Dziewczyny, pewnie mnie uznacie za straszną matkę kwoke, ale sie musze
wygadać. Mam okazję dzisiaj wyjechać na trzy dni na narty w góry. Nie byłam
nigdzie już bardzo dlugo. Problem w tym, że bez małej, która zostałaby u
babci. Ja wiem, że to są tylko trzy dni i babcie Marysia zna świetnie, ale
wiem, że będzie tęsknić i mi to 3/4 przyjemności odbiera. Bo to tak jakby
kosztem jej. Ona jest strasznie z nami zwiazana , no i wiecie, smutno mi

(