Moja córcia ma 3,5 miesiąca. Jak pewnie każde dziecko w tym wieku uśmiecha się
od ucha do ucha, odwraca główkę, gdy się ją woła, cudownie się bawi i jest
wszystkim ogromnie zaciekawiona. Ma swoje godzinki jak każde dziecko i jak
pewnie każdy niemowlak płacze czasami godzinami a ja słabnę zastanawiając się
co jej jest i więdnę z bezsilności, że nie umiem jej pomóc. Ale wiecie co?!?
Ja naprawdę mam ogromne szczęście, że ją mam!!!
I to jak na mnie zawsze patrzy i wodzi oczkami, jak jest u kogokolwiek innego
na rękach, i to, że jej uśmiech jest zawsze tak szczery i przejmujący, to i
wiele innych rzeczy poewoduje, że cokolwiek by się w moim życiu nie działo
złego lub jeszcze gorszego, uważam, że warto żyć i warto cieszyć się życiem,
żeby chociaż mieć jeden taki piękny uśmiech i żeby móc spędzić z nią chociaż
jedną chwilkę.
Dziękuję Ci Boże i dziękuję Ci życie, że uraczyłeś mnie takim cudkiem

Pozdrawiam Was dziewczyny i mam nadzieję, że czujecie tak samo jak ja (no
chociaż czasami, jak Wam pociechy nie dadzą porządnie w kość).