galia29
03.03.06, 14:36
Zaglądam na edziecko od 4 lat kiedy to test ciążowy oznajmił,że będę
mamą.Początkowo traktowałam to forum jako ogromną bazę danych, taką żywą
encyklopedię.Potem sie przywiązałam i polubiłam jako rozrywke- w wolnych
chwilach dla zabicia czasu na nocnych dyżurach w pracy można sobie poczytać ,
poznać czyjes poglądy, pomiać się a czasem popłakać.Potem mnie zycie
wciągnęło i zaglądałam rzadko.Obecnie uziemiona w domu czekając na rychłe
narodziny drugiego potomka powróciłam na łono edziecka i spędzam przed kompem
wiele czasu.Ale ze zdumienia wyjść nie mogę nad zmianami- po pierwsze sporo
kłótni i to bardzo poważnie i osobiście traktowanych przez uczestniczki, poza
tym pojawiło się sporo prywatnych for (forumów).I tak internet ,który miał w
założeniu łączyć i być egalitarny stał się elitarny.Nieznane są mi kryteria
przyjmowania do zamkniętych forów- czy admini sprawdzają posty danej
uczestniczki i na tej podstawie decydują czy jest to osoba ,która pasuje do
danego grona?.Ja osobiście zgłosiłam chęć udziału na dwóch forach - jedno
podczytuję i podoba mi się klimat, mozna powiedzieć w dużej mierze utożsamiam
się z uczestniczkami (jak do tej pory nie dostałam żadnej odpowiedzi), do
drugiego zgłosiłam się w ciemno, bo są tak tajne ,że nawet czytać ich nie
można- to skąd ja mam wiedzieć,że o ile zostanę dopuszczona to mi się tam
spodoba???I jeszcze mam pytanie, bo takie wręcz antagonizmy i ciche wojny się
toczą pomiędzy uczestniczkami -naprawdę aż tak serio to traktujecie? To
przecież tylko forum, zabawa, ma dostarczać rozrywki i informacji- być
odskocznią od realnego często niełatwego życia, ale może w ten właśnie sposób
manifestuje się nasza potrzeba przynależności do grupy i dlatego tworzymy
kręgi zamknięte dla innych.
Jest forum-Chore dziecko, strata dziecka- i chyba nikt(mam nadzieje) nigdy
nie zakłóca spokoju tych ludzi, a każdy postronny wchodząc tam zdejmuje
czapki z głów, więc jednak wszyscy potrafimy zachować szacunek i delikatność
nawet bez banów i ograniczeń, to skąd się one biorą?
Wiem, domorosły filozof mi się włączył, ale kiedy czasem przymusowo trzeba w
życiu zwolnić to się człowiek zaczyna zastanawiać nad życiowymi sprawami i
nad totalnymi pierdołami.