Dodaj do ulubionych

bałagan i inne

12.03.06, 10:00
macie jakiś patent na porządek w domu przy dwójce dzieci poniżej 4 roku
życia. Bałagan juz mnie męczy. Sprzątam i sprzątam a tu ciagle syf. Nie
pracuje więc powinno teoretycznie błyszczeć, ale już lepiej sobie radziłam
jak pracowałam. Chyba że to wina deprechy która mnie dopadła po stracie
pracy. Poradcie coś
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: bałagan i inne 12.03.06, 10:12
      U mnie tez ciagle balagan. Sprzatam, sprzatam... a tu sie ciegle komus z dupy
      sypie ;P. W srode zrobilam generalne porzadki na pietrze, to jasniepan
      porozwlekal narzedzia i nic nie odstawil na miejsce. Wczoraj na dole blysk, a
      dzisiaj znow chlew. I tak w kolko. Ble.
      • fugitive Re: bałagan i inne 12.03.06, 10:22
        to i inni tak mają? jakoś tak sie dzieje że u moich znajomych zawsze na błysk,
        co pójde to sie dołuje
        • ciociapolcia Re: bałagan i inne 12.03.06, 10:26
          No maja, maja smile. Jak do mnie ktos ma przyjsc, to tez blysk zrobiony w
          ostatniej chwili, bo jakbym sprzatnela dzien wczesniej, to by widac nie bylo wink.
          Nic to, ze jak goscie przychodza to padam na pysk... crying
          • kasper68 Re: bałagan i inne 12.03.06, 10:42
            Ja to się dołuję w sprawie porządku gdy odwiedzam moją kuzynkę z 5 dzieci -
            zawsze błysk, co ja mówię super błysk. Zaznaczam odwiedziny są niekiedy
            niezapowiedziane. A ona ma dwupiętrowy dom do utrzymania w czystości oraz zaraz
            obok dom rodziców - też do sprzątania. A gdyby tego było mało opiekuje się też
            sparaliżowaną matką. Nie wiem jak ona to robi ale ma ona jeszcze dużo wolnego
            czasu.
            • fugitive Re: bałagan i inne 12.03.06, 10:47
              hehehehehehehe
            • fugitive Re: bałagan i inne 12.03.06, 10:48
              a tak w ogóle Kasoper to chyba razem się nudzimy w to ni9edzielne
              przedpołudnie?smile
    • sutra Re: bałagan i inne 12.03.06, 11:24
      Odpuścić sobie ambicje posiadania błysku w domu.
      • joje Re: bałagan i inne 12.03.06, 12:02
        u mnie nie ma blysku nawet jak goscie przychodza- na gosci staram sie, zeby
        wygladalo na "ogarniete". czasem mnie to wkurza a czasem na to "leje". a juz
        najwiekszy syf u nas jest po weekendzie- ja nie ogarniam na bierzaco tak jak
        zwykle bo oczekuje, ze moj M sie ruszy a on sie wkurza, ze ja nawet palcem nie
        kiwne jak on jest w domu... po prostu oboje odpoczywamy..
        • maria_rosa Re: bałagan i inne 12.03.06, 12:16
          U mnie prawie to samo.
          Najgorsze jest to,że mój syn - przedszkolak potrafi szczotą po sobie tron
          wyszorować, a mój 15 letni brat, niestetysad
          Szczotka kiblowa go gryzie i to samo ma moja matka bo tej szczotki nie dotykasad
          Zauważyłam że matka sobie papier rozkłada w muszli i myśli chyba, że jak na
          natrach wszystko pojedziesmile

          Dwa to jak "robią" to zamiast odświeżaczem psiknąć to jakimiś kadzidełkami
          śmierdzącymi sie delektują podczas robieniasad Smród na całe mieszkanie)Ble...
          Przepraszam za szczegóły, ale tak mnie naszło teraz.
        • asia_i_p Re: bałagan i inne 12.03.06, 21:39
          Na gości to ja mam patent. Przed przyjściem ogarniam, ile się da, tak, żeby
          wyglądało przyzwoicie, po czym, kiedy przyjdą, przepraszam za bałagan. Od razu
          wychodzę na porządną wink.
    • edorka1 Re: bałagan i inne 12.03.06, 12:16
      Jest tylko jedno wyjscie - pokochać.
      U mnie jest porządek przez chwilkę po posprzątaniu. A tak...sajgon totalny. O szafach ubraniowych nawet nie wspominam bo nie widać - moje dziatki kochaja przebieranki...
      Niby się staram to ogarniać. Ale, szkoda czasu na bzdety, w końcu i tak zaraz będzie to samo. Odkurzam codziennie. Brud nie rosnie, w kuchni jest porządek. A reszta cóż... Reszta lata jak chce...
    • catalinka Re: bałagan i inne 12.03.06, 14:51
      U mnie też bez błysku. Dwie dziewczynki 3 i 5 lat. Podłogi zmywam raz w
      tygodniu. Mieszkam z teściami i akurat moja teściowa nie była nigdy jakoś
      przeczulona na punkcie sprzątanie, ale za to ja z domu wyniosłam ten "błysk".
      Musiałam się więc dostosować, choć czasami ręce opadają, kiedy trzeba znowu
      podnieść coś z podłogi, albo zbierać ciuchy porozrzucane. Dziś jest błysk, bo
      wczoraj były wspólne urodzinki moich marcowych dziewczynek. Niebawem chyba będę
      musiała być dokładniejsza, dopadła mnie alergia i to chyba na kurz. Pozdrawiam
      Kasia
    • teraz_asia Re: bałagan i inne 12.03.06, 15:14
      Mnie nie razi bałan, ale brud-strasznie. Dlatego raczej odpuszczam ciuchy,
      zabawki itp, ale obsesyjnie wycieram kuchenne blaty, łazienki i podłogi,
      zwłaszcza, że zazwyczaj chodzimy wszyscy bez kapci i nie znoszę się przyklejać.
      Generalnie moim patentem na mniej więcej porządek są pudła. Np jedno ustawione
      przy schodach, do którego wrzucam sukcesywnie rzeczy "na górę" i rozładowuję
      wieczorem. Drugie na walające się tzw barachło bez przydziału: tajemnicze
      części, połamane kredki, gazety, skarpetki, i też w wolnej chwili je
      rozpakowuję. Ale wkurza mnie to, że jestem jedyną osobą w domu, która sprząta.
    • kiniozaur Re: bałagan i inne 12.03.06, 15:18
      Eee , a ja mam w domu totalny sajgon i obecnie mam to gdzieś. Zawiało mnie
      chyba - ucho i pół gęby boli , w gardle drapie , z nosa cieknie trochę..Może
      wieczorem najdzie mnie chęć wyciągnięcia odkurzacza? To chociaż przez noc
      będzie czysto he he he wink
      • 74l Re: bałagan i inne 12.03.06, 18:43
        Mnie też irytuje bałagan, ale odpuszczam sobie. Ostatnio chorowałam i wkurzały
        mnie kłaki kurzu. Mój M posprzątał i pwiedział" a teraz leż i spokojnie
        choruj". To było 5 dni temu. Teraz mamy bałagan totalny!!!!!!
        Nie wiem jak u Was , ale u mnie przy dwójce chłopców ZAWSZE jest coś do:
        -gotowania
        -zmywania
        -zamiatania
        -prania,suszenia
        -prasowania!!!!!!!!
        -odkurzania( kurz mnoży się jak na przysłowiowych drożdżach)
        -łazienki można szorować co drugi dzień
        I tak w kółko Macieju.
        Dlatego często odpuszczam- jak mam dobry nasrój. Jak jestem nie w sosie
        sprzątam, bo bałagan doprowadza mnie do furii. Dosłownie. Zazwyczaj też
        sprzątam po niedzieli.
        Tak sobie czasami myślę, że kiedy dzieci wyjdą z domu , ja będę miała ten swój
        porządek, ale będę już stara i pewnie będę tęsknić za dziećmi i za bałaganem
        który robiły.....
        Także cieszmy się tym co mamy, a jako Mamy mamy baaaaaardzo wiele.
        Pozdrawiam cieplutko
    • burza4 Re: bałagan i inne 12.03.06, 18:49
      trzeba było wyjść za pedantasmile wszystko by lśniło.
      Sprawa jest "prosta" - wszystko trzeba od razu odkładać na miejsce
      (niestetysmile)) - i bałagan nie powstaje. Moja córka za młodu bałaganiła
      strasznie - ale dzięki wprowadzeniu zasady że zabawki nie mogą "wychodzić" z
      jej pokoju - dało się zapanować nad resztą.
      • egoya Re: bałagan i inne 12.03.06, 19:09
        skąd ja to znam, największy nie za bardzo lubi sprzątać (ale jak zacznie to kuchnia lśni, więc co najgorsze zostawiam jemu), 5 latek jakoś zapomina ostatnio że sprzatać po sobie trzeba (pod groźbą zakazu grania albo oglądania bajek wszystko sprząta, tylko jak mu się nie chce to upycha pod łózkiem wszystko), no a 1,5 letni co chwila wyciaga coś nowego, jak mu się przypomni to posprzata po sobie. Niestety mam wykładziny w całym domu wiec codziennie musze latac z odkurzaczem. A moją metodą aby było jako tako w domu to to, że dzieciakom nie pozwalam łazić z zabawkami po całym domu, tylko bawią się u siebie, jakby co to zawsze mogę zamknąć pokój, a tak w ogóle to mogą mieć narozwalane bo to dzieci...A jak już wyciągną coś do salonu albo sypialni to muszą sprzątnąć. Ale też nie mam błysku chociaż siedzę w domu...
        • fugitive Re: bałagan i inne 12.03.06, 19:18
          a mnie jakoś "nieludzki" wydaje się zakaz zabawki tylko w pokoju dzieci. Zwykle
          wyglada to tak siedzimy wszyscy w pokoju dziennym ja coś czytam M- serfuje,
          dzieci bawuą się zabawkami. A tak co oni by tam sami w pokoju a my w drugim? W
          mojej rodzinie to nie przejdziesmile Odkładanie wszystkiego na miejsce od razu to
          jest metoda- w praktyce to ja chodzę i odkładam wszystko na miejsce po innych,
          a w momencie kiedy mam dość choć przez chwilę robi się gigantyczny bałagan.
          Prawda jest uniwersalna nie ważne ile osób sprzata ważne ile bałagani
          • egoya Re: bałagan i inne 12.03.06, 20:48
            czy ja wiem czy nieludzki? jakoś się przyzwyczaili, że np. klocków nie roznoszą po całym domu. Ale samochodami jeżdża, no bez przesady, aż taka terrorystka nie jestem. A jak mam siedzieć w salonie i przy okazji oglądać film to wolę u nich. Z resztą lubią tam siedzieć, bo mają piętrowe łóżko, schowki i takie różne rzeczy. A zabawki w innych pokojach też są bo niemożliwe by było żeby nie wyciągnęli, Ale najbardziej chodzi mi o takie drobne rzeczy, których sprzątanie zajmuje więcej czasu. A po zabawie sprzątamy razem, w formie zabawy (a ja mam mniej)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka