luleczka1
15.03.06, 12:38
Witam
Tak z czystej ciekawości napiszcie dziewczyny jak często wasi mężowie i nie
mężowie kontaktują się ze swoimi mamami.Mój dzwoni codziennie i jak nie
zadzwoni jeden dzień to ja dostaję smsa od teściowej cyt.
"co słychać, wszyscy zdrowi? nasz synek nie dzwoni juz drugi dzień.czy
wszystko ok?"
pewnie dostanę odpowiedzi że się czepiam, że przecież się troszczy, martwi.
nie raz mówiłam mężowi że z jednej strony dobrze że mama go tak kocha i że
sama mu trochę zazdroszczę,( przecież ja nie chcę odciągać od matki, nie chcę
żeby sie kłócili, chcę tylko żeby był niezależnyi potrafił sie odciąć od
życia i problemów matki) ale z drugiej strony trochę to chore. facet ma 32
lata i ciągle jest pod kontrolą. jak moja córcia była chora na zapalenie
oskrzeli to nie było ani jednego słowa, żadnego smsa, telefonu, zapytania.
jak się czuje wnusia. Mam ochotę jej to wykrzyczeć w twarz.
Mąż nie za bardzo widzi w tym problem.ja uważam że pępowina miedzy nim a
matką nie została odcięta.Co wy otym myślicie