mama_mulatki
02.01.06, 14:00
Jestem mama prawie dwuletniej dziewczynki. Dotychczas moje zycie bylo bardzo
uporzadkowane i niemal idealne. Wszystko bylo swietnie zaplanowane. Takze
dziecko. Moja corka jest sliczna dziewczynka podobnie jak jej ojciec (jego
dziadek byl Murzynem) egzotycznej urody, ale schody zaczely sie juz po jej
urodzinach a teraz przelala sie czara goryczy. Mala zawsze byla chorowita.
Potrafila pokrzyzowac nam plany bo dostawala naglej goraczki i dupa. Bardzo
cieszylismy sie na tego Sylwestra. Mala zostac miala z opiekunka. No i po
poludniu zwymiotowala i dostala goraczki. Oczywiscie nigdzie nie poszlismy bo
trzeba bylo sie zajac dzieckiem. Jestem zla rozgoryczona i wiem ze nie
powinnam ale mam wrazenie ze los splatal mi figla i podarowal takie trefne to
dziecko. Staram sie byc dobra matka ale czasem nie moge sie oprzec wrazeniu
ze moja corka jest po porstu nieudana. Macie takie odczucia czasem???