Dodaj do ulubionych

Jak wygląda Wasz dzień ?

04.11.05, 13:44
Cześć Wam wszystkim...
Często tzn. codziennie raz nieraz dwa razy zaglądam tu do Was.
Niewiele piszę, bo jestem typowym milczkiem i często chcąc coś napisać
wypisuje się w myślach. Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli. Mam pytanie
do mam niepracujących. Jak wygląda wasz dzień?
Jestem znowu załamana. Mój mały znowu ma zapalenie oskrzeli. Mam dosyć. Nie
pamiętam miesiąca bez chorób w moim domu. A to jedno, potem drugie itd......
Tak sobie myślę, może coś nie tak jest we mnie, w organizacji dnia, już nie
mam pomysłów co robić.
Szacowna pani doktor stwierdziła, że zap. płuc to jeszcze nie jest, no
oskrzela, ale niewielkie zmiany i słyszy pojedyńcze świsty. Ja jej mówię, że
ileś tam osób twierdzi, że te świsty to nie świsty. Ona zaczęła się śmiać.
Tracę nadzieję.

Amelia
Obserwuj wątek
    • syla113 Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 04.11.05, 16:30
      wstaje jak wstaje maly czyli ok 7, ubieram go sciele lozka robie mu sniadanko
      jais kleik albo kaszke (ma 8 mc), potem on sie bawi na dywanie a ja jem sama
      sniadanie przy nim , potem maly idzie spac a ja sie myje i doprowadzam hm ...do
      kulturysmilemaly wstaje ok 10 je serek albo owoce idziemy na spacer wracamy idzie
      spac ja gotuje obiad , wstaje je zupke potem bawi ) ja sie ucze czytam slucham
      muzyki gadam z mezem takie proste ale fajne zyciesmile
    • a_melia Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 04.11.05, 17:24
      Codziennie mniej więcej tak samo...czy macie też takie cholerne dni, że nic nie
      możecie zrobić, na nic nie macie ochoty, nic Wam się nie chce, jesteście złe,
      że nic Wam się nie chce i wyrzucacie sobie, że jesteście najgorszymi matkami na
      świecie ? tak średnio raz, dwa razy w tygodniu...
      • ibris1 Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 04.11.05, 17:41
        cześć ja co prawda dopiero od 2,5m-ca jestem mamą, ale czasem tez mam dość
        wszystkeigo i nic nie robię cały dzień tylko leżę z moim synkiem na kanapiesmilea
        na ogół wstaejmy ok.8 potem jest mleczko, po mleczku ja idę się myć ubierać
        malować.po 10 wychodzimy na spacer, na zakupy, wracamy i znowu mleczko, robię
        coś szybkiego na obiad,(chociaż dziś np. mały leżał w leżaczku a ja robiłam "na
        jego oczach" kotleciki ziemniaczane w sosie pieczarkowym pycha!!!)a potem znowu
        mleczkosmilei mały zasypia,a jak wraca tata, wykąpie Piotrusia a potem go pilnuje,
        to ja zaczynam się krzątać, wczoraj np.zafarbowałam sobie włosy, w międzyczasie
        wysprzątałam kuchnię i łazienkę, wyprasowałam ciuszki synusia.też czasem myślę
        ze nie potrafię się zorganizować skoro większość rzeczy robie wieczorami.mały
        chce cały czas mnie widzieć i ciężko to czasem pogodzić z porządkami.
        amelio, dzieci chorują i to jest zupełnie noramlne, ja chorowałam mojej mamie
        średnio raz w m-cu i to non stop anginy ropne.córeczka mojej koleżanki w
        październiku zdążyła już 2 razy zachorować.nie obwiniaj siebie za wszystkie złe
        rzeczy,jak nie zdążysz ugotować czy sprzątnąć to świat się nie zawali prawda?ja
        jak mam syf w chacie to sobie tłumaczę tak:mieszkanie to nie muzeum.a siedzenie
        w domu to wcale nie siedzenie tylko praca 24h/dobę.a to że każdy dzień jest
        podobny do poprzedniego i następny pewnie też tak będzie wyglądał...no cóż...ja
        staram się cieszyć tym że codziennie idę gdzie indziej na spacer, a na spacerze
        wymyślam jak bym urządziła sobie mieszkanko gdybym miała na to pieniądze...i
        jakoś leci...pewnie że czasami mam doła jak każdy,ale te złe dni też są
        potrzebne.trzymaj się cieplutko, pozdrawiam
    • maggs1 Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 04.11.05, 17:29
      Wstaję ok. 6, o 7 jadę do pracy, wracam o 16 i do wieczora, czyli do ok.21 zajmuję się synkiem, ma 20 miesięcy i jest małym urwiskiem, wymaga 100% uwagi. Fajnie jak mąż jest w domu, ale pracuje na zmiany więc rzadko się widujemy. Dopiero po 21 mam czas dla siebie, sprzatam, czytam, siedzę na necie. Plusem mieszkania z teściami jest to, że przypilnują dziecko, teściowa gotuje, niestety na tym plusy się kończąsad
    • gb_29 do ibris 04.11.05, 21:06
      Sorki,że tak nie na temat ale 2-gi m-c ciąży i na samo wspomnienie jakies
      potrawy poprostu nie moge sie opanować.Jakbys mogła podrzucić mi przepis na
      twoje kotleciki ziemniaczane w sosie pieczarkowym (niestety po przeczytaniu nie
      moge przestac o nim mysleć hi,hi).tutaj albo na gazetowy.Bedę bardzo wdzięczna.
      • ibris1 Re: do ibris 04.11.05, 22:25
        hihi,skąd ja to znam...smile
        a więc:
        ziemniaki ok.0,5kg może mniej,
        1 cebula,
        1 czerwona papryka,
        kasza manna,
        kostka bulionowa lub rosół,
        1 jajko
        obrane ziemniaki gotujemy ok 12 min., jeszcze ciepłe trzemy na tarce o grubych
        oczkach,do tego dodajemy startą paprykę, posiekaną cebulę, jajko.
        6 łyżek kaszy mannej gotujemy na szklance rosołku, dodajemy do ziemniaków.
        ja dałam jeszcze posiekaną natkę pietruszki bo uwielbiam zieleninę
        mieszamy, odstawiamy na 20 min., formujemy kotleciki, smażymy na złoty kolorek
        a sosik - pieczarki kroję w plasterki, rzucam na olej,przykrywam, jak puszczą
        wodę, to oceniam czy trzeba dolać wody żeby było więcej, no i zagęszczam mąką,
        trochę śmietanki i już
        mężowi niestety nie smakowało, on nie lubi... sad
        ja kocham takie proste i tanie wynalazki.pozdrawiam serdecznie
      • termio Re: do ibris 05.11.05, 14:48
        Wieczorem napiszę Ci przepis na kotleciki z płatków owsianych, pycha, tez z
        grzybowym. Aktualnie nie migę znaleźć zeszytu z przepisami, już dawno nie
        robiłąm, a tez za mna chodzą.Pozdr
        • ibris1 Re: do ibris 05.11.05, 20:42
          napisz koniecznie!wypróbuję na pewno, bo lubię urozmaicać obiadki,chociaż teraz
          nie zawsze jest czassmile.dzisiaj robiłam te naleśniki z mięsem,papryką i
          kukurydzą o których pisały mamusie;pychota!i mężowi smakowałosmilewczoraj
          przczytałam przepis i też za mną chodziły.pozdrawiam
    • termio Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 04.11.05, 21:44
      Kochana, nie napisałaś ile ma maluch, a to istotne,ale do opanowania. Stałę
      pory, dzieci naprawdę szybko się ucza. Mój maluch ma obenie 2 lata i 2 mies.
      Plan dnia ustalony z góry, niezmienny od urodzenia, przesadziłam. Ale jest tak,
      nie chorował nigdy, żadnego antybiotyku, 3 razy lekki katar, raz zapalenie
      krtani. Nigdy nie był przegrzany, od noworodka, raczej hartowany i codzienne
      spacery, niezależnie od pory roku w wózkiem w śniegu po czubki kół. A teraz tak
      pobudka okołó 7, 120ml mleka, ok.8.30 sniadanie, serek labo jogurt. Mycie
      sprzatanie, gotowanie, prasowanie, zajmuje się sam sobą, umie się sam bawić. Ok
      10, 10.30 spacer z zakupami do 12.30, zupka. 13.00 spanko do 15. Potem drugie
      danie, jak jest ładnie idziemy na 40 min. spaceru, żeby przed nocka też się
      wymęczył, ale najczęściej nie mam juz ochoty na wyjścia więc zabawa, zcasmi
      razem, czasmi sam, prasowanko, gotowanko, to zależy, sprzątanie. Obiadokolacja
      po powrocie męża z pracy, różne godziny od 17.00 do 20.00 włącznie. Potem
      pałęczkę przejmuje Tatuś, jak tylko ubieram po kąpieli, na zmianę robimy kaszkę,
      czytanie książek, prawie zawsze z tatusiem, mycie zębów, "pacierz", paciorek,
      smoczki i o 21 spanko. A z nami w trakcie ob.kol zjada najczęściej owoce, albo
      chlebek, na co mam ochotę. Nie przejmuj się zupełnie tym, że Ci się nie che lub,
      że nie możesz się zorganizować. Wrzuć na luż, chciałamy być taka super żona i
      matka przez rok, karmiąc do tego piersią, w nocy czasmi 12 razy!!!! Ale dziś to
      wiem, że największą radością dziecka jest uśmiechnięta i wypoczęta mama. A
      choroby są frycowym naszej cywilizacji i przestań się zadręczać, może musisz
      częsciej woetrzyć mieszkanie i broń Boże nie ubierać za ciepł. Ale jesli tak nie
      robiłąś od zawsze to proponuje stopniowo, wszystko będzie dobrze, głowa do góry.
      A spacer dobrze tez i mamie robi. pozdrawiam.
    • a_melia Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 04.11.05, 23:49
      Rzeczywiście zapomniałam wspomnieć o wieku dzieci. Córka jest w pięciolatkach
      (w styczniu skończy 6lat), synek dokładnie 9 listopada skończy 2,5roku.
      Karmiony do drugiego roku życia piersią - też były non stop pobudki w nocy,
      teraz tylko mu zostało takie strasznie upierdliwe nocą ściskanie, dotykanie
      ewentualnie wyrywanie kołdry aby dotknąć cyca...
      A swoją drogą przegrzewanie - napewno tu popełniam błąd...ja chyba mam problem
      z rozróżnieniem czy już koniec tej choroby i jeszcze ciepło ubieram albo żeby
      znowu nie chorował i tak w kółko. Chyba jest podobnie ze spacerami. Wychodzimy
      owszem ale tylko po południu po siostrę do przedszkola, rano zawożę ją do
      przedszkola. Rano zimno, my mamy kawałek ok.1km do przedszkola i ja się trzęsę,
      żeby znowu nie byli chorzy...
      Już sama nie wiem.
      Ja w dzieciństwie nigdy nie chorowałam, mąż ponoć często, ale zależenie od
      wiatrów teściowa ma parę wersji..
      Amelia
      P.S. dzięki za smakowity przepis
      • pade Coś o chorobach 05.11.05, 13:51
        Twoje młodsze dziecko choruje, bo łapie od starszego. Nie zawsze starsze musi
        samo chorować, ale na pewno z przedszkola coś przyniesie, a będąc bardziej
        odporne nie zachoruje. Młodsze tej odporności nie ma... Pociesz się, że jak
        teraz młodsze się "wychoruje" to jak już pójdzie do przedszkola będzie łatwiej.
        Tak jest u mnie, mój syn do trzeciego roku życia w ogóle nie chorował, nawet
        kataru nie miał, a później (przedszkole) trzy lata ciągłych chorób, byłam
        załamana. Teraz od dwóch lat jest (odpukać) zdrowy. A córa- młodsza ciągle
        zasmarkana.
        Jeśli chodzi o przegrzewanie na pewno popełniasz błąd. U mnie w domu jest 17-18
        stopni, a jak jest więcej to dzieci biegają w koszulkach z krótkim rękawem i
        boso. Na dworze są najlżej ubrane ze wszystkich dzieci. Często przebywają na
        dworze, syn 3-4 godziny dziennie (teraz, latem dużo więcej), córa około 2
        godzin. Wychodzimy nawet gdy jest ciemno lub pada deszcz.
        Właśnie niedawno zastanawiałam się nad mamuśkami, które ubierają swoim dzieciom
        zimowe kurtki i czapki bo to listopad. Nieważne, że na termometrze 15 stopni,
        dziecko musi mieć ciepło, a że się przy okazji ugotuje biegając po placu zabaw
        a co tam! najwyżej za dwa dni pójdziemy po antybiotyk. Tak nie można!
        Sorry za złośliwość, ale nie mogłam się powstrzymać, moim zdaniem ubieranie
        dziecka ja na biegun to głupota.
      • ibris1 Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 05.11.05, 20:52
        ach to ubieranie na spacerek...wiecie co ja też się dziwię mamom które ubieraja
        już dzieci w kombinezony.bo w co ubiorą je zimą?!przecież jeszcze nie ma
        mrozów.mój mały ma 2,5 m-ca, na spacer jedzie w body, półśpiochach, bluzie,
        spodniach, skarpetach, babotach. na to jeszcze sweterek i jesienna
        kurteczka,taka z "aksamitu".przykrywam go kocykiem, na łapki rękawiczki.no i
        jeszcze zapinam gondolę tym przykryciem.a na spacery chodzimy dłuuugie,1 km to
        dla nas pikuś smile,objeżdżam okolicę wzdłuż i wszerz.sąsiadka mówiła mi że
        właśnie jak jest wilgotno, pada deszczyk to jak najbardziej wyjść, na katarek i
        wszelkie infekcje takie powietrze najlepsze.chodzę w każdą pogodę,dzisiaj
        padało a ja jak wariatka maszerowałam z parasolem w jednej ręce druga prowadząc
        wózek.jak jest wietrznie też wychodzimy, choć na godzinkę lub pół.
    • kartaga Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 05.11.05, 08:51
      Pobudka mniej więcej o 7 rano.Ubieramy się,ścielę łóżko,szykuję małemu
      sniadanie,włączam mu bajki i idę się wykąpać-czasami ta moja kąpiel trwa i
      godzinę,bo co chwilę wyskakuję spod prysznica zobaczyć co robi mój synek i w
      razie czego interweniuję.Potem ogarniam mieszkanie,gotuję obiad,by potem mieć
      już spokój,rysujemy,czytamy książeczki,bawimy się, następnie ubieram się,maluję
      i wyskakujemy na dwie godzinki na spacerek.Wracamy,mały je obiad,idzie spać na
      2-3 godzinki a ja w tym czasie mam czas na internet,książkę,film,naukę lub po
      prostu kladę się razem z nim.Staram się sprzątać i gotować razem z synkiem-jest
      to troszkę męczące,ale wtedy ,gdy zaśnie mam czas tylko dla siebie i ładuję
      wówczas akumulatory.Potem mały wstaje,zje i idziemy na dworek lub w jakieś
      odwiedzinki ,a gdy Tata jest w domu(pracuje zmianowo) to spędzamy razem ten
      czas.Wieczorem mąż kąpie małego,a ja w tym czasie przygotowuję kolację .Mały
      zasypia ok.20.30-21,a ja wtedy biorę się za pisanie pracy magisterskiej lub
      spędzam czas z mężem.
    • yenna_m Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 05.11.05, 20:56
      > Jak wygląda wasz dzień?
      > Jestem znowu załamana. Mój mały znowu ma zapalenie oskrzeli. Mam dosyć. Nie
      > pamiętam miesiąca bez chorób w moim domu. A to jedno, potem drugie itd......
      > Tak sobie myślę, może coś nie tak jest we mnie, w organizacji dnia, już nie
      > mam pomysłów co robić.

      nie bardzo rozumiem, czy pytasz o to, jak wyglada nasz dzien, bo moze zle
      organizujesz sie i z tego powodu Twoje dziecko jest chore?

      jesli tak myslisz, to organizacja dnia nie ma nic wspolnego z ukladem
      odpornosciowym dziecka
      moze natomiast miec duzo wspolnego z samopoczuciem matki, z jej samoocena, z
      jej oceną: jestem/nie jestem szczesliwa
    • a_melia Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 05.11.05, 23:02
      Dokładnie, zdaję sobie z tego sprawę, że organizacja dnia nie ma tu nic do
      znaczenia...ale ja już sama nie wiem...może coś źle robię...może o czymś
      zapominam
      Zaczynam szukać dziury w całym?
      W ciągu tygodnia 2-3 dni to jakiś totalny dół, kurcze już sama nie wiem co się
      dzieje ze mną
      Dlatego pytam się Was o organizację dnia. Jakoś tak głupio sobie wymyśliłam, że
      może za często je karmię, za ciepło ubieram albo sama nie wiem, co jeszcze.
      Zaczynam zarzucać sobie wyszystko, co mogłoby mieć wpływ na ich zdrowie. Staram
      się odtworzyć czas, jak było przed tym jak obydwoje wylądowali z zap. płuc i
      sepsą w szpitalu. Od tej pory są non stop chorzy a ja się gubię i tracę
      nadzieję, że będzie lepiej.
      Amelia
    • ana_mama_patrycji Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 06.11.05, 13:10
      Nasza Pati ma 2 latka i 3 miesiace. Wstajemy około godz. 8 jemy śniadańko
      oglądamy jedną bajeczkę lub budzika. Ja w tym czasie wstawiam zupkę odkurzam,
      piorę i przygotowuje rzeczy na spacerek. Wychodzimy około 10 i wracamy około
      13. Staram się każdego dnia iść w inne miejsce, czasem jedziemy nad morze.
      Wpadamy do marketu lub na targ po zakupy. Wracamy do domku jemy zupke i Pati
      idzie spać. Ja robię kawkę, siadam przed komp. włączam forum i jestem z wami.
      Sprzątam, prasuje, robię drugie danie i delektuję się ciszą, czytam gazety
      książki. Później Pati wstaje, czekamy na tatę jak wróci z pracy jemy razem
      drugie danie, tata robi sobie krótką dżemkę a później bawimy się, wygłupiamy,
      lepimy z plasteliny, tańczymy albo idziemy drugi raz na spacerek.
      Teraz Pati też jest chora i też się martwię bo czeka nas długa podróż i zmiana
      klimatu. Myślę że większąść dzieci musi swoje odchorować, mojej siostry dzieci
      bardzo chorowały teraz pomału z tego wychodzą. Bądź większą optymistką, zrób
      coś dla siebie: relaksującą kąpiel, zrób makijaż, ładnie się ubierz. To pomaga
      nawet jak nigdzie nie wychodzisz. Moje gg 3405657
    • ana_mama_patrycji Re: Jak wygląda Wasz dzień ? 06.11.05, 13:12
      zapomniałam dodać jeśli twoja p.doktor reaguje śmiechem na twoje zmartwienia to
      poprostu zmień lekarza. Często przyczyną ciągłych chorób jest złe leczenie,
      zbyt częste podawanie niewłaściwych antybiotyków, które osłabiają odporność.
      Poszukaj innego lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka