Dodaj do ulubionych

mąż mnie bije

05.02.06, 13:37
nie wiem czy powinnam to napisać ale jak czytam inne wątki, to widze że można
tu wygadać się i wyżalić,
mam dwójkę cudownych dzieci i męża tyrana, który mnie bije, on uważa że mozna
bic zonę, że to nie jest zakazane, bo żona nalezy do męża, czy naprawde zona
należy do męża i on może z nią robić co chce?
Obserwuj wątek
    • 76kitka Re: mąż mnie bije 05.02.06, 13:44
      Ja zawsze jestem za godzeniem rodziny, nie za jej zwaśnianiem. Ale w kategoryczny sposób reaguję, gdy czegos nie mogę zaakceptować, bicie i alkohol to są rzeczy, których nie akceptuję. Są ludzie i ludzie, jedni się zmieniają inni nie, ja bym odeszła, może gdyby się bardzo starał i napewno po długim okresie odosobnienia, jeśli bym jeszcze do tego człowieka coś czuła dała bym drugą szansę, ale ani jednej więcej. Jeśli nie ma sie oparcia w rodzinie, zawsze można pójść po pomoc do domu samotnej matki, adresy pewnie można zdobyć na policji i w opiece społecznej.
    • kalina_p nie n/t 05.02.06, 13:44

    • lila1974 Re:dagny 05.02.06, 14:08
      Mam nadzieję, że pytasz czysto teoretycznie?
      Chyba nie jest Ci potrzebne forum, by wiedzieć, że NIE MA TAKIEGO PRAWA, a żona
      do męża NIE NALEŻY.
      Jeśli nadal chcesz mieć cudowne dzieci, to wywal gnoja na śmieci!!!!
      • myszka2250 Re:dagny 05.02.06, 14:18
        Witaj
        doskonale wiesz ze nikogo niemożna bic ponizac dlaczego pytasz wiadomo ze
        niejestes jego własnoscią i wiem jak jest tródna decyzja o odejsciu ale czy
        chcesz aby i twoje dzieci cierpiały przeciez teraz ciebie bije bo niby mu wolno
        potem zacznie znęcac sie nad dziecmi bardzo dobze znam taką sytuacje i wiem o
        czym piszesz a rozmowa niepomaga rozmawiasz z nim o tym
        nic niemoge ci poradzic ale pomysl o dzieciach
        niech potem niemają do ciebie pretensi ze pozwoliłas na takie zachowania meża
        wobec ciebie czy dzieci
    • 18_lipcowa Oczywiście że Twój mąż ma rację.... 05.02.06, 14:58
      Oczywiście Twój mąz ma rację.
      Żonę bić można, zawsze i w każdej sytuacji jak żona zasłuży. A należy się
      często- niedoprane skarpety, za słona zupa, nie taka mina, itp.
      Ja męza nie mam, ale w naszej kulturze jest tak że jak męza nie ma to bije
      ojciec. Trochę mi przykro bo wolałabym być już czyjąś wlasnością, mieć męża( to
      tak dumnie brzmi )i dostać parę razy ale cóż...
    • sutra Re: mąż mnie bije 05.02.06, 15:04
      Tradycyjnie w takiej sytuaji polecam to forum
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24028
      Tam znajdziesz pomoc. Pozdrawiam
      • b_marta26 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 15:17
        Zacznij działać, bo dzieci na to patrzą i niszczą sobie psychikę.!!!!!!!!!!!!
        Zawsze ktoś tobie pomoze.
    • mamciaa nie ma prawa!!! 05.02.06, 15:29

    • dagny12 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 16:07
      mój mąz z pozoru to super facet, przystojny, wykształcony na stanowisku, nasza
      rodzina na zewnątrz to wprost ideał, nikt z naszych znajomych nie ma pojęcia
      jaki on jest naprawde, przy naszych dzieciach nigdy na mnie nie krzyknał nie
      mówiąc już o przemocy,
      ale codziennie wieczorem ustawia mnie, robi mi wykłady o przynależności zony do
      męża o bezmyślnym posłuszeństwie, a gdy wyrażam swoje zdanie, oczywiście
      odmienne to wtedy on wpada w szał!
      • 18_lipcowa Re: mąż mnie bije 05.02.06, 16:12
        Uciekaj od niego. Ale zacznę myśleć że naprawdę Ci się należy.
      • lila1974 Re: STANDARD 05.02.06, 16:15
        Jak kiedyś popełnisz samobójstwo albo zadźgasz męża nożem, to sąsiedzi powiedzą:
        - To bya taka dobrana para.

        Co zamierzasz zrobić?
      • faceeet Ma racje. Jak twierdzil Darwin, slabi (i glupi) 05.02.06, 16:19
        musza odejsc, by silni i madrzy mieli przestrzen zyciowa. Maz empirycznie
        udowadnia ci to prawo i pokazuje ci ze jestes nikim. Moglby jednak w koncu
        zamiast dowodow, rozwiazac twoj problem ostatecznie.

        Maz wybor - walcz albo gin i nie zameczaj nas juz swymi glupawymi problemami.
        A jak chcesz walczyc, to nagraj drania kilkanascie razy, wynajmij swietnego
        prawnika i pusc gnoja w skarpetach. Dla ewolucji nie ma znaczenia, ktore z was
        przetrwa. W sumie dla nikogo tez to nie ma znaczenia. Tylko ty mozesz sobie
        pomoc. I pamietaj, kto sie draniem urodzil, Matka Teresa nie umrze...
        • lila1974 Re: faceeet 05.02.06, 16:24
          Mam nadzieję, że nie jesteś psychoterapeutą?
          smile))))
        • dagny12 Re: Ma racje. Jak twierdzil Darwin, slabi (i glup 05.02.06, 17:49
          facet radzisz mi wynająć prawnika, a jak mam znależć takiego którego nie zna mój
          mąż,(mój tyran jest adwokatem) gdzie mam szukać, żeby sie nie dowiedział, zaraz
          któryś jego podwładny-podlizuch mu doniesie, a gdybym nawet znalzła to ciekawe
          czy wygrałabym sprawe przeciwko tej hienie

          • faceeet Nikt nie twierdzil ze bedzie latwo! Nie ma 05.02.06, 18:01
            znaczenia czy to szanowany w okolicy lekarz, adwokat, znany polityk czy sprytny
            biznesmen! To bedzie rzeznia! Walcz dzielnie!
          • palka_zapalka Re: Ma racje. Jak twierdzil Darwin, slabi (i glup 06.02.06, 01:05
            Nie wierzę, ze Twój maż zna wszystkich prawników w Polsce.
            Wcześniej przygotuj sobie jakieś niezaprzeczalne dowody na jego znęcanie sie
            nad Tobą!!!
            Adwokat z koziej dupy trąba - dziękuje za takiego adwokata!!!
            Sorry, ze tak o nim piszę, ale kawał z niego drania i nie zaslugujesz na takie
            traktowanie.
    • annamalgorzata25 żaden człowiek nie należy do nikogo. 05.02.06, 16:49
      Przecież to proste.Masz jakieś wątpliwości? Widzę że już zdążył namieszać Ci w
      głowie.Pamiętaj że jak raz uderzył to zrobi to następny i następny i tak już
      będzie,bo dla niego to takie ciche przyzwolenie z twojej strony-bo skoro z nim
      jesteś...
    • edka05 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 18:00
      To jakaś epidemia z tym biciem, czy niektorym sie nudzi i zakładają
      prowokacyjne wątki. Za chwile stanie sie to tak powszechne, ze nikogo nie
      ruszy. Faktycznie bite zapraszam na forum Przemoc w rodzinie - tam uzyskacie
      fachową pomoc.
      • dagny12 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 18:12
        edka nie wiedziałam ze jest forum o przemocy, ale nie bede sie juz powtarzać i
        jeszcze raz tego samego pisać
        a epidemia to moze być cholery
        • agawa43 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 18:26
          ciężko po tylu wypowiedziach dać jeszcze jedną sensowną, ale zastanów się czy
          warto tak dłużej cierpieć?
        • joanna9920 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 18:29
          jezeli sądzisz,że twój mąż ma rację to chyba źle się czujesz i naprawdę powinnaś
          skorzystać z fachowej pomocy.zadzwoń na niebieską linię.oni ci poradzą.od tego są
    • mamausi Re: mąż mnie bije 05.02.06, 19:47
      nie to nie jest normalne!!!Maż nie ma prawa bić żony!!!
    • rita75 Re: mąż mnie bije 05.02.06, 20:19
      Musisz to znosic z pokorą i z zachwytem, bo jak mówi stare przyslowiem pszczół-
      dobre futro nalezy od czasu do czasu przetrzepać. Śmiem twierdzić, ze jak maż
      czasami cię tzrepnie, to powinno to byc dla ciebie oznaką jak bardzo cie kocha.
      A nawet powinnas sie mu za to odwdzieczyc, np. smacznym posilkiem.
      Zreszta przysiegalas mu i w zdrowiu i chorobie...
    • majutka3 Re: mąż mnie bije 06.02.06, 00:16
      pewnie, ze moze bic. jesli tylko zona mu na to pozwala... twoje zycie, twoje
      wybory, tylkopo cholere dzieci w ten teatrzyk wciagacie??
    • mama_kotula Re: mąż mnie bije 06.02.06, 00:19
      Jest takie powiedzenie: "jak mąż żony nie bije, to jej wątroba gnije", dlatego
      sądzę, iż powinien bić cię profilaktycznie kilka razy w tygodniu.
      • m.online Mama_kotula!!! 06.02.06, 06:33
        Jestes zdecydowanie zbyt liberalna! Powinien ją lać dwa razy dziennie (poza
        spuszczaniem zasłużonego łomotu, ma się rozumieć), a raz jeść dawać.
        pzdr
        • mama_kotula Re: Mama_kotula!!! 06.02.06, 10:18
          Jeść nie powinien dawać w ogóle. Głód jest dobrą metodą na zmiękczanie i
          przekonywanie do swoich racji.
          A wątpliwości typu "czy żona należy do męża" to kolejny objaw mojego ulubionego
          syndromu.
          Dobra, więcej już nie piszę, bo znowu mnie ktoś paragrafami będzie straszył smile
      • rita75 Re: mąż mnie bije 06.02.06, 07:31
        "Albowiem rózeczką Duch Święty dziateczki bić każe... kto nie słucha ojca,
        matki, ten posłucha się psiej skóry"

        a Mąż jak ojciec, dba o Twoje dobro!
    • palka_zapalka Re: mąż mnie bije 06.02.06, 01:02
      Czegoś tu nie rozumiem - jesli jesteś mądra to powinnaś wiedzieć, ze bicie to
      przemoc, przemoc to przestępstwo nie ważne czy na kims z rodzinie czy nie!!!!!
      Kikt do nikogo nie należy, a nawet jeśli tak to określasz to robienie z nią co
      sie chce to przesada !
      Wykop tyrana i kretyna!!!
    • lajlah Re: mąż mnie bije 06.02.06, 10:20
      Jesli bedziesz miała niezbite dowody ,że Cię bije, np. jak zasugerował faceet
      nagranie, plus kilku świadków, plus obdukcje lekarskie(od różnych lekarzy
      najlepiej), to fakt, że on jest prawinikiem nie bedzie miał żadnego znaczenia.
      Najwyżej bedzie większa afera, bo "polecą" z nim ci , którzy pomagali go kryć.
      Ale dowody muszą być niezbite i Ty musisz być niezłomna w swojej walce.
    • aniael Re: mąż mnie bije 06.02.06, 16:07
      Zastanawiałam się, czy ten wątek to prowokacja. Chyba lepiej, żeby tak było.
      Nie odzywałabym sie, ale ogladałam juz podobny związek. Mąż twierdził, że zona
      jest jego własnościa. Zadręczał ją psychicznie. Wprawdzie fizycznie nie
      maltretował, ale juz do tego szło - były pierwsze przejawy agresji czynnej.
      Związek już nie istnieje. Nastąpił rozwód cywilny oraz stwierdzenie nieważności
      małżeństwa przez Kościół. Dziś koleżanka ułozyła sobie życie, ma kochajacego
      męża i córeczkę. W poprzednim związku nie było dzieci.
      Bez oparcia nie dasz sobie rady. Poszukaj go w rodzinie i przyjaciołach. Jeśli
      nie znajdziesz go w najbliższych, szukaj gdzie indziej - w instytucjach, które
      pomagają kobietom w takiej sytuacji. I nie ma znaczenia, że mąż jest adwokatem -
      musisz się tylko lepiej przygotować.
      Nie podoba mi sie reakcja niektórych forumowiczów, ale cóż, nie pierwszy raz
      tutaj. Dodam tylko, że niestety nie jest to powód do żartów. Trzeba tylko
      odrobinę empatii, żeby to zrozumieć. To prawdziwa tragedia dla kobiet, które
      znajdą się w takiej sytuacji i trzeba nie lada siły, żeby stawić jej czoło.
      Bardzo trudno jest odejść, zwłaszcza jak są dzieci i ma się niepewną sytuacje
      bytową. To nie jest takie proste, zwłaszcza dla kogoś, komu od lat codziennie
      się tłucze do głowy głupoty, zaniżając tym skutecznie jego ocenę własnej
      wartości. Moja przyjaciólka była bliska samobójstwa, na szczęście udało jej sie
      wyrwać z matni.
      Tobie też tego życzę.
      • mal20 Re: mąż mnie bije 06.02.06, 16:17
        według mnie ten wątek to czysta prowokacja, bardzo rózni się od innych wątków o
        tej tematyce, a przemoc w rodzinie wbrew pozorom to schemat zachowań męża-tyrana
    • babka71 Jak Wy się dajecie podpuszczać..?? 06.02.06, 16:23
      cudowne dzieci i mąż tyran ???CUDa Jakieś??
    • mamamonika Re: mąż mnie bije 07.02.06, 11:02
      Nawet jak żona należy do męża, to głowa należy do żony i powinna jej używać...
      P.s. - ze względu na walory literackie lepiej, jak mąż byłby profesorem
      psychiatrii, a tak naprawdę wielkim brutalnym mafioso... Albo znanym politykiem
      z Krakowa co to mu rurę na płocie wieszają. Albo jakoś tak
    • jovix Re: mąż mnie bije 07.02.06, 22:09
      co ty bredzisz, co za idiotyczne pytanie. Zona tak jak maz naleza do siebie
      wiec mu przylej. Ale i tak nic nie zrobisz bo przykro mi ale jetes jakas
      nierozgarnieta. Tak wiec niech Cie dalej bije.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka