Nie daje rady:-(

30.01.06, 15:29
Moje dziecko ma troszke ponad 2 lata i dosłownie nie ma zabawy czynnosci
która by go zajeła ,tak abym ja miała choc chwile oddechu, zadnych bajek nie
ogląda no czasami przez pierwsze 3 minuty, dac mu klocki to tragedia bo rzuca
nimi na wszystkie strony dewastując mieszkanie( próbowałam opcji ze to ja z
nim układam ale po chwili jest dokładnie to samo czyli rzuty na odległość)
rysowanie?rzuca kredkami wczesniej je łamiąc itd.i tak oto chodzę non stop
zmęczona bo nie mam dosłownie chwili dla siebie nie moge spuscic go z oczu
bo odrazu psoci wchodzac na szafki odkrecajac krany zalewajac mieszkanie
itd.Powinnam miec teoretycznie wolny wieczór bo kłade go około 19 ale tak
naprawde do rana conajmniej kilka razy musze do niego wstawac gdy płacze
takze non stop 24 na obrotach , ile tak mozna??Sytuacje pogarsza fakt ze jest
mrozna zima i ograniczamy spacery wiec jestesmy skazani na dom bo taka pora
roku sad
Mam poprostu serdecznie dosc chodze wymeczona ,zła , znalazłam sposób aby
czasami odwiedzic forum ,puszczam mu na DVD piosenke z filmu Madagaskar tylko
ona jest w stanie przytrzymac jego uwage go na chwile , trwa kilka minut i
tyle własnie mam spokojusad(((((Pomocy!
    • dagmama Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 15:46
      Nie śpi w dzień? To faktycznie ciężko.
      Pociesz się, że rozumiem, sama mam prawie dwulatka, ale poradzić nie poradzę.
      A że telewizji nie lubi to nawet lepiejsmile))
      • syla113 Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 15:54
        wyglada na to ze maly ma za duzo energii i nie ma gdzie jej wyladowac wiec nie
        moze sie na niczym skupic.....a probowalas isc z nim na basen??godzinka na
        basenie w wodzie powinna go zmeczyc na tyle ze potem moze jednak posiedzi
        ogladajac bajkesmile))
        tak mi do glowy przyszlo , w kazdym razie zycze powodzenia i cierpliwosci
    • anik801 Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 15:52
      Mam podobną sytuacją.Na szczęście moja córcia uwielbia klocki lego i
      teletubisie na dvd.A poza tym towarzyszy mi prawie we wszystkim!Czasem jestem
      bardzo zmęczona.Do egzaminów muszę uczyć się nocami,bo w dzień mi nie da!Ale za
      3mies.wyprowadzam się do miasta i będzie miał mi kto pomóc.A od września daje
      małą do przedszkola i idę do pracy,za którą się już stęskniłam!
    • elejna Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 15:52
      Próbowałam go usypiac w dzień ,najwczesniej udaje sie około 16 spi wówczas
      około 3 godzin ale pozniej mam dramat bo do 24 czy 1 w nocy nie chce spac lata
      po mieszakniu , sąsiadka z dołu przychodziła na skargę ze jej spac nie daje
      wiec wole juz tą opcje ze nie spi w dzien tylko kłade go o 19 juz do
      rana ,oczywiscie z przerwami bo musze do niego wtawac gdy płaczesad
    • mamciaa Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:00
      Jeśli Cię choć trochę pocieszy to wyrośnie z tego...ja miałam to samo z
      córką...nie spała w dzień odkąd skończyła roczek, wszystko ją nudziło...jeszcze
      trochę, głowa do góry.
      • elejna Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:03
        mamciaa prosze napisz około jakiego wieku dziecka to mija bo ja juz nie daje
        rady ,łapię dółsadGdybym jeszcze moga go gdzies zabrac z tego domu a tu
        paskudna zima , kazde wyjscie to prawdziwa meczarnia na sniegu tez potrafi sie
        kłasc i histeryzowacsad
        • mamciaa Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:14
          Moja Natalka miała chyba jakieś 2,5 roku...właściewie po urodzeniu Kamila(wtedy
          miała 2 lata) próbowała się sama bawić...no ale wtedy miała etap
          zazdrości...więc i tak non top przy mnie. Jeszcze troszkę...zresztą sama się
          nie zorientujesz jak stopniowo zacznie się sama bawić. Uszy do górysmile
          • mamciaa Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:16
            I wiesz...każde dziecko inne....może jutro będzie lepiej!
    • zosia271 Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:32
      Wiesz ja mam to samo.Moja 2,5 latka tez nie spi juz w dzien i sama nie potrafi sie bawic wiec tylko kombinuje jak mi poprzeszkadzac.Tak ja Twoj maluch uwielbia zalewac nam mieszkanie woda i zadne grozby nie pomagaja, z tym tylko wyjątkiem,ze moja uwielbia bajki i potrafi oglądać godzinami ale wtedy mam wyrzuty sumienia.Wiec jestem caly dzien na pelnych obrotach.Kłade ją spac ok.19.30.Od dwoch tygodni budziła się w nocy z płaczem i nie mozna jej bylo uspokoic.Tak wiec nie mialam sily bawic sie z nia w ciagu dnia bo bylam zmeczona po nocy.Wczoraj po raz pierwszy podalam jej syrop Difergan coby sie troche wyciszyła w nocy i ...pomoglo.Padla na bajce, bez usypiania i przespała całą noc.Sama wczesniej bała się użyć Diferganu bo lekarka powiedziała ze tylko wtedy mam go użyć jak już nie będę w stanie wytrzymać.wczesniej probowałam melisalu (spróbuj może tego)może to go wyciszy w nocy i w dzień będzie znośniejszy.
      Skąd jesteś?Ja jestem ze Śląska.Gdybyś była z moich stron mogłybyśmy się umówić i może nasze dzieciaczki razem by się pobawiły
      Zosia
    • elejna Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:45
      Zosia niestety nie mieszkam na Sląsku,zainteresowało mnie to co napisałas o
      srodkach uspakajających tak mysle i chyba to byłby dobry pomysł bo on naprawde
      kazdej nocy kilka razy budzi sie z płaczem , czy te srodki sa na
      recepte ,nalezy isc do lekarza?
      • zosia271 Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 16:58
        Difergan niestety tak ale na poczatku powinnas zaczac od lzejszych.Melisal kupisz bez recepty (jest to ziołowy syrop wiec nieszkodliwy), są też herbatki z melisy.Na moją niestety melisal nie działał ale mozesz spróbować.A jak nie pomoże to moge Ci difergan odstąpić bo mój konczy termin waznosci w marcu a wczoraj uzyłam pierwszy raz i zeby nie obiażyc zbytnio organizmu to można go stosowac tylko tydzień.
        Zosia
        • pairen Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 17:28
          na Difergan należy uważać na moją Zuzę działał pobudzająco...
        • magdagg2 Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 23:29
          jest tez neospasmina,tez lekko uspokajajacy syropek,bez recepty
    • pade Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 17:40
      Elejna, poszukaj na edziecku wątku pt "Straszna histeria w sklepie nie
      wytrzymam dłużej". moja córcia tez z takich co to w spokoju nie usiedzą 5 sek.
      Nie wytrzymywałam juz psychicznie i posłałam ja do żłobka. Ona zadowolona, ja
      odpoczęłam. Poza choróbskami same plusy. Poza tym nauczyła się troszkę bawić
      naśladując inne dzieci i nawet z zainteresowaniem słucha bajki!!

      Trzymaj się, dużo cierpliwości życzęsmile
    • red_dwele Re: Nie daje rady:-( 30.01.06, 23:07
      łączę sie w bólu, mam bardzo podobnie
      do tego sesja, mase pracy i nikogo do pomocy......i rozstrój nerwowy chyba
      pozdrawiam
    • elejna Re: Nie daje rady:-( 31.01.06, 10:46
      Zosiu dzięki za propozycje odstąpienia syropu ale chyba na początek wypróbuje
      cos lekkiego ziołowego.
      A tak jeszcze w temacie wątku, wczoraj w programie 2 oglądałam program o tym
      jak sobie radzic z niesfornymi dziećmi, było tam wiele wskazówek dla rodziców
      którzy nie mogą zapanowac nad swoimi dziećmi, a ze przykłądy zachowan dzeici
      przedstawione w programie są mi znane postanawiam zastosowac kilka metod na
      własnym dziecku, zobaczymy...
      • babsee Re: Nie daje rady:-( 31.01.06, 10:54
        A może poslij do żłobka?Moja mała odkąd chodzi do żłobka, bardzo ładnie sie
        bawi.A jest wulka energii i tez mnie potrafi zajeżdzić.Jak jest chora i jestem
        z nią w domu ( a mamy b.malutkie mieszkanko) to po paru dniach,dosłownie
        roznosi chate.A odkąd jest w złobku to az czasem wygladam z kuchni co ona
        wyrabia ze tak cicho.Wczoraj ukłdala lale do snu ponad 35 minut!!!Gadala sama
        do siebie,głasakala je, "zmieniala "im pieluchy itp.A ja mam chwile choćby po
        to,zeby zjesc kanapke w spokoju.Jaga ma 19 mies.
        • pade Re: Nie daje rady:-( 31.01.06, 11:52
          Dokładnie tak!
          Moja tez poszła do żłobka, podoba jej się tam bardzo, wnioskuję to z jej
          zachowania.
          I nareszcie fajnie się bawi z bratem!!!
          Oraz lalą, oglada książeczki i gotuje obiadki!
          • elejna Re: Nie daje rady:-( 31.01.06, 13:50
            Dziewczyny a czy Wy pracujecie?Jesli tak zrozumiałe ze oddajecie dzieci do
            złobka ale co z tymi które nie pracują ?Czy oddając w takiej sytuacji dziecko
            pod opieke złobka muszą sie narazac na potępienie otoczenia? No bo wkoncu
            według ogółu matka w domu "siedzi" po to aby zajmowac sie dzieckiem...
            Czy sa tu mamy które pomimo tego ze nie pracuja oddają dzieci pod opieke kogos
            innego?( oczywiscie nie mysle tu o rodzinie ale o żłobkach , nianiach itd)
            • pade Re: Nie daje rady:-( 31.01.06, 14:41
              Ja nie pracuję, jeszczesmile
              Moja mała to "żywe srebro" i osiwiałabym spędzając z nią cały dzień, nie mówiąc
              już o stratach materialnychsmile))
              U mojej córci w żłobku jest mnóstwo dzieci mam, które nie pracują. Zresztą
              Paulisia chodziła przez dwa miesiące tylko na 2-3 godziny, a teraz chodzi na 6
              godz. Mimo, że płacę za żłobek, a przecież nie zarabiam, nie żałuję swojej
              decyzji. Paulinka ma czas na to by się wychorować, nabrać trochę odporności i
              się przystosować. W każdej chwili mogę ją zostawić w domu bez strachu co na to
              pracodawca.
              Pierwsze dziecko posłałam do żłoba wraz z pójściem do pracy i była to zła
              decyzja. Dlatego teraz postąpiłam inaczej i będę jeszcze w domu do czasu, aż
              babcie pójdą na emeryturę. Na nianię w razie choroby nie będzie mnie stać,
              jestem tego prawie pewnasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja