POMÓC DZIEWCZYNIE -PORADZIĆ! 06.10.05, 22:40
              • umasumak Co krzyczysz? 06.10.05, 22:44
                Przecież otrzymała rady. Facet też jej udzielił, chociaż w dość zawoalowany
                sposób.
            • faceeet Re: Napisz jeszcze raz innymi słowami, pliz n/t 06.10.05, 22:43
              sprobujcie w historii poszukac i same wklejcie, nie mam weny zeby drugi raz
              pisac, albo poproscie moderatorke zeby oddala posta smile
              • nanuk24 Moderatorko, slicznie prosze oddaj posta chcialaby 06.10.05, 23:08
                m sobie przeczytac plizz....
                • poleczka2 Re: Moderatorko, slicznie prosze oddaj posta chci 07.10.05, 22:29
                  Nie wiem też dlaczego post został wykasowany, facet bardzo dowcipnie wg mnie
                  opisał możliwy scenariusz sytuacji. Wulgaryzmów nie pamiętam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka