zaneta21
06.10.05, 14:07
Witajcie
Zacznę może od początku
Kilka lat temu mój mąż spotykał sie a właściwie mieszkał z pewną dziewczyną
mieli poważne plany na przyszłość. Ona go zdradziła (mój mąż twierdzi ze jest
ninfomanka i nie może długo wytrzymac z jednym facetem)roztali sie .Pózniej
poznał mnie jesteśmy p[rawie 5 lat po ślubie mamy 2cudownych dzieci (biżnięta
prawie 2 latka)
I wczoraj informuje mnie ze ona została dyrektorka banku z którym nasza firma
współpracuje i jest w pewnym sensie zależna.
Rozmawiał z nią wczoraj ... nawet nie kryła w jaki sposób zdobyłą to
stanowisko. Proponowała mu nawet etat...
Mój mąz podobno oswiadczył jej ze jest żonaty i ma dwójke dzieci , poprostu
dał jej do zrozumnienia ze nie jest nią zainteresowany
Dziwnie sie poczułąm . Jest we mnie jakiś niepokój ...dziwne uczucie ni to
zazdrośc ni to złośc cos bliżej nieokreślonego
Ufam męzowi i wiem ze by nas nie skrzywdził , ale z drugiej strony obawiam
sie ze ta kobieta moze w pewien sposób wykorzystać swoją pozycję ... i sie
niepokoje
Moje droge może któraś z Was była w podobnej sytuacji ..? Jak to
przyjełyście itd
Pozdrawiam