Dodaj do ulubionych

No trafia mnie no!

11.02.06, 10:02
Co za dzieciak mi się trafił! Nawet w naśmielszych wyobrażeniach nie
umiałabym sobie takiego wymyślić. Mały ma niecałe 8 miesięcy. Ale co on
wyprawiał od urodzenia.... ludzie! Najpierw były kolki... długo bo coś z 5
miesięcy z haczkiem. Przez cały ten czas prawie non stop wył, wyginał się
niemiłosiernie... ach! czego to ja nie stosowałam na te kolki... ale mniejsza
z tym, jakoś to przetrwał on i ja, bez większego uszczerbku na psychice.
Potem się rozchorował, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, potem znów
zapalenie oskrzeli z obturacją... miesiąc w szpitalu spędziliśmy. Teraz jest
zdrowy... od jakichś dwóch tygodni.
Wiecie co... ja jestem matką, to moje drugie dziecko, wydawało by się że mam
trochę doświadczenia, cierpliwość i w ogóle... Ale z tym dzieckiem się nie da
mieć minuty spokoju! no nie da się... (oczywiście jak nie śpi).
On się non stop wygina, rzuca tyłkiem, nie chce siedzieć, nie chce leżeć,
wiecznie coś mu nie pasuje, coś mu jest źle, niewygodnie... Jak go biorę na
ręce to sie gnojek odpycha rękami i nogami, jak go oddalam od siebie to
chwyta mnie za bluzkę i chce się przytulić. Sadzam go to rzuca się na twarz i
wyje albo wygnie się, poleci do tyłu i też wyje. Najlepiej jest mu w pozycji
stojącej ale oczywiście tylko przez minutę bo zaraz jakby chciał gdzieś iść,
no nie mam nic przeciwko temu... tylko że on się nie da zanieść bo nie
utrzymasz go na rękach, ma tyle siły skubaniec....
Jest jedna wielka walka z dzieckiem... cały czas. Zabawki go nie interesują.
Moja mama stara się mi czasem pomóc i go bierze na chwilkę ale zaraz ją poty
oblewają... no i rezygnuje. Natan zachowuje się tak jakby chciał fruwać ale
nie potrafił się z tego powodu wściekał.
No co za dziecko, no! Czy on z tego wyrośnie?
Zostawiam go samego sobie tak żeby mnie nie widział i nie słyszał i wtedy
nawet nie wydziwia... ale zaraz woła... i wtedy się zaczyna.

Obserwuj wątek
    • niutaki Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:06
      dziwnie to jakoś napisałaś, albo nie lubisz własnego dziecka, albo jesteś
      bardzo zmęczona.
      • nastka_7 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:17
        A czemu dziwnie...Ja ją rozumiem...
        Nie wiem jakbys kochała swoje dziecko to cierpliwość kiedyś moze się skończyć.
        Pobyłabyś trochę z takim dzieckiem to byś zrozumiała koleandrę.
        Moja koleżanka miała też takie dziecko, teraz dziewczynka ma prawie 7 lat i
        wyrosła z tego. Ale przez pierwsze 4 lata tez nie dawała rady...
        • niutaki Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:22
          a skąd wiesz jakie jest moje dziecko? a poza tym nie potępiłam koleandry, ytlko
          napisałam: "albo nie lubisz, albo jesteś bardzo zmęczona".
        • kaska1968 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 19:38
          ja wiem:jemu sie to imie nie podobasmile
    • annamalgorzata25 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:17
      myślę że powinnaś powiedzieć o tym pediatrze lub lekarzowi rodzinnemu.Być może
      ma to jakieś podłoże zdrowotne.Dużo teraz słyszy się o ADHD.W sumie to rozumię
      twoją frustrację i opadanie juz z sił.Ale nie wiem co ci poradzić.Więcej
      wytrwałości?HM.To też trudne jak ani chwile sobą sie dziecko nie zajmuje.
      • blou1 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:37
        Oj my mamy to nie mamy lekko. Mój płakał bez przerwy gdy był malutki już mi
        ręce poadały, i sił i cierpliwości brakowało. I okazało się że ma zapalenie
        ucha (5 tydzień życia) i to ucho tak już się ciągnęło do roku. Kolki też i też
        ze cztery miesiące. Idź faktycznie do lekarza bo może go coś boli.
    • annamalgorzata25 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:21
      ADHD {Attention Deficit Hyperactivity Disorder} czyli Zespół nadpobudliwości
      psychoruchowej, określany w literaturze jako zespół nadpobudliwości
      psychoruchowej z deficytem uwagi lub zaburzenia hiperkinetyczne, jest to grupa
      zaburzeń charakteryzujących się „wczesnym początkiem (zazwyczaj w pierwszych
      pięciu latach życia), brakiem wytrwałości w realizacji zadań wymagających
      zaangażowania poznawczego, tendencją do przechodzenia od jednej aktywności do
      drugiej bez ukończenia żadnej z nich oraz zdezorganizowaną, słabo kontrolowaną
      nadmierną aktywnością”.
      • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:41
        annamalgorzata25 napisała:

        > ADHD {Attention Deficit Hyperactivity Disorder} czyli Zespół nadpobudliwości
        > psychoruchowej, określany w literaturze jako zespół nadpobudliwości
        > psychoruchowej z deficytem uwagi lub zaburzenia hiperkinetyczne, jest to
        grupa
        > zaburzeń charakteryzujących się „wczesnym początkiem (zazwyczaj w pierwsz
        > ych
        > pięciu latach życia), brakiem wytrwałości w realizacji zadań wymagających
        > zaangażowania poznawczego, tendencją do przechodzenia od jednej aktywności do
        > drugiej bez ukończenia żadnej z nich oraz zdezorganizowaną, słabo
        kontrolowaną
        > nadmierną aktywnością”.

        Ale u tak małego dziecka nie bardzo da się to stwierdzić.
    • annamalgorzata25 małym człowieczkiem jest ten ... 11.02.06, 10:27
      ...kto drugiego nie rozumie za to siebie doskonale...Więc proszę nikogo nie
      krytykować. Nie dość że kobieta ma problem z dzieckiem i już ze swoimi nerwami
      to jeszcze skoczcie na nią z oskarżeniami.Babska to są niektóre...
      • niutaki Re: małym człowieczkiem jest ten ... 11.02.06, 10:32
        weź Ty się naucz czytać, a potem dyskutuj, jakie oskarżenia? Wielki człowiek
        się odezwał ha ha. A babska to sobie poszukaj w bliższej rodzinie. Moja córka
        miała przez 6 miesięcy kolkę, nie spała w dzień, nie bawiła się sama, nie
        raczkowała i najchętniej wisiała na mnie, maż pracował całymi dniami i nie
        miałam nikogo do pomocy, więc nie mów mi o rozumieniu drugiej osoby.
        • annamalgorzata25 nie musze już szukać 11.02.06, 10:42

        • annamalgorzata25 [...] 11.02.06, 10:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • annamalgorzata25 Re: małym człowieczkiem jest ten ... 11.02.06, 10:48
          koleandra w wyszukiwarce wpisz ADHD i tam są podpowiedzi jak rozpoznać
          nadpobudliwość.
        • annamalgorzata25 niepotrzebnie jesteś nadwrażliwa niutaki 11.02.06, 10:56

          • niutaki Re: niepotrzebnie jesteś nadwrażliwa niutaki 11.02.06, 10:58
            wcale nie jestem nadwrażliwa, po prostu nie lubię głupoty to wszystkosmile
            • annamalgorzata25 po co mnie wyzywasz? 11.02.06, 11:01

              • niutaki Re: po co mnie wyzywasz? 11.02.06, 11:04
                a po co odpowiadasz na moje posty nie rozumiejąc ich treści?
                • annamalgorzata25 Re: po co mnie wyzywasz? 11.02.06, 11:07
                  bo lubie jak ktoś macha tękami po klawiaturze jakby był na lotnisku.
                  • niutaki Re: po co mnie wyzywasz? 11.02.06, 11:11
                    naucz sie pisać, bo rozwalasz mi serce "cherbato".
                    • annamalgorzata25 Re: po co mnie wyzywasz? 11.02.06, 11:16
                      dla ciebie zrobie wszystko!
                      • czajkax2 annamalgorzata25 i Niutaki 11.02.06, 11:17
                        Prywatne dyskusje prosze na priv.
                        • niutaki Re: do czajki 11.02.06, 11:18
                          jejku przepraszam bardzo i wedle rozkazusmile
                        • annamalgorzata25 Re: annamalgorzata25 i Niutaki 11.02.06, 11:20
                          ok.
                          sorki dałam się ponieść
                      • niutaki Re: po co mnie wyzywasz? 11.02.06, 11:17
                        to dobrze, będzie się lepiej Ciebie czytało, nawet jak będziesz gadać bzdurysmile
                    • annamalgorzata25 niótaki taj sobie spokuj 11.02.06, 11:18
                      a nie rencami mahasz jak na lotnisku
                      • ciociapolcia Re: niótaki taj sobie spokuj 11.02.06, 11:24
                        annamalgorzata25 napisała:

                        > a nie rencami mahasz jak na lotnisku

                        Odpowiadasz na :
                        annamalgorzata25 napisała:

                        > a nie rencami mahasz jak na lotnisku


                        Anno, ok, teraz wiem, ze to juz zarty, ale czasem warto sprawdzic pisownie i
                        gramatyke w wysylanym poscie... Chodzi mi o wczesniejsze wypowiedzi...
                        To takie dziwne, ze ktos zwraca na to uwage?
    • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:39
      Oj... ja nawet mocno się nie denerwuję. Jak był chory to jego zachowanie
      tłumaczyłam, że coś mu dolega po prostu, coś go boli... (no chory to chory, ma
      prawo wyginać się i marudzić).
      Kiedy czuję że jest mi zbyt ciężko to zostawiam go samego sobie tak jak teraz,
      tylko musi nikogo nie widzieć bo jak widzi to chce na ręce, ryczy a jak nie
      widzi to trochę pomarudzi ale siedzi. Generalnie to chodzi mi o to że on nie
      posiedzi chwilę na kolanach, nie można go wziąść na ręce albo posadzić go na
      podłodze obok siebie, nie da się bo takie szopki odstawia że hej.
      Fakt, nie lubię go... że go kocham to rzecz jasna ale go nie lubię (ja w ogólę
      nie przepadam za dziećmi ale to inna sprawa).
      Może zaniedbałam sprawę bo mały późno chwytał cokolwiek do rączek, jak miał 5
      miesięcy. Wtedy zapisałam go do neurologa (sama wymyśliłam ze to może WNM) ale
      wizyta nie doszła do skutku, potem w szpitalu powiedzieli ze nie ma takiej
      potrzeby. Czytałam że z nieleczonego WNM może być ADHD.
      Moja mama choć ma duze doświadczenie z dziećmi, swoich miała sporo, no i
      wnuki... to mówi, że TAKIEGO dziecka to jeszcze nie widziała.
      • niutaki Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:50
        no jakoś koleandra nie poczuła się urażona moim postem, czytanie ze
        zrozumieniem to połowa sukcesu, Ty "tykana przez męża"smile
    • 74l Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:46
      Moja siostra ma takie dziecko.Chłopczyk ma teraz 2.5 ,ale od urodzenia miała z
      nim poważne problemy.Ma wydłużoną stępnicę,w związku z czym ciągły problem z
      kupami . Alergię - ciągłe zmiany na skórze i często łapie jakieś
      infekcje......... Pierwszy mc swojego życia spędził w szpitalu, kiedy miał 8 mc
      ponownie 2 tygodnie hospitalizacji. W efekcie siostra bardzo sie o niego boi
      i ............. rozpieściła go niemiłosiernie.Mały nie da jej się ruszyć na
      krok.Ona nie może nic!!!!!!!!!!!!!!!zrobić, dosłownie .Obiad , pranie ,
      sprzątanie, toaleta- oczywiste działania urastają do rangi problemu. Mały
      najchętniej trzymałby mamę za .....pierś!!!!!tAK 2.5 letnie dziecko z rączką
      pod bluzką mamy!
      I tutaj jest wina dorosłych , bo przy wychowaniu dziecka pomagają jej dziadek,
      babcia , prababcia( ta to już totalnie przesadza z "zabawianiem"dziecka)i
      oczywiście mąż po pracy . A mimo to siostra ma dosyć. Dlatego rozumię Cię
      doskonale. Jest to bardzo uciążliwe.Słuchaj ,może bałaś się za bardzo o
      dziecko, ciągle je nosiłaś , byłas na kazde jego zawołanie - bo chorowite i w
      efekcie maluszek przyzwyczaił się do takiej sytuacji.
      A może coś mu dolega.Jeśli tak dużo chorował, był w szpitalu to pewnie
      aplikowano mu tony -tooooony- przeróznych specyfików chemicznych,A to nie jest
      obojetne dla zdrowia, ogólnego samopoczucia dziecka - tak małego!!!!Ono nie
      robi Ci na złość. Wejdż na stronę "alergie" i poczytaj. Szczególnie zwróć uwagę
      na wypowiedzi Sigvaris. Niesamowita osoba. Poczytaj jakie ona miała problemy. I
      głowa do góry, jesteś zmęczona ,ale pamietaj to Ty musisz zadbać o swoje
      dziecko.To Ty musisz znależć przyczynę takich zachowań dziecka.Z lekarzami bywa
      różnie, ja osobiście mam mieszane uczucia co do kompetencji i zaangazowania.Ja
      zanim podam swoim dzieciom jakiś specyfik , analizuje sytuację z wielu
      stron.Powodzenia
      • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 10:50
        Nie rozpieściłam go, ja go w ogóle nie noszę, tyle co muszę czyli z kuchni do
        pokoju itp. Pomaga mi moja mama ale tez go nie nosi, nie sposób bo się
        wszystkimi siłami odpycha, najczęściej sobie sprężynują.
        Natan była w szpitalu i rzeczywiście... wlali w niego tony antybiotyków, przed
        szpitalem też.
        Alergii nie ma.
        Taki charakter... chyba...
        • annamalgorzata25 no właśnie nie wiem 11.02.06, 10:54
          od jakiego wieku można stwierdzić z jakiej przyczyny się coś z dzieckiem dzieje
          • koleandra Re: no właśnie nie wiem 11.02.06, 10:56
            że coś się dzieje to można stwierdzić pewnie już ale nie wszystko można
            stwierdzić albo wykluczyć w tak młodym wieku.
            Zdaniem lekarzy to z dzieckiem jest wszystko ok tylko takie "żywe" jest.
            • annamalgorzata25 Re: no właśnie nie wiem 11.02.06, 10:59
              A nikt ci np jaiejś cherbatki dla dziecka na uspokojenie nie proponował.Bo moja
              znajoma pamietam że coś tam miała.Tylko to takie są łagodne,że nie trzeba się
              bać dawać dziecku.
              • koleandra Re: no właśnie nie wiem 11.02.06, 11:01
                Oj pił... bobovitę z melisą ale nie lubi jej bardzo.... wypijał niewiele i nie
                działało.
                • annamalgorzata25 Re: no właśnie nie wiem 11.02.06, 11:03
                  Ale powiem ci że widziałam takie w granulkach uspokajające też z BoboVity
                  (chyba)
                  • koleandra Re: no właśnie nie wiem 11.02.06, 11:06
                    annamalgorzata25 napisała:

                    > Ale powiem ci że widziałam takie w granulkach uspokajające też z BoboVity
                    > (chyba)

                    No to on taką właśnie pił.
                    • annamalgorzata25 Re: no właśnie nie wiem 11.02.06, 11:09
                      bo te cherbatki to też chyba pic na wodę
        • 74l Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:02
          nie chodzi mi konkretnie o alergię lecz o pasożyty. dają one przeróżne objawy(
          m.in te opisywane przez Ciebie). Jeśli dostał tyle leków , może ma candidę,
          Mozliwe jest szpitalne zakażenie lamblią itp. itd.... Wejdz w alergie i poproś
          o pomoc Sigvaris. Zebys nie musiała czytać - jest tego duuuuużo- dziewczyny na
          pewno Wkleją Ci co trzeba.U dziecka Sigvaris stwierdzono: alergię ,
          nadpobudliwosć, padaczkę, porażenie mózgowe,onanizm wczesnodziecięcy....., a
          mała miała lamblie.To ,że Twoje dziecko wierci sie , jest płaczliwe,
          zdenerwowane samo nie wie czego chce.......
          Sprawdż , to nie boli. Koszt badania niewielki , a wiele może wyjaśnić .
          Kwestia tylko dobrego laboratorium.... Putaj Sigvaris , niesamowita matka......
          • koleandra 74l 11.02.06, 11:10
            Ja to wszystko co piszesz już przerobiłam. Chciałam zrobić badania na candidę
            ale jego pediatra zlekceważyła moje prośby, to co mówię w ogóle. Musiałabym
            jechać do Warszawy szukac jakiegos laboratorium (daleko), mieszkam w małym
            mieście, tutaj nie robią. Ale lambie... nie wiem nic na ten temat, zaraz
            poczytam. Idę w poniedziałek do przychodni to porozmawiam z lekarzem.
            • annamalgorzata25 wiecie co dziewczyny 11.02.06, 11:13
              ale lekarze to też uważają matki zaraz za histeryczki.Najlepiej to im pasuje
              trudu sobie nie zadawać tylko stwierdzic ze nic nie jest.Mi się tak
              przynajmniej wydaje.
          • 74l Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:12
            A jeśli jest takie żywe......no cóż .Zadbaj o siebie ,żebyś miała cierpliwosć.
            Ja przy swoich chłopcach tez czasami wysiadam . Jeśli mogę - wychodzę, idę
            popłakać sobie lub chociaz ponazekać . Ja tez nie lubię niektórych zachowań
            moich dzieci. Czasami nie można nic poradzić.....
            Proszę Cię nie podawaj mu nic (chemicznego) zanim nie wyeliminujesz wszystkich
            poencjalnych przyczyn takiego zachowania. Srodki uspokajające działają
            dorażnie . to błędne koło.
        • brygida111 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:13
          A ja troszkę rozumiem co piszesz i jak sie czujesz. Z tą róźnicą ze u ciebie to
          trwaz już 8 miesiecy a u mnie było tak przez miesiąc.
          Moje zdanie jest takie, Twój synuś troszkę sie wycierpiał przez te 8 miesiecy,
          sama piszesz jak długo trwały kolki, miesiac w szpitalu, do tego antybiotyki.
          Możliwe ze ON dalej pamięta ten ból, jest napewno zmęczony tym wszystkim.
          Musiałabyś znależć jakies rozwiązanie, jak go nosić aby sie nie prężył, i może
          inne sposoby zabawsmile
          I u nas zły wpływ na zachowanie mojej córci było nasze zdenerwowanie, mieliśmy
          już dość, byliśmy zmęczeni, a ona to wszystko wyczuwała.
          Teraz już wróciło wszytsko do normy ale ten " powrót" trwał ponad tydzień smile
          • 74l Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:22
            wiem lekarze nichętnie kierują na takie badania. mówią -przewrażliwione matki .
            Ale to Twoje dziecko i to Ty musisz mu pomóc. Nikt za Ciebie tego nie
            zrobi.Musisz znależdż DOBRE laboratorium. Jeśli sprawdzałaś candidę (gtzyby) i
            wynik miałaś po kilku dniach , to to juz wskazuje na blędny wynik. Grzyb rośnie
            2 tygodnie. Lamblie ydalają cysty średni co 7-14 dni . Trzeba trafić . Zebrać 3
            próbki , co 2,3 dni i zawieżć do DOBREGO laboranta . polecam Marte Kamirską
            Wawa,Robiła doktorat z lamblii. Ja tez nie jestem z Wawy i badałam u niej.
            Tel.501-752-315.
    • ciociapolcia Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:19
      Koleandra, ja Ciebie doskonale rozumiem smile. Chociaz z moim dzieckiem nie mam
      (tfu! tfu!) i nie mialam zadnych problemow zdrowotnych, to wiem o czym
      piszesz... Mysle, ze to charakter plus sposob wychowania i na pewno
      dolegliwosci zdrowotne tez na to sie nakladaja. Moj syn tez nie jest
      przytulakiem, nie lubil noszenia na rekach (toleruje tylko noszenie przez
      jednego dziadka, bo ten go tak nauczyl, a ja kategorycznie od poczatku zadnego
      bujania, nianczenia, spania ze mna itd.), nie lubi ze mna lezec w lozku (tzn.
      nie ma czasu na takie nudy), nie usiedzi w spokoju itd. A do tego straszliwy
      brojarz, nie ma dnia bez jakiegos durnego pomyslu...
      Teraz ma 20 miesiecy i powoli zaczyna wyrastac, przytula sie jak cos chce, rano
      lezy obok mnie i oglada teletubisie (oczywiscie nie cale wink) itd. Broi
      przeokrutnie, zawsze chce co innego, nie daje sie ubrac, zmienic pieluchy - bo
      nie! Oczywiscie staram sie nie ustepowac, bo dziecko nie moze rzadzic smile.

      Uwazam, ze jestes zmeczona, bo ile mozna walczyc?
      Czasem mam ochote wyjsc z domu, zostawic ten caly, za przeproszeniem, burdel wink
      i isc gdzie oczy poniosa...
      Ja tez dzieci nie lubie, ale nie znaczy ze swojego nie kocham wink. Nie uwazam
      tez zebym byla taka zla matka, nie jestem przewrazliwiona i nie odbilo mi na
      jego punkcie, co uwazam (widzac posty niektorych mamusiek) za zalete wink.
      Potrzeba Ci odpoczynku, choc to moze byc trudne do zorganizowania... Mi tez
      czasem ciezko podrzucac dziadkom takie kukulcze jajo, ale dla wlasnego zdrowia
      psychicznego czasem MUSZE i basta wink.

      Co do ADHD, to zerknij w wyszukiwarke. Warto pogadac z lekarzem, nawet tym
      pierwszego kontaktu. Ja jestem min. po pedagogice (co za ironia wink) i cos tam
      lyknelam na ten temat, aczkolwiek nie upowaznia mnie do dawania rad...

      Jednak ciagle twierdze, ze to taki typ wink.

      Pozdrawiam.
      • anisr Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:26
        Oj, jak ja cie rozumiem-przerabiałam to samo przy młodszej-no, oprócz chorób
        na szcęście.Teraz ma 21 mies. i tfu, tfu jest o wiele lepiej -nawet bym
        powiedziała ze super sie rozwijasmile/A straszono mnie wszystkim, włącznie z
        autyzmem...
        Charakterek jej pozostał ale da sie wreszcie żyćsmileMoja rada-czego nie umiesz
        zmienić-pokochajsmile
      • ciociapolcia Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 11:28
        A pasozyty warto sprawdzic... Nawet kosztem jakis wypraw wink. Bo przeciez takie
        niby "nic", a moze wszystko od tego zalezy... Poczytaj na Forum Alergie. Nie
        trzeba miec skierowania na te badania.
    • weronikarb Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 12:24
      Kolendra ską ja to znam, każdy sie dziwi jakie mamy dziecko smile A ma juz 2,3
      roku.

      Zaczelo sie w szpitalu, nie spal tylko plakal bo glodny lekarze stwierdzili ze
      mam karmic caly czas i tak siedzialam po 6 godz. uwieszonym u cyca, spalam po 4
      g. na dobe jak zabierano maalego na badania.
      Po 3 dniach stwierdzili ze ma cos z sercem i na SEPtyk. Nie spalam bo sie
      denerwowalam, okazalo sie falszywym alarmem. Po mojej awanturze i po sciaganiu
      pokarmu przez caly dzien, aby udowodnic im ze nic niemam (sciagnalam przez
      calutki dzien 10ml) dokarmili malego.

      Zaczely sie kolki - zero spania. Zaczynal o 18 o 1 w nocy konczyl wyc - nic ni
      e pomagalo. Po 2 m-cach znalazlam lekarza ktory odkryl ze maly nie trawi
      laktozy - nastapila cisza nocna (z jedna pobudka na karmienie), az na caly m-c.
      Po ukonczeniu 3 m-ca zaczely sie wyzynac zeby, nim ukonczyl rok mial ich 16.
      W miedzyczasie przeszedl plesniawki (tak silne ze karmilam go co 15 min.
      strzykawka bo w inny sposob nie przyjmowal pokarmow).

      W wieku 1,5 roku trafilismy do szpitala z powodu silnego dowodnienia - w
      ostatniej chwili.

      Nie cierpi spac, bo to strata czasu - od urodzenia.

      Caly czas musi miec zajecie, caly czas cos sie musi dziac.

      Ciekawy swiata, wszystko dotknac, zobaczyc jak dziala i naprawiac.

      Dzieki temu nasz telewizor zostal zrzuconyy z komoda dwa razy - cudem maly
      ocalal.

      Oczy majac wkolo glowy nic nie dawaja i tak nabroi.

      W ciagu 2 lat schudlam 30 kilo bez diet i zadnego w tym kierunku wysilku.

      Jedyne plusy to:
      - bardzo ladnie mowi
      - wiele umie nie stwarza mu problemu wlaczenie sobie bajki (wlaczy telewizor
      wlozy sobie kasete i wlaczy wideo; wlaczy kompa i wrzuci plytke z bajka)
      - potrafi jesc wszystkim: lyzeczka, lyzka, widelec i noz
      - pic ze wszystkiego
      - poodkurza, posciera kurze, umyje podloge, pouklada zabawki (wiadomo nie
      idealnie)
      i sporo innych rzeczy
      Nie chwale sie a daje pokazuje ci ze gdy zacznie chodzic to ta energia
      przyspieszy tylko jego rozwoj. Szybciej wszystkiego bedzie sie uczyl.
      Niewiem czy zrozumialas co mialam namysli piszac tak dlugi post, ale mam
      nadzieje ze tak i ze to w trudnych chwilach ci pomoze smile
      Znam problem i jak narazie sama sobie z wlasnymi nerwami nie radze jeszcze.
      Choc tesciowa twierdzi ze podziwia moj spokoj i opanowanie
      • koleandra Weronikarb 11.02.06, 13:14
        To ja mam jednak o tyle lepiej że mój syn idealnie śpi, całą noc plus kilka
        długaśnych drzemek w ciągu dnia (przeważnie 2 godziny wzwyż). Zasypia tylko i
        wyłącznie sam, nie chce, nie lubi zasypiać, spać obok mnie, tylko swoje
        łóżeczko i święty spokój, muszę wyjść.
        U laryngologa to już kilka razy był ale uszy zawsze były w porządku. W tym
        szpitalu przebadali go porządnie ale nie robili wszystkich badań. Wykryli np.
        że ma lekką wadę serca, jakiś otwór, który nie powinien mu przeszkadzać i
        zrośnie się za jakieś pół roku sam (przynajmniej powinien, mam to
        skontrolować). Tak to wydaje się byc zdrowy... On się też dużo śmieje jak jest
        ciągle w ruchu ale jak tylko ma posiedziec spokojnie to się wkurza. Fajny z
        niego chłopczyk tylko strasznie uciążliwy, trudny do opieki.
        A co do laktozy... to było pierwsze co podejrzewałam kiedy miał te kolki. Z
        tego powodu odstawiłam go od piersi i podałam niskolaktozowe mleko. No i było
        duuużo lepiej choć wygibasy i wykrętasu mu pozostały.
        Nie mogę się doczekac kiedy zacznie chodzić, wydaje mi się że przestanie się
        tak zachowywac jak będzie miał możliwość pójścia na własnych nogach do
        upatrzonego celu. Tylko kto go wtedy upilnuje...
        • weronikarb Re: Weronikarb 11.02.06, 14:44
          Mój ma tzw. strune rzekomą której sie nie leczy i która nie jest chorobą.
          Ja do teraz niewiem co to noc przespana. W dzien od niedawna kladzie sie i
          przesypia od 0,5 do 1,5 godz wieczorem idzie spac 23 - 24 i spi do 8.00 (ja
          wstaje do pracy o 5.30) w nocy sie wybudza czesto i trzeba jak ja to
          mowie "pocichać" czyli mówić "sisisisis cichutko śpij" mniej wiecej smile
          do 2 lat budzil sie w nocy 2 razy na mleko. Niestety nalezy do dzieci dla
          ktorych jedzenie moze nie istniec smile choc przybiera caly czas jednakowo (teraz
          nareszcie wszedl na 25 centyl).
          Mój też nienawidzil siedziec, bo za malo do ogladania, przez to bardzo szybko
          lapal (ok 4/5 m-ca) - paluszki ma az za bardzo sprawne :0
          Jak pojdzie na nogi bedziesz miala o tyle lepiej ze nie trzeba nosic, choc
          jesli bedzie taki jak moj to standartowe zabawki to nie dla niego.
          Zabawki przeznaczone do 3 lat sa dla niego za nudne (za latwe) a powyzej znowu
          trudniejsze bo najczesciej ucza czytania i liczenia, a on umie tylko do 3
          liczyc, powtorzy do 10, ale bez zrozumienia.
          Teraz najczęściej naprawia rowerek (mlotkiem, kluczem i srubokretem) oraz
          wycina nozyczkami paski z gazety sad Srubki u mnie sa wszedzie pochowana bo
          odkreci, w jezdziku niema juz zadnej.
          Zobaczysz jaka rados bedziesz miec widzac wrecz codziennie postep Twojego
          synka smile
          Acha moj zaczal pozno chodzic, on nie umial siedziec (sam usiasc) do 10/11, bo
          niecierpial lezec na brzuszku. Pewnego dnia wstal przy lozeczku, zrobil
          kroczek, zaraz potem usiadl i raczkowal w dniu pierwszych urodzin chodzil przy
          meblach smile I od tamtego momentu codziennie cos nowego sie uczy.
          No koncze bo wlasnie bajke wrzucil do cd-romu smile
    • e.chianti Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 15:33
      Niektóre z objawów prężenie się, odpychanie i ruchliwość są podobne do tych
      jakie miała moja córka. Okazało się, że to wzmorzone napięcie, które mimo
      skutecznej w tym zakresie rehabilitacji dało zaburzenia integracji sensorycznej
      a w pierwszej kolejności (ponieważ to zmysł pierwotny) nadwrażliwość dotykową.
      Polecam wizytę u dobrego neurologa, tylko naprawdę dobrego a nie takiego, który
      wyszukuje choroby. Po terapi odwrażliwiającej mogę w końcu przytulić córkę i
      ona potrafi się już sobą zająć.
      Pozdrawiam,
      e.c
      • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 15:45
        e.chianti napisała:
        Okazało się, że to wzmorzone napięcie, które mimo
        > skutecznej w tym zakresie rehabilitacji dało zaburzenia integracji
        sensorycznej
        >
        > a w pierwszej kolejności (ponieważ to zmysł pierwotny) nadwrażliwość
        dotykową.

        Jezu!
        • sowa_hu_hu Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 15:54
          współczuje... wcale ci sie nie dziwie że masz takie a nie inne odczucia... i
          tak cie podziwiam - ja to bym juz w jakąś nerwice popadła albo w depresje...
          nie wiem co ci doradzić... może powinnas sie poradzic lekarza?

          pozdrowienia

        • joanna9920 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:16
          nie wystrasz się ale to może byc nadwrażliwość na dotyk.proponuje żebyś weszła
          na forum Inny Świat i opisała jeszcze raz co sie dzieje.na pewno nie jest ok.
          • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:20
            joanna9920 napisał:

            > nie wystrasz się ale to może byc nadwrażliwość na dotyk.proponuje żebyś weszła
            > na forum Inny Świat i opisała jeszcze raz co sie dzieje.na pewno nie jest ok.

            Masz może linka?
      • gemmavera Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:12
        e.chianti napisała:

        > Niektóre z objawów prężenie się, odpychanie i ruchliwość są podobne do tych
        > jakie miała moja córka. Okazało się, że to wzmorzone napięcie, które mimo
        > skutecznej w tym zakresie rehabilitacji dało zaburzenia integracji
        sensorycznej
        >
        > a w pierwszej kolejności (ponieważ to zmysł pierwotny) nadwrażliwość
        dotykową.

        No, własnie myślałam o nadwrażliwości, czytając o protestach związanych z
        przytulaniem.
        Poza tym to jest dość duży chłopczyk, to niepokojące, że nie interesuje się
        zabawkami.
        • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:18
          Hmmm... on nie protestuje kiedy ja chcę go przytulić... sam przytula się często
          i chętnie. On protestuje jak ja chcę go normlanie, "grzecznie" ponosić na
          rękach. Odpycha się nie dlatego że nie chce być przytulony a dlatego że
          chciałby się wyrwac i gdzieś iść i ciągle zmienia cel... dotknie jednej
          zabawki, wexmie do ust... zobaczy coś ciekawszego i chce biec dalej. A ja nie
          zawsze mam ochotę tak szaleńczo ganiac z nim po chałupie. Siły nie mam, on 10
          kilo waży.
          Natan ma kilka ulubionych zabawek jak jeden samochodzić czy grzechotka ale to
          jest 3 sekundy jak się pobawi i znudzi, na resztę nawet nie spojrzy, chyba że
          coś nowego. Za to świetnie (i długo) bawi się moimi włosami, troczkami od bluzy
          i woreczkiem po paluszkach.
          • gemmavera Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:36
            koleandra napisała:

            > Za to świetnie (i długo) bawi się moimi włosami, troczkami od bluzy
            >
            > i woreczkiem po paluszkach.
            >

            Może jednak coś jest na rzeczy z zaburzeniami związanymi z dotykiem - włosy,
            sznurek i woreczek dostarczają dość charakterystycznych wrażeń dotykowych,
            prawda?
            Moja córka ma 5 lat, a do dziś lubi bawić się sznurkami i... okruszkami na
            talerzu (im więcej, tym lepiej wink). Prawdopodobnie to właśnie dostarcza jej
            potrzebych bodźców.
            A linka do Innego Świata masz w mojej sygnaturce.
            Tylko się nie wystrasz, bo nawet gdyby sie okazało, ze Twój syn ma zaburzenia
            SI, to wcale nie oznacza, że ma jakieś głębsze zaburzenia rozwoju. smile

            Poszukaj konkretnego, sprawdzonego neurologa (skąd jesteś? moge polecić super
            panią dr, ale w Katowicach) - wiadomo, że nie ma co dziecku wyszukiwać chorób,
            ale z drugiej strony warto dmuchać na zimne. Poza tym Twój syn ma "niepokojącą"
            przeszłość wink - te silne kolki, choroby...
            pozdrawiam smile
            gem.
    • gemmavera Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:08
      Koleandra, na Twoim miejscu poszłabym do neurologa. Nie mam zamiaru Cię
      straszyć ani wymyślać twojemu synowi chorób, ale dla świętego spokoju idź do
      fachowca.
      Sama kiedyś sobie mówiłam, że pewnie "ten typ tak ma" (chociaż moje dziecię
      zachowywało się inaczej od Twojego) i że wyrośnie - okazało się, że to nie jest
      sprawa, z której się ot tak wyrasta. smile Dlatego dla spokoju sumienia na Twoim
      miejscu poszłabym do neurologa.
      pozdrawiam smile
      gemma
      • koleandra Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:13
        Masz rację, powinnam zresztą zrobić to już dawno. Ale mąż ciągle mnie upomina,
        że nie można dziecku chorób szukać (fakt, ostatnio przesadziłam) i że lekarzom
        wierzyć nie można, co lekarz to diagnoza.
    • twinmama76 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 17:36
      Popieram dziewczyny, które namawiają Cię na wizytę u neurologa (dobrego,
      dziecięcego).
      Mały może miec problemy z napięciem mięśniowym, z symetrią. W tym wieku
      prostymi ćwiczeniami można to skorygować.
      W każdym razie dobry neurolog na pewno rozwieje twoje wątpliwości.
    • niania40 Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 19:27
      Czesc.
      To nie jest reklama, ale czy czytalas ksiazke zaklinaczki dzieci- Tracy Hogg
      "Jezyk niemowlat" lub Jezyk dwulatka"?
      Jestem niania od 6 lat. Wychowalam dwoje swoich(teraz to juz gimnazjalisci) i
      opiekuje sie trzecim cudzym.
      Oprocz tego, ze zgadzam sie z dziewczynami, ktore namawiaja Cie do badan itp. to
      sugeruje lekture tych ksiazek, wbrew pozorom ta o dwulatkach tez.
      Byc moze rozeznanie potrzeb i uczuc Natanka jest kluczem do zmiany?
      Do zmiany w Tobie i w nim.
      Maly przeszedl sporo i nie umie sobie poradzic z negatywnymi uczuciami po
      szpitalu itp. To dla takiego malca straszna trauma. Dorosly zle znosi takie
      sytuacje a co dopiero niemowle. Pamietaj, ze dziecko nic nie rozumie ale
      odreagowac musi nawet przez wiele miesiecy. Moze zupelnie nieswiadomie i
      niechcacy utrwalasz albo prowokujesz jego niektore zachowania.Nie wiem.
      Najgorzej jak sie przestaje rozumiec i czuc swoje dziecko,to takie
      samonapedzajace sie kolo- ono to czuje, Ty masz poczucie winy i sie tak
      nakrecacie...Cos wiem na ten temat.
      Moze pare zmian w porzadku dnia, Twoich reakcjach na niego cos da?
      Mowie Ci, poczytaj sobie te ksiazki- napewno znajdziesz tam cos , co Ci pomoze.
      Uwierz mi, ze warto sprobowac "sposobikow" tej kobitki, bo sa w 90% skuteczne.
      Ja kupilam swoje ksiazki na "swistak.pl" i pare rzeczy mimo doswiadczenia sie
      nauczylam.
      Bardzo serdecznie Cie pozdrawiam i zycze lepszego kontaktu z synkiem.
    • e.chianti Re: No trafia mnie no! 11.02.06, 20:38
      Koleandro, przepraszam jeśli Cie przestraszyłam. Moja córka jest inteligentnym
      nad wiek rozwiniętym dzieckiem. Mówi jak nakręcona, zna mnóstwo wierszyków,
      piosenek i generalnie bardzo zaskakuje nas swoimi spostrzeżeniami. Jedynie jest
      bardzo wrazliwym dzieckiem. Teraz po odwrażliwianiu nawet mniej. Może jedynie
      szybciej się irytuje, chociaż dwulatka trudno w tej kwestii wyczuć. Pamietaj
      masz maleńkie dziecko i gdyby - czego naturalnie nie życzę Ci - okazało się,
      ze to zaburzenia neuologiczne to układ nerwowy takiego malucha jest jesze tak
      elastyczny, ze cuda można z nim zrobić.
      Znajdź koniecznie dobrego neurologa. Jesli będziesz mieć obiekcje spotkaj się z
      kolejnym. Z doświadczenia wiem, ze lekarze tej specjalności mają tendencje do
      wyolbrzymiania (nas np. w 9. miesiącu usiłowano wysłać do logopedy).
      Pozdrawiam.
      e.c


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka