elejna
30.01.06, 15:29
Moje dziecko ma troszke ponad 2 lata i dosłownie nie ma zabawy czynnosci
która by go zajeła ,tak abym ja miała choc chwile oddechu, zadnych bajek nie
ogląda no czasami przez pierwsze 3 minuty, dac mu klocki to tragedia bo rzuca
nimi na wszystkie strony dewastując mieszkanie( próbowałam opcji ze to ja z
nim układam ale po chwili jest dokładnie to samo czyli rzuty na odległość)
rysowanie?rzuca kredkami wczesniej je łamiąc itd.i tak oto chodzę non stop
zmęczona bo nie mam dosłownie chwili dla siebie nie moge spuscic go z oczu
bo odrazu psoci wchodzac na szafki odkrecajac krany zalewajac mieszkanie
itd.Powinnam miec teoretycznie wolny wieczór bo kłade go około 19 ale tak
naprawde do rana conajmniej kilka razy musze do niego wstawac gdy płacze
takze non stop 24 na obrotach , ile tak mozna??Sytuacje pogarsza fakt ze jest
mrozna zima i ograniczamy spacery wiec jestesmy skazani na dom bo taka pora
roku

Mam poprostu serdecznie dosc chodze wymeczona ,zła , znalazłam sposób aby
czasami odwiedzic forum ,puszczam mu na DVD piosenke z filmu Madagaskar tylko
ona jest w stanie przytrzymac jego uwage go na chwile , trwa kilka minut i
tyle własnie mam spokoju

(((((Pomocy!