Oj lubią w tej wyborczej słówko "fatalne"

co nie zmienia faktu, że zwracają
uwagę na ważne problemy.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3176571.html
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3210896.html
Ze szczególną uwagą przeczytałam artykuł na temat odżywiania się nastolatków,
gdyż u nas w domu zapanowała moda na zdrowe odżywianie, wprowadzona i
"restrykcyjnie" przestrzegana przez mojego męża. Korzystamy na tym wszyscy.
Jemy tylko ciemne pieczywo,dużo ryb, mało słodyczy, nie pijemy gazowanych
napojów, nie jemy parówek(najgorsze świństwo, można w nich znaleźc wszystkie
mięsne "odpady", naprawdę namawiam do nie podawania ich dzieciom, to już nie
są te same parówki które znamy z dzieciństwa

)itd.
Za swoisty "sukces" uważamy to, że córeczka - prawie pięc lat - nie wiedziała
do niedawna jaki jest smak chipsów, bo po prostu ich nie kupujemy(spróbowała
niedawno, na urodzinach koleżanki, ale jej nie smakowały)a Mac'Donaldsa zna
tylko z reklam.
Myślę, że wiele racji jest w opiniach o tym jak ważne jest kształtowanie
nawyków żywieniowych od małego.
Pozdrawiam wszystkich "fanatyków" zdrowego odżywiania

)
♥♥ • ♥♥ • ♥♥ • ♥♥