elejna
15.03.06, 13:05
Ostatnimi czasy zrobiłam sie nie do wytrzymania i juz sama zdaje sobie z tego
sprawe, zrobiłam sie opryskliwa czepialska nerwowa w srosunku do meza czasami
doskonale go rozumiem gdy mowi ze sie zmieniłam ze momentami ma mnie dosc.Ze
mnie naprawde robi sie upierdliwe babsko z wiecznymi pretensjami a to
wszystko przez obecna zyciowa sytuacje tzn zycie upływa mi jedynie na
całodziennym sprzataniu ( praca ktora nie ma konca)zajmowaniu sie domem i
dzieckiem nic pozatym i to frustruje mnie jak diabli ,zmienia mi sie
charakter!
Przechodziłyscie przez cos podobnego ?Co robić? nie chce byc sfrustrowaną
matką polką wredotą! ratunku!