Dodaj do ulubionych

przygoda:(

15.02.06, 13:56
chcialam podzielic sie z wami z tym co wczoraj mi sie przytrafilo!nie bylo to
nic szczesliwego tylko wrecz przeciwnie!mam 7tygodniowa corke i wczoraj
podczas lezenia na brzuszku przewracajac sie na plecki spadla mi z
lozka!wiedzie co przezylam szok!malenstwo tak mi plakalo ze mi tez sie
chcialo!balam sie ze mogla sie polamac lub cos z glowka moze byc nie tak!ale
pojechalismy na ostry dyzur i dzieki bogu wszysto jest okey!gdyby cos sie jej
stalo to byla by to moja wina bo niedopilnowalam jej a odwrocilam sie na
chwile i tak chwila wystarczyla na upadek!teraz z oka jej nie spuszczam!pozdrawima
Obserwuj wątek
    • figrut Re: przygoda:( 15.02.06, 14:23
      Nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Moj starszy synek w wieku 3 miesiecy wypadl mi z
      rak na schodach [z piatego schodka] wprost na betonowa posadzke. Do dzis nie
      wiem jak to sie stalo, krzyknelam i zemdlalam. Na pomoc wybiegla Tesciowa
      [dobrze ze ta kobieta zawsze zachowuje zimna krew]. Mlodemu nic sie nie stalo -
      szczescie w nieszczesciu, ze akurat tego dnia zrobilo sie paskudnie zimno i
      wietrznie i mlodego aby przejsc kilka domow dalej do kuzynki, z lenistwa
      wlozylam w kombinezon [a tak, zawsze bez czapki chodzil] ktory zamortyzowal
      upadek. Do tej pory [3,5 roku] licze schody jak ide na dol.
    • mika_p Re: przygoda:( 15.02.06, 15:16
      Ech... jak Junior miał 6 tygodni, wezwalismy pediatre do domu (wydawało nam
      sie, ze dziecko boli brzuszek... mlodzi rodzice), pani doktor go zbadała na
      stole, połozyła na brzuszku zeby popatrzec jak sie zachowuje, a po chwili
      odwrociła sie po swoją torbę. Jeszcze zatrzymała sie w pół ruchu i spytała:
      - to ile on ma?
      - 6 tygodni
      - a to sie nie przewróci.
      Nastepnego dnia zaczał sie przekrecac z brzuszka na plecy.

      A spadł z łozka jak miał 4-5 miesiecy. Przy obojgu rodzicach.
    • agawa43 Re: przygoda:( 15.02.06, 15:38
      Wy z takim uśmiechem o tym mówicie? To ma być przygoda?
      • gacusia1 Re: przygoda:( 15.02.06, 20:11
        A Ty taka idealna matka jestes?????????
      • figrut agawa, w ktorym poscie Ty wyczytalas cos, co... 15.02.06, 20:25
        bylo by o tych wydarzeniach napisane na wesolo ? Dzielimy sie swoimi ciezkimi
        przezyciami zwiazanymi z opieka nad dziecmi, nie jest nam z tego powodu wesolo,
        ale patrzymy na to z dystansem, bo na szczescie nic zlego sie nie stalo. Czyzby
        przyznanie sie do tego, iz nie jestesmy w stanie przewidziec wszystkiego bylo w
        zlym tonie ?
        • franula Re: agawa, w ktorym poscie Ty wyczytalas cos, co. 15.02.06, 20:29
          uśmiech jest odwrócony
          • ajka1 Re: upadek 15.02.06, 20:37
            oczywiście, że nie pisałybyśmy o tkaich rzeczach na wesoło gdyby naszym
            maleństwom stała się jakaś krzywda lecz jeśli na szczęście nic się maluszkom
            nie stało to dlaczego nie można o tym napisać w wersji dowcipnej - przecież nie
            śmiejemy się tu z nikogo po pachy.
            Moja Ulka wypadła z fotelika samochodowego 2 razy, raz się tak rozbujała, że
            się poprostu nim nakryła i wcale nie płakała tylko było PRZEOGROMNE zdziwienie
            i 2 razy spadła z tapczana, ostatnio...dziś...
            Wszystko jest w porządku oczywiście, że się przestraszyłam.
    • mariejo Re: przygoda:( 15.02.06, 20:32
      MNie to sie jerszcze nie zdarzylo ale pamietajcie ze jak dziecko gdzies spadnie
      nie wolno go od razu zbierac dopiuer po dluzszej chwili.
      • ewa_mama_jasia A dlaczego? 15.02.06, 20:37

        • figrut Re: A dlaczego? 15.02.06, 21:14
          Bo upadek niesie ze soba ryzyko uszkodzenia kregoslupa lub pekniecia czaszki.
          Ruszanie dziecka w takiej sytuacji moglo by zaszkodzic [przesuniecie kregoslupa,
          badz ulamka kosci czaszki].
          • magda9945 Re: A dlaczego? 15.02.06, 21:50
            Na szczęście mam niskie łóżko.Młoda lądowała juz kilka razy.Teraz ma 11m-cy i
            pewnej nocy obudziłam się,a małej nie ma przy mnie.Nie płakała tylko spała na
            ziemi.Zawsze kładę koło łóżka piankę z łóżeczka,a ona na nią spadła.Ja do tego
            typu rzeczy podchodzę z dystansem.Wiele rzeczy może się wydarzyc.Jestem z
            dziećmi bardzo ostrożna i mówię, tłumaczę,pilnuję.Niestety wypadki się
            zdarzają.Znajomego dziecko poparzyło się kawą,mimo iż wszyscy na nie
            patrzyli.Szybki ruch i obrus z kawą wylądował na dziecku.Na szczęście oparzenie
            nie było duże.U mnie nie ma obrusów na stole,bo młoda wykazuje zbyt duże
            zainteresowanie tym przedmiotem.Jerst wiele sytuacji,których nie jeteśmy w
            stanie przewidzieć.Mała zaczyna chodzić,mamy raczej wszystko pozabezpieczane,ale
            nigdy nie wiem czy nie wyląduje udeżając się o coś,a chodzić za nią bez przerwy
            nie mam zamiaru.Na szczęście natura obdarzyła dzieci mądrze i rzadko w takich
            okolicznościach zdarzają się ciężkie urazy.
    • gacusia1 Re: przygoda:( 15.02.06, 22:56
      To prawda,takie sytuacje zdarzaja sie i naprawde trudno byloby nad wszystkimi
      panowac.Moja starsza coreczka,gdy miala 8 miesiecy,siedziala w krzeselku przy
      stole i zlapala noz za ostrze.Noz lezal daleko,ale Myszka sciagnela serwetke,na
      ktorej lezal noz...a ja przeciez bylam obok.Nic sie nie stalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka