no po prostu uwierzyć nie moge

wczoraj wieczorem pokłóciłam sie z moim facetem , w sumie to o nic , on był
zmęczony , zły... więc jakoś tak wyszło i naupychalismy sobie...
i dzisiaj w ramach przeprosin dostałam test do zrobienia... ktory miał 4 etapy

pierwszy prezent znalałam więc pod krzesłem - puder w kulkach

drugi w zamrażalniku

- sexowne szorty
trzeci w dolnej szufladzie biurka - jeszcze bardziej seksowne szorty

a czwart w piekarniku - przepiękny komplet bielizny!!!
wszystko w przepięknych pudełkach zawiązanych na kokarde

och jak miło.... jak miło...
musiałam sie pochwalić