Dodaj do ulubionych

Strachy nocne.

02.02.06, 09:48
Hej, dziewczyny!
Wiem, że był już podobny temat, ale chciałabym Wam coś opowiedzieć: dziś w
nocy, dokładnie o 4.20, Julek obudził się, popatrzył w głąb pokoju i zaczął
przeraźliwie krzyczeć, pokazując na coś. Zaczęliśmy z mężem go uspokajać
(Julek śpi z nami) i pytać, co się stało. Jako, że Młody mało mówi,
komunikacja jest utrudniona. Zapytałąm, czy mu coś dać? "NIE", czy coś
zabrać? "TAK!" i pokazywał ręką pustkę. Próbowałam się dopytać, o co chodzi,
nie chodziło mu o pzedmioty, tylko coś, co było w pustce. Przyznam się, że
tak po 20 min. zrobiło się mi jakoś dziwnie wink)), a że mieszkamy (moja
rodzina już ponad 50 lat ) w starej kamienicy, właściwie w dawnym pałacu, to
wiele mogło się dziać przez wieki
smile)).
Przypuszczam, że obudził się i resztki snu wziął za rzeczywistość, ale czy
mogę mieć pewność? czy Wasze dzieciaczki też tak mają? Julenio ma 2 latka,
jego 7-letnia siostra nic nie widziała, choćiaż patrzyła w to samo miejsce.
Jak była mała często mówiła, że widzi "pana" w pokoju...
Dziewczyny (i chłopaki), co Wy na to?
Pozdrawiam
wana
Obserwuj wątek
    • karolcia801 Re: Strachy nocne. 02.02.06, 09:56
      no no no...jak sama mówisz-jest to stara kamieniaca/zamek smile więc może ma swoje
      tajemnice. Tym bardziej że córka kiedys też mówiła o jakimś panu.
      Ja wierzę w "takie" rzeczy choc sama się nie spotkałam z czymś
      nadzwyczajnym...choc moja starsza siostra tak.
    • lajlah Re: Strachy nocne. 02.02.06, 10:04
      Szczerze przyznam , ze wierzę rownież w takie zjawiska. Dzieci są bardziej
      wyczulone. Mój synek co prawda też czasem budzi się w nocy i przychodzi
      donaszej sypialni, ale ze "zwykłymi" strachami, że potwór pod łóżkiem. No ale
      my mieszkamy w nowym domu, nikt pzed nami w nim nie mieszkał. Ale zameczek, w
      tym może być coś. Gdyby się powtarzało i synek miał nadal takie zdarzenia,
      zwróciłabym się o pomoc, tylko do kogo?
      • wana Re: Strachy nocne. 02.02.06, 10:17
        Dziewczyny, nie zamek, tylko kamimenica - pałac, tzn pałacem była do końca XIX
        w. W zamku sama chciałabym mieszkać, np. ze względu na metraż, bo nasz jest,
        hm.... niepałacowy wink)).
        To co, bać się, czy nie?
        Pozdrawiam
        wana
        • karolcia801 Re: Strachy nocne. 02.02.06, 10:33
          smile zamek pałac to prawie to samo smile)
          No ale wiesz..wydaje mi sie że cos chyba jest w waszym domu. Jak sytuacja sie
          powtórzy to udaj się gdzieś po porade ...sama niewiem gdzie.
          Ale nie bój się (łatwo powiedziećwink Bo twój strach udzieli sie dzieciom. Jak
          sytuacja się powtórzy to idx może do księdza???
          Ale obserwuj tez otoczenie. Bo to cos poprostu tam jest, jeżeli to pan to może
          pogadaj z rodziną czy ktos zmarł w jakiś nieprzyjemnych okolicznościach czy cos
          takiego...
    • tuskas Re: Strachy nocne. 02.02.06, 10:30
      Ja wierzę, że coś w tym jest.
      Moja Zuza jest jeszcze malutka (9 miesięcy), ale w okolicy pół roczku miała
      tak, że uśmiechała się wyraźnie patrząc na zdjęcie mojego Dziadka, który zmarł
      rok temu. Uśmiechała się na widok TYLKO zdjęć Dziadka. na inne tak nie
      reagowała.
      Albo patrzyła w sufit i się śmiała i wyciągała rączki, hmmm...
      Coś w tym jest...
    • lola211 Re: Strachy nocne. 02.02.06, 10:35
      Zbyt racjonalna jestem, zeby w jakies duchy wierzyc.DZiecku pewnie cos sie
      przysnilo i snil dalej, z otwartymi oczami.
      • wesolek11 Re: Strachy nocne. 02.02.06, 10:41
        Eeee, tam, sama jak byłam mała pamietam, ze w nocy wyłam, bo widziałam w
        pomieszczeniu pełzające weże. Rodzice przybiegli, światło zapalili, tłumaczyli,
        a ja swoje. Do tej pory to pamiętam. Dzieci tak mają i tyle. Moja córka jest na
        etapie czarownic, ostatnio obudziła się w nocy z płaczem, bo Jej sie czarownica
        z kotem śniła. Przejdzie bez wzgledu na to czy zamek, dom czy mieszkanie.
    • sweet.joan Strach w zameczku, jak nic! n/t 02.02.06, 11:17

    • pimenta Re: Strachy nocne. 02.02.06, 13:28
      Ja bym sie pewnie ze...la ze strachu... kiedy moj maz wyjezdza spie z wlaczonym
      telewizorem i strategicznie pozapalanymi swiatlami, tak zeby nie bylo ani
      jednego ciemnego katasad((jak tylko sie obudze mysle o wszystkich dalszych i
      blizszych zmarlych,czasem o ufo i wlasciwie o wszystkim czego mozna sie bac.
      Strasznie mi to przeszkadza.
      Moja Zosia tez czasem wyglada jakby cos widziala ale wtedy sie usmiecha wiec
      mysle ze to nasze aniolki stroze,bo najczesciej patrzy wtedy toz ponad naszymi
      glowami.
    • maxima10 Re: Strachy nocne. 02.02.06, 13:48
      Twoj Juleczek nadaje sie wprost do reklamy. Taki jest sliczny.
      • wana Re: Strachy nocne. 02.02.06, 14:26
        Dzięki wink
        Teraz obsmyczyłam go na "zaczarowany ołówek" lub "wczesnego Giertycha" - bo
        ładniej nie potrafie smile))
        Pozdrawiam
        wana
    • ppolkaa Re: Strachy nocne. 02.02.06, 13:56
      Mój syn zachował się dokładnie jak Twój kilkakrotnie. Rekordem było jak zrobił
      taką histerię 3 razy w ciągu jednej nocy,też byłam przerażona jak to widziałam.
      Nie byłam w stanie go uspokoić, totalne przerazenie i histeria dziecka,wyrywa
      się, krzyczy ,nie pozwala się przytulić,przerażony pokazuje coś w kącie
      zaznaczam ,ze z otwartymi oczami. Zazwyczaj uspokajam go z 10 minut,jest
      rozstrzęsiony boi się zasnąć.
      Pikanterii dodaje fakt,że zawsze gdy do tego dochodzi mojego męża nie ma w
      domu(jest marynarzem,także głównie nie ma go w domu),także sama się z tymi
      zmorami nocnymi zmagam.W ciagu tygodnia moje dziecko potrafiło mieć 3 takie noce.
      Zastanawiałam się już nawet czy to nie jakieś zaburzenia neurologiczne.
      • wana Re: Strachy nocne. 02.02.06, 14:32
        Mój mąż jest meurologiem, więc mogę powiedzeć,że nie są to zaburzenia z jego
        dziedziny. A najciekawsze jest to, że ja, osoba bojąca się wszelkiego
        nadprzyrodzonego (ten typ tak ma), w tym czasie nie odczuwa żadnego niepokoju
        (no, może troszkę). Co do bliższych i dalszych zmarłych, to mam tylko dwóch
        kandydatów: mojego dziadka i Julka niedoszłego ojca chrzestnego - obaj
        zdecydowanie przyjacielscy byli (na tym świecie).
        Zobaczymy, jak będzie dzisiaj...
        Pozdrawiam
        wana
        • ppolkaa Re: Strachy nocne. 02.02.06, 15:05
          wana napisała:

          > Mój mąż jest meurologiem, więc mogę powiedzeć,że nie są to zaburzenia z jego
          > dziedziny.
          ***
          no to pocieszyłś mnie


          A najciekawsze jest to, że ja, osoba bojąca się wszelkiego
          > nadprzyrodzonego (ten typ tak ma), w tym czasie nie odczuwa żadnego niepokoju
          > (no, może troszkę).
          ***
          ja też nie odczuwam szczególnego lęku przed istotami duchowymi(jeśli takowe
          istnieją)zwariowałabym gdybym bała się takich rzeczy skoro cały czas praktycznie
          jestem sama z dzieckiemsmile zdecydowanie bardzije niepokoi mnie zachowanie dziecka

    • lola211 Re: Leki nocne- to normalne zjawisko 02.02.06, 14:03
      pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99ki_nocne
      • wana Re: Leki nocne- to normalne zjawisko 02.02.06, 14:49
        "Po drugie, chory reaguje negatywnie na dotyk fizyczny (np. objęcie) odpychając
        osobę próbującą go uspokoić. Po trzecie chory zazwyczaj nie pamięta przebiegu
        zajścia" - ależ Julenio tulił się jak oszalały, chował się nam w ramionach,
        odwracał nam głowy w tamtym kierunku i kazał TO zabrać. Potem wyglądał zza
        ramienia mojego lub męża, szeroko otwarte oczy, i jeszcze mocniej się tulił....
        Pozdrawiam
        wana
        • ppolkaa Re: Leki nocne- to normalne zjawisko 02.02.06, 15:09
          ależ Julenio tulił się jak oszalały, chował się nam w ramionach,
          > odwracał nam głowy w tamtym kierunku i kazał TO zabrać.
          ***
          mój synek zdecydowanie odpycha mnie,nie pozwala się przytulić, także widać
          działa według definicji...za to zdecydowanie tak jak Twój histerycznie pokazuje
          zawsze jeden punkt , też krzyczy i karze zabrać "to"

          poza tym widać ,że nasze dzieci znalazły się w bardzo wąskim gronie...1-6% to
          rzeczywiście elitasmile
          • wana Re: Leki nocne- to normalne zjawisko 02.02.06, 15:53
            No masz...! A będą z tego tytułu jakieś gratyfikacje finansowe? Lubię być w
            ELYCIE wink))
            Pozdrawiam
            wana
        • lola211 Re: Leki nocne- to normalne zjawisko 02.02.06, 15:10
          Powinnam zaznaczyc, ze wkleilam dla ppollki- opis zachowania sie zgadza.
    • 76kitka Re: Strachy nocne. 02.02.06, 14:35
      mamy w domu zula, pana w przedpokoju, widocznie niektóre maluchy tak mają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka