Dodaj do ulubionych

Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko

03.11.05, 12:13
Witajcie
Mój problem polega na tym,że moje teściowa jest bardzo uparta i jak sobie coś
postanowi,to koniec.Ale od początku.Mam 16 miesięcznego synka,który jeszcze
od urodzenia nie był chory,nie miał nawet kataru.Bardzo jestem dumna,że jest
taki odporny,ale okazuje się,że niedługo będę musiała wystawić na próbę jego
odporność,a to za przyczyną teściowej,która ma nas odwiedzić.Dziewczyny
normalnie mi szczęka opadła jak usłyszałam,że mimo kataru i kaszlu wyraziła
chęć przyjazdu,bo przecież dziś jest dopiero czwartek,a do niedzieli jej na
pewno przejdzie.Co ja mam zrobić?Jak mam jej grzecznie wytłumaczyć,że
wolałabym jej wizytę przełożyć na następny tydzień,kiedy to już będzie
mniejsze prawdopodobieństwo,że zarazi mi dziecko.No jak?Stwierdziła,że jej to
nie przeszkadza,że jest przeziębiona,może przyjechać.Ale czy kur...mać
pomyślała o dziecku?Nie widziała go długo(jeszcze w maju),bo nie było jej w
kraju,ale czy tydzień ją zbawi?Zarazi mi dziecko i zadowolona pojedzie,a Ty
rób co chcesz.Ona przecież nie będzie wstawać do niego w nocy i zbijać
temperatury jak przeziębienie przerodzi się w jakąś większą infekcję.Czy ja
przesadzam,czy moja teściowa jest nienormalna?Błagam pomóżcie,co robić?Jak
jej wytłumaczyć,że nie życzę sobie jej wizyty w tę niedzielę?
Obserwuj wątek
    • ana_mama_patrycji Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 12:28
      Miałam kiedyś podobny problem tylko to my wracałyśmy z zagranicy. Pati była
      zdrowa chciałam ją zaszczepić w Polsce bo miała zaległy hiberix. Dzwonię do
      teściowej, mówię że jesteśmy i wpadamy na kawkę się przywitać. Pytam czy
      wszyscy zdrowi bo sprawa jest taka a nie inna. Tak oczywiście usłyszałam.
      Zajeżdżam dzieci zasmarkane, babcia też. Przeprosiłam obruciłam się na pięcie i
      poszłam, powiedziałam że spotkamy się jak zaszczepię Patrycję i jak będą
      zdrowi. babcia się obraziła, kilka słów komentarza rzuciła ale po tygodniu sama
      zadzwoniła że już jest zdrowa i czy może do Ptrycji przyjechać. Ważniejsze jest
      zdrowie dziecka niż obraza teściowej. Choć z drugiej strony nie można dziecka
      trzymać pod kloszem, bo przecież może zarzić się w autobusie, w sklepie itp.
      Ale teściowej daj nauczkę. Powodzenia
    • flurcia Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 12:28
      Ja bym stanowczo powiedziała nie. To twoje dziecko i to ty oczywiście z mężem decydujesz o nim.
      A jak się obrazi to trudno. Ważniejsze jest dziecko.
    • kalina_p Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 12:30
      a ja myślę, że przesadzasz. Do niedzieli jej na pewno przejdzie, a poza tym co
      zrobisz, jak dziecko spotka zakatorza osobe na spacerze? Kiedys musi sie z
      zarazkami zetknąc, bez przesady!
      • palka_zapalka Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:33
        kalina w pewnym stopniu masz rację ale świadome zarażenie od nieświadomego się
        różniwink
        Jeśli teściowa nie wie co jej jest to powinna przesunąć wizytę - ja miałam podobnie.
        Bratanica zasmarkana i kaszląca przyszła kiedy córka miała 12 ms i za dwa dni
        moja miała anginę! ja mimo wszystko nie toleruję wizyt chorych znajomych czy
        rodziny po co? może dziecko się nie zarazi a może ja się zarażę i potem za mną
        poleci reszta!
      • haganna Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 21:43
        Baba na spacerze nie będzie przytulać ani całować dziecka. Kontakt będzie na
        odległość i to najwyżej przez minutę.
        Niech się dziecko z zarazkami zetknie, kiedy będzie nieco starsze i większe,
        tak, żeby miało dość siły, żeby z nimi walczyć.
    • miirabelka Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 12:35
      A może wymyśl historyjkę jak to ostatnio miałaś okazję poradzic się lekarza
      (który był u dziecka koleżanki na wizycie kontrolnej)który powiedział, żeby w
      miarę możliwości unikac kontaktu z chorymi i nie uodparniac dziecka na siłę,
      gdyż jak sama słusznie zauważyłaś u takiego maluszka zwykły katar może bardzo
      szybko przejśc nawet w zapalenie oskrzeli(nie pozbywa się ono wydzieliny tak
      skutecznie jak dorosły i spływa ona do oskrzeli i płuc). Może opinia takiego
      autorytetu zadziała?
      Życzę powodzenia i pozdrawiam cieplutkosmile
      Ps.Jeśli mimo to będzie się upierała może zamiast wizyty w domu zaproponuj
      wspólny spacer(oczywiście bez całowania i przytulania), ryzyko zarażenia jest
      wtedy mniejsze.
      ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
    • monika19782 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 12:55
      Tłumaczenia że dziecko spotka chorego w autobusie lub sklepie jest kompletnie
      bez sensu. Owszem może spotkać ale nie musi natomiast babcia chora jest na
      pewno i na pewno dziecko sie z nia zetknie. Ludzie w autobusie lub sklepie nie
      przytulaja sie do dziecka za to babcia jak najbardziej.
      Wcale nie jest pewne że katar przejdzie do niedzieli. Jeżeli od maja nie
      widziała dziecka to tydzień jej nie zbawi.
      Katar i kaszel u dorosłego moze byc błacha chorobą natomiast dla dziecka moze
      skończyć sie gorzej, zapaleniem ucha oskrzeli oczywiście nie musi ale może.
      Moim zdaniem powinnaś stanowczo odmówić, powiedzieć tesciowej że wolałabyś aby
      przełożyła wizyte tak dla pewności, w ten sposób w przyszłości będzie znała
      opinie Twoja na ten temat i jest szansa że wiecej nie zaproponuje swojej wizyty
      w czasie choroby.
      Nie znoszę wizyt chorych ludzi lub zapraszania nas przez chorych. Mam dwoje
      małych dzieci. Większość chorób mojej córki było spowodowanych przez
      nieodpowiedzialność innych i czasem kończyło się antybiotykami i dlatego w tym
      temacie jestem stanowcza. Pozdrawiam.
      Monika
    • ania970 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 12:56
      Witaj
      Może lepiej wymyśl coś, co pozwoli odłożyć wizytę, np. że wychodzicie do
      znajomych. Bo wątpię, żeby rozsądne argumenty trafiły do babci.
      Moja teściowa zafundowała mi kiedyś w domu epidemię ospy wietrznej. Przywiozła
      z sobą siostrzenicę męża, a następnego dnia dzwoni z informacją, że Asia ma
      ospę. Okazało się, że w przedszkolu panowało to choróbsko. Myślałam, że eksploduję
      ze złości. Młodsza córka miała wtedy 4 miesiące, starsza 2 lata. Zachorowałyśmy
      wszystkie, mnie nie oszczędziło. Malutka miała największy wysyp krost, kilka
      blizn na brzuszku pozostało.
      Babci nie przekonasz, ale lepiej dziecko chronić.
      Pozdrawiam.
    • asiula.b Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 13:44
      My byliśmy z wizytą w Zaduszki. Okazało się że "nieteściowa" zaziębiona. Fakt,
      nie zbliżała się do małego (3 miesiące), ale gdybym wiedziała na pewno bym nie
      poszła. wrrrr..
    • tynia3 ????? Że jak? 03.11.05, 14:16
      Żartujesz, prawda? Katar i kaszel sa powodem do izolowania dziecka? To jak ta
      odporność ma się rozwijać wg Ciebie? Słyszałaś o naturalnych szczepionkach?
      Jeśli nie ma jakiegoś paskudnego, przewlekłego choróbska, to nie widzę
      najmniejszego problemu. A co robicie, jak któreś z Was łapie katar?
      Przeprowadza się do hotelu wink, czy jak? A jak tak kiedyś będziecie mieli więcej
      dzieci to też zakładasz, że będę się zdrowe od zakatarzonych tzymać na
      odległość?

      Nie no, ja rozumiem że się troszczesz, ale przyznaj - przesadzasz masakrycznie.

      pzdr
      • palka_zapalka Re: ????? Że jak? 03.11.05, 14:36
        a z kąd może wiedzieć czy paskudne choróbsko? pewnie leczony katar i kaszel
        domowymi sposobami.
        Należy nie przsadzać ale wg mnie wizyta będzie o wiele milsza kiedy babcia nie
        będzie kichać smarkać i pokaszliwać wink
        • tynia3 Re: ????? Że jak? 03.11.05, 14:40
          I proponuję przy wejściu niech zbada babcię lekarz rodzinny a na wizytę niech
          jeszcze wyniki posiewu moczu przyniesie.
          Od czwartku do niedzieli jest kupa czasu. I nie widzę powodu, żeby zakładać, ze
          to babcia psychopatka, która świadomie narazi dziecko. Pewnie już miewała
          katar, pewnie nawet majac swoje dzieci, to i ogólne zasady pamięta. Moze trochę
          życzliwości względem babci, skoro ma być miło?

          pzdr wink
    • umasumak Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:21
      Nie przekładaj wizyty. Mało prawdopodobne jest, żeby mały się zaraził. Wizyta
      teściowej przyczyni się do wzmocnienia jego odporności. Pzdr
      • zonka77 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:42
        przesada.Przesada,PRZESADA!
        • zonka77 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:44
          A co robisz mężowi albo sobie jak masz katar?
          Jak by miała teściowa grypę albo anginę - sama by pewnie nie przyjechała. Ale
          katar???Od czwartku do niedzieli będzie pewnie po katarze. Nikt przy Twoim
          dziecku nie kichnął w zyciu?
    • miirabelka Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:47
      Dodam jeszcze,że według mnie na uodparnianie małego przyjdzie jeszcze czas kiedy
      pójdzie do przedszkola, organizm jest wtedy silniejszy i łatwiej radzi sobie z
      infekcjami. Moje maluchy właśnie niedawno przeszły ciągnącą się w nieskończonośc
      infekcję, która rozpoczęła się "niegroźnym" katarem i kaszlem. Niestety
      skończyło się na antybiotykach, z tą tylko różnicą, że córeczka(ponad 4
      lata)radziła sobie ze zwalczaniem choroby znacznie lepiej niż synek(15
      miesiecy)który "zalany" flegmą, której nie potrafił wysmarkac i wyksztusic w
      końcu wymiotował kilka razy w nocy, żeby się jej pozbyc. Strasznie się wymęczył,
      a ja razem z nim, dlatego zawsze kiedy tylko mogę unikam kontaktu z chorymi.
      Oczywiście jak widac na moim przykładzie dziecko, tak czy inaczej może się
      zarazic, nie rozumiem jednak, dlaczego miałabym świadomie ryzykowac i narażac go
      na cierpienie.
      Pozdrawiamsmile
      ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
      • tynia3 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:53
        miirabelka napisała:

        > Dodam jeszcze,że według mnie na uodparnianie małego przyjdzie jeszcze czas
        kied
        > y
        > pójdzie do przedszkola,


        Oczywiście o ile z powodu infekcj złapanej na skutek braku odporności (mającej
        się mozliwość wyksztalcic wcześniej poprzez kontakt z wirusami, bakteriami,
        etc.) nie będzie przedszkolakiem figurującym tylko na liście, a spedzającym
        większość czasu na leczeniu tego, co właśnie złapie od innych dzieci.
        • nchyb Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:59
          to samo miałam właśnie napisać Najpierw separowanie na maxa od wszelkich
          zarazkó, a potem lament, że przedszkola to tylko wylęgarnia chorób...
        • miirabelka Do Tyni3 03.11.05, 15:04
          Tyniu,
          zapewniam Cię, że moje dzieciaki pomimo mojego wariactwa na punkcie unikania
          chorychsmile już wiele odchorowały(za każdym razem nabierajac odporności).
          Zarazic przecież można sie wszędzie (chociażby w sklepie), ja tylko jestem
          przeciwniczką narażania maluchów na coś czego łatwo można uniknąc. Na szczęście
          w moim otoczeniu wiele osób się ze mną zgadza(teściowa też) i zawsze umawiamy
          się na spotkanie "pod warunkiem że bedziemy zdrowi".
          Pozdrawiamsmile
          ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
          • tynia3 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:05
            Ale nie mówimy o chorobie, tylko o przeziębieniu, w dodatku po kilku dniach
            kuracji. Widzę zdecydowaną rożnicę.

            pzdr
            • monika19782 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:15
              Stymulować odporność można np. poprzez częste spacery, dietę bogatą w witaminy
              a nie celowy kontakt z chorą osobą. jeżeli chory zarazi a dziecku potrzebny
              będzie antybiotyk to efekt jest dokładnie odwrotny odporność spada, o tym chyba
              nie pomyślałaś ? Miałaś kiedys naprawde chore dziecko? Oczywiście Ci tego nie
              życzę.
              • tynia3 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:19
                miałam
                i miewam nawet chore pomysły (na szczęście nie w kwestii izolacji wink)


                P.S. Od razu zakładasz kurację antybiotykową? Po kontakcie z zakatarzonym?
                Przedziwne.


                pzdr
                • miirabelka Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:31
                  Niestety, wierz lub nie w przypadku małych dzieci taki "zwykły" katar i kaszel
                  może błyskawicznie rozwinąc sie w poważną infekcję(nieraz już to przerobiłam ze
                  swoimi maluchami). A co do "niegrożnego" przeziębienia, niestety nie zawsze,
                  nawet lekarz jest w stanie odróżnic zakażenie bakteryjne od wirusowego, różnica
                  miedzy jednym a drugim polega na tym, że do leczenia jednego z nich stosuje się
                  antybiotyksad
                  Pozdrawiamsmile

                  ♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥
                  • tynia3 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:36
                    Smutną prawdą jest również to, że kontakt z wirusami i bakteriami wzmacnia
                    układ immunologiczny i jest NIEZBĘDNY do jego prawidłowego rozwoju. Stąd np
                    niektórzy zalecają dodatkowo jak najmniej szczepień (mozna oczywiśie
                    polemizowac na tym polu). Odpornosc którą nabieramy jako dzieci (nie tylko
                    przez rzeczone spacery i dietę) jest z nami przez całe życie.

                    pzdr
                • monika19782 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:34
                  Wiec wytłumacze łopatologicznie.
                  Jeżeli przeziebienie i kaszel maja podłoże bakteryjne a nie wirusowe czego sami
                  raczej na 100% nie mozemy stwierdzic i babcia kaszlac albo kichajac przekaże te
                  bakterie droga kropelkową wnukowi i u niego rozwinie się w zwiazku z tym
                  powazniejsza choroba np zapalenie oskrzeli to niestety czasem potrzebny jest
                  antybiotyk.
                  To jest najgorsza wersja ale niestety mozliwa. Cóz w tym przedziwnego.
                  Mam tak radykalny pogląd szczególnie w stosunku do najmłodszych dzieci które
                  najtrudniej radzą sobie z chorobą.
                  Coś jeszcze Cię dziwi?
                  Pozdr.
                  • tynia3 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:38
                    Dziękuję za łopatologię wink.
                    Niemniej upierać się będe przy swoim zdaniu, również podpartym wiedzą
                    medyczną wink.
                    Nic mnie już nie zdziwi. Absolutnie wink

                    pzdr
                    • monika19782 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:43
                      Szanuję Twoje zdanie jednak w tym temacie jestem niezłomna smile
                      Życżę tobie i dzieciom duzo zdrowia.
                      pozdr.
                      Monika
                    • haganna Re: Do Tyni3 03.11.05, 21:46
                      Więc nie szczep swoich dzieci, tyniu3, ale nie każ innym podzielać Twoich
                      poglądów, bo są łagodnie mówiąc kontrowersyjne.
                      • tynia3 Re: Do Tyni3 03.11.05, 21:59
                        A kto Ci powiedział, ze nie szczepię? Szczepię.
                        • haganna Re: Do Tyni3 06.11.05, 13:36
                          Napisałaś, że: "...kontakt z wirusami i bakteriami wzmacnia
                          układ immunologiczny i jest NIEZBĘDNY do jego prawidłowego rozwoju. Stąd np
                          niektórzy zalecają dodatkowo jak najmniej szczepień...".
                          Bzdura numer 1 - jedno wyklucza drugie. Szczepi się właśnie po to, żeby
                          organizm wytworzył przeciwciała i mógł się później obronić przed chorobą. Jest
                          to znacznie bezpieczniejsze od bezpośredniego kontaktu z wirusem, który nie
                          wzmacnia, lecz OSŁABIA układ immunologiczny (wzmacnia w długim okresie, ale,
                          sorry, jakim kosztem!).
                          Bzdura numer 2: "odpornosc którą nabieramy jako dzieci jest z nami przez całe
                          życie." Nie na wszystkie choroby i nie zawsze. Stąd powtarzanie szczepień.
                          Najpierw się czegoś naucz, a potem pisz!
                • lgosia1 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:43
                  honi 29 masz absolutną rację. Jeśli tylko można uniknąć ryzyka zachorowania to
                  trzeba unikać!!!!! I o tym mówi każdy lekarz każąc się chociażby szczepić
                  przeciwko grypie itp. Nie jest niczym dobrym narażanie dziecka na kontakt z
                  chorym. A po cholerę twoje dziecko ma się męczyć z katarem, skoro może tego
                  uniknąć? Co innego jak nie ma wyjścia i kichnie na twoje dziecko ktoś w
                  sklepie.... siła wyższa... choć i tak się trąbi wszędzie i w prasie i w tv, że
                  lepiej unikać miejsc publicznych, w okresach kiedy dużo ludzi choruje. To,że w
                  przedszkolu kiedyś twoje dziecko zachoruje i dlatego masz dzisiaj mu fundować
                  katar jest dla mnie śmiesznym argumentem.
                  Nie mogę zrozumieć, czemu niektóre mamy uważają, że nie ma nic złego w
                  fundowaniu dziecku na własne życzenie kataru???? Po każdej chorobie organizm
                  jest osłabiony i zwykły nawet katar grozi nadkażeniem bakteryjnym i
                  antybiotykami właśnie. A może te mamy w myśl swoich teorii o dobrodziejstwie
                  narażania dziecki na kichanie trzecich osób wybiorą się na spacer do przychodni
                  zdrowia. No nie ma nic lepszego niż "hartowanie" poprzez kontakty z chorymi i
                  później męczenie się z chorobą u dziecka w imię tego, że w przedszkolu dziecko
                  kiedyś i tak będzie chorowaćsmile))))))

                  To, że przy kichającej teściowej dziecko ma duże szanse na złapanie wirusa jest
                  baaaardzo prawdopodobne. Oglądałam ciekawy program na discovery w którym było
                  powiedziane, że wirus czy bakterie potrafi nawet na klamce drzwi czy słuchawce
                  telefonu przeżyć 8 godzin. I nawet nie trzeba mieć kontaktu z chorym a
                  wystarczy kontakt z rzeczą dotykaną przez chorego. Katar jest wynikiem
                  działania wirusów lub bakterii i sam w sobie jest zawsze zaraźliwy. Od
                  postępowania po zarażeniu już zależy, czy zwykły katar nie przekształci się w
                  nic groźniejszego.

                  Honi!!!! Grzecznie teściowej wytłumacz, że strasznie za nią tęsknicie, ale
                  zapraszacie po katarze, bo wnuczka (wnuczek) na pewno rzucą się do babci z
                  tęsknoty w ramiona, bo tak za nią tęsknią i tu już do zarażenia duże
                  prawdopodobieństwo. Możesz trochę pokłamać, że aktualnie twoje dziecko jest
                  trochę osłabione i lekarz zalecił kwarantannę przed chorymi.
                  Zapewnij jednocześnie babcię, że koniecznie musi przyjechać jak jej katar
                  przejdzie, bo wszyscy za nią strasznie tęsknicietongue_out))))))
                  • lgosia1 Re: Do Tyni3 03.11.05, 15:45
                    jestem za unikaniem kontaktów z chorymi jeśli tylko jest to możliwe. Twoje
                    dziecko jeszcze zdąży się nachorować chociażby właśnie w tym przysłowiowym
                    przedszkolu
                • palka_zapalka Re: Do Tyni3 03.11.05, 16:28
                  Dodam katarem się można zarazić.Katar może nie musi spływać i do zapalenia
                  oskrzeli krótka drogacrying
                  Ja nie jestem maniaczką izolacji ale zdrowego rozsądkuwink
                  Taki maluszek zwykle nie radzi sobie z katarem i dlatego często z kataru
                  przeradza się inne świństwo.
        • lola211 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 21:12
          Przesadnie wierzysz w dobroczynnosc kontaktu z wirusami.Ja tez przykladalam
          wage do nienarazania w miare mozliwosci na kontakt z chorymi mojego dziecka.A
          to dlatego, ze odkad skonczyla 2 lata chorowala mi bez przerwy.Nie byla chowana
          sterylnie, miala na codzien kontakt z ludzmi- i tymi zdrowymi i czasem chorymi,
          w paranoje nie wpadalam.Ale nie bylo mi wszystko jedno- jesli babcia byla chora
          odmawialam wizyt(zreszta nnie musialam tlumaczyc jej dlaczego, bo sama
          potrafila to zrozumiec).Robilam dziecku badania na odpornosc- wyszly
          ok.Niestety, z uwagi na lekkie uczulenie na pewne produkty miala nadmiernie
          wrazliwy uklad oddechowy, przez co kazdy banalny katar konczyl sie zapaleniem
          oskrzeli, a kilkukrotnie i pluc.Chyba nietrudno zrozumiec, ze w koncu mialam
          juz serdecznie dosc i za wszelka cene nie chcialam narazac jej na kolejne
          chorobska.
          Bylam uwiazana, bo dziecko z tygodniowymi przerwami ciagle chorowalo.
          Nikt nie namawia do izolacji, ale swiadome kontaktowanie sie z chorymi jest
          głupota.
      • termio Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 04.11.05, 16:44
        Na odflegmienie najlepszy Mucofluid, polecam, nawet u 15sto miesięczniaków. A
        jeśli się hartuje dzieciątko od początku, oczywiście wgranicach rozsądku, to
        kichająca babcia na pewno nie zaszkodzi> pozdro.
        • cocollino1 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 04.11.05, 16:48
          BUAHAHAH przepraszam, ale kochająca nie zaszkodzi, ale chora i owszem, ehhh
    • dzibutek Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 14:55
      honi_29 napisała:

      > Mam 16 miesięcznego synka,który jeszcze
      > od urodzenia nie był chory,nie miał nawet kataru.Bardzo jestem dumna,że jest
      > taki odporny,ale okazuje się,że niedługo będę musiała wystawić na próbę jego
      > odporność,a to za przyczyną teściowej,która ma nas odwiedzić.

      Niestety honi, to ze jeszcze nie chorowal nie swiadczy o jego odpornosci, to
      wspaniale, ze sie jako male dziecko nie meczy, ale jak synek zacznie chodzic do
      przedskzola, to zacznie chorowac, bedzie mial stycznosc z wieloma zarazkami,
      pierwszy rok praktycznie co chwileczka dzieci choruja, co wiecej- kazdy lekarz
      powie, ze to jest bardzo dobre uodpornienie! Calkiem serio to mowie, moj tez
      nigdy nie chorowal, poki do przedszkola nie zaczal chodzic, teraz co miesiac
      cos jest. Mysle tez, ze do niedzieli duzo sie tesciowej polepszy, jesli to
      zwykle przeziebienie bez goraczki itd.
      Ale jestem w stanie zrozumiec Twoje nerwy, przerabialam takie sytuacje i nie
      bez znaczenia byl zawsze fakt, ze to byla jednak tesciowa, jakos tak nie wiem
      niemal genetycznie bywamy "zaprogramowane" antytesciowkowo wink
      Z czasem to mija. Nie martw sie! A jesli Cie to bardzo denerwuje, to przeloz
      wizyte.
      Pozdr.
      • dominika8 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 15:18
        z takimi sytuacjami spotykam się od urodzenia córki.
        Najpierw, jak miała 3 tyg, to Mąż dostał strasznej opryszczki. Nie rozumiał (
        buntowany przez teściową), że to nie jest jakiś pryszcz, prosiłam, żeby jej nie
        całował itd. Pomogło. Za 2 tyg przyjechała rozkoszna siostra męża z opryszczką,
        nic nie rozumieją!!!Miałam ją ochotę wyrzucić za drzwi.
        Na wiosnę, na kilka dni przed szczepieniami, mój mąż zaplanował wypad dp swojej
        babci, zadzwonił wcześniej, tego samego dnia, czy wszyscy zdrowi-tak jak
        najbardziej. Jedziemy kilkadziesiąt km, wchodzimy, a ciotka, oznajmia że nie
        całuje nas, bo od wczoraj jest strasznie przeziębiona. Ręce mi opadły!!!! Banda
        głąbów, którzy w d.. mają zdrowie dziecka. Ważniejsza jest ich egoistyczna chęć.
        Naprawdę przeszłam drogę przez mękę, teraz już się nauczyli, że chorzy nie
        przyjeżdzają
        Na Twoim miejscu, Honi, bym asertywnie powiedziała nie.Trudno, jak się obrazi,
        tzn że jest głupia i nie ma wyobraźni. Zresztą na pewno jej zaraz przejdzie i
        tyle. Chyba ważniejsze jest zdrowie dziecka.
      • palka_zapalka Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 16:33
        co wiecej- kazdy lekarz
        powie, ze to jest bardzo dobre uodpornienie! Calkiem serio to mowie


        Jezu daj mi namiar na tego lekarza!i mój lekarz Ci tego nie powie - to już nie
        każdywinksmile
        Córka znajomych choruje w przedszkolu non stop i właśnie idzie do szpitala bo ma
        niską odporność do której między innymi przyczyniły się antybiotyki i częste
        chorowanie.
        Każde dziecko ma swój poziom odpornościowy i jeśli nie musimy to go nie testujmy
        w głupi sposób!
    • abosa Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 15:16
      Zaraz zaraz, a wg. Ciebie na czym polega odporność? Może nie choruje bo nie
      miało okazji sie zarazić?
      Jeśli Teściowa jest w trakcie przeziębienia, to faktycznie, albo do niedzieli
      jej przejdzie, albo coś tam się jeszcze rozwinie. Poproś aby w tym drugim
      przypadku nie przyjezdżała, szczerze tłumacząc o co chodzi. Fakt, brakło jej
      wyobraźni, ale to nie znaczy, że CHCE zarazić dziecko!


    • janowa Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 15:56
      Fakt jest faktem, ze dzieci, ktore nie chorowaly dopoki nie poszly do
      przedszkola, kazda infekcje beda przechodzic dluzej i trudniej. Wiec jednak cos
      jest w tym nabieraniu odpornosci i totalna izolacja nie jest dobrym pomyslem.
      Mimo to uwazam, ze przyjazd chorych gosci do domu, w ktorym sa male dzieci jest
      pomyslem co najmniej dziwnym. Przeciez honi dziecka nie izoluje, wychodzi z nim,
      na pewno spotyka sie z innymi ludzmi. Ale tesciowej powiedzialabym spokojnie, ze
      prosze o wizyte jak jej katar przejdzie. Jezeli przejdzie do niedzieli to fajno.

      ---
      "Pogląd, że mężczyzna nie może stale kochać tej samej kobiety, jest tak samo
      fałszywy jak pogląd, że skrzypek dla odegrania tego samego utworu musi mieć
      kilka instrumentów" Aleksander Spoerl
      • verdana Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 16:07
        Ja sypiałam w jednym łóżku z noworodkiem i psem, wiec chyba nie zostanę
        oskarżona o zbytnią troskę o zdrowie dziecka.
        Nie izolowałam dziecka (chodziły do żłobka i przedszkola), ale stanowczo
        protestowałam, gdy do domu chciał przyjść ktoś przeziębiony. Po co? Czy ktoś
        naprawdę uważa, że lepiej, aby dziecko chorowało niż nie chorowało? Rozsądne
        wydaje się unikanie zakatarzonych osób.
        Ja dwa lata temu miałam zwykły katar. Okazało się, ze była to przechodzona
        grypa. Komplikacje leczyłam dwa miesiące.
        Najstarszy miedzy 2 a 5 rokiem życia kazy katar kończył zapaleniem ucha.
        Po co specjalnie narazać dziecko? Żeby było zdrowsze (bo się uodporni?). Nie
        rozumiem.
    • g0sik Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 16:19
      Co innego uodparnianie, a co innego świadome narażanie dziecka na zarażenie.
      Jakoś nie chce mi się wierzyć, że aż tyle mam tak beztrosko podchodzi do wizyty
      chorego.
      Moja mama zadzwoniła dzień przed Świętem Zmarłych żeby zapytać o której
      przyjedziemy. Na pytanie co ma taki zachrypnięty głos odpowiedziała, że jest
      przyziębiona i kaszle. Nie pojechaliśmy. W środę się okazało, że ma anginę
      ropną. A też miała mieć tylko katar i kaszel....

      Na Twoim miejscu powiedziałabym teściowej bez owijania w bawełnę, że zapraszam
      serdecznie jak będzie w pełni zdrowa!
      • maxim31 Zwiekaszanie odporności 03.11.05, 16:52
        jak najbardziej. Ale czy na pewno przez kontakrt z kichająca osoba?
        Małe dziecko gorzej radzi sobie z infekcjami. Tez nie byłam przesadnie ostrozna,
        do czasu, gdy okazało sie, że córka - owszem , gdy ma katar - to nie przeradza
        sie to w zapalenie oskrzeli po np. trzech dniach - lecz po tygodniu owszem.
        Chciałabym zwrócic uwage jeszcze na coś - nie każde dziecko chetnie łyka syropy.
        Moja córka - gdy wyczuje gorzki smak to:pluje, lub przełknie i zwymiotuje. I nie
        ma siły - gdy infekcja nie przechodzi - rozwija się zapalenie oskrzeli. I wtedy
        trzeba podac antybiotyk - akurat u niej polega to na podawaniu zastrzyków.
        Warto? Moim zdaniem nie. Tym bardziej, że dziecko kłute - jest smutne,
        rozdraznione nie tylko przez chorobę ale i ból.
        Ja bym nie ryzykowała.
    • kalina_p a co, jak mąż zachoruje? 03.11.05, 18:51
      bedzie mieszkal u sasiadów?
      przeczytałam wszystkie posty, ale pozostaje przy swoim zdaniu - nie przesadzaj.
      Poza tym jest czwartek, do niedzieli tesciowa sie wykuruje...Gdyby byla chora
      na gruxlicę czy cos takiego, to jeszcze bym zrozumiała...
      No rany, nie dajmy sie zwariować!
    • kontaminacja Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 19:58
      Na pewno zmienilabym termin wizyty. A co wyrzucania meza z domu, to wydaje mi sie, ze dziecko inaczej reaguje na chorobe osoby, z ktora spotyka sie regularnie w domu (znajome bakterie), a inaczej z obca.
      • lgosia1 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 20:43
        chorego męża nie da się wyrzucić. Poza tym byłby to zabieg zły z wielu innych
        powodów m.in. wychowawczych. Ale przesunięcie wizyty babci?????? Cóż w tym
        strasznego, że przesunie się termin wizyty o kilka dni????????
        Jeśli można zapobiegać trzeba zapobiegać. Jeśli zapobieganie jest trudne czy
        wręcz niemożliwe (np chory mąż itp.) to niestety musimy się liczyć z chorobą
        dziecka przez następne kilka czy kilkanaście dnisad((((
    • honi_29 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 20:43
      Hej Dziewczyny.Nie pisałam wcześniej,bo padł mi net.Sporo Waszych postów się
      zgromadziło,za co bardzo Wam dziękuję.Widzę,że macie różne zdania co do wizyty
      teściowej winkDodam tylko,że mąż rozmawiał wczoraj z teściową i nic nie
      wskazywało na to,że będzie miała aż taki katar.A dziś przez telefon było
      slychać jak "fuczy",bo ma zatkany nochal,kaszle...Zapytana czy jest
      przeziębiona ,potwierdziła.Czy to nie początek grypy?Może nie,nie życzę jej,ale
      przecież nie ma pewności.Poza tym skoro dopiero dziś ją rozłożyło,jak ma się
      wykurować w ciągu 3 dni?Któraś z Was napisała,że do niedzieli jest dużo
      czasu.Rzeczywiście zaje...ście dużo,aż 3 dni,hehe.Jak już pisałam teściowa
      wróciła z zagranicy i nie wiem,czy nie przywlokła z sobą jakiegoś ciepłego
      bakcyla(była we Włoszech,a to inny klimat,dlatego i bakcyle są inne).Nie będę
      dyskutować z mamami,które twierdzą,że jestm pokręcona,bo odrzucam naturalną
      szczepionkę w postaci kataru.Tym mamom,które mają takie zdanie jak ja, bardzo
      dziękujęsmileZrzuciłam wszystko na męża,niech on wytłumaczy mamie,że wizytę trzeba
      przełożyć,bo na mnie pewnie by się obraziła.A jak nawet się obrazi,to
      trudno.Zdrowie mojego dziecka jest dla mnie najważniejsze.Pozdrawiam,Honi
      • ledzeppelin3 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 03.11.05, 21:32
        Ty odpowiadasz za dziecko i Ty wiesz najlepiej, co dla niego dobre i jak
        teściowa "furczy". To twój dom, ty decydujesz, kto i kiedy może Was odwiedzić.
        Powiedz jej wprost że wolałabyś aby z wizytą poczekała aż wyzdrowieje i tyle.
        • dzindzinka Re:Katar u małego dziecka jest niebezpieczny! 03.11.05, 22:07
          U mojej córeczki niewinny katarek kończył się zapaleniem ucha i antybiotykiem.
          Rok temu (poszła do przedszkola, wcześniej nie miała kontaktu z chorymi ludźmi)
          wzięła ich aż pięć! Na szczęście w tym roku (odpukać) kilka razy miała już katar
          "bezkarnie". Laryngolog miał rację: z wiekiem będzie lepiej.
          • verdana Re:Katar u małego dziecka jest niebezpieczny! 03.11.05, 22:34
            A mnie się zdarzyło wyrzuic męża z domu - parę razy! Miał grypę, co przy małym
            dziecku może sie źle skończyć.
            • karolcia111 autorka ma racje 04.11.05, 17:06
              przyjmując do domu chorą osobę to świadome przyzwolenie na zarażenie dziecka. to
              tak jakby pozwolić aby np. chore na ospę dziecko przyszło do
              zdrowego-efekt?-wiadomo że drugie dziecko też zachoruje. Nikt nie lubi jak ma
              chore dziecko. Moje dziecko często choruje nawet jak nie ma styczności z chorymi
              osobami, więc nie wyobrażam sobie co by było gdyby miało kontakt z chorymi.
              chorowało by co 2 tygodnie.
    • honi_29 Postawiłam na swoim:) 04.11.05, 20:21
      Babcia odwiedzi nas za tydzień,ale przypłaciłam to ostrą kłótnią z mężem.Czy to
      piarwszy i ostatni raz?winkProsiłam,żeby zadzwonił i rozeznał się w
      sytuacji,ewentualnie zaproponował przełożenie wizyty na następną
      niedzielę.Wydawało mi się,że wyraziłam się jasno,ale mój kochany mąż jest albo
      tak zamotany(czyt.przepracowany),albo aż tak boi się narazić
      mamusi.Zadzwonił,po czym powiedział mi,że jutro zadzwoni jeszcze raz i się
      okaże czy mama jest zdrowa.Zagotowało mi wodę w chłodnicy normalnie.Tak się
      darłam,że sama siebie przeraziłam i kazałam zadzwonić drugi raz i powiedzieć,że
      przekładamy wizytę,koniec,kropka.Pożarliśmy się,bo oczywiście migał się,ale ja
      byłam tak wkurzona,że nie miał wyjścia.Zadziałał argument którejś z Was:a skąd
      wiadomo,że to tylko katar,a nie jakaś infekcja bakteryjna czy wirusowa?Kolejny
      argument:jak miałeś katar,spałeś w drugim pokoju(na własne życzenie,bo nie
      trzeba było wstawac w nocy do dziecka),zdrowie własnego dziecka jest dla Ciebie
      mniej ważne jak mamusia?I takie tam...Najważniejsze,że się udało.Nie powiem,że
      kocham teściową,ale szanuję ją,bo jest matką mojego męża,jednak jeżeli chodzi o
      zdrowie mojego maleństwa jestem gotowa na każde szaleństwo.Pewnie jestem
      toksyczną matką,ale nic na to nie poradzę.Wiem,że nadopiekuńczość może
      świadczyć o chorobie psychicznej,ale jest mi z tym dobrzewinkPozdrawiam Was
      cieplutko,Honi
      • tynia3 Re: Postawiłam na swoim:) 04.11.05, 21:09
        Honi.
        Możesz uznać oczywiście moje poglądy za sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, ale
        uważam, że Twój mąż miał rację, zamierzając jutro zadzwonić i upewnić się o
        stanie zdrowia mamy.
        Nie chodzi o sprowadzanie do domu osoby chorej. Tego trzeba unikać, ale jest
        różnica między chorobą a mijającym przeziębieniem, prawda?
        Naprawdę jesteś dumna ze swojej reakcji crying?
        A gdzie wtedy było dziecko, jak się tak "darłaś"?
        pzdr
        • honi_29 Odpowiadam Tyni 04.11.05, 21:14
          Moje dziecko było wtedy z drugą babcią(moją mamą) na dole,bo mieszkamy w domu
          jednorodzinnym.Czy jestem z siebie dumna?Tak,jestem z siebie dumna.I doczytaj
          proszę dokładnie co napisałam,bo albo nie zauważyłaś,albo nie chciałaś
          zauważyć.Pozdrawiam
    • delilian Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 04.11.05, 21:13
      Odpowiedz na pytanie: Co robic, gdy zachoruje maz lub inny domownik, czy sama
      mama w koncu?
      Bardzo proste:
      CHORA OSOBA NOSI MASKE!!!! (jednorazowa, chirurgiczna)
      Nie trzeba wyrzucac meza z domu smile
      I problem rozwiazany. Minimalizuje sie ryzyko zakazenia. Trzeba jeszcze
      pamietac o myciu rak za kazdym razem po wycieraniu nosa, itp.

      Jesli tesciowa zajwi sie "niewyrazna" przywitaj ja w progu MASKA, chyba nie
      odmowi? Przeciez na zdrowiu dziecka zalezy jej tak samo jak Tobie??
      • ingrid123 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 06.11.05, 08:17
        Bravo!!!Bardzo intereujące rozwiązanie problemusmile
        Tylko dziecko sie może delikatnie wystraszyćsmilehe he he he
        • czajkax2 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 06.11.05, 10:34
          Dlaczego dziecko ma się wystraszyc maski jednorazowej? jak moja córcia była
          mała, a ktoś z domowników chorował to zakładał maskę i w ten sposób
          minimalizowaliśmy mozliwość zarazenia. A córa była zachwycona nowym wyglądem,
          np babcismile
      • karolcia111 dla teściowej trzeba maskę przeciwgazową hehehhee 06.11.05, 11:12
    • nilka13 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 06.11.05, 13:39
      Moje maluchy zawsze były uodparniane zdrowa dietą i takim trybem zycia. Nie na
      wiele to się zdało, kiedy po rozpoczeciu przedszkola starszy przyniósł do domu
      pierwszą infekcję. Zdrowiał, po czy wracał do przedszkola, gdzie bezmyślni
      rodzice przyprowadzają chore dziecko, łapał następna infekcję i tak w kółko. Od
      września ma już 3 zapalenie ucha, kolejny antybiotyk. Młodszy ma kilkanaście
      miesięcy i niestety nie uodpornił się dzięki bratu, ale choruje jeszcze
      bardziej- nie potrafi wysmarkać noska, jest zaflegminy, cierpi, szczególne nocą.
      mamy świetnego pediatrę- radzi unikać chorych, wizyt zakatarzonej rodziny, ale
      nie unikać spacerów i świeżego powietrza.

      Zetknęłam się z poglądem, że chora osoba ma jakoby uodpornić niemowlę.
      Teściowa, która kilka dni wczesniej pochwaliła się pozytywnym testem na
      helicobacter pylori, z upodobaniem obcałowywała pół rocznego wnuczka. Kiedy
      druga babcia miała opryszczkę, upierała się, że "całowanie po rączkach nie
      zaszkodzi dzidzi".

      tynia, zlituj się, dokształć się trochę, albo przynajmniej podeprzyj się
      jakimiś tytułami, jeslli upierasz się o medycznym pochodzeniu twojej wiedzy.
      Podaj linki, autorów, cokolwiek.
      N.
    • honi_29 No i zaraziła go ******* 16.11.05, 11:47
      • honi_29 Re: No i zaraziła go ******* 16.11.05, 11:50
        Sorry,tak sie wkurzyłam,że za szybko nacisnęłam enter.Jak już pisałam,moja
        teściowa nie wytrzymała i przyjechała.Prosiłam o tydzień na podkurowanie,ale
        nie.Uparła się.Moje dziecko ma zapalenie gardła.Nie byliśmy ostatnio na
        spacerku,nikt w domu nie jest chory,a ten babsztyl(teściowa) tak całowała
        małego,że szok.Nie znoszę takiego lizania dziecka.Obraziła się chyba,bo jej
        powiedziałam,że dziecko jest chore i chyba się zaraził.Trudno,niech będzie
        obrażona.Może więcej chora czy niedoleczona nie przyjedzie.Dziecko ma
        gorączkę,dostaje antybiotyk,ale babcia jest szczęśliwa,bo go w końcu wyściskała
        i wylizała,brrrr.....
        • dzindzinka Re: No i zaraziła go ******* 16.11.05, 12:28
          Współczuję, też bym się wściekła. Takie małe dziecko i antybiotyk! Musisz teraz
          uważać, bo będzie podatny na łapanie świństw. Trzymaj się!
          • dzibutek Re: No i zaraziła go ******* 16.11.05, 13:53
            Honi, bardzo mi przykro, nie sadzilam, ze tesciowa nie zna elementarnych zasad
            higieny. Jasne przeciez, ze jak sie ma chociazby katar, to sie dziecka nie
            obsciskuje, ze o calowaniu i "lizaniu" nie wspomne sad Serdecznie wspolczuje,
            powiem wprost, nastepnym razem, jak tylko bedzie miala slad kataru, powiedz ze
            boisz sie, ze zarazi dziecko, wiec niech go nie caluje. Jeszcze jedno mi sie
            pomyslalo, ludzie maja durny zwyczaj obcalowywania dzieciom uszek, niestety i
            ta droga mozna dziecko zarazic sad
            W sumie to ja bym raczej nie zakazala wizyty babci przeziebionej, ale na pewno
            sama babcia nie zblizalaby sie za bardzo do dziecka sad
        • nchyb Re: No i zaraziła go ******* 16.11.05, 14:00
          współczuję chorego dziecka, wiem co to jest, mój Misiek teraz właśnie też ma
          zapalenie gardła. Ponoć u nas jakiś wirus panuje.
          Tak myślę, że sama wizyta teściowej choroby by nie dała, natomiast obślinianie
          itp. już tak.
          Współczuję i życzę maluchowi powrotu do zdrowia.
    • honi_29 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 16.11.05, 16:11
      Dzięki dziewczyny.Jest już co prawda poprawa,ale antybiotyk niestety poszedł w
      ruch.Gorączka ponad 39 stopni,więc babcia może być z siebie dumna,brrr
      • nchyb Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 07:38
        Honi, będzie lepiej. Mój syn też ma właśnie zapalenie gardła, antybiotyk duomox
        buierze od poniedziałku, dziś po raz pierwszy w nocy było bez gorączki. Lekarz
        mówił, że to po min. 48 godz. spada wysoka gorączka. Dużo zdrówka życzę dla
        małego.
        A czy Twoja teściowa też miała właśnie zapalenie gardła? I kiedy zachorowało
        dziecko? Bo może mimo wszystko to jednak nie jej wina?
    • kaktus22 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 08:26
      Sama troch jesteś sobie winna, ja bym w życiu się nie zgodziła, żeby chora
      osoba, babcia, czy ktokolwiek przychodził do dziecka, sama też bym nie chciała
      się zarazić. A poza tym , jak można byz tak "ograniczonym" żeby przychodzić w
      odwiedziny jak się jest chorym!
      Nie chcę nikogo obrazić, ale w głowie mi się to nie mieścoi, zwłaszcza,że teraz
      masz chorego synka!
      Powinnaś cały czs dzwonić to teściowej i mówić jakie masz teraz chore dziecko,
      może do niej dotrze i więcej z choróbskiem nie przyjdzie!!!
      Dużo zdrowia dla maleństwa życzę!
      Osobiście nienawidzę takich ludzi co kichają smarczą i mają w dupie czy cię
      zarażą, ale świadome narażanie dziecka - szok!!!
      Co innego jak złapie katar na spacerze, wiadomo nie uniknie się, ale po co
      świadomie to robić!!!!
      • ledzeppelin3 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 10:41
        Nie kapuję. Bezwolność niektórych mam mnie poraża. Ty nie chciałaś, a ona i tak
        przyjechała? Nic nie masz w swoim domu do powiedzenia? I jeszcze pozwoliłaś jej
        całować dziecko? No nie kapuję, ni cholery.
        • ala67 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 10:50
          To mnie w tym wypadku bardziej poraża głupota, sorry, niektórych babć. A tak
          się składa, że takich przykładów znam więcej.
          A co Honi miała niby zrobić? Drzwi jej zatrzasnąć przed nosem?

          Ja bym za radą którejś z dziewczyn codziennie dzwoniła i raczyła babcię
          wyrazistymi opowieściami o chorobie małego. Przynajmniej się na przyszłość może
          zastanowi.
          Pozdrawiam
          • ledzeppelin3 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 10:58
            Jeżeli przyjechała mimo mojego wyraźnego sprzeciwu, to
            1. posłałabym męża do apteki po maskę jednorazową
            2. nie dopuściłabym do kontaktu bezpośredniego z dzieckiem- żadnego brania na
            ręce, nie mówiąc o całowaniu
      • honi_29 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 19:51
        kaktus22 napisała:

        > Sama troch jesteś sobie winna, ja bym w życiu się nie zgodziła, żeby chora
        Przepraszam bardzo,ja prosiłam o przełożenie wizyty,ale jakoś teściowa nie
        zrozumiała.
        • honi_29 Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 19:59
          Nie dokończyłam,bo wszedł mążwink))Teściowa przyjechała niby kilka dni
          później,ale nie była całkiem zdrowa.Jeżeli chodzi o całowanie i przytulanie
          małego, zwróciliśmy jej z mężem uwagę.Obrażona przestała,po czym niby przez
          roztargnienie w czasie zabawy z małym znowu go całowała,ba ona
          go "lizała",fujwink,Oczywiście zadzwoniłam i powiedziałam jej póżniej,że mały
          jest chory i nie omieszkałam powiedzieć,że go zaraziła.Obraziła się,ale chyba
          nie na długo,ech...
          • delilian Re: Chora teściowa chce odwiedzić małe dziecko 17.11.05, 20:24
            Honi
            ja z ta maska nie zartowalam - naprawde mialabym przygotowana, w masce na pewno
            by synka nie "lizala".
            Dzieki masce kilka razy udalo mi sie synka nie zarazic angina, a raz grypa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka