jktasp
02.03.06, 20:23
Coprawda, jeszcze nie urodziłam ( termin na 30 marca). Ale jak wszystko
pójdzie z porodem dobrze, co daj Boże, to mam problem z chrzcinami, a
konkretnie z chrzestnymi, bo nie mam kogo wziąć. Mam do wyboru albo 1 osobę,
której nie trawię i z którą nie chcę utrzymywać kontaktów, a druga
potencjalna osoba jest chłopakiem mojej siostry i niewiadomo jak to z nimi
będzie. Jeśli np. sie rozejdą w niezgodzie , to co z jego byciem chrzestnym
dla mojego dziecka, mogą też być razem, na dwoje babka wróżyła. Nie wiem co z
tym fantem począć.