Dodaj do ulubionych

Sprzątanie

17.02.06, 09:38
Cześć dziewczyny! Jestem ciekawa jak radzicie sobie z tzw. obowiazkami
domowymismile Siłą rzeczy odkąd siedze w domu z dzieckiem przybyło mi tego
trochę. I niestety nie radzę sobie, teraz planuję zatrudnić kogoś do
sprzątania. Z drugiej strony mam trochę wątpliwości bo pieniędzy nigdy nie
jest za dużo i troche szkoda. Sama już nie wiem. A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • b.bujak Re: Sprzątanie 17.02.06, 09:42
      rob tyle, na ile masz czas i ochote a reszta przestan sie przejmowac; dom, w
      ktorym jest dziecko moze byc w lekkim chaosie...
    • alpepe Re: Sprzątanie 17.02.06, 09:43
      był syf i burdel. Dziecko chowało się dobrze.
    • izaw84 Re: Sprzątanie 17.02.06, 09:44
      ja np wykorzystuje kazda chwile kiedy mala spi!wtedy moge zajac sie wszystkim!no
      ale tearz jest troche bardziej placzliwa to zajmuje sie wylacznie mala to
      wszystkie takie obowiazki teraz to robie wieczorkiem jak juz spi albo mezulek
      mnie wyrecza jak wroci z pracy zebym miala lzej!pozdrawiam
      • mmaammaa3 Re: Sprzątanie 17.02.06, 09:52
        Ja mam duży dom, ale nie stać mnie na zatrudnienia kogoś do sprzątania. I tak
        to wyglada, ze zazwyczaj w sobotę, kiedy powinnam na maxa poświęcić czas
        dziecku (cały tydzień pracuję do późna) latam jak wściekła ze szmatą do
        popołudnia, żeby jako tako to wszystko utrzymać w ryzach...Na tygodniu - różnie
        to bywa...ale małe dziecko w domu usprawiedliwia...smile
    • kajka29 Re: Sprzątanie 17.02.06, 09:50
      Duzo zależy jakie jest dziecko. Moja pierwsza córeczka nie dała mi zrobić
      dosłownie nic...wciąż był płacz, karmienie,kolki, ząbkowanie itp. Na szczęście
      mieszkałam z rodzicami i jakoś szło.
      W tej chwili mieszkam w swoim domku, mam 3-miesięczną córeczkę i mogę zrobić
      wszystko . Dodatkowo starsza mi duzo przy małej pomoże ( swoja drogą Malutka
      jest grzeczna). Także nie zawsze jest tak , że to mama jest niezorganizowana. U
      mnie niestety odpada pomoc męza bo akurat całe tygodnie jest w trasie.
      Pozdrawiam i nie przejmuj sie bałaganem. Dom to nie muzeum....
      Kasia
      Julianna 18.02.99
      Kinga 22.11.05
    • mruwa9 Re: Sprzątanie 17.02.06, 09:57
      1. Ustalam priorytety, co musi byc zrobione, a co niekoniecznie. Dawniej
      podlogi mialam wytarte codziennie, oraz systematycznie prasowalam to, co
      potrzeba. Obecnie praktycznie nie prasuje (wybieramy ubrania niewymagajace
      prasowania, koszule maz w razie potrzeby prasuje sobie sam), a podlogi wycieram
      co 3-4 dni, z wyjatkiem kuchni-jadalni i przedpokoju, gdzie toczy sie zycie.
      2. Kwestia organizacji: szybko ogarnaim mieszkanie, gdy dziecko spi, lub gdy
      siedzi w kojcu. Zagaduje do dziecka w trakcie sprzatania i jakos to idzie.
      3. Dziwie sie sobie, jak mozna bylo sobie nie radzic ´z jednym dzieckiem w
      domu: teraz mam trojke, i gdy starsze sa poza domem do poludnia, czuje sie z
      jednym maluchem jak na wczasach: i obiad ugotuje, i posprzatam, z dzieckiem sie
      pobawie, i na forum wskocze wink
      4.Aha, gotuje proste, nieskomplikowane obiady. Po pierwsze, bo nie lubie
      gotowac, po drugie, rodzina wybredna i malo jest potraw, ktore wszystkim
      smakuja, po trzecie, w ramach oszczednosci czasu: obiad ma sie gotowac sam, nie
      mam czasu na stanie przy garach pol dnia.
      • aniasek Re: Sprzątanie 17.02.06, 10:48
        Witaj w klubie mruwa. Też mam trójkę i żyję, mało tego, ostatnio zaczyna mi
        gdzies tam dzwonić, że chyba się wysypiam - najmłodsza Zosia ma 4,5 miesiąca i
        pomimo, że budzi się w nocy, to już nie to samo, co 2-3 miesiace temu. Już
        kiedyś wspomniałam, że mam wrażenie,że im więcej dzieci, tym bardziej jestesmy
        zorganizowane. Odpuszczamy co nieco. Postepuję dokładnie jak Ty. Obiady proste,
        sprzatanie niekoniecznie co dzień i nie takie, że aż furczy. Jesli dziś
        odkurzam, to jutro pościeram kurze, a za parę dni zetrę podłogi (albo nie). I
        jeszcze jedno. Wypracowałam sobie schemat: Jak mam coś robić, robię to gdy
        Zosia nie śpi, gotuję obiad, biorę ją w foteliku samochodowym do
        kuchni, "gadamy", brzęczę garami, ona ma frajdę. Odkurzam - znów wkładam ją do
        fotelika i stawiam w foteliku na sofie - znów cos się dzieje, odkurzacz szumi,
        a mała mało nie wyskoczy z fotelika (oczywiście jest przypięta) itd. W ten
        sposób, jak idzie spać, mam czas dla siebie; poczytam, posurfuję. Aha, jeszcze
        jedno, chyba mam lepiej, bo tak naprawdę nie wiem co to znaczy mieć tylko jedno
        dziecko- pierwsze urodziły się bliźniaki - teraz 6 lat, więc gdy urodziła się
        Zosia, to mój mąż stwierdził, że teraz to nuda... No i chyba miał rację.
        Dziewczyny nie przesadzajcie, nad dzieckiem nie trzeba stać 24h na dobę,
        wystarczy być blisko, zagadywać, pobawić się trochę. Potem znów taki "cykl".
        Przecież maluch musi nauczyc się zajmowac sobą. Taki 4-miesięczniak to już
        swietnie potrafi. A sprzątanie? Pewnie, że przy dzieciach ciągle jest coś do
        zrobienia, ale kto powiedział, że sprzatać trzeba codziennie? Pranie robi się
        samo, prasowanie niestety nie, ale je prasuję na zmianę z mężęm, najczęściej
        jak położymy dzieci spać, coś tam oglądamy, gadamy i po sprawie. Aha, jeszcze
        prowadze firmę, ale nie wtakim wymiarze jak przed urodzeniem Zosi, oczywiście.
        Pozdrawiam i żczę mniej stresu w życiu codziennym,
        Anka
    • saskiaplus1 Re: Sprzątanie 17.02.06, 10:47
      U mnie lista priorytetów jest taka:
      1. zadowolony, czysty i najedzony Młody - z jego potrzebami na razie trudno
      dyskutować;
      2. zadowoleni, wypoczęci rodzice - też nam się coś od życia należy;
      3. posprzątane mieszkanie - jak się zdąży wink
      Jak masz dzieci, bałagan jest praktycznie nieuchronny. Jeśli nie idzie Ci
      sprzątanie to albo faktycznie kogoś zatrudnij (zrobiłabym to bez wahania, gdyby
      było mnie na to stać, ale może za parę miesięcy...), albo sobie odpuść i rób
      tylko najniezbędniejsze porządki, żeby nie było zbyt brudno. Nie warto tracić
      cennego czasu (gdy np. dziecię śpi) na polerowanie podłóg.
    • aniasek Re: Sprzątanie 17.02.06, 10:51
      No co Ty, lepiej pieniądze, które wydałabys na Panią od porządków, wydaj na
      siebie, przynajmniej nie będzie Ci szkoda. A porządek? Czy naprawdę jest
      najważniejszy? Trzymaj się, Ania
    • faq Re: Sprzątanie 17.02.06, 10:52
      a tam szkoda! wygoda wielka, raz w tygodniu za pare dych sprzatniete mieszkanie
      na blysk - bez problemu utrzymuje sie porzadek przez tydzien
    • jadis76 Re: Sprzątanie 17.02.06, 11:02
      ja nawet jak mala śpi muszę sie uczyć
      więc sprząta mąż raz w tygodniu po pracy
      mamy male mieszkanko więc malo roboty
    • figrut Re: Sprzątanie 17.02.06, 11:29
      Odnosze wrazenie, ze im wiecej ma sie dzieci, tym wiecej czasu udaje sie wykrasc
      dla siebie [mam trojke]. Nie prasuje, gotuje na dwa - trzy dni, dzieci kapie bez
      calej procedury [nie nagrzewam, nie przygotowuje ciuszkow pod kolor, przy
      noworodkach i niemowlakach nie uzywalam zadnych wacikow i przegotowanej wody -
      wszystko mylo sie odcisnieta gabka w kranowie. Podlogi odkurzam i myje
      codziennie [mam trzy psy] - nie mam dywanow, a wiec cale mycie z odkurzaniem, to
      okolo 15 minut [60 m\2]. Myje M O P E M i nikt nie namowi mnie do uzywania
      sciery. "Zainwestowalam" w dobry "sprzet" - mop z mikrofibry, sciereczki do
      kurzu - tez. Nie zbieram kazdorazowo reszty pozostalych zabawek - lataja sobie
      popychane mopem po podlodze. Kurze scieram co drugi dzien, albo jak widac, ze
      meble tego potrzebuja [choc nie zawsze] - na polkach nie mam zadnych durnostojek
      i kurzolapow, jedynie pojedyncze sztuki z chinskiej laki, ktore w razie potrzeby
      mozna podniesc i postawic ponownie, bez dokladnego ustawiania kompozycji -
      ksiazki W szafach - nie na polkach. Okna MYJE - nie pucuje do calkowitego
      wytrzebienia milimetrowej smugi [mam nowe okna, wiec nie musze ich rozkrecac i
      szorowac szczoteczka ram]. Sprzatam, gdy dzieci nie spia tylko sie bawia [jako
      niemowlaki sprzatalam z dzieckiem w lezaczku lub chuscie - nie spiacym]. Czas
      kiedy dzieci spia, lub bawia sie tak jak teraz, poswiecam dla siebie.
      • ajka1 Re: Sprzątanie 17.02.06, 12:24
        daj spokój lepiej za pieniądze, które chesz przeznaczyć na pomoc domową kup coś dziecku lub sobie.
        Mieszkanie to nie muzeum tym bardziej, że jest małe dziecko.
        Myślisz, że u mnie się błyszczy? Sprzątam kiedy mam ochotę, jak spodziewam się
        gości lub jak poprostu jest już baaaaardzo brudno!
    • sabko Re: Sprzątanie 17.02.06, 12:33
      U nas wygląda to tak:
      zmywanie, pranie, i ogolne sprzątanie bałaganu robią na bierząco, pogłogi myję i
      odkurza mąż raz, dwa razy w tygodniu. Kurze ścieram raz w tygodniu, tak samo
      sprzątanie łazienki, co do głębszych porządków np w szafkach to ostatnie robiałm
      na Swięta.
      Co dzień coś zrobię i jakoś leci.
      pozdrawaim
    • agnes0101 Re: Sprzątanie 17.02.06, 13:45
      Rozważałam podobną opcję, tzn. wynajęcie kogoś do sprzątania raz w tygodniu.
      Stwierdziłam jednak że to na wiele się nie zda. Był okres że każdą sobotę
      rozpoczynałam od porządków: odkurzanie, mycie podłóg, kurze iid. Niestety
      wieczorem nie było nic widać że mieszkanie było rano "na błysk". Mały ma
      obcenie 14 miesięcy i jest jak tajfun. Lepszy porządek mam w tygodniu gdy mały
      większość dnia spędza u babci niż w weekend gdy jest w domu. Poza tym
      stwierdziłam że szkoda mi kasy.
    • mamamisiow Re: Sprzątanie 17.02.06, 15:22
      A ile wogóle kosztuje takie sprzątanie w Warszawie? Płaci się za godzinę czy od
      metrażu mieszkania? I czego powinnam wymagać od takiej osoby?
      • joxanna Re: Sprzątanie 17.02.06, 16:37
        No właśnie, to wcale nie jest jakoś strasznie drogie. Płaci się za godzinę,
        około 8-10 zł, zależnie od wielkości mieszkania - większe mieszkanie wychodzi
        taniej za godzinę. 70 m, nie bardzo zagraconych sprząta się w 3-4 godziny. Ja
        zdecydowałam się zapłacić i dzięki temu co tydzień mam wszystko odkurzone,
        pomyte podłogi, także za i pod łóżkami, szafami (sama nigdy tego nie robiłam) i
        odkurzone wszystkie książki, każda z osobna. Jestem bardzo zadowolona.
    • bomba001 Re: Sprzątanie 17.02.06, 16:31
      zatrudniłam i olewam, neinawidze sprzątaćsmile)) gotuje tylko rzeczy zdrowe,
      czytaj proste. max jedno danie, i nie codziennie. mam to gdzieśsmile)
    • asia06 Re: Sprzątanie 17.02.06, 16:43
      Ja raczej nie zauważam dodatkowych obowiązków domowych. Obowiązków jest więcej,
      bo trzeba się dzieckiem zajmować, ale tzw. domowych więcej nie mam. A robię
      tyle, ile mi się chce i na ile mam czas. Jak czasami garnki zostaną w zlewie,
      nic się nie stanie. Zresztą przed urodzeniem dziecka też tak bywało.

      A gdzie mieszkasz? W domku? Czy w mieszkaniu? Ja w domku i na bałagan
      specjalnie nie narzekam. No i ile ma Twoja pociecha, bo to też ważne, jeśli
      chodzi o kwestie wolnego czasu.
    • naranykota Re: Sprzątanie 17.02.06, 17:03
      Hmm, ja średnio sobie radzę bo nigdy nie lgnęłam do porządków domowych..nie,że
      jestem jakimś brudasem,he,he, ale bałaganiarą to jak najbardziej. A wszystko
      rozbija się o dobrą organizację, z którą nie do końca jeszcze sobie radzę.
      Ostatnio poprosiliśmy panią o posprzątanie i tak zostało. Od czasu do czasu,
      kiedy "koty z kurzu" wymykają nam się spod kontroli, dzwonimy do pani J. i już.
      A na co dzień po trosze udaje mi się coś posprzątać, ale wtedy, albo jest
      nieuprasowane, albo nieugotowane,itp...
      pozdrawiam
    • honda1998 Re: Sprzątanie 17.02.06, 20:38
      Codziennie odkurzam i zmywam podłogi (w domu jest pies). Pokój chłopców
      sprzątam razem z nimi tuz przed snem.W każda sobotę generalne sprzątanie i
      pranie. Niedziela prasowanie.

      Pracuję do 17-18. W domu jestem odpowiednio o 18-19

      pozdrawiam,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka