Dodaj do ulubionych

odmowa chsztu!!!

28.02.06, 23:19
Jestem wściekła!Mam dwumiesięczną córeczkę i chcieliśmy z mężem ją ochszcić.
Był u nas ostatnio ksiądz po kolędzie i powiedział coś co mnie zatkało, a
minowicie,że nie ochszci nam dziecka jeśli nie weżmiemy ślubu kościelnego!!!
Mamy tylko cywilny.W tej parafii jesteśmy od niedawna i nie znaliśmy
proboszcza, a od sąsiadów dowiedziałam się, że on nie popuści.Pytałam w innym
kościele, to muszę mieć "pozwolenie" od swojego proboszcza.HORROR!!!Czy to
możliwe,żeby odmówiono chsztu?Czy któraś z was może miała taką sytuację? Co
robić???
ULA
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 28.02.06, 23:24
      • elf1977 Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 07:43
        Naprawdę nie jesteś tutaj, by poprawiać. Denerewuje mnie coś takiego. Nie
        jesteś w szkole...
        • swinka-morska Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 10:03
          A mnie denerwują rażące błędy i bronienie nieuków.
          • elf1977 Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 10:45
            Nie bronię nieuków, niestety sama ich nauczam i to języka polskiego. Natomiast
            wg mnie forum nie jest po to, żeby poprawiać czyjeś błędy. Poza tym ktoś może
            być np. dyslektykiem. Takie poprawianie to chyba maskowanie swoich kompleksów i
            manifestowanie swojej wyzszości.
            • lola211 Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 12:00
              Pomysl, ze takie poprawianie pelni role edukacyjna.Autorka watku na drugi raz
              byc moze napisze juz poprawnie.A tak bedzie trwala w nieswiadomosci.
              Dobrze i tak, ze nie "kszest" , bo i z taka wersja sie spotkalam.
          • kim5 Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 10:47
            a może to dysleksja, a nie nieuctwo??
            • nchyb Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 12:17
              raczej nie dysortografia, jeden, za to powtarzający się stale błąd, a reszta
              wyrazów bezbłędnie...
              Po prostu błąd.
              • elf1977 Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 13:20
                A dziewczyna o chrzest się pytałasmile)
                W końcu nawet dysortograf może robić pojedyncze błędy. Ale na tej podstwaie
                wnioskować o nieuctwie? Mój mąż jest doktorem nauk technicznych, a w jednym z
                pierwszych esemesów do mnie napisał "chotel". Wtedy nie wiedziałam, że jest
                dyslektykiem, gdybym się zniechęciła, nie miałabym mężasmile
                • nchyb Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 01.03.06, 14:15
                  ja nieuctwa nie przesądzałam. W wypracowaniu kilka razy pod rząd (co roku - w
                  pracy pod tytułem: Co widzę z mojego okna) pisałam wierzowiec, mimo że
                  wiedziałam, że wieża przez zet z kropką jest. Ale mi ten wierzowiec lepiej się
                  komponował. Po prostu błąd. Nie dysortografia, nie nieuctwo. Czasem jakiś wyraz
                  właśnie z błędem wpadnie w głowę i tak sie go zapamięta

                  A co to meritum
                  No to ochrzcić w innej parafii i tyle.
                • szmytka1 Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 05.01.22, 16:48
                  Miałabyś, trafiłby się inny
          • kalinkaagata Do świni 01.03.06, 13:45
            A skąd wiesz, czy osoba pisząca post nie jest DYSORTOGRAFIKIEM!!!!!!
            Nie mówiąc, że można popełniac błędy , bedąc pod wpływem emocji.
            • mama_kotula Re: Do świni 01.03.06, 13:49
              kalinkaagata napisała:

              > Nie mówiąc, że można popełniac błędy , bedąc pod wpływem emocji.
              Że co????? rotfl
          • palka_zapalka Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 02.03.06, 11:53
            Tak szybko doszłaś , ze ta osoba moze być nieukiem?
            Straszne ocenianie ludzi po jednym błędzie.
            • pilarsanik Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 05.01.22, 19:30
              Nieuk też ma prawo żyć i pisać na tym forum.
        • m_incubo Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 05.01.22, 16:24
          A ty nie jesteś tutaj, żeby zwracać uwagę.
          • m_incubo Re: Chrztu. Chrztu. Chrztu. Chrztu. n/t 05.01.22, 16:26
            O ciuu, ale się dałam wciągnąć...
    • tennessee Re: odmowa chsztu!!! 28.02.06, 23:25
      Chrzest to sakrament ważny dla katolikow..
      I zawsze mnie dziwi takie niezrozumienie pewnych norm i zasad, jakim jest
      oburzenie wobec odmowy ochrzczenia dziecka rodzicow zyjacych w grzechu - no bo
      bez sakramentu malzenstwa..
      • zona_mi Tenesi, a Ty gdzie sie włóczysz? nt 28.02.06, 23:34
        • tennessee Re: Tenesi, a Ty gdzie sie włóczysz? nt 28.02.06, 23:50
          wink A sie kurna dopchac do kompa nie mogiem.
      • vharia Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 06:37
        Taaa, generalnie prawidłowa tendencja jest taka, zeby dzieci z plugawych,
        grzesznych związków topić w studni a nie przyjmować na Łono Kościoła,
        ewentualnie oznaczać metodą znaków wypalanych, aby kazdy mógł się w porę odsunąć
        i uchronić przed owym plugastwem.
        Prawidłowe Normy i Zasady to podstawa.
      • michiko grzech jest rodziców nie dziecka... 01.03.06, 09:26
        dziecko powinno zostac ochrzczone bez problemu.
        A tak na marginesie to nie nalezy pod kołdrę nikomu zaglądać wink)
        • asia-loi Re: grzech jest rodziców nie dziecka... 05.01.22, 17:54
          michiko napisała:

          > A tak na marginesie to nie nalezy pod kołdrę nikomu zaglądać wink)


          A tak na marginesie, to chrzcić się powinno tak, jak mówił Jezus, a nie tak jak robi to Kk. smile
          Czyli najpierw trzeba uwierzyć, a później się ochrzcić. Jak wiarą ma i w co wierzy niemowlę?
          Rodzice którzy na co dzień nie żyją w/g zasad katolickiej wiary, chrzczą dzieci bo: co ludzie powiedzą, co powie ojciec i matka, co powie sąsiad i sąsiadka.
      • ajk10 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 12:02
        tennessee napisała:

        > Chrzest to sakrament ważny dla katolikow..
        > I zawsze mnie dziwi takie niezrozumienie pewnych norm i zasad, jakim jest
        > oburzenie wobec odmowy ochrzczenia dziecka rodzicow zyjacych w grzechu - no bo
        > bez sakramentu malzenstwa..

        no to nie wiem, czy znasz instrukcję Episkopatu Polski, która mówi, że nie wolno odmówić chrztu dziecku, którego rodzice nie mają ślubu kościelnego.
        • isma Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 12:13
          Odmowic nie wolno, to sie zgadza, Episkopat tu nic nowego nie wymyslil. Mozna
          natomiast odlozyc...
    • edytkus Re: odmowa chsztu!!! 28.02.06, 23:29
      uli111 napisała:

      > Jestem wściekła!Mam dwumiesięczną córeczkę i chcieliśmy z mężem ją ochszcić.
      > Był u nas ostatnio ksiądz po kolędzie i powiedział coś co mnie zatkało, a
      > minowicie,że nie ochszci nam dziecka jeśli nie weżmiemy ślubu kościelnego!!!

      Ten ksiadz Was oklamal, ani on ani zaden inny nie ochszci Wam dziecka, nawet jesli wezmiecie slub u
      samego papieza wink)
      • kasiadove Re: odmowa chsztu!!! 28.02.06, 23:34
        Ten ksiadz Was oklamal, ani on ani zaden inny nie ochszci Wam dziecka, nawet je
        > sli wezmiecie slub u
        > samego papieza wink)


        Racja, święta racja! I pamiętajcie żeby wybrać rodziców chszesnych smile))

        Jak czytam takie teksty to wymiękam! Sorki!
      • jamile Re: odmowa chsztu!!! 28.02.06, 23:34
        edytkus napisała:
        > ani on ani zaden inny nie ochszci Wam dziecka, nawet je
        > sli wezmiecie slub u samego papieza wink)

        nie papieża tylko papierzabig_grin

        * * * * * * *
        Kuka
        mam Cięsmile
        • karmazynowa_dama Re: odmowa chsztu!!! 28.02.06, 23:58
          "nawet jesli wezmiecie slub u samego papieza wink)"
          >
          "nie papieża tylko papierzabig_grin"

          zaryzykuje nawet że nie u papierza, a...papieSZawink
          Ps.przepraszam, nie mogłam się powstrzymać tym razem...żarciksmile
          • jamile Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 00:00
            rzarcik!

            * * * * * * *
            Kuka
            mam Cięsmile
            • sutra Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 10:34
              jamile napisała:

              > rzarcik!

              Wymiękłam smile))
              • bombalska Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 19:24
                rzarcik to chyba cos od rzarcia? big_grin
      • mamdomek Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 16:36
        Opcje:
        1. wzionć slób
        2. zmienić ksiendza
        3. olać chrzest a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na dziecko; zapewniam, że mu bruzda na czole się nie pojawi.
        • thea19 Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 16:55
          Dziedzko z owego postu jusz ma jakieś 14 lat
          • mamdomek Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 17:17
            Czyli już jest ministrantem po przejściach.
            smile
            • mamdomek Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 17:18
              P.S. Kto i po jaką cholerę wyciąga takie kopalne wątki na wierzch?
              • bombalska Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 19:26
                Ło faktycznie, Az sie musze zastanowic, w jakim wcieleniu bylam w 2006 roku ...
              • tt-tka Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 19:40
                mamdomek napisał:

                > P.S. Kto i po jaką cholerę wyciąga takie kopalne wątki na wierzch?

                No przeciez reklamiarz, nie widac ?
    • figrut Re: odmowa chsztu!!! 28.02.06, 23:48
      nie ochszci nam dziecka jeśli nie weżmiemy ślubu kościelnego!!!
      > Mamy tylko cywilny.
      Nie musicie być nawet katolikami aby ochrzcić dziecko. W Piśmie Świętym
      jest napisane, że ślub należy brać przed Bogiem i przy świadkach - nie przy
      księdzu. Niech Ci ten ksiądz udowodni na podstawie Pisma Świętego, że Wasz
      związek jest grzeszny. Jak się uparł, idz do innego księdza bez zaświadczenia.
    • marychna31 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 00:28
      Nie jestem katoliczką ale z tego co pamiętam ochrzcić dziecko moze każdy. Jesli
      to dla Was ważne mozecie zrobić to sami, polewając jego główkę wodą i
      wymawiając słowa: "ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha świętego, amen".
      • mama_kotula Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 00:51
        marychna31 napisała:

        > Nie jestem katoliczką ale z tego co pamiętam ochrzcić dziecko moze każdy.
        Jesli to dla Was ważne mozecie zrobić to sami, polewając jego główkę wodą i
        > wymawiając słowa: "ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha świętego,
        amen"

        Jest to tak zwany "pokropek", dopuszcza się jego stosowanie w przypadku, gdy na
        rytualny chrzest przez kapłana nie ma czasu (np. w przypadku umierającego przy
        porodzie noworodka). W opisywanej przez autorkę postu sytuacji raczej nie
        przejdzie sad
        • psylwia Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 00:58
          jeśli sama nie masz ślubu kościelnego to znaczy , że Ci nie jest potrzebny to
          po co chrzcić dziecko?????????????
          dla mnie te normy są jasne, nie rozumiem co Cię tak bulwersuje
          • marychna31 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 01:06
            > jeśli sama nie masz ślubu kościelnego to znaczy , że Ci nie jest potrzebny to
            > po co chrzcić dziecko?????????????
            no widać ma Dziewczyna jakiś powódsmile A czemu aż tyle znaków zapytania?
          • palka_zapalka Re: odmowa chsztu!!! 02.03.06, 11:58
            Co ma jedno z drugim wspólnego?
            Moze jest po rozwodzie , a moze cos innego.
            Jeśli rodzice są niewierzący to dziecko też musi?
            Chcą i nikt im tego nie powieniem zabronić to dziecko ma prawo wyboru i rodzice
            dziś zdecydowali tak , a ono jako dorosłe samo zdecyduje czy będzie wierzyć w
            Boga czy nie.
            Mój brat jest po rozwodzie założył rodzinę bez ślubu bo go mieć nie moze, ma
            córkę i jest ochrzczona.
            • 3-mamuska Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 16:32
              Co ma jedno z drugim wspólnego?
              Moze jest po rozwodzie , a moze cos innego.
              Jeśli rodzice są niewierzący to dziecko też musi?

              Dużo jak chce chrzcić dziecko to trzeba żyć w wierze.
              Gdyby była po rozwodzie to ksiądz by tego nie powiedział bo istnieją przeszkody.
              Tu chodzi o to ze są katolikami przyjmują księdza po kolędzie itp. Ale ślubu nie biorą bo… co bo może kiedyś się rozejdą i łatwiej tylko rozwód w urzędzie?
              Są po ślubie czyli chcą być małżeństwem.
            • error.404 Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 16:47
              palka_zapalka napisała:

              > Co ma jedno z drugim wspólnego?
              > Moze jest po rozwodzie , a moze cos innego.
              > Jeśli rodzice są niewierzący to dziecko też musi?
              >

              Ty tak serio?
              Oni idà do kościoła i składają publicznie przyrzeczenie, że je wychowają w wierze.
              Serio, niewierzàca osoba może iść do świątyni i takie rzeczy uroczyście przysięgać? I nie widzisz w tym nic złego?
      • uli111 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 00:55
        do marychny31:
        wiem,że tak można ale to się wiąże zkonsekwencjami w późniejszym okresie,
        amianowicie Komunia Święta. Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej
        sukienki, sama wiem po sobie,że to było dla mnie bardzo ważne wydarzenie.

        My z mężem jesteśmy katolikami,wieżymy w boga,chodziłam do kościoła w miarę
        możliwości (nie normowany czas pracy), a przestałam wieżyć w kościół i kler po
        śmierci mamy. Mianowicie iiny proboszcz odmówił pogrzebu mojej mamy, ponieważ
        mama też nie miała ślubu kościelnego (mój tato jest rozwodnikiem), a mama była
        praktykującą katoliczką. Teraz chodzę do kościoła jak czuję taką potrzebę, ale
        nie na mszę,po prostu twierszę, że większość księży jest strasznie obłudna. Od
        sąsiadów usłyszałam,że jak położę na stole odpowiednią sumę to proboszcz się
        zgodzi. A co wtedy?Jak są pieniążki to nie ma problemu? To trochę nie tak, nie
        sadzicie?
        • marychna31 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 01:05
          > To trochę nie tak, nie
          > sadzicie?

          W sumie to trudno mi odpowiedzieć na to pytanie bo jak pisałam nie jestem
          katoliczką i niespecjalnie mnie interesuje problematyka związana z kk. Ale moje
          zdanie jest takie, ze pewnie wśród księzy są bardzo różni ludzie. To, ze ktoś
          jest księdzem nie oznacza automatycznie, ze jest uczciwy, pełen empatii,
          zrozumienia, miłosierdzia i nie bierze łapówek wink
          Może napisz z jakiego miasta jsteś, to ktoś kto miał podobny problem
          prawdopodobnie podpowie Ci, do którego konkretnie księdza możesz się zgłosić ze
          swoja prośbą.

          > a mianowicie Komunia Święta. Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej
          > sukienki, sama wiem po sobie,że to było dla mnie bardzo ważne wydarzenie.

          Wydaje mi się, ze osmioletniej dziewczynce możesz to tłumaczyć, tak jak w swoim
          poście powyżej wytłumaczyłaś mismile Ale oczywiście wybór należy do Wassmile)
          • psylwia Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 01:20
            chrzcząc dziecko rodzice zobowiązują się do wychowania go w wierze katolickiej,
            jeśli zatem nie praktykują to jak mogą dopełnić tego warunku?
            ostatnio często obserwuję , że ludzie żyją ze sobą bez ślubu kościelnego , bo
            mówią , że nie jest im potrzebny i OK , ale dlaczego wobec tego chcą ochrzcić
            dziecko , nie rozumiem tego
            • mama_kotula Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 01:26
              psylwia napisała:

              > chrzcząc dziecko rodzice zobowiązują się do wychowania go w wierze
              katolickiej, jeśli zatem nie praktykują to jak mogą dopełnić tego warunku?

              I właśnie od tego są rodzice chrzestni - zgodnie z nauka kk, to oni zobowiązują
              się do wychowania w wierze w zastępstwie rodziców.
            • marychna31 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 01:26
              Nie jestem katoliczką i w sumie bardzo mało wiem na ten temat ale z tego co
              pamietam to szczególne wymagania dotyczą rodziców chcrzestnych a nie rodziców i
              to właśnie rodzice chrzestni mogą na siebie wziąc ciężar "wychowania w wierze".

              A motywajce autorki wątku, hhmm. Jakoś nie czuję się władna je oceniać. Jesli
              to dla NIej ważne to myslę, ze powinna zrobić tak jak czuje.
          • mama_kotula Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 01:25
            marychna31 napisała:

            > Wydaje mi się, ze osmioletniej dziewczynce możesz to tłumaczyć, tak jak w
            > swoim poście powyżej wytłumaczyłaś mismile Ale oczywiście wybór należy do Wassmile)

            Ja wprawdzie ochrzczona i skomunizowana prawidłowo smile) ale chciałam nawiązać do
            tej "rozumności" ośmiolatki.
            Pamiętam, że jako jedyna szłam do Komunii w albie. Od początku wiedziałam, że w
            Komunii nie chodzi o piękną sukienkę, tylko o sakrament, że skromność, itp. A
            mimo to miałam żal do mamy, że nie kupiła mi tiulowej sukieneczki z wiankiem i
            welonem, bo tak miały wszystkie moje koleżanki. Podobnie po porównaniu
            prezentów, byłam wściekła, że dostałam bezużyteczną Biblię i medalik, a kolega
            rower i deskorolkę. Niby - wg mamy - rozumna byłam jak diabli i
            doskonale "kumałam" sens I Komunii Świętej...
            No właśnie jest jedno "ale". Poważne niedociągnięcie w przepisach kanonicznych,
            dzięki któremu do tego sakramentu przystępują 8-latki. Dla większości z nich
            liczy się jedynie oprawa tego święta - sukienka, przyjęcie, prezenty. Dochodzi
            presja koleżanek i kolegów.
            To tyle dywagacji na temat tłumaczenia kwestii religijnych większości
            ośmiolatków smile))
            Podkreślam: nie jestem za chrzczeniem dziecka *wyłącznie* po to, aby potem nie
            miało pretensji, że nie idzie do komunii (czyt. nie dostanie ładnej sukienki i
            komputera). Jestem natomiast za chrzczeniem dziecka przez katolików
            niepraktykujących, w celu zapewnienia "dobrego startu". A co dalej, starsze
            dziecko może zadecydować samo.
            • dorianne.gray Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 02:12
              Dobrego albo złego. Nie jestem w stanie pojąć, dlaczego start z chrztem ma być
              lepszy niż bez wink
        • dorianne.gray Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 01:14
          Hmmm... A ja nie byłam chrzczona, moi rodzice wcale religijni nie są... wink O
          istnieniu pojęcia "Bóg" dowiedziałam się w pierwszej klasie, jak inne dzieciaki
          wyczaiły, że nie chodzę na religię do salki katechetycznej (w tych pięknych
          czasach nie było jeszcze religii w szkole!...) Jak przyszedł czas komunii to
          moja koleżanka strasznie się dziwiła: "Nie chcesz iść w białej sukience przez
          miasto???" Zwisało mi to i powiewało. A moja mama jak jej to powtórzyłam, to
          powiedziała: "Jak chcesz, to ja ci uszyję białą sukienkę i będziesz sobie mogła
          w niej chodzić gdzie tylko chcesz i ile chcesz" wink
          A tak serio - nie jestem katoliczką, więc naiwnie nie zdawałam sobie sprawy,
          że dzieci chrzci się po to, żeby im nie było przykro, że nie mogą chodzić w
          białej sukience wink
          • psylwia Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 01:30
            też uważam , że Komunia św. powinna być trochę później, aby dzieci lepiej
            rozumiały jej sens i , aby nie skupiay się tylko na sukienkach i prezentach
            a co do tego dobrego startu- przecież dorosla osoba też może prosić o chrzest
            jeli poczuje taką potrzebę
            • mama_kotula Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 01:55
              psylwia napisała:

              > też uważam , że Komunia św. powinna być trochę później, aby dzieci lepiej
              > rozumiały jej sens i , aby nie skupiay się tylko na sukienkach i prezentach
              > a co do tego dobrego startu- przecież dorosla osoba też może prosić o chrzest
              > jeli poczuje taką potrzebę

              Tak mi się wydaje, że katolik - nawet niepraktykujący - ma gdzieś zakodowane
              pewne obowiązki wobec własnych dzieci. To może irracjonalne, ale ja czułam
              gdzieś w podświadomości, że powinnam ochrzcić swoje dziecięta, mimo, iż na
              chwilę obecną muszę przyznać, iż ostatnio w kościele byłam właśnie na ich
              chrzcie (czyli w sierpniu). Dlaczego tak czułam, po co chrzciłam? Nie wiem,
              zastanawiałam się nad tym wielokrotnie. Może aby pozbyć się wyrzutów sumienia,
              może aby (tfu, tfu) zapewnić im miejsce w lepszej części zaświatów gdyby nie
              daj Boże... nie wiem, nie dojdę racjonalnie, jaka była moja motywacja.
              Być może - i na pewno - jest w tym niekonsekwencja, ponieważ primo, nie
              praktykuję od lat, secundo, nie mam ślubu (co więcej, nie mam obecnie
              partnera), tertio, nie zgadzam się z większością nauk głoszonych przez Kościół.
              • psylwia Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 02:11
                no cóż próbuję zrozumieć,
                jest w tym co napisałaś dużo szczerości
                • kim5 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 10:53
                  A ja nie do końca to rozumiem, w końcu podczas chrztu dziecka składa się
                  wyznanie wiary, i jak to zrobić w takiej sytuacji ze szczerym sercem?
                  • mama_kotula Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 11:02
                    kim5 napisała:

                    > A ja nie do końca to rozumiem, w końcu podczas chrztu dziecka składa się
                    > wyznanie wiary, i jak to zrobić w takiej sytuacji ze szczerym sercem?

                    Chrzciłam dziecko jako osoba formalnie niewierząca. Wyznanie wiary składali
                    tylko chrzestni.
                    • kim5 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 12:36
                      A to teraz rozumiemsmile
                • bri Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 16:01
                  Nawet praktykujący katolicy, jak wynika z moich doświadczeń, są zmuszeniu do
                  wielu kompromisów umysłowych, żeby czuć się nadal wiernymi wyznawcami tej
                  trudnej religii. Ciekawa jestem czy wszyscy tzw. praktykujący powstrzymują się
                  od: seksu przedmałżeńskiego, antykoncepcji innej niż kalendarzyk, niektórych
                  niedozwolonych przez kościół praktyk seksualnych, palenia papierosów,
                  przeklinania, pracy w niedzielę, zachowywania postów, modlą się codziennie, itp.

                  Byłam kiedyś bardzo "wierząca" i "praktykująca". Byłam też i jestem do tej pory
                  przekonana, że nie można traktować przykazań wiary wybiórczo. W związku z tym
                  nie miałam wyjścia jak przestać uważać się za katoliczkę bo nie widziałam
                  najmniejszego uzasadnienia aby spowiadać się z pewnych rzeczy, które moim
                  zdaniem grzechem nie są i nie zamierzam ich zaprzestać.

                  Swoją córkę pewnie ochrzczę ale nie wychowuję jej sama ale z pomocą reszty
                  rodziny, która na to nalega. Pacierza nauczy ją moja mama, babcia będzie
                  zabierać na msze, chrzestni kupią jej święty medalik. A ona jak dorośnie sama
                  wybierze czy chce się bierzmować czy nie, brać ślub kościelny itp.
                  • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 16:05
                    zgadzam sie
                    tez jestem ciekawa, czy osoby ktore sie tu wyppowiadaja nie maja sobie nic do
                    zarzucenia, pewnie maja i to wiele, co nie przeszkadza krytykowac postepowania
                    innych, i to jest wlasnie hipokryzja
                    • morgen_stern Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 16:13
                      Jestem agnostyczką.
                      Żyję zgodnie ze swoimi przekonaniami, w związku z czym nie mam sobie nic do
                      zarzucenia.
                      Co nie przeszkadza mi w krytykowaniu postępowania osób uważających się za
                      katolików, a nie postępujących zgodnie z zasadami tej wiary, natomiast mających
                      liczne pretensje do tych, którzą raczą zwrócić im na to uwagę.
                      Czysta logika!
                      Zresztą w sparwie tego oburzenia, to wydaje mi się, że w ten sposób odzywają
                      się głęboko ukryte wyrzuty sumienia, które najlepiej zakrzyczeć... Ale to taka
                      moja mała teoria smile
                      • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 16:17
                        Ależ ja nie pisalam do Ciebiesmile
                        Z kolei ja nie uwazam sie za katoliczke, nie ma licznych, ba nawet zadnych
                        pretensji, ze np. nie moge przyjac komunii św, czy moj maz. nie jest mi to do
                        szczescia potrzebne.
                        A co do wyrzutóws sumienia, mysle ze to akurat świadzcy dobrze o czlowieku, ze
                        takowe posiada. Znaczy sie nie taki bezmyślnysmile)
                      • bri Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 16:22
                        No właśnie to jest paradoksalne. Ja pamiętam do tej pory, że na religii uczono
                        mnie, że grzeszy pychą ten kto mówi, że jest bez grzechu. Że spowiedź, żeby
                        była ważna musi zawierać element szczerego żalu za grzechy i trzeba im
                        zadośćuczynić. Pamiętam rekolekcje w średniej szkole, na których czytano listę
                        grzechów i ja miałam co drugi - grzeszyłam nieskromnością bo nosiłam krótkie
                        spódnice, całowałam się z chłopakiem, "dotykałam swoich narządów płciowych";
                        grzeszyłam próżnością bo lubiłam się stroić; grzeszyłam łakomstwem bo jadłam
                        często tylko dla przyjemności; grzeszyłam lenistwem bo nie chciało mi się
                        sprzątać swojego pokoju itd.

                        Nie wyobrażam sobie po prostu jak trzeba żyć, żeby móc sobie z czystym
                        sumieniem powiedzieć: robię wszystko co w mojej mocy, żeby dochować przykazań
                        swojego wiary i kościoła.
                    • jamile Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 20:41
                      cocollino1 napisała:
                      > tez jestem ciekawa, czy osoby ktore sie tu wyppowiadaja nie maja sobie nic do
                      > zarzucenia, pewnie maja i to wiele, co nie przeszkadza krytykowac
                      postepowania
                      > innych, i to jest wlasnie hipokryzja

                      Ale masz coś konkretnego na myśli czy tak sobie luźno oskarżasz, żeby Cię mniej
                      uwierało słowo "hipokryzja" w odniesieniu do własnego postępowania?

                      * * * * * * *
                      Kuka
                      mam Cięsmile
                      • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:18
                        Mnie nie uwiera hipokryzja, wątpliwości owszem.
                        Pozdrawiam serdeczniesmile))
                  • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 08:50
                    Hmmm. Jest pewna, moim zdaniem, chyba istotna, roznica miedzy kwestionowaniem
                    sensu sakramentow, udzielanych w Kosciele i przez Kosciol - Eucharystii,
                    malzenstwa, a kwestia palenia papierosow wink)).

                    Osobiscie nie slyszalam tez, anim sie nie doczytala, aby Kosciol katolicki
                    zadal pod grozba grzechu smiertelnego od swoich wiernych codziennej (!)
                    modlitwy (zeby sie walilo i palilo, o okreslonej porze pad na dywan i poklony w
                    kierunku Mekki, tfu, Watykanu, chcialam powiedziec), stosowania kalendarzyka
                    (npr to nie kalendarzyk), przeklinania, itepe itede wink)). Ale nie wykluczam,
                    ze jeszcze sporo wiedzy musze przyswoic wink)).
                    • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 09:49
                      Czy ja gdzieś pisałam o grzechu śmiertelnym?

                      Rozumiem, że osoby święte tak jak Ty, nie mają sobie nic do zarzucenia. Mój
                      post był skierowany do grzeszników.
                      • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 10:37
                        Zupelnie niepotrzebnie ironizujesz. Oczywiscie, ze nie jestem swieta (nawiasem
                        mowiac, Jezus powiadal, ze nie przychodzi do zdrowych, tylko do tych, ktorzy
                        sie zle maja wink)). Aczkolwiek o wzajemnym upominaniu sie braci, absolutnie
                        niekoniecznie dysponujacych gwarancjami swietosci, cos chyba tez z Biblii
                        stoi...

                        Tyle tylko, ze ja uwazam, ze nic mi sie od nikogo nie "nalezy". Wszystko, co
                        mam, otrzymuje od Boga wylaacznie z Laski, za darmo, nie za zadne zaslugi lub
                        ich brak...
                        • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 10:46
                          Ale właśnie księża wydają się tego nie rozumieć - czy udzielanie chrztu nie
                          jest ich obowiązkiem wynikającym ze służby jakiej się podjęli?
                          • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 10:54
                            Owszem. Na zasadach, ktore ustalil Kosciol.
                            A dlaczego je ustalil, wprowadzajac praktyke chrztu niemowlat, to gdzies na
                            samym koncu watku napisalam - mnie sie te uzasadnienia wydaja logiczne wink))
                            • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 10:59
                              Odmawiasz im tym samym prawa do kierowania się własnym sumieniem.
                              • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:35
                                Alez katolik ma obowiazek kierowac sie wlasnym sumieniem! Tyle tylko, ze
                                sumienie podlega okreslonej formacji przez normy (temat jest za szeroki, zeby
                                go na forum rozwijac, bardzo dobra jest na ten temat ksiazka Johna Henry
                                Newmana, notabene konwertyty z anglikanizmu wink)). jesli jest sie aktolikiem,
                                to sa to normy Kosciola katolickiego. Jesli sie jest animista, normy tej
                                religii, jesli sie jest pacyfista, normy tego swiatopogladu - to chyba
                                oczywiste.

                                Ale z cala pewnoscia sumienie to nie to samo co widzimisie wink))
                                • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:39
                                  Co jest ważniejsze "przykazania kościelne" czy "przykazania boże". Jestem sobie
                                  w stanie wyobrazić masę sytuacji, w których będą one sprzeczne.
                                  • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:47
                                    A ja sobie nie wyobrazam, tylko zyje wink)).
                                    Jakos do tej pory w przypadkach mi osobiscie znanych okazywalo sie, po glebszej
                                    refleksji, ze sprzecznosc jest pozorna wink)).
                    • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 09:58
                      Tak, moim zdaniem też jest różnica - sakramenty na pewno są dla kościoła bardzo
                      istotne ale czy bliźni ucierpią cokolwiek bo ja nie wzięłam ślubu w kościele?

                      A palenie papierosów to przecież rujnowanie zdrowia sobie i innym; może
                      doprowadzić do ciężkiej choroby a nawet śmierci. Palące kobiety w razie ciąży
                      skazują siebie i swoje dzieci na znacznie większe ryzyko poronienia; dziecko
                      może urodzić się z niedowagą i innymi zwyrodnieniami, itp. Palący rodzice to w
                      ogóle koszmar dla dzieci - alergie, astmy, i jeszcze w perspektywie
                      wcześniejsze osierocenie.

                      Ale Twoim zdaniem palenie to mniejszy grzech niż przysiąc sobie wierność nie
                      przed kapłanem a tylko przed Bogiem i we własnych sercach?
                      • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 10:48
                        No, tylko ze drobny klopot polega na tym, ze wiara w Boga zaklada nie tylko
                        przyzwoite zachowanie sie wobec blizniego (do tego przeciez nie trzeba nazywac
                        sie wierzacym, ateista jak najbardziej moze zyc tak, zeby nikt inny przez niego
                        nie ucierpial), ale i wobec tegoz Boga, tego, o ktorym prawde - jak wierzymy,
                        jesli jestesmy katolikami - przekazuje rowniez Kosciol. Kosciol katolicki
                        akurat w miare wyraznie okresla, co to jest grzech ciezki, a jego hierarchia
                        prawd - nic na to nie poradze, to nie jest kwestia "moim zdaniem" - na poziomie
                        ustalen soborow mowi o wadze sakramentow.


                        PS. Astme ma moj ojciec, moj maz i moja corka. A ja nie pale wink)).
                        • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 10:51
                          Ok, widzę że wierzysz przede wszystkim w kościół a nie w naukę Chrystusa. Mi
                          się wydawało, że najważniejsze przykazanie to "Kochaj bliźniego swego jak
                          siebie samego".
                          • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:06
                            Latwo Ci idzie sadzenie wink)).

                            Co do najwazniejszego przykazania, to rzeczywiscie, moze, zeby byc precyzyjnym,
                            przytoczmy, jak to idzie:
                            "A oto zbliżył się do Niego pewien człowiek i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego
                            mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz
                            o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj
                            przykazania». Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj,
                            nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę ORAZ
                            miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!» Odrzekł Mu
                            młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?»
                            Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co
                            posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i
                            chodź za Mną!» Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał
                            bowiem wiele posiadłości."

                            Ale dalej nie rozumiem, dlaczego mozna po prostu "wierzyc w nauke Chrystusa, a
                            nie w Kosciol" (to rozumiem, jak najbardziej, nie ma obowiazku bycia katolikiem)
                            i chciec chrztu w tymze Kosciele wink)).
                            • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:08
                              Nie sądzę - sama to napisałaś innymi słowami.
                              • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:26
                                Zwroc uwage na slowo "rowniez" wink)).
                                • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:29
                                  OK, przepraszam.
                            • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:10
                              Ja wcale tego chrztu nie chcę! Chce go moja mama, babcia i ksiądz który był u
                              nas w domu po kolędzie. Nie uważam się za katoliczkę co napisałam powyżej.

                              Mimo to moim zdaniem ksiądz nie ma prawa chrztu odmówić pod jakimikolwiek
                              pozorami.
                              • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 11:22
                                Spójrz - czy ksiądz ma prawo odmówić chrztu dziecku 6-letniemu, które samo tego
                                chce "bo Twoi rodzice nie mają ślubu kościelnego?"
                                • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 13:24
                                  Jeszcze raz. Chrztu sie nie odmawia, chrzest sie odklada. Na przyklad do czasu,
                                  kiedy czlowiek bedzie w stanie swiadomie o niego poprosic.

                                  Znowu - nie to miejsce i czas, zeby dyskutowac, w jakim wieku czlowiek dochodzi
                                  do, jak to sie uczenie nazywa "uzywania rozumu" czy "wieku rozeznania", ale
                                  mozna zakladac, ze na gruncie wiary dzieje sie to w momencie, kiedy jest w
                                  stanie zrozumiec istote sakramentu (czyli, kiedy rozumie roznice miedzy
                                  oplatkiem a Eucharysta, chrztem a pokropieniem wielkanocnej swieconki).

                                  Nie wiem, czy szesciolatek jest w takim rozumieniu gotowy do samodzielnego
                                  swiadomego poproszenia o chrzest, byc moze jest to sprawa indywidualnej
                                  dojrzalosci - jesli, wychowany w rodzinie niewierzacych czy niepraktykujacych,
                                  taka dojrzalosc i takie rozumienie sakramentu by istotnie posiadal (co,
                                  racjonalnie rzecz biorac, jest malo prawdpopdobne, ale, w koncu, Duch wieje,
                                  kedy chce), czemu nie?

                                  Natomiast, no, nie ma cudow, niemowle raczej nie jest do tego zdolne, nawet
                                  bardzo rozgarniete wink)).
                                  Odlozenie chrztu wydaje sie wtedy decyzja w miare racjonalna, czyz nie?
                                  • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 14:43
                                    No wszystko jasne - ale dlaczego w takim razie nie wszyscy księża w takiej
                                    sytuacji "odkładają" chrzest i jeszcze episkopat w ogóle zabrania tego
                                    odkładania?
                                    • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 15:38
                                      No czytam te mityczna instrukcje w te i wewte (jakos nie lubie dyskutowac o
                                      rzeczach, ktore znam ze slyszenia), i nigdzie nie widze, zeby czegokolwiek
                                      episkopat duszpasterzom zabranial. Ale moze Ty wyczytasz:

                                      "2. Dopuszczenie dzieci do sakramentu chrztu

                                      Należy dopuszczać do chrztu wszystkie dzieci zgłoszone przez rodziców lub
                                      prawnych opiekunów, jeśli osoby te są wierzące i zobowiążą się, że dzieci będą
                                      wychowywane w wierze, w której zostaną ochrzczone (Chrzest nr 2 i 3).
                                      Wychowanie w wierze oznacza: doprowadzenie dziecka do świadomej przyjaźni z
                                      Chrystusem, a to dokonuje się przez: przekazanie dziecku podstawowych prawd
                                      wiary i zasad moralności głoszonych przez Kościół katolicki, a przede wszystkim
                                      nauczenie dziecka modlitwy, włączenie go w życie wspólnoty katolickiej (Msza
                                      św. niedzielna), posyłanie na naukę religii, doprowadzenie do pełnego udziału w
                                      Eucharystii i do przyjęcia sakramentu bierzmowania oraz wprowadzenie w dojrzałe
                                      i odpowiedzialne życie chrześcijanina.
                                      W związku z możliwością zaistnienia różnych sytuacji duszpasterskich ustala się:
                                      a) Nie udzielać sakramentu chrztu św. małym dzieciom bez faktycznej wiedzy
                                      rodziców (opiekunów), lub wbrew ich woli.
                                      b) Jeśli rodzice dziecka poprzestają na małżeństwie cywilnym, duszpasterz
                                      powinien starać się o doprowadzenie ich do zawarcia małżeństwa sakramentalnego
                                      przed chrztem dziecka. W przypadku wyraźnej odmowy, należy żądać na piśmie
                                      oświadczenia od rodziców dziecka i chrzestnych, że zobowiązują się wychować
                                      dziecko w wierze katolickiej. Również w wypadku, gdy rodzice żyją bez ślubu
                                      kościelnego z powodu przeszkód kanonicznych, należy żądać takiego oświadczenia.
                                      c) Jeśli jedno z rodziców dziecka jest wierzące, a drugie nie, dziecku należy
                                      udzielić chrztu.
                                      d) W zetknięciu się z trudnymi lub zawikłanymi problemami z zakresu chrztu,
                                      duszpasterz, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem za owoce łaski tego
                                      sakramentu, powinien w poszczególne wypadki dokładnie wnikać, rozpatrzyć je, a
                                      następnie podjąć odpowiednią decyzję, lub w razie potrzeby zwrócić się do
                                      Ordynariusza.

                                      Owszem, jest ustalone, co duszpasterz ma uzyskac (oswiadczenie). Ale co z nim
                                      zrobi, tj. jak ono wplynie na jego ocene "uzasadnionej nadziei wychowania
                                      dziecka w wierze katolickiej" (tak jak stanowi to przepis prawa koscielnego
                                      wyzszego rzedu), tego instrukcja nie nakazuje ani niczego nie zabrania. Co
                                      wiecej, jak widac, instrukcja wyraznie odwoluje sie do sumienia i rozeznania
                                      duszpasterza, i on tu decyduje (ew. biskup ordynariusz), a nie wylacznie wola
                                      rodzicow.

                                      Dlatego wlasnie "nie wszyscy ksieza w takiej sytuacji odkladaja chrzest",
                                      proste.
                                      • bri Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 16:22
                                        No więc - to księdza "widzimisię" jak zechciałaś nazwać "sumienie" decyduje o
                                        tym, czy dziecko ochrzci czy nie. Bo zakładam, że wszystkie osoby dążące do
                                        chrztu swoich dzieci zobowiązują się wychować je w wierze nawet jeśli nie mają
                                        ślubu kościelnego.
                                        • isma Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 18:02
                                          Smiale zalozenie w odniesieniu do "wszystkich", wziawszy pod uwage pojawiajace
                                          sie tu i owdzie deklaracje o motywacji typu "zeby dziecko sie nie czulo gorsze
                                          od rowiesnikow" wink)). Mnie sie zdarzalo raczej spotykac z postawa pt. ochrzcze
                                          ("lepszy start"), a wychowywac w wierze nie bede, jak dorosnie, samo
                                          zadecyduje - mowisz, ze mam uznac, iz byly to wyjatki potwierdzajace regule?
                                          No i pytanie, wychowac w jakiej wierze, tj. czy w wierze Kosciola katolickiego?
                                          Czy moze w "taryfie mix"?

                                          A ze to ksiadz decyzuje - no, o niczym innym nie pisze, jak tylko o tym, ze
                                          Kosciol zlozyl decyzje w tej sprawie w rece ksiedza. W prawie administracyjnym
                                          to sie nazywa uznanie administracyjne: w niektorych sprawach organ decyduje
                                          samodzielnie, zaden przepis nie obliguje go do wydania decyzji okreslonej
                                          tresci, ale decyzduje tylko w zakresie i na podstawie upowaznienia, ktore dla
                                          mu ustawodawca. Rozwiazanie sprawy jest wiec o tyle zalezne od "widzimisie"
                                          urzednika, na ile ustawodawca go do tego uprawnil.

                                          Przyklad zyciowy: moj maz jest cudzoziemcem. Zeby swego czasu dostac karte
                                          stalego pobytu w Polsce, musial po pierwsze przemieszkac tu na podstawie wiz i
                                          kart czasowego pobytu okreslona liczbe lat, nie zagrazac bezpieczenstwu RP i
                                          takie tam (i to jest oblig, od ktorego spelnienia zadne widzimisie urzednika
                                          nie zwalnia) oraz udowodnic, ze ma tu zrodlo utrzymania, ze jest zwiazany z
                                          Polska na stale, itp. itd. (co juz sobie organ swobodnie ocenia, czy
                                          dostarczone dowody go satysfakcjonuja). I, niestety, bywa, ze sama wola
                                          zainteresowanego, oraz deklaracje o jak najlepszych checiach nie wystarczaja...

                                          Konczac temat: sama pisalas o tym, ze trzeba byc konsekwentnym, i sama takiego
                                          radykalnego wyboru dokonalas (wbrew pozorom, chyba Cie rozumiem, sama tak w
                                          okolicach pelnoletnosci myslalam - na szczescie po ladnych kilkunastu latach
                                          dotarlo do mnie, ze jest jeszcze Milosierdzie wink)).
                                          Wiec, z lektury dyskusji wynika, ze: coz zlego w tym, ze osoby w sytuacji
                                          podobnej do autorki watku odkladaja slub koscielny? Wczesniej czy pozniej, nie
                                          ma wiekszego znaczenia, grunt, zeby w Boga po swojemu wierzyc, kochac sie, byc
                                          sobie wiernym, a blizniego przeciez przy tej okazji nie krzywdzic. Tak
                                          naprawde przeciez to nie ksiadz jest wazny, i nie te wypowiadane formulki.
                                          Dobrze zrozumialam, prawda?
                                          Coz wiec zlego w tym, ze chrzest dziecka zostanie odlozony? Wczesniej czy
                                          pozniej, nie ma zadnego znaczenia, grunt, zeby dziecko w wierze w Boga po
                                          swojemu wychowac, kochac, a blizniego przy tej okazji nie krzywdzic. Nie ksiadz
                                          jest wazny i nie te wypowiadane formulki?

                                          PS. Bardzo ladne czytania z biblijnej ksiegi Powtorzonego Prawa a'propos ma
                                          dzisiaj w liturgicznym kalendarzu Kosciol wink)). O tym, ze drogi sa tylko dwie:
                                          zycie i smierc, szczescie i nieszczescie, blogoslawienstwo albo przeklenstwo. I
                                          ze wazne, co wybieramy: z Bogiem, czy bez Boga wink)).
              • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 13:22
                Tak mi się wydaje, że katolik - nawet niepraktykujący - ma gdzieś zakodowane
                pewne obowiązki wobec własnych dzieci. To może irracjonalne, ale ja czułam
                gdzieś w podświadomości, że powinnam ochrzcić swoje dziecięta, mimo, iż na
                chwilę obecną muszę przyznać, iż ostatnio w kościele byłam właśnie na ich
                chrzcie (czyli w sierpniu). Dlaczego tak czułam, po co chrzciłam? Nie wiem,
                zastanawiałam się nad tym wielokrotnie. Może aby pozbyć się wyrzutów sumienia,
                może aby (tfu, tfu) zapewnić im miejsce w lepszej części zaświatów gdyby nie
                daj Boże... nie wiem, nie dojdę racjonalnie, jaka była moja motywacja.
                Być może - i na pewno - jest w tym niekonsekwencja, ponieważ primo, nie
                praktykuję od lat, secundo, nie mam ślubu (co więcej, nie mam obecnie
                partnera), tertio, nie zgadzam się z większością nauk głoszonych przez Kościół.


                Mama kotula tak napisala i ja wlasnie zrobilam tak samo, z tych samych powodow.
                • jamile Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 13:46
                  dla mnie kosmos, religia traktowana w sposób wybitnie "użytkowy", na "wszelki
                  wypadek", bo "a nuż się przyda" .
                  Ale chyba typowe w Polsce.

                  * * * * * * *
                  Kuka
                  mam Cięsmile
                  • mama_kotula Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 14:13
                    jamile napisała:

                    > dla mnie kosmos, religia traktowana w sposób wybitnie "użytkowy", na "wszelki
                    > wypadek", bo "a nuż się przyda" .
                    > Ale chyba typowe w Polsce.

                    Czy ja wiem? Nie podchodzę do chrztu pragmatycznie. Ochrzciłam - jak napisałam -
                    z irracjonalnej potrzeby, a nad racjonalną motywacją nadal się zastanawiam, i
                    jestem wciąż bliżej niż dalej w moich dociekaniach smile)))
                    Aha - absolutnie odżegnuję się od chrzczenia "dla imprezy" wink)))
                    • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 14:16
                      a ja dokladnie tak samo, dla imprezy bynajmniej, dla ludzi tez nie
                      Tesciowa wszystko nam zorganizowla, lacznie z obiadem po, nie dzialalam z
                      glebokich pobudek, przyznaje, ale tez nie ejstem z tych ludzi, ze musze bo co
                      ludzie powiedza.
                      • morgen_stern Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 14:38
                        cocollino1 napisała:

                        > a ja dokladnie tak samo, dla imprezy bynajmniej, dla ludzi tez nie
                        > Tesciowa wszystko nam zorganizowla, lacznie z obiadem po, nie dzialalam z
                        > glebokich pobudek, przyznaje, ale tez nie ejstem z tych ludzi, ze musze bo co
                        > ludzie powiedza.

                        Czyli generalnie tak bezmyślnie to zrobiłaś?
                        • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 15:07
                          Czyli generalnie mialam swoje powody, ktorych jak widac nie ma sensu probowac
                          tlumaczyc na forum.
                          Pozdrawiam serdeczniesmile
                  • cocollino1 Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 14:13
                    no coz, tak bywa
                • weblank Re: odmowa chrztu!!! 02.03.06, 23:43
                  Otoz to. Ja nie mam slubu koscielnego, ksiadz po koledzie oczywiscie zrobil mi
                  wyklad... Nie bvylam jeszcze rozmawiac na temat chrztu, ale wiem, ze jesli mi
                  odmowia u mnie w parafii to pojde gdzie indziej. Pamietam jak moja kolezanka
                  mowila, ze dzieci jej dokuczaly bo nie chodzila na religie. Swoim dzieciom
                  chciala tego oszczedzic, wiec ochrzcila sie razem z nimi.
                  Jest jeszcze jedno rozwiazaniesmile Zapisac dziecko do innego kosciola, np.
                  zielonoswiatkowcow, po czym przyjsc do ksiedza kk i powiedziec, ze chce sie
                  dziecku zmienic wiare. I wtedy ksiadz przyjmuje z otwartymi ramionami "zblakana
                  owieczke"wink
            • snajper55 Re: odmowa chrztu!!! 05.01.22, 18:07
              psylwia napisała:

              > też uważam , że Komunia św. powinna być trochę później, aby dzieci lepiej
              > rozumiały jej sens i , aby nie skupiay się tylko na sukienkach i prezentach
              > a co do tego dobrego startu- przecież dorosla osoba też może prosić o chrzest
              > jeli poczuje taką potrzebę

              Komunia? To chrzest powinien być dużo później.

              "Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Marka16:15-16).

              Czy noworodek wierzy?

              S.
          • wieczna-gosia Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 08:06
            > A tak serio - nie jestem katoliczką, więc naiwnie nie zdawałam sobie sprawy,
            > że dzieci chrzci się po to, żeby im nie było przykro, że nie mogą chodzić w
            > białej sukience wink
            >

            i jeszcze po to, by mozna bylo rower na kominie dostac smile
            • morgen_stern Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 15:04
              Gosiu - taki rower na kominie to i ja chciałabym dostać
              big_grinDDDDD
        • lola211 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 09:22
          > wiem,że tak można ale to się wiąże zkonsekwencjami w późniejszym okresie,
          > amianowicie Komunia Święta. Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej
          > sukienki, sama wiem po sobie,że to było dla mnie bardzo ważne wydarzenie.

          I tym sposobem uginasz sie pod presja Kosciola.Sukienke mozesz córce kupic,
          jedynie do sakramentu nie przystapi.
          Dziwne masz podejscie- nie ufasz Kosciolowi, a dopuszczasz mozliwosc posylania
          dziecka na religie, gdzie sila rzeczy bedzie indoktrynowana przez czlonkow KK?
          I dziecko na msze bedzie chodzic, a TY nie?
          Zero logiki w tym wszystkim.
          A ochrzcic mozesz przed sama komunia.

        • jamile Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 13:53
          uli111 napisała:
          > Jak ja wytłumaczę córce,że nie założy białej sukienki<

          No to jest faktycznie istota sakramentu. Kiecka.

          Chrzest dla imprezy (ew. świętego spokoju), komunia dla bialej sukienki i
          cyfraka a ślub, żeby ludzie nie gadali, bo już brzuch widać
        • radosnaja Rany co za patologiczna rodzinka 06.03.06, 10:37
        • asia-loi Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 18:00
          uli111 napisała:

          Od sąsiadów usłyszałam,że jak położę na stole odpowiednią sumę to proboszcz się
          > zgodzi. A co wtedy?Jak są pieniążki to nie ma problemu? To trochę nie tak, nie sadzicie?

          Dobrze Ci sąsiedzi powiedzieli, dokładnie tak jest. Za kasę w Kk załatwisz wszystko.
          Poczytaj sobie o np. rozwodzie kościelnym i drugim ślubie kościelnym Kurskiego. big_grin
    • cyborgus Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 03:39
      szukaj do skutku, az znajdziesz ksiedza ktory nie bedzie karal dziecka za
      grzechy rodzicow.

      Znam wiele takich przypadkow - w jednej parafii odmowili, poszli do innej, i
      ksiadz przyjal ich w imie Boga.

      Tez nie mam slubu koscielnego, i niedawno chrzcilam coreczke w stanach - ani
      jednego papierka nie musialam pokazac! powiedzieli mi, ze skoro chce aby moje
      dziecko bylo ochrzczone to to jest najwazniejsze. I bardzo zapraszali na
      zlozenie przyrzeczenia malzenskiego, kiedy tylko bedziemy do tego gotowi.
    • pani_psycho Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 05:35
      uli111 napisała:

      > Jestem wściekła!Mam dwumiesięczną córeczkę i chcieliśmy z mężem ją ochszcić.
      > Był u nas ostatnio ksiądz po kolędzie i powiedział coś co mnie zatkało, a
      > minowicie,że nie ochszci nam dziecka jeśli nie weżmiemy ślubu kościelnego!!!
      > Mamy tylko cywilny.W tej parafii jesteśmy od niedawna i nie znaliśmy
      > proboszcza, a od sąsiadów dowiedziałam się, że on nie popuści.Pytałam w innym
      > kościele, to muszę mieć "pozwolenie" od swojego proboszcza.HORROR!!!Czy to
      > możliwe,żeby odmówiono chsztu?Czy któraś z was może miała taką sytuację? Co
      > robić???
      > ULA


      Osobiscie wydaje mi sie, ze takiej sytuacji byc nie powinno, ale co ja moge?
      Widzisz taki ksiadz chce utrzymac przy sobie szacunek "Bozy" i stara sie
      trzymac jakas dyscypline religijna. Jednakze nie mozna nikogo do niczego
      zmuszac poprzez narzucanie ludziom czegos, czego robic nie musza. Oczywiscie ze
      to jest tylko wymysl tego Proboszcza z calym szacunkiem, w innym kosciele bys
      sie z taka sytuacja nawet nie spotkala. Jezeli nie zgodzisz sie na slub
      koscielny, czego robic nie musisz i czego Ci nie doradzam jezeli tego nie
      chcesz, najlepszym rozwiazaniem jest zmiana parafii, o ile tak mozna. Nie
      orientuje sie teraz z Polskim prawem koscielnym i jego przepisami. Pozdrawiam
      serdecznie smile
      • iizaa Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 07:22
        Nie chrzcij, powiedz księdzu żeby ci pokazał gdzie w Piśmie Świętym jest nakaz
        chrztu niemowlaków. I po problemie.
    • chichoczaca_hiena Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 07:26
      Wiem na pewno ,że :
      1) ksiądz nie ma prawa stawiać warunku :ochrzczę wam dziecko jak weżmiecie ślub
      kościelny
      2) do ochrzczenia dziecka przez innego księdza nie jest potrzebna zgoda waszego
      proboszcza

      Miałam ten sam problem i udało mi się go rozwiązać.Sprawa oparła się aż o
      kurię,dzięki rozmowie tam przeprowadzonej dowiedziałam się wielu rzeczy.
      Przyczyny braku ślubu kościelnego mogą być bardzo różne i bardzo różnie
      podchodzą do nich księża.Ogólnie rzecz biorąc jeśli istnieje jakaś przeszkoda w
      zawarciu tegoż ślubu (np.związek z rozwodnikiem) ksiądz nie powinien odmówić
      chrztu dziecku z tego związku.W praktyce wszystko zależy od danego
      księdza.Pozostaje wam tylko szukać innego kapłana.
      Jeśli zaś chodzi o pierwszą komunię to powiem wam taką ciekawostkę : otóż przy
      okazji rozmów w kurii dowiedziałam się,że 8-letnie dziecko ma na tyle dużą
      świadomość religijną,że jest traktowane na równi z dorosłymi czyli np .może
      samo chcieć się ochrzcić czy przystąpic do komunii. smile
      • be.em potrzebna jest zgoda proboszcza niestety 01.03.06, 08:03
        J nie mam ślubu kościelnego. Mój jest po rozwodzie, najśmieszniejsze, że eksia
        jest niewierząca i slub brał z dyspensą biskupa. Ale wziął. Myślimy o
        uniewaznieniu, ale póki co, zyjemy w tzw. grzechu tylko na świstek z USCsmile
        Chciałam ochrzcic małego bo sama jestem wierząca i dopóki nie dorośnie bedzie
        wychowywany jak katolik, jak zechce później przejść na buddyzm - jego sprawa.
        Nie chceiliśmy chrzić na wsi, gdzie mieszkamy, bo całą rodzinę mam w miescie
        niedaleko, więc chrzciliśmy w kościele tym, do którego ja chodzę od
        dzisciństwa. To było rok temu - niestety każde dziecko ma obowiązek być
        ochrzone w swojej parafii, tak jak ślub np.- do zmiany miejsca udzielania
        sakramentu potrzebna zgoda proboszcza danej parafii.
        Ja proponuję iść indywidualnie jeszcze raz, najpierw spróbować po dobroci
        (powołąć się na pismo św.), jeśli nie zaskutkuje - złożyć skargę do kurii
        biskupiej.
        Żyzcę powodzenia w walce z czarnymismile I ja wierzę w Boga w ksiedza
        niekonieczniesmile
        • melinda72 Re: to ich obowiązk 01.03.06, 08:14
          Wiecie co to jest ich zas...ny obowiązek. Ja jestem wierząca,ale w Boga a nie
          instytucję kościoła. To co się u nas dzieje, to przecodzi ludzkie pojęcie.
          Ksiądz ma obowiązek ochrzcić Ci dziecko i powiedz mu to.
          M
      • e_r_i_n Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 08:34
        chichoczaca_hiena napisała:

        > Ogólnie rzecz biorąc jeśli istnieje jakaś przeszkoda w zawarciu tegoż ślubu
        > (np.związek z rozwodnikiem) ksiądz nie powinien odmówić chrztu dziecku z tego
        > związku.

        Ale w tej sytuacji, jak rozumiem, przeszkod nie ma. Jest tylko 'brak wiary w
        kler'.
    • e_r_i_n Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 08:32
      Ksiądz ma prawo odłożyc chrzest do czasu, gdu rodzice wezma slub koscielny
      (jesli go nie maja, mimo, ze przeszkód żadnych nie ma). Tak wiec niczego zlego
      ten ksiadz nie zrobil.
      Skoro nie wierzysz w kler, jak to napisalas, w zwiazku z tym nie przyjmujesz
      SAKRAMENTU slubu, to po co Ci SAKRAMENT chrztu dla Twojego dziecka? I po co
      komunia za kilka lat?
      Pomijam juz fakt, ze to wszystko to sakramenty, a 'kler' ich tylko udziela...
      • michiko erin z całym szcunkiem, ale jakie ty masz zasady? 01.03.06, 09:56
        Wlazłaś żonatemu facetowi do łożka, zaciązyłaś, jednym słowem grzeszyłaś!
        Rozwaliłaś rodzinę i jeszce miałeś pretensje do byłej żony twojego męża. Więc
        bądź tak dobra i nie zabieraj głosu na temat zasad i wiary katolickiej.
        • be.em Re: erin z całym szcunkiem, ale jakie ty masz zas 01.03.06, 10:03
          cholera, ja też wlazłam żonatemu, a własciwie w separacji, i to on wlazł mnie,
          między mnie a mojego m, z którym byłam 13 lat. Czy też nie mogę się wypowiadać
          na temat wiary? smile))
          • cocollino1 Re: erin z całym szcunkiem, ale jakie ty masz zas 01.03.06, 13:20
            hehehe, ja tez wlazlam zonatemuw separacji jesli tak zgrabnie to nazywamy, tez
            mamy tylko slub cywilny, tez ochrzcilam dziecko (ksiadz znajomy), czy moge sie
            wypowiadac? Czy wymagana jest zgoda michiko?
            co do tematu
            Ochrzcilam synka z powodow, jaie podala jedna z mam, oboje z mezem do kosciola
            nie chodzimy, ja pochodze z rodziny raczej niewierzacej, maz w polowie rowniez,
            ale przyzjane uleglam presji tescowej, zrobilam to dla dziecka, nie dla siebie,
            bedzie starszy zadecyduje. Troche to skomplikowane, ale tak w tym temacie bywa.
            Dlatego tez staram sie zrozumiec autorke watku.
    • llilly Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 10:12
      Nie rozumiem dlaczego jesteście takie małostkowe, zawistne i złośliwe (z małymi
      wyjątkami smile)) ).Co do chrztu, trzeba dobrze poszukac w internecie i jest tu
      instrukcja episkopatu w tej sprawie, króra zaleca księżom ochrzcic dziecko
      nawet jesli jedno z rodziców jest niewierzące, wystarczy pisemnie zadeklarować
      wychowanie dziecka w wierze.Proponuję wydrukować i zanieśc na plebanię.Wkurza
      mnie takie zakłamanie, skąd w Was tyle jadu???Więcej zrozumienia dla bliźniego
      Panie Wojujące Katoliczki.Wstyd.Nie przejmuj sie Uli, ściskam Cię mocno.
    • sutra Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 10:33
      A po co chcesz ochrzcić to dziecko? Skoro nie wzięliście ślubu kościelnego, to
      chyba nie jesteście wierzący?
      • llilly Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 10:36
        Sutra, przeczytaj proszę post mamy_kotula-wyraziła się jasno i przejrzyście,
        sama esencja, nie można tego wytłumaczyć lepiej.Pozdrawiam.
        • sutra chrztu 01.03.06, 10:48
          Jasne - ja jednak tego nie rozumiem, bo albo zgadzam się z naukami Kościoła i
          chrzczę dzieci, a także godzę sie z idiotycznymi zachowaniami księży (katolicy
          mają bardzo dobre wytłumaczenie pozwalające im na gładkie przejście nad faktem,
          ze część księży jest - hmmm - nieadekwatna osobowościowo do funkcji, którą im
          powierzono), albo nie zgadzam się z naukami Kościoła, a jesli chcę być nadal
          chrześcijanką, szukam sobie innego Kościoła, którego nauki nie wywołują we mnie
          odruchu buntu. Jest tyle wyznań chrzescijańskich, ze można znaleźć coś dla
          siebie. Tam się również praktykuje chrzty. Nie jesteśmy skazani na ten jeden
          jedyny Kościół katolicki.
        • dzoaann Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 10:54
          ja miałam tak.Mąż wierzący i wsztstkie sakramenty,ja żadnych.Dowiedzieliśmy
          się,że dziecko w takij sytuacji można ochrzcić,obowiązek wychowania w wierze
          spoczywa na ojcu i rodzicach chrzestnych.Poszliśmy do kościoła,problemu nie
          było.Ksiądz byl cudowny,taki z powołania.Wielokrotnie chodziłam do niego na
          rozmowy,po półtora roku dojrzałam do tego by przyjąc wszystkie sakramenty,potem
          był ślub kościelny.To wszystko było moją decyzją,to że chcę należec do kościoła
          i jestem wdzięczna i temu księdzu,który pokazał mi drogę.I memu mężowi,który
          nigdy na nic nie nalegał.Tera\z jakoś łatwiej miżyć i mam większą dojrzałość,
      • psylwia Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 10:51
        ja jeszcze do Marychny , bo wczoraj jakoś mi to umknęło.Rodzice chrzestni mają
        pomagać w wychowaniu dziecka, a wychowywać mają rodzice-jeśli Cię to interesuje
        przeczytaj w książeczce ceremoniał chrztu. Inna sytuacja jest gdyby tych
        rodzicow nagle zabrakło.
        • marychna31 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:12
          Dziekuję bardzo za informację ale mówiąc szczerze w ogóle mnie to nie
          interesujesmile Moje dziecko jeśli bedzie chciało to się ochrzci samo, jak
          dorośnie. Pozostawie mu wolny wybór. Poprostu odgrzebałam stare informacje,
          które gdzies tam się ostały w mej głowie z lekcji religii w podstawówce bo
          szkoda mi się zrobiło autorki watku, która szukała konkretnych informacji w
          chyba ważnej dla NIej sprawie a dziewczyny powyżej tylko sobie żartowały.
    • 18_lipcowa chsztu ????????? jezus maria!!!!!!!! 01.03.06, 11:02


    • aleksandrynka Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 11:02
      my ochrzciliśmy synka, ale musiałam "obiecać" księdzu, że weźmiemy ślub
      kościelny. Póki co nie mamy żadnego. Co ciekawe, wczoraj spotkałam koleżankę,
      która chciała w naszym kościele chrzcić córkę i ten sam ksiądz odmówił - oni
      mają ślub cywilny... Jak dla mnie paranoja.
      • moofka Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 15:17
        aleksandrynka napisała:

        > my ochrzciliśmy synka, ale musiałam "obiecać" księdzu, że weźmiemy ślub
        > kościelny. Póki co nie mamy żadnego. Co ciekawe, wczoraj spotkałam koleżankę,
        > która chciała w naszym kościele chrzcić córkę i ten sam ksiądz odmówił - oni
        > mają ślub cywilny... Jak dla mnie paranoja.
        ______________________
        moze lepszą cołaskę daliście big_grin
        • aleksandrynka Re: odmowa chsztu!!! 02.03.06, 01:18
          hehe, dobre smile
          ale wiesz, u nas było tak, że "co łaska" dopiero w sobotę, tuż przed chrzcinami
          na "konferencji chrzcielnej", czy jak to się nazywa. Tak więc ten motyw odpada,
          wszystko było już od dawna ustalone smile (ja chciałam dać pięć dych, ale z braku
          gotówy w danej chwili poprosiłam chrzestnego o datek/pożyczkę - mój tata - i
          dał stówę, więc w sumie nie kokosy)...
    • isma Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 11:56
      Ludzie, temat byl walkowany tysiac razy, i tylez byly przytaczane konkretne
      przepisy prawa kanonicznego.

      Ksiadz moze zadecydowac o odlozeniu chrztu, jesli nie istnieje uzasadniona
      nadzieja, ze dziecko zostanie wychowane w wierze katolickiej. Na podstawie
      jakich przeslanek o tym zadecyduje (a, istotnie, okolicznosc, ze rodzice nie
      uznali za stosowne sakramentem sie sami zwiazac, zanim o inny sakrament dla
      dziecka poprosza, jest, mysle, dosc istotny), tego kodeks nie normuje,
      pozostawia to do jego swobodnego uznania, ewentualnie na zmiane tej decyzji
      moze wplynac biskup, tyle.

      Nie podejmuje sie dyskusji czy ta norma jest sensowna czy nie i czy jest
      biblijna, czy nie (nawiasem mowiac, katolicy m.in. tym sie roznia od
      protestantow, ze wierza nie tylko w to, co w Biblii napisane, ale i w to czego
      naucza, w okreslonych formach, Kosciol), ale zakladam, ze jesli ktos chce
      ochrzcic dziecko akurat w Kosciele katolickim (niemowleta chrzcza tez
      prawoslawni i luteranie - do wyboru, do koloru), to te norme powinien
      zachowywac. W koncu nie ma obowiazku bycia katolikiem wink)).
    • sowa_hu_hu Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 11:58
      miałam taka sytuacje.ochrzciałam dziecko w krakowie bo w pobliskich parafiach
      tez nie chcieli co by sie z naszym proboszczem nie skłócić...
    • faceeet Słusznie, że odmówili!!! Komuś, komu nie chciało 01.03.06, 12:30
      się nawet nauczyć właściwej pisowni tego słowa, na pewno nie zależy na tym
      wydarzeniu!
      • palka_zapalka Re: Słusznie, że odmówili!!! Komuś, komu nie chci 02.03.06, 12:03
        Powiedział co wiedział.
        Już autorkę wątku zlinczowano za słowo "chszest" moze damjmy juz na luz.
    • elza78 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 12:33
      mozecie zrobic tak ze ochrzcicie dziecko na zyczenie wierzacj babci ktor ana
      siebie wezmi odpowiedzialnosc za wychowanie go w wierzekatolickiej...
      jak czytam niektore wpisy to smiac mi sie chce, bo niektozy pojecia nie maja
      czemu ksiadz ochrzcic nie chce a farmazony o zagladaniu pod koldre wypisuje smile
      otoz nie moze wam ochrzcic dziecka bo zyjecie w grzechu ciezkim i nie ma
      gwarancji z ewychowacie dziecko w wierze katolickiej, chrzest to nie impreza i
      prezenty tylko sakrament, czyli cos bardzo waznego...
      no i "pozdrawiam" michiko ktora jak zwykle zabiera glos wy dyskucji klepiac z
      dala od tematu big_grin
      • kkatie Re: odmowa chrztu!!! 01.03.06, 12:40
        niestety czasem trafi sie taki 'uparty' ksiadz.
        moja kolezanka ochrzcila dziecko normalnie w kosciele, choc ona i ojciec
        dziecka w ogole nie mieli zadnego slubu (cywilnego czy koscielnego).
        wyglada na to, ze zalezy to od ksiedza.
        co do obowiazku chrzczenia tylko w swojej parafii, jak ktoras pisala wczesniej,
        to nie trzeba koniecznie w swojej parafii. moja siostra ochrzcila swoje
        blizniaki w innej, bo ksiadz robil jakies trudnosci (nie pamietam o co
        chodzilo, ale slub koscielny mieli wink)
        a tak nawiasem mowiac to dziwie sie, ze tak zalezy Ci na chrzcie dziecka, skoro
        nie wierzysz w 'kler' i nie zalezy Ci na slubie koscielnym. to sie troszke
        gryzie ze soba.
    • morgen_stern Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 13:00
      Pozwólcie, że wypowie się agnostyczka smile)
      Darzę wielkim szacunkiem osoby głęboko wierzące i żyjące (a przynajmniej mocno
      się starające) zgodnie z zasadami swojej wiary. Znam takie osobiście.
      NIE darzę szacunkiem osób, które zasady swojej wiary (w tym konkretnym wypadku
      katolickiej) traktują wybiórczo, wybierając z niej to, co im się podoba, a co
      nie. Nie na tym polega głęboka, prawdziwa wiara.
      A żądanie od księdza chrztu dziecka "bo jak ja potem wytłumaczę dziecku, czemu
      nie może ubrac na komunię białej sukienki" uważam jeśli nie za przerażające, to
      co najmniej za smutne. Jest to niestety bardzo powszechne podejście. Tak
      właśnie przeważnie wygląda katolicyzm w Polsce - powierzchowny, wybiórczy, bez
      cienia jakiejkolwiek refleksji.
      Do osób, które nie chodzą do kościoła, "nie uznają" księży i uważają się za
      katolików - otóż nie macie prawa do nazywania się katolikami, ponieważ w tej
      wierze istotny niezmiernie jest właśnie ten Kościół, z tymi okropnymi księżmi i
      całą hierarchią. Jeśli tego nie akceptujecie, to jesteście heretykami,
      odszczepieńcami. Może powinniście założyć jakąś sektę, czy coś? No bo po co
      właściwie chodzicie (czasem) do kościoła? Żeby się pokazać przed sąsiadami? Bo
      taka jest "tradycja"? Ci, co w ogóle nie chodzą to już inna bajka - oni
      są "niepraktykujący" - oksymoron taki smile))))
      Sorry za zgryźliwość, ale niewiele rzeczy mnie tak nie mierzi jak obłuda i
      powierzchowność.
    • 76kitka Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:03

      ja chciałam ochrzcic dziecko w Parafii mojej mamy, mama poszła do proboszcza, poprosiła o chrzest, podała nasze dane i akt urodzenia dziecka, powiedziała nazwiska chrzestnych rodziców. Nie przedstawialismy żadnych pisemek od naszego proboszcza i też nie mamy ślubu kościelnego. Widać są różni księża, nie było też żadnej składki co łaska, tylko należało wpłacić 20 złotych na taki pamiątkowy obrazek (Pamiątkę Chrztu), którą ksiądz podczas uroczystości wręczał rodzicom, ksiądz powiedział, że jeśli ktoś chce cos ofiarować, to ma wrzycić do skarbony.
    • uli111 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:30
      Nie wiedziałam,że mój post wywoła taką dyskusję. Większość z Was uważa,że jak
      nie chcę ślubu to po co mi chrzest? Otóż, ja nie pisałam, że nie chcę ślubu
      wogóle. Nie wzieliśmy ślubu ze względów finansowych, mianowicie ślub w Wawie
      kosztuje ok.1000-1500zł, a na to niestety nie mogliśmy sobie pozwolić.U nas
      niestety się nie przelewa.A żaden ksiądz nie chciał zejść z ceny. Tak więc,my
      chcemy wziąć ślub, ale też nie na czyjeś żądanie. Sorry, ale to jest moja
      decyzja kiedy i jak, a nie księdza!Nie lubię jak mi ktoś,coś narzuca. Któraś z
      Was zarzuciła mi, że chodzę do kościoła tylko czasami, żeby sąsiedzi nie
      gadali, widocznie nie doczytała, że chodzę do kościoła jak czuję taką potrzebę
      i nie na mszę,wtedy kiedy nie ma ludzi, więc o chodzeniu "pokaz" tutaj nie ma
      mowy!!!A dziecko chcę ochrzcić nie dla rodziny, czuję taką potrzebę wewnętrzną,
      a jeżeli kiedyś córka się zdecyduje na inną wiarę, to trudno, jej wybór. Mam
      zamiar wychować dziecko w wierze katolickiej, ale niestety z niektórymi
      aspektami się nie zgadzam i nic nie poradzę.
      • isma Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:51
        Slub nie "kosztuje", znaczy slub u ksiedza, nie mowie o weselu. Za sakramenty
        sklada sie ofiare, dobrowolna, a nie wnosi oplate. Jesli jakikolwiek ksiadz
        zazadal od Ciebie konkretnej kwoty, powinnas wniesc skarge do kurii, a nie
        negocjowac "zejscie z ceny".
        Proste wink)).

        Swiadome i dobrowolne opuszczenie Mszy sw. niedzielnej jest w KK grzechem
        ciezkim, podobnie jak seks bez slubu. Czy moglabys, przy okazji, wyluszczyc, z
        ktorymi "aspektami wiary katolickiej", w ktorej chcesz wychowac dziecko, sie
        zgadzasz, bo, szczerze mowiac, mam wrazenie, ze za duzo ich nie ma?
        • morgen_stern Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 15:02
          Isma - no właśnie o to mi chodzi... Co to ma być? Nie jestem w stanie pojąć
          tego ogólnego przyzwolenia na byle jaką wiarę. Jeszcze jak zwrócisz uwagę, to
          pojawia się ogólne oburzenie, bo przecież "wierzę w co mi się podoba i nikomu
          nic do tego". Nikomu może nie, ale księdzu, który ma udzielić sakramentu - to i
          owszem smile
          • isma Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 15:16
            W takich sytuacjach tradycyjnie uzywam formuly "chrzescijanstwo w taryfie
            mix" wink)).

            Aha, zeby nie bylo - osobiscie swieta nie jestem, ale wydaje mi sie, ze
            przynajmniej mam jaka-taka tego faktu swiadomosc (np. tego, co mi sie w KK
            swego czasu nie "nalezalo" wink)).
            • amhali Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 16:35
              > Aha, zeby nie bylo - osobiscie swieta nie jestem, ale wydaje mi sie, ze
              > przynajmniej mam jaka-taka tego faktu swiadomosc (np. tego, co mi sie w KK
              > swego czasu nie "nalezalo" wink)).

              Hm no tak - ale generalnie dziecku "nalezy" sie chrzest jesli sa rodzice
              chrzestni ktorzy beda w wierze wychowywac i nie ma do nich zadnych ale. Mozna
              byc osoba niewierzaca i ochrzcic dziecko - wg. KK. - wiec o co chodzi? Jesli
              matka do tego sama tez chce tak dziecko wychowywac i co nieco o tym wie, to tym
              lepiej niz jakby miala byc ateistka czy buddystka.

              pozdrawiam
              amhali
              • isma Re: odmowa chsztu!!! 02.03.06, 08:40
                Okreslenie "nalezy", nieco w tym kontekscie zgrzyta wink)). Chrzest to nie jest -
                raczej - usluga dla ludnosci, ktora instytucja pt. Kosciol katolicki swiadczy
                chetnym. Trzeba by sobie np. zadac pytanie, skad sie wziela w ogole katolicka
                (a takze Kosciola wschodniego, zachowana rowniez przez luteran) praktyka
                chrzczenia niemowlat. Ano stad, z e w czasach wczesnochrzescijanskich
                chrzczono "cale domy" nawracajacych sie pogan czy Zydow. Ale CALE DOMY
                nawracjajacych sie i chcacych zyc zgodnie z ewangelia. CALE DOMY, a nie tylko
                niemowleta wink))

                Skad wnosisz, ze mozna byc niewierzacym (rozumiem, ze to dotyczy obojga
                rodzicow, bo jesli jedno jest wierzace, a drugie nie, to oczywiscie inna
                sytuacja) i ochrzcic dziecko w KK? O ile znam prawo kanoniczne, to nie calkiem
                tak jest:

                Kanon 868 -

                § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:

                1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy
                prawnie ich zastępują;

                2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku;
                jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami
                prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.

                § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w
                niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.

                Nie jest tez prawda, ze chrzestni moga stuprocentowo zastapic rodzicow w
                wychowaniu w wierze, rola chrzestnych jest wylacznie pomocnicza:

                Kan. 872 - Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego. Ma
                on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z
                rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie
                chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie
                złączone z nim obowiązki."

                Any questions?
                • ciociacesia isma 02.03.06, 13:02
                  ze tez masz siłe to jeszcze tłumaczyć smile
                  • isma Re: isma 02.03.06, 13:27
                    To nie kwestia sil, kwestia doboru tematow.
                    Rekompensuje to sobie oszczedzaniem sie w dyskusjach dotyczacych tesciowej, bo
                    mam cudowna wink)).
                  • morgen_stern Re: isma 03.03.06, 09:29
                    Mały off topic - ciociucesiu, skąd jest ten tekst w sygnaturce? Z jakiegoś
                    utworu? Zaintrygował mnie. Z góry dzięki za odpowiedź smile
                    • ciociacesia sygnaturka 03.03.06, 09:41
                      > Mały off topic - ciociucesiu, skąd jest ten tekst w sygnaturce? Z jakiegoś
                      > utworu? Zaintrygował mnie. Z góry dzięki za odpowiedź smile

                      owszem , to z piosenki Flapjack'a smile "Onion Tears". zespół nie jest jakimś
                      szczególnie ulubionym moim, ale bardzo podoba mi sie ten tekst. też masz fajną
                      sygnaturkę - troche łatwiej rozpoznawalną smile
                      pozdrawiam
                      steffi
        • psylwia Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 15:41
          oj niestety chyba masz rację
        • elf1977 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 20:23
          Oj, to już przesada. Jakoś z dobrowolną ofiarą rzadko się spotkałam (raz,
          akurat, jak chrzciłam w Warszawie córkę). Gdy brałam ślub. ksiądz powiedział
          wyraźnie: 700 zł i ani grosza mniej. Miałam pisać do kurii? Chciałam mieć
          spokój, wziąć ślub we wcześniej ustalonym terminie, nie tracić nerwów...Na
          szczęścia mnie było stać, by zapłacić bez targowania się, ale rozumiem sytuację
          tych, którzy pieniędzy nie mają. Teoria teorią, praktyka praktyką...
          • isma Re: odmowa chsztu!!! 02.03.06, 08:27
            Ano wlasnie. Chcialam miec spokoj...
          • hanusinamama Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 17:27
            Mozna poszukać innego kościoła. Napisac do kurii ze cie nie stać
            Ostatecznie teraz powiedzieć temu ksiedzu, ze ich nie było stac - chce zeby mieli śłub niech da za darmo.
            • homohominilupus Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 17:31
              Hanusina, zanim się całkowicie zapowietrzysz to spójrz na datę postu zalozycielskiego
      • hanusinamama Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 17:25
        Nie było was stać na ślub za 1000 a zrobiliście sobie dziecko ?? Juz pomijam ten grzech cudzołóstwa...
        Skoro was nie stać na tysiaka za slub (swoją drogą trzeba to było powiedzieć temu księdzu, poprzedni zawołał za drogo, nie stać was niech wam ten da free to i ślub weźmiecie i dziecko ochrzcicie), to was nie stać na dziecko.Postaraj się bardziej bo chyba nikt ci tu nie uwierzy.
        • kamin Re: odmowa chsztu!!! 05.01.22, 17:39
          Wyluzuj, to dziecko będzie niedługo pełnoletnie, będzie chciało to się ochrzci.
    • uli111 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:32
      a i bardzo przepraszam za błędy, sorry jeśli to kogoś uraziło, ale tutaj nie ma
      słownika a ja zawsze kożystam z niego jak piszę.
      • morgen_stern Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:36
        Pewnie dlatego robisz takie błędy - słownik rozleniwia.
        Pisząc o chodzeniu do kościoła na pokaz pisłam ogólnie o "powierzchownym
        katolicyzmie", nie o Tobie konkretnie, Twój post mnie do tego zainspirował.
        Ciebie bodajże zacytowałam w związku z sukienką na komunię.
    • jopowa Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:38
      ale poco chrzczenie jak rodzice niewierzacy
      • edycia274 Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 14:43
        ja chrzciłam dziecko zyjąc w konkubinacie, ksiądz Nam powiedział,że jak
        bedziemy chcieli kościelny a nie będziemy mieć kasy to za darmo byle
        wziąść,Teraz mamy tylko cywilny.rodzice chrzestni --mama mężatka, ojciec po
        rozwodzie co niby nie powinnien być ale jest.wszystko to upodobania księży.nic
        mu do tego jaki i czy wogóle macie ślub
      • psylwia Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 15:03
        w całej Warszawie we wszystkich kościołach są stawki za ślub? i to takie? - to
        niegodziwe
        ja mieszkam pod Warszawą i za wszystko płaci się co łaska
        • miska77 stawki za slub 01.03.06, 15:52
          my placilismy za slub "co laska", dokladnie zaplacilismy 300 zl i ksiadz sie
          ucieszyl. Wszystko bylo w Warszawie !
          Wszystko zalezy od parafii i ksiedza

          Jak jestes z Wawy to moge ci podac namiary na ta parafie i ksiedza, on chrzcil
          mojej siostry dwoch synow a ona slubu nie ma, bo po co
    • malgorzata23c Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 20:37
      Witam ja też sie wściekam jak słysze ze ksiądz nie ochrzci dziecka tylko
      dlatego,że jego rodzice nie mają slubu . NIE MA PRAWA STAWIAĆ WAM TAKIEGO
      ULTIMATUM: MAŁUZENSTWO-CHRZEST.
      • martadawa Re: odmowa chsztu!!! 01.03.06, 22:26
        My też mieliśmy malutki problem w parafii, w której teraz mieszkamy, bo
        mamy "tylko" ślub cywilny. Na szczęście skończyło się na namowach na taki
        rodzaj ślubu gdzie ja miałabym przysięgać przed Bogiem a on stałby z boku i
        gwizdał. Podziękowałam. Ale niunie nam ochrzczono i dziadkom ciężar z serca
        spadł. Poza tym chrzestnych dobraliśmy takich wierzących-praktykujących, co
        było wymogiem naszego proboszcza. Ale zanim do tego doszło słyszeliśmy o
        problemach w innej parafii, gdzie się odmawia takim jak my. Zaczęliśmy się
        rozglądac i okazało się, że ksiądz ze wsi pod naszym miastem chętnie udzieli
        chrztu niuni. Nie musiał. Dowiedzieliśmy się, że ksiądz nie może odmówić.
        A dlaczego ochrzciliśmy, choć mój mąż uważa się za ateistę? Właśnie dlatego,
        żeby nasze dziecko nie cierpiało w szkole wytykane palcami, bo kiedy ja szłam
        do komunii to nikt w telewizji się nie modlił a kościołów w moim niedużym
        mieście było może 5 a teraz jest 10 i powstają następne. No i dziadkom lepiej
        się zrobiło, bo po chrzcie zaraz tak jakoś lepiej spałasmile
        Pozdrawiam.
    • iworos Re: odmowa chsztu!!! 02.03.06, 00:23
      Miałam ten sam problem, identyczny (i nie mówię tu obłędzie, ale się ludziska
      czepiają!) Skończyło się na tym, że ochrzciliśmy córcię w innej parafii,
      wyjaśniłam im sytuację, że proboszcz sie nie zgadza i nie wymagali
      nawet "pozwolenia".
      Przepraszam wszystkich za ewentualne błędy
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka