Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią 'publicznie'

18.03.06, 19:47
Jestem ciekawa, czy kiedys miałyscie z tym problem - tzn. dokładnie - żeby
nie było wielkiej kłótni pdt 'zboczeniem jest karmienie chodzacego dziecka
publicznie' itp. itd. - CHODZI O:
czy ktoś Wam kiedyś zwrócił uwagę, że nie powinnyście albo powiedział coś
niemiłego pod Waszym adresem z tego tytułu? Pytam z ciekawości.
Obserwuj wątek
    • gika_gkc Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 19:50
      nie
      ale ja rzadko karmilam Malego w miejscach publicznych - on tego nie lubil i
      nawet jak byl glodny najczesciej odmawial jedzenia - czekal na powrot do domu
      • puk_puk Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 15:51
        Mnie niestety robi sie niedobrze na taki widok. Nic oczywiscie nie mowie tylko
        uciekam jak najszybciej, zeby nie nabrudzic w poblizu matki karmiacej...
        • sunsetrix Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 21:23
          a jesteś chory(a) puk_puk? Masz kłopoty ze soba? Może do psychoatry się
          wybierzesz?
          • puk_puk Re: Karmienie piersią 'publicznie' 21.03.06, 20:49
            Z odruchem wymiotnym do psychiatry? Sporo ta "rada" mowi o twoim "geniuszu",
            Sunsetrix.
            Kto daje ci prawo, Sunsetrix, do obrazania mnie, skoro mnie mdli na taki widok
            i nic nie mowie, nie potepiam - bo rozumiem, tylko zmykam czym predzej?! Nie
            mam prawa, MUSZE sie zachwycac, bo inaczej do do psychiatry?!
        • kaluha Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 22:14
          i to powinny matki karmiące zrozumieć. bo kurcze, ja też nic nie powiem, ale
          każdy reaguje inaczej. mnie ma widok karmiącej matki na szczęście nie mdli, ale
          wymiotować mi się chce, jak mamusie zjadają wyplute przez swoje dzieciątka
          kawałki jedzenia....albo nawet to juz nie są kawałki. LITOŚCI!
    • jakw Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 19:54
      Jakoś nigdy nie miałam z tym problemów
      • jarus16 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 14:48
        do jakw
        -a nie czułaś choćby minimum skrępowania lub wstydu/to wyłącznie ludzkie uczucie/.
        • jakw Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:27
          Szukam w miarę ustronnego miejsca, nie "wywalam cyca na wierzch" i zasłaniamy
          się kocykiem czy pieluszką. I co w tym takiego strasznego? Wstyd/skrępowanie czy
          coś w tym stylu to ja czuję jak włażę na plażę w kostiumie kąpielowym , widzę
          laski i stwierdzam, że przydałoby się zrzucić kilka kg sad
          PS
          Sugerujesz, że jak ktoś bez krępacji karmi w miejscu publicznym to nie
          człowiek? Zapewniam cię, że człowiek nie tylko wstydem różni się od zwierząt.
        • kasi5 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:20
          A z jakiego powodu miałaby się wstydzić?Przecież wiadomo że karmiąca matka nie
          rozsiada się na środku supermarketu i nie wywala całego cyca na wierzch! Każda
          którą napotkałam, robiła to raczej intymnie.Absolutnie nie uważam tego za coś
          wstydliwego, a karmienie do roku/ a nawet i dłużej/ przynosi same korzyści
          dziecku!!!
          • gradowa Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:18
            i tu się mylisz
            może nie każda matka, ale są i takie, ktore "wywalają cyca" na ławeczce na
            środku deptaka w supermarkecie centralnie na wprost kas i ludzi czekających w
            kolejce do nich. Nie sposób ominąć to "cudne zjawisko" wzrokiem.
            Mnie to obrzydza, a ponieważ nie robię w miejscach publicznych
            rzeczy "fizjologicznych" oczekuję, że inni też tego robić nie będą.
          • lady284 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:23
            a może tu nie chodzi o wstyd matki?
            tylko o nie narażanie innych ludzi na taki widok?
            nie każdemu musi się podobać ten ekshibicjonizm ( jakby nie można było karmić
            dziecka w dyskretny sposób)i wywalanie cycków na wierzch?
            moim zdaniem to bezwstydne
            • mimimu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:37
              Tak naprawdę nie demonizowałabym tego "wywalania cyca" w czasie karmienia, bo:
              1) Główka dziecka zasłania jego zasadniczą część
              2) Pierś kobieca w czasie karmienia traci walor seksualny
              3) Żadna kobieta karmiąca nie wystawia swojej piersi do widoku publicznego
              tylko przykłada do niej malucha.
              Osoby, którym to się źle kojarzy, lubią sobie chyba wyobrażać różne rzeczy,
              których nie widzą. Gdyby karmienie piersią tak bardzo podniecało kobiety (co
              sugerują oskarżający o ekshibicjonizm) to chyba nie mielibyśmy problemu z
              przyrostem naturalnym.

              P.S. Dzieci nie mam, ale zamierzamsmile
              • lady284 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:43
                niestety, dla mnie to jest niesmaczne
                a inni nie zwracają uwagi, bo po prostu mają trochę kultury ale swoje myślą
                • leeloo2002 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 15:59
                  mnie tez sie to wydawalo dziwne (publiczne karmienie), dopoki nie urodzilam
                  wlasnego dziecka i mimo swoich obiekcji estetycznych musialam je nakarmic w
                  parku na lawce.
                  W karmieniu w miejscu publicznym nie ma nic z ostentacji jest to odpowiedz na
                  potzrebe dziecka. W centrach handlowych pokoje dla matki z dzieckiem wygladaja
                  jak WC i wcale nie che sie tam przebywac. Po prostu czasami jest wygpdniej
                  nakarmic dziecko gdzie indziej
              • drumle_ustercone Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:08
                mimimu napisała:

                > Tak naprawdę nie demonizowałabym tego "wywalania cyca" w czasie karmienia, bo:
                > 1) Główka dziecka zasłania jego zasadniczą część
                > 2) Pierś kobieca w czasie karmienia traci walor seksualny
                > 3) Żadna kobieta karmiąca nie wystawia swojej piersi do widoku publicznego
                > tylko przykłada do niej malucha.
                > Osoby, którym to się źle kojarzy, lubią sobie chyba wyobrażać różne rzeczy,
                > których nie widzą. Gdyby karmienie piersią tak bardzo podniecało kobiety (co
                > sugerują oskarżający o ekshibicjonizm) to chyba nie mielibyśmy problemu z
                > przyrostem naturalnym.
                >
                Mnie się to z niczym nie kojarzy, ale to jest paskudne i orzydliwe .Precz z
                wymionami w miejscach publicznych.
                • mimimu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:31
                  drumle_ustercone napisał:

                  > >
                  > Mnie się to z niczym nie kojarzy, ale to jest paskudne i orzydliwe .Precz z
                  > wymionami w miejscach publicznych

                  Jeśli piersi są dla Ciebie "wymionami" serdecznie współczuję. Masz chyba
                  głęboko zakorzeniony kompleks własnego ciała. Gdybym miała "wymiona" też bym
                  ich nikomu nie pokazała.
          • wmk75 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 10:51
            kasi5 napisała:

            > A z jakiego powodu miałaby się wstydzić?Przecież wiadomo że karmiąca matka nie
            > rozsiada się na środku supermarketu i nie wywala całego cyca na wierzch! Każda
            > którą napotkałam, robiła to raczej intymnie.

            Kiedyś jechałam na wakacje na Krecie. Wsiedliśmy na lotnisku do autokaru,
            naprzeciwko nas siedziało małżeństwo z dwójką dzieci. Jedno miało z 10 lat,
            drugie na moje oko cztery. I to biegające dziecko w pewnym momencie podbiegło
            do matki, zawinęło koszulkę (matka miała cycki do pasa i była bez biustonosza)
            i dorwało się do ssania. Matka nie oponowała.
            Nie mam nic przeciwko karmieniu dziecka w miejscach publicznych (choć ja sama
            nie zabierałam niemowlaka np. na zakupy-zostawiałam z mężem a mleko wcześniej
            ściągałam). Nigdy nie zrozumiem karmienia kilkulatka w miejscach publicznych.
            ---------------------
            Wioletta mama Tomka 2-latka i 3/12
    • bluebebe Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 20:20
      nie, ale nie dawałam "obcym" ku temu powodów, czyli karmiłam w kącie, odwrócona
      do świata tyłem, lekko okryta kurtką czy czymś tam jeszcze, na dobrą sprawę
      córeczka wyglądała jakby spała w moich ramionach.
    • aga55jaga Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 20:23
      karmiłam można rzec że wszedzie - nigdy nie miałam problemów, ani też nie
      słyszałam żadnych złośliwych uwag.
      • jetti Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:32
        Jestem facetem i uważam że Kobieta karmąca piersią (nawet nie publicznie) to
        Fascynujące!!!
      • bp21 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 02:51
        Mam czworke dzieci, kazde z nich karmilam piersia ponad rok, nigdy nie
        uslyszalam zadnej zlosliwej uwagi. Ostatnie wakacje spedzilam z rodzina (maz i
        4 dzieci) podrozujac po Europie ( Londyn, Berlin, Rzym, Florencja, Wenecja).
        Moja najmlodsza corka miala wtedy 4 miesiace. Karmilam ja wylacznie piersia.
        Nikt z mojej rodziny nie czul skrepowania ani wstydu gdy byl glodny, nikt nie
        chowal sie po katach i nie odwracal plecami do innych ludzi. Nie widzialam
        zadnego powodu dla ktorego mialabym chowac sie z moja corka. Przeciez ona tez
        jest czlowiekiem, chce zyc wiec musi jesc. To calkiem naturalne, moralne i
        normalne.
    • kanna Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 21:49
      Moje dzieci chodzace karmilam tylko na zasypiane. Wcześniej karmiłam wszędzie
      prawie, ale nie ostentacyjnie, zasłaniaam lekko dzicko kamizelka, bluzką - nie
      kazdy lubi byc epatowany widokiem jedzacego niemowlaka. Nie słyszałam uwag, a
      jedna zakonnica w kściele nawet sie do mnie usmiechała, gdy cmokanie małego
      wypełniło chwilowa ciszę (był zakryty, ale było go słychać).

      pozd. Ania
    • saskiaplus1 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 21:52
      Nic z tych rzeczy, chociaż karmiłam prawie wszędzie (nawet na kościelnej
      dzwonnicy w czasie mszy wink. Ludzie chyba na ogół reagują bardzo życzliwie (wszak
      większość z nich kiedyś była takim małym ssakiem), a jak kogoś obrzydza, to
      pewnie nic nie mówi, bo go właśnie zbiera i leci szukać miejsca na wymiotowanie...
    • bomba001 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 22:00
      karmiłam synka i teraz córeczke publicznie w wielu miejscach, żeb nie było, nie
      wystawiałam się specjalnie, ale nie chowałam. jedyna, bardzo zreszta
      sympatyczna reakcją jest uśmiech. pozdrawiam ekshibicjonistkismile)
      • matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 13:17
        Karmiłam mojego synka wszędzie gdzie akurat upomniał się o jedzenie, nawet w
        kolejce do kasy w markecie. Jeśli komuś niepodoba sie ten widok to niech
        odwróci wzrok. Poza tym moim zdaniem bezwstydne sa dziwczyny z dekoldem do pasa
        i w mini zaczynającej się poniżej kolców biodrowych a kończącej się tuż za
        pośladkami, Jakoś to nikomu nieprzeszkada. A szkoda
        • xmila Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 14:46
          Karmienie w miejscu publicznym jest dla wielu ludzi po prostu niesmaczne i trzeba sobie zdawać z tego sprawę! Większość kobiet na szczęście stara się nie obnosić z tą intymną chwilą. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym to robić w kolejce w markecie!! Zawsze można karmić dziecko dyskretnie, odejśc na bok, obrócić plecami, zasłonić kurtką, itp. Stanowczo NIE!!
          a co do półnagich dziewcząt, to to też wielu osobom przeszkadza. Tylko, że są na tyle głupiutkie, że wydaje im się, że to jest fajne. Od matek wymagam więc więcej
          • moofka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 16:12
            xmila napisała:

            > Od matek wymagam więc wi
            > ęcej
            _______________
            smile
            ludzie dajcie zyc bliźnim
            bez wymagań i jadoplujstwa
            dopoki nie strzykaja wam z tych wtretnych wymion porosnietych zyłami, a
            wiszacych do kolan
            do waszych hamburgerow, to chyba g.no moze matki obchodzic, kto jakie ma wobec
            nich wymagania
            i jakim prawem
            • facet100procent Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 16:38
              Jeżeli takie niemoralne w tym naszym umoralnionym społeczeństwie jest publiczne
              karmienie piersią, to ja podpisuję się z całego serca pod tą niemoralnością.
              Póki rzeczy tak piękne i naturalne jak karmienie piersią będą spędzać sen z
              powiek tym wszystkim "moherom" i innym "zniesmaczonym dewiantom" tym bardziej
              wszystkie karmiące matki powinny się chlubić tym, że stać je na odrobinę
              normalności w tym niezbyt normalnym i tolerancyjnym społeczeństwie.
              Ale czego się można spodziewać po wypowiedziach niektórych ludzi, którzy są
              najmądrzejsi we wszystkich sprawach, a nosa z domu nie wystawili od lat, tylko
              siedzą "na forach" i wypisują swoje debilizmy, nazywając karmienie piersią
              zboczeniem. Jeżeli jesteście tak zniesmaczeni, to wystarczy przestać czytać,
              (bo na miasto i tak pewnie nie wychodzicie) i problem wszechobecnych,
              atakujących z każdej strony, karmiących piersi rozwiązany wink
              Ale kobiety, które podpisują się pod takimi debilizmami... albo same nie mają
              dzieci, albo mają problem z sobą... i wtedy to ja współczuję, ale nie im, tylko
              ich dzieciom, bo na tym się z reguły nie kończy - całe życie z takimi rodzicami
              to męka sad

              Kobiety, idzie wiosna, piersi na wierzch, niech wasze dzieci będą syte, a
              jeżeli ktoś jeszcze się nasyci tym nad wyraz pięknym widokiem, bo z czym innym
              mu się to będzie kojarzyć to już jego problem, który powinien rozwiązać na
              szczeblu psychiatrycznym.
              A tak na serio bądźcie sobą i idźcie za głosem serca nie zważając na
              przestarzałe stereotypy i chamskie, nietolerancyjne komentarze, które są w
              rzeczywistości "chlupotaniem w zardzewiałych rurach ściekowych".

              p.s. xmila - wymagać to sobie możesz od swoich dzeci...

              -------------------------------------------------------
              łamać stereotypy / nie każdy facet jest szowinistą

              ----------------------------
          • matea4 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 19:18
            Pewnie, żadna matka nie chce karmić swojego dziecka w markecie ani w innym
            miejscu publicznym dla swojego widzimisię, ale niestety "cudowna" władza w
            naszym kraju potrfi wprowadzć "becikowe" zamiast udogodnienia dla matek z
            dziećmi. Jeśli mam w sklepie czekać godzinę na zwolnienie pokoju do przwijania,
            to wolę nakarmić gdziekolwiek. Ciekawa jestem co byś pomyślała Xmila, słysząc
            płaczące w niebogłosy niemowle - pownie że ta wyrodna matka niepotrafi zajać
            sie dzieckiem.
    • tynka35 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 18.03.06, 22:38
      Ja kiedys się wybrałam do sklepu w długiej kiecce, bo myślałam że zdążę zrobić
      zakupy zanim mała się obudzi. Niestety, a wtym hipermarkecie nie było
      oddzielnego pokoju dla mam. Poszłam więc do kibelka,usiadłam na kibelek,
      zadarłam sukienkę i karmiłam. Nikt nie zwracał mi uwagi ani nie komentował że
      zajmuję kibelek.Wszyscy byli wyrozumiali. A tak poza tym to karmiłam wszędzie,w
      parku, w KFC, w kawiarni i nie przejmowałam się ludźmi. Pozdrawiam. Ania
      • emeryt21 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 07:41
        Ekshibicjonizm byl zawsze i bedzie.Tak,ja tak oceniam karmienie dzieci piersia
        w miejscach publicznych.
        • przypadek Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 08:42
          Właśnie, ktoto widział obnażać się publicznie na mieście. Pewnie specjalnie
          zrobiła sobie to dziecko, żeby mogła z gołymi cyckami latać.
          • krytykk Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 08:46
            Oooo widzę że moherowy berecik za ciasny i móżdżek uciska (a raczej przedmiot przypominający mózg)
          • zetka14 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 18:21
            ale kretnizm! a faceci mają po to genitalia żeby szcz.. po śmietnikach i za
            budami z piwem. A małolaty nie muszą karmić a też świecą cyckami!
          • mieszko27 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 20:57
            Ja uważam, że nie wypada publicznie. TYrudno od tego wzrok oderwać. A jak sie
            potem wyspowiadam, to mi jego wielebność nie tylko dokładnie wypyt, ale jeszcze
            gotów niedac rozgrzeszenia.
            • mobiadek Re: Karmienie piersią 'publicznie' 24.03.06, 09:40
              Mieszkosmile Bosski postsmile
              Karmiłam piersią, a prawie nigdy (raz: w samochodzie, na mało uczęszczanym
              parkingu, zakopana po uszywink w miejscach publicznych. Powód: byłby to dla mnie
              bardzo krępujące. Jak się maluch nabąbluje mlekiem przed wyjściem, to jest
              spora szansa, że po pół godzinie nie zrobi afery przy kasie w sklepiesmile
          • kasi5 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:23
            "Przypadek" patologiczny!!!
            • monnap Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.05.06, 20:05
              Uwazam, ze nie wypada karmic publicznie. Tez jestem matka i nie funduje takich
              obrazkow nikomu w miejscach publicznych. Czy matki wychodzac z domu nie zdaja
              sobie sprawy,ze dziecko bedzie glodne. Jak ciezko jest odcignac wlasny pokarm
              do butelki i zabrac ze soba, tak na wszelki wypadek, a juz karmienie w kiblu to
              zupene przegiecie, obrzydlistwo!!!
        • faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:03
          > Ekshibicjonizm byl zawsze i bedzie.Tak,ja tak oceniam karmienie dzieci piersia
          > w miejscach publicznych.

          rzecz w tym, ze nikogo nie interesuje jak Ty oceniasz to czy tamto... pytanie
          bylo proste i podkreslone, dla nie potrafiacych czytac ze zrozumieniem, dla
          ulatwienia cytuje:

          'CHODZI O:
          czy ktoś Wam kiedyś zwrócił uwagę, że nie powinnyście albo powiedział coś
          niemiłego pod Waszym adresem z tego tytułu? Pytam z ciekawości.'

          poza tym, jesli masz wlasciwie zaznaczona plec, to pytanie nawet nie skierowane
          do Ciebie.
          • emeryt21 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:18
            faq napisał:

            > > Ekshibicjonizm byl zawsze i bedzie.Tak,ja tak oceniam karmienie dzieci pi
            > ersia


            > 'CHODZI O:
            > czy ktoś Wam kiedyś zwrócił uwagę, że nie powinnyście albo powiedział coś
            > niemiłego pod Waszym adresem z tego tytułu? Pytam z ciekawości.'
            >
            > poza tym, jesli masz wlasciwie zaznaczona plec, to pytanie nawet nie
            skierowane
            > do Ciebie.
            Szanowna "faq"!Osmielam sie zwrocic Ci uwage na fakt,ze to nie jest pismo dla
            wojujacych feministek i kazdy ma prawo wyrazac opinie.Ja podtrzymuje swoje
            zdanie,ze jest to ekshibicjonizm,bo nie istnieje nigdy taka sytuacja,zeby mloda
            matka nie mogla znalezc ustronnego miejsca w celu karmienia niemowlaka.
            • aurita Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:33
              emeryt21 napisał:
              >Ja podtrzymuje swoje
              > zdanie,ze jest to ekshibicjonizm,bo nie istnieje nigdy taka sytuacja,zeby mloda
              > matka nie mogla znalezc ustronnego miejsca w celu karmienia niemowlaka.

              Szanowny emerycie : problem moze byc w tym ze czasami dziecku trudno wytlumaczyc
              " wez poczekaj z tym zarelkiem bo tu emeryci chodza i dla nich jedzacy niemowlak
              to ekshibicjonizm". U maluszka trudno jest przewidziec kiedy mu sie zachce a
              dlaczego ma sie meczyc poniewaz ktos inny jest zboczony?

              Karmilam w parku na lawce, w McDonaldzie (bo tylko tam znalazlam siedzace
              miejsce), W PizzaHut (sama wcinajac pizze, w samochodzie na stacji bezynowej.
              oczywiscie ograniczajac to do minimum. Dla mnie karmienie to rzecz intymna i
              wcale nie lubie publiki. Nikt mi uwagi nie zwrocil bo co mozna powiedziec
              karmiacej matce?
              Jak nie mialam dzieci to tez mi sie to wydawalo obrzydliwe big_grin
            • feema-to-ja [...] 19.03.06, 09:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:54
              Szanowny Emerycie!
              Osmielam sie tym samym zwrocic Ci uwage, ze nie jest to pismo dla betonu
              meskiego szowinizmu, wiec skoro autorka watku jasno zadala pytanie i wyrazila
              oczekiwanie, ze nie bedzie ono przyczynkiem do dyskusji na temat publicznego
              karmienia w ogole, Twoja opinia jest calkowicie zbedna.
              Chcesz wywolac dyskusje? Otworz swoj watek smile
              Ja podtrzymuje swoje zdanie, podparte empiria w dodatku, ze koniecznosc
              nakarmienia niemowlecia latwo generuje sytuacje, w ktorych znalezienie
              ustronnego miejsca jest niemozliwe. No chyba, ze szanowny Emerycie zwykles jadac
              w kiblu. Ja mam inne przyzwyczajenia i takiez staram sie, juz od kolyski
              zaszczepic dziecku.
              Slowa maja po to swoje znaczenie, zeby latwiej sie bylo porozumiec. Tlumacze
              wiec czym jest ekshibicjonizm, bo najwyrazniej Emerycie wiedzy takiej Ci
              brakuje. Otoz, jest to seksualna dewiacja polegająca na pokazywaniu własnych
              narządów płciowych w celu osiągnięcia zaspokojenia seksualnego. Nijak sie to ma
              do sytuacji obnazania piersi w celu zaspokojenia glodu niemowlecia.
              • winka53 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:36
                <a ja tobie odpowiadam...glupia jestes i juz,koniec dyskusji,,bo tylko z madrym
                ma ona sens.......
                • resztka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:39
                  no to dalas popis dyskusji.
                  jak ja nie lubie zadufanych idiotow...
            • guruburu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:04
              Ale takich wątków było już od cholery i ciut ciut...
              A ja zadałam to pytanie po rozmowie z kilkoma znajomymi amrykankami na temat
              różnic dotyczących wyżej wymienionego 'problemu' w USA i Europie i dlatego
              chciałam poczytać o doswiadczeniach polskich matek...
              Osobiście mam małe doświadczenie w tym względzie, bo
              a. nie mieszkam w Polsce, byłam z dzieckiem tylko raz w Polsce i nie spotkałam
              się ze złym przyjęciem karmienia publicznie, no ale na ogół jak karmię - to się
              nie rozglądam smile
              b. dziecko z wrzesnia więc na swieżym powietrzu bardzo mało karmiłam
              c. do czwartego, piątego miesiąca na wyjściach spała jak zabita smile
            • agastrusia Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:38
              Tak? To przyjedź do Gdańska. Mamy tu taką fajną galerie handlową. Pełno super
              sklepów i wogule. Ale zapewniam cię że nie uświadczysz tam żadnej ławeczki w
              ustronnym miejscu. Są tylko na parterze i to w miejscu gdzie przechodzi
              najwięcej ludzi. I czy chcesz mi w ten sposób powiedzieć, że skoro już mam to
              dziecko to nie powinnam się ruszać za daleko od domu bo a nóż zachce mu się jeść?
              Serdecznie pozdrawiam Aga wink
            • agastrusia Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:42
              poza tym ekhibicjonizm dotyczy męszczyzn
              • faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:53
                ekshibicjonizm dotyczy obu plci
                • eye27 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 21:57
                  Juz douczyles sie co znaczy?
                  • faq ? to do mnie?? n/tx 20.03.06, 09:17
            • annamaria26 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 18:06
              EMERYT21

              oj widac zes matka karmiaca nigdy nie byl wink !!!

              ja sie nie moglam przemoc zeby karmic na zasikanym i zas...nym kibelku, gdzie
              tyle zapachow i bakterii ze wstyd dziecko narazac

              przystawienie dziecka do piersi to ulamki sekundy... biustonosze laktacyjne sa
              tak skonstruowane ze nie odslania sie calej piersi ale tylko niezbedne minimum,
              mozna sie zaslonic pieluszka, fr ubrania, usiasc w bardziej dyskretnym
              miejscu... jak kto woli

              ja sie nie przejmowalam choc moje dziecko porzucilo ssanie razem z pierwszymi
              kroczkami - nie siadalam w najbardziej widocznym miejscu, ale bardziej
              intymnym - nikt mi uwagi nie zwrocil, dziwnych spojrzen czy ciekawskich tez nie
              pamietam

              ZUPELNIE NIEZGADZAM SIE Z TYMI CO GANIA MATKI KARMIACE bo dajemy dzieciom
              bardzo wiele karmiac piersia, czesto dla dobra dziecka, wbrew sobie (nie ktore
              mamy odczuwaja karmienie jako nieprzyjemne a czasem bolesne)

              ale wiem ze moje niektore znajome kiedy karmily dzieci powyzej 1szego roku
              zycia czesto stykaly sie z komentarzami... rodziny! czyli wiwat zyczliwe ciocie
              co karmily butelka, ktore twierdzily ze dziecku robi sie krzywde (sic!) zbytnio
              od siebie uzaleznia, skrzywia psychicznie etc...

              uwazam ze relacje matka-dziecko sa na tyle unikatowe ze nie mieszcza sie w ani
              jednym szabloniku, byc moze czasem karmienie powyzej 2 roku zycia zwiaze
              dziecko zbytnio z matka, a byc moze jest konieczne dla poczucia bezpieczenstwa
              dziecka!

              jedna z kolezanek karmila do 2,5r.z. coreczke i jak odstawila dziecko zaczelo
              (w koncu) jesc normalnie posilki bo do tej pory bardziej korzystalo z tego co
              daje mu mleko matki niz z tego co bylo na talerzu smile

              w koncu nie bez powodu WHO zaleca karmienie piersia w wersji min do 6mca a w
              wersji max do 2 roku życia dziecka smile

              konczac juz (w reszcie wink ) nie uwazam ze karmienie jest potrzeba obnazania sie
              ale przejawem asertywnosci, bo ja jeszcze pokoju do karmienia dziecka nigdzie
              nie widzialam, sa pokoje do przewijania dzieci, ale maksymalnie wstawia sie tam
              krzeselko gdzie mozna przysiasc ale raczej ciezko na nim wygodnie nakarmic
              dziecko no i... te zapachy odpieluszkowe, ech...!
            • eye27 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 21:53
              Czyli przez takich ludzi jak ty, musze np. meczyc swoje dwuletnie dziecko, zeby
              sie ze mna tulalo po kibelkach, stalo tam i czekalo 20 minut, bo nie moze sobie
              przy stoliku ze mna siedziec i jesc gdy tez jest glodne, a ja karmie to
              mlodsze... Niemowleta maja to do siebie, ze czasami budza sie w najmniej
              odpowiednim momencie i miejscu i sa najzwyczajniej glodne i czasami obecne jest
              ich paroletnie rodzenstwo. Odrobine wyobrazni i wyrozumialosci...
            • gabiz1 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:32
              A ja sobie nie zycze zeby ludzie jedli hamburgery na miescie bo tez mnie
              obrzydza jak im bokiem wyłaża surówki i nie lubie tez jak starzy mezczyzni pluja
              na chodniki i nie lubie tez bo mnie obrzydza jak jakis pijaczyna wymiotuje na
              ulicy doprawdy to jest zenujace i obrzydliwe. ale dziecko które ssie piers jest
              naprawde najczulszym małym szkrabem nawet jesli ma juz rok i prosze mi wierzyc
              chce mu sie jesc i juz mama jest blisko wiec musi dac dziecku co mu sie nalezy
              to tak jakby zabronic Tobie jedzenie w miejscu publicznym bo twoja szczeka jest
              niekompletna
        • jakw Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:41
          emeryt21 napisał:

          > Ekshibicjonizm byl zawsze i bedzie.Tak,ja tak oceniam karmienie dzieci piersia
          > w miejscach publicznych.
          Oceniać to sobie możesz ...
          Karmiłam w pociągu i nie zamykałam się w kiblu. tongue_out
        • piekielnica1 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 14:17
          Ekshibicjonizm byl zawsze i bedzie.Tak,ja tak oceniam karmienie dzieci piersia
          > w miejscach publicznych.

          To pewnie sowo "podpaska" wywołuje u szanowneso pana erekcję.
        • zetka14 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 18:20
          Jak faceci szczają po smietnikach albo wyklewają zawartość żołądka w miejscach
          publicznych to nie jest straszne????? Żałosne jest twierdzenie ze karmienie
          piersią to coś złego. A te małolaty z wszystkim na wierzchyu, im więcej widac
          tym lepiej to przepraszam bardzo nie jest obrzydliwe??? A dłubanie w nosie
          iwleu facetów w samochodach np albo drapanie sie po kroczu to sorry normalne?
          Nie wszyscy sa tacy ale zdarzaja sie i tacy obrzydliwi i co wtedy nie są
          paskudni????Ekshibicjonizm= karmienie piersią- ale idiotyzm. A obmacywanie sie
          na ławkach gó..arzy to sorry co to jest? Dyskretne karmienie piersią w
          miejscach publicznych jest lepsze niż jaranie tych śmierdzących petów!
        • toksol Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 16:00
          Widok kobiety karmiącej dziecko piersia pozytywnie mnie wzrusza.
    • faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:06
      karmilam w knajpach i w parku, albo w samochodzie, ale rzadko, bo mloda sie
      rozprasza. Nigdy nic przykrego nie slyszalam, nigdy tez nawet krzywego spojrzenia.
      • willemeijn Re: "karmilam w knajpach".... 20.03.06, 09:41
        ... wspolczuje twojemu dziecku, ze ma taka odpowiedzialna mame, ktora go po
        knajpach ciaga... trzeba bylo mu od razu peta wsadzic w usta, zamiast cyca....
        • faq alez nie wspolczuj! zazdrosc :) 20.03.06, 10:10
          oczywiscie, ze wsadzalam peta od razu i mloda ma prawie szesc miesiecy a juz
          przeszla na cygara, calvados tez jakos ostatnio wyparl martini, kurcza,
          kosztowne sie robi utrzymanie bachora, na waciki mi nie starcza
    • mac58 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:30
      ja też karmiłam w róznych miejscach - kościół,sklep itp. nigdy żadnych
      komentarzy Raz tylko jak karmiłam na ławce w parku jechał obok facet rowerem i
      o mało z niego nie spadł Nie wiem tylko czy dlatego ze nie wiedział że mozna
      karmić piersią smile) czy po prostu dawno piersi nie widziałwink)Bezczelnością jest
      sądzić że jest to forma ekshibicjonizmu!jak dziecko płacze bo jest głodne to ja
      nie mam zamiaru kamuflowac się i szukać ustronnego miejsca tylko dlatego że to
      komus przeszkadza. Nie robię przecież nic złego!najważniejsze jest dla mnie
      dziecko.
      • luiza1pop Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:36
        Ja takze karmilam w miejscach publicznych (restauracja, szpital, przychodnia,
        park) i nie mialam z tym problemu. Nikt zreszta spacjalnie sie nie gapil a ja
        szczegolnie nie wywalalam cycek. Wystarczy ze lekko zaslonisz sie chustka czy
        sweterkiem i nic nie widac, najwyzej slychac apetyczne cmokaniasmile Gdyby nawet
        zdazylo sie ze ktos zwocil mi uwage (w co watpie) - zwyczajnie olalabym to.
        Pozdrawiam goracosmile
    • magdaleiros Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:41
      Dla mnie karmienie jest bardzo intymną rzeczą, nie chcę, żeby ktokolwiek
      obserwował mnie i dziecko. Uważam, że wszystkie matki w okresie karmienia
      piersią powinny poruszać się w takich miejscach, które umożliwiają spokojne,
      bezstresowe karmienie maluszka, bez narażania się na gapienie innych ludzi.
      • luiza1pop Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 09:54
        szczerze mowiac mojego malucha malo obchodzilo to czy ktos sie na niego gapi
        czy nie, chcialo tylko jesc i to bylo najwazniejsze. Fakt, od kiedy corcia
        podrosla nie lubil byc podgladana gdy amciasmile
      • doroszka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 22.03.06, 22:22
        magdaleiros napisała:

        Uważam, że wszystkie matki w okresie karmienia
        > piersią powinny poruszać się w takich miejscach, które umożliwiają spokojne,
        > bezstresowe karmienie maluszka, bez narażania się na gapienie innych ludzi.

        No to mało przestrzeni mają do takiego "bezstresowego" życia wink W zasadzie
        można powiedzieć, że mogą przebywać albo we własnym domu albo w lesie wink Co za
        wniosek - POWINNY! Hmmm... Gdyby faktycznie tak było, nie postarałabym się o
        dziecko w obawie, że przynajmniej na kilka miesięcy (tyle zamierzałam karmić -
        teraz 11 miesiąc idzie) drastycznie zmniejszy mi się przestrzeń, po której mogę
        się w ogóle poruszać wink Dobre, bardzo dobre - dawno się tak nie uśmiałam...
    • lolapies Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:06
      Karmiłam dziecko przez dwa lata, zarzały się różne miejsca,najczęsciej w parku,
      w supermarkecie, na zajęciach w szkole. Zawsze byłam spięta ale otoczenie jakoś
      nigdy nie reagowało negatywnie. Raz musiałam córke nakarmić w zatłoczonym
      autobusie. Obok siedziały dwie starsze kobiety, które skomentowały to, że tak
      ładnie karmię i biustu nie mam wywalonego na wierzchu.Najczęsciej chodziłam w
      ropinanych koszulach, które rozpisałam od dołu. Może dzięki temu uniknęłam
      pogardliwych spojrzeń tych kobiet albo złośliwych komentarzy.
      • ououou obrzydliwe 19.03.06, 14:16
        nie mam nic przeciewko publicznemu karmieniu piersia niemowlat. co mnie
        obrzydza na maxa, to te wszystkie mamuski, ktore karmia mowiace i chodzace,
        dwuletnie dzieci. dla mnie to jest chore. niekobiece i odrazajace. i na
        dokladke zupelnie bezcelowe, bo mleko matki jest wartosciowym posilkiem tylko
        przez pierwsze 6 miesiecy zycia niemowlaka... potem to g...o daje.
        • dziewuszysko Re: obrzydliwe 19.03.06, 16:12
          twoje obrzydzenie twoj problem natomiast teza jakoby mleko matki tracilo swaja
          wartosc po 6 miesiacach to bzdura. Skad wiem? z poradni laktacyjnej przy
          szpitalu polozniczym. Polecam wizyte. Najlepiej minimum karmic dziecko do 6
          mies. Minimum. Po 6 miesiacach nadal plynie pelnowartosciowe mleko a nie g.. jak
          raczyla/es napisac smile

          pzdr
        • stoolejarz karmienie piersią dużych dzieci to 19.03.06, 17:50
          pedofilia! przecież duże (2 letnie) dziecko może jeść samo nie
          dotykając przy tym matki. Dziwi mnie, że nikt się tą sprawą
          nie zajął, takie wyrodne matki trzeba pozamykać!
          • skkalina Re: karmienie piersią dużych dzieci to 21.03.06, 08:15
            szkoda, że cię matka wykarmiła.
    • jurwal Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:31
      Karmienie piersią jest jednym z najpiękniejszych widoków. Zwracanie uwagi na to,
      że karmi dziecko w miejscu publicznych świadczy o ogromnej głupocie i
      skłonnościach do dewiacji zwracającego uwagę. Dopatrywać się czegoś
      niestosownego w tak pięknej czynności ???
    • shady27 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 10:35
      chodzacego??? czyli takiego co ma wiecej niz rok? dla mnie wyglada to dziwnie, ale kazda mama moze karmic ile chce nawet do pelnoletnosci wink a mnie nic do tego.....kiedys kobiety karmiace publicznie wzbudzaly we mnie odraze, teraz jak sama zostalam mama mnie to absolutnie nie razi smile tak wiec kobieta ma prawo karmic w miejscu publicznym i nikt nie ma prawa robic z tego draki
      • bebe00 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 00:02
        hej, zobacz - piszesz, że kiedy nie byłaś mamą, "kobiety karmiace publicznie
        wzbudzaly w [tobie] odraze". teraz piszesz, że powinno sie karmic zawsze i
        wszędzie, i nie przejmowac odczuciami innych. może warto przypomnieć sobie
        własne wrażenia sprzed kilku miesięcy/lat... nie dla wszystkich nasze dzieci i
        nasze piersi, i nasza fizjologia są najpiękniejszymi widokami świata...
    • hominka.w Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:17
      moze wypowiem sie z drugiej strony. ja kiedys zwrocilam uwage matce, ktora
      karmila dziecko piersia. drugi raz zwrocilam uwage, kiedy dziecko przewijala na
      oczach wszystkich. pierwszy raz (mowa o karmieniu piersia) dotknal mnie
      komletny brak szacunku ze strony tej matki - brak szacunku dla innych osob. w
      restauracji zaczela karmic dziecko. akurat jadlam i nie mialam ochoty ogladac
      jej piersi. dziecko po karmieniu sie porzygalo, co matka tez uznala za zupelnie
      normalne. rozumiem, ze dziecku nie wytlumaczy sie, zeby poczekalo. ale -
      ludzie! dla osob postronnych obce dziecko nie jest piekne, sliczne, i nie beda
      sie zachwycac tym, co mu wyplywa z ust, zwlaszcza przy jedzeniu. to samo
      dotyczy cudzych piersi.
      W drugim przypadku, matka zaczela przewijac zasrane dziecko na lotnisku. Nie -
      w toalecie, ale na krzesle, czekajac na odlot samolotu. Smierdzialo wszedzie,
      kazdy z obrzydzeniem omijal kupe, ktora dla matki byla chyba interesujaca.

      To bardzo piekne - byc matko. Ale nie widze powodu, zeby epatowac tym az do
      tego stopnia, by u innych wywolywac odruchy wymiotne.
      • ronaldo03 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:35
        SWIETA RACJA!!!!!!!!!
      • zbig72 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:40
        widać że dziecka nie masz...
        • igraszka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:08
          A co to ma za związek?? Można mieć dziecko i być dobrze wychowanym.

          --------------------------
          Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
          www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
      • faq Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:52
        brakiem szacunku jest tez niekulturalny sposob jedzenia, palenie papierosow
        przy osobach jedzacych - tez zwracasz uwage?
        Dziecko mozna nakarmic publicznie dyskretnie i bez piersi na wierzchu -
        skadinad nie wiem skad ta piers na wierzchu - dziecko ma zwykle glowe wieksza
        od piersi..
        Ale ad rem: calosc zagadnienia to kwestia kultury jednostki z jaka sie stykasz
        a nie karmienia w ogole.
      • et21 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 12:55
        A mi sie chce rzygac jak czytam wypociny kogos takiego ja ty i wyobrazam sobie
        jak sobie (a moze twoja rodzina) w glowie nas..... I jak widze ze zyje w kraju w
        ktorym bardziej ceni sie psy/koty niz ludzi. Tfu!!!
        • better.than.the.real.thing Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:20
          ludzie, wrzuccie troche na luz ! niektore wypowiedzi, szczegolnie te w
          odpowiedzi na posta hominka.w sa zenujace . zrozumcie ze nie wszyscy musza sie
          zachwycac kupka czy rzygami dziecka i nie ma to nic wspolnego z wartoscia tego
          czlowieka.

          a argument o tym, ze dziewczyna nie ma dziecka to juz niezly fanatyzm. czemu
          posiadanie dziecka ma byc wyznacznikiem wartosci kobiety ??
          • annamaria26 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 18:20
            to nie chodzi o fanatyzm i ze kobieta nie majaca dziecka jest gorsza... raczej
            o zycie, zycie, jego proze smile to co "wrazliwe paniusie" odrzuca na widok
            karmienia czy przewijania na ogol zmienia sie diametralnie jak maja swoje
            dziecko i widza ze znalezc miejsce do karmienia czy przewijania graniczy z cudem

            w kiblu nie da sie dziecka przewinac jesli nie ma przewijaka... bo jak to
            zrobic z niemowleciem co nie siedzi, nie stoi a lezy? polozyc go na brudnej
            muszli? na zabloconej podlodze? czy niemole ma lewitowac? he?

            byc moze babeczka co karmila w restauracji robila to zbyt ostentacyjnie... tego
            sie nie dowiedzialam z postu ale co miala zrobic kiedy jej dziecko zaczelo sie
            domagac jedzenia w tej sekundzie (kto ma dzieci wie ze dzieci tak maja)?
            pozwolic plakac przez godzine az "paniusia" z sasiedztwa wyjdzie? a moze biec
            na ulice przed restauracja i tam karmic? czy dac "gowniarzowi po ryju zeby sie
            nie domagal jedzenia"? dla niemowlat koniecznosc jedzenia to jak tak potrzeba
            zaczerpniecia oddechu, a przeciez nigdy nikomu nie zabronilibysmy odddychac?

            i jeszcze jeden komentarz: ulewanie pokarmu przez dziecko (tez widac ze sie
            mama jeszcze nie bylo...!) niczym nie przypomina wymiocin! ot jakby soczek co
            sie go wlasnie wypilo wydostal sie w niezmienionej postaci z ust... i tyle

            nie no! bez przesady! wink kobiety kobiet sie czepiaja (nie liczac pseudo emeryta
            co pewnie ma 21 lat i sie swietnie bawi)
            • willemeijn Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:50
              "to co "wrazliwe paniusie" odrzuca na widok karmienia czy przewijania na ogol
              zmienia sie diametralnie jak maja SWOJE dziecko."

              chyba sie sama zakrecilas w swoikm rozumowianiu ... bo wlasnie o to
              chodzi: "swoje" dziecko.....
              i nie ma to nic wspolnego z tym, czy jest sie paniusia czy nie... mam prawo
              uwazac, ze inne dzieckiaki sa niefajne, i nie chciec ogladac cyckow innych
              kobiet....
            • hominka.w Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 20:32
              Mam dziecko moze. Skad ta pewnosc, ze nie mam? I nie jestem wrazliwa paniusia
              tylko dlatego, ze mnie czyjas kupa przy jedzeniu brzydzi. Rozumiem matki, ktore
              karmia i przewijaja, gdzie moga - ale dyskretnie, na boku - chociaz sama nigdy
              bym tego nie zrobila. Nie rozumiem i nie akceptuje tylko epatowania tym
              wszedzie. Rownie dobrze moze ktos zmienic podpaske na srodku lotniska, albo
              porzygac sie w restauracji i siedziec taki zarzygany. To jest dla obsrwatora to
              samo - kupa, wymiociny i nic wiecej. Skoro juz wspomnial tu ktos o osobach
              palacych - no wlasnie. Sa wyznaczone miejsca dla osob palacych. Podobnie dla
              osob srajacych. Sa tez w restauracjach pomieszczenia, w ktorych mozna nakarmic
              dziecko. Mozna sie przy tym rozebrac do naga, dziecko moze zwrocic wszystko, co
              wyssalo i nikt na to nie musi patrzec.
      • gorzkiewicz Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 16:38
        Piers dla malucha to jak dla doroslego talerz z ktorego zjada posilek .
        Dziwie sie skad te odruchy wymiotne ?Widac brak zrozumienia dla matki ktora
        znalazla sie w takiej sytuacji .















































        • bebe00 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 00:06
          nie... tu chodzi o postawę. wiele jest młdych matek o postawie "klękajcie
          narody". wiadomo, nikt nie każe przewijać czy karmić na podłodze itd., ale
          sorry, ja tez oczekuję od rodziców dzieci podjęcia przynajmniej próby
          zamaskowania fizjologi swojej i dzieciaków w miejscach publiczych
      • kamilahelena Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 19:09
        Zgadzam sie w 100 %! i zeby nie bylo uwag o szowinizmie, betonie itp.: tez
        jestem matka i karmilam corke piersia ale nigdy nie uwazalam, ze wszyscy musza
        moje dziecko kochac tak jak ja, i sie nim tak jak ja zachwycac, i wszytkim co
        moja corka robirobi
      • puerta Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 19:20
        ok. z lotniskiem sie zgadzam, pod warunkiem, ze w toalecie bylo miejsce do
        przewijania, ktorego matka nie raczyla wykorzystac (choc jako matka
        miesiecznego dziecka z perspektywa lotu z NYC do Wawy jestem w stanie wyobrazic
        sobie, ze trudno zabrac sie z dzieckiem, pieluchami, wozkiem i calym bagazem
        podrecznym obojga do toaletysmile - ale jesli w toalecie nie ma przewijaka, to
        musiala przewinac na krzesle (przewijanie dziecka na stojaco w toalecie jest
        bardzo niebezpieczne)

        z restauracja jest troche inaczej...

        Zasadnicze pytania to:

        - czy matka ma prawo uczestniczyc w zyciu publicznie po urodzeniu dzieci?
        - czy dzieci to cos wstydliwego?
        - co powinno sie trzymac w domu pod kluczem?
        - czy jedzenie w restauracji to cos wyjatkowego, czy moze byc dla kogos norma?
        - czy dziecko moze uczestniczyc w normalnym zyciu rodzicow czy ma siedziec w
        domu z opiekunka i butelka?

        A pozostale pytania dotycza kwestii czysto technicznych:

        - czy w restauracjach sa toalety z miejscem do przewijania i miejsca
        odosobnione do karmienia?
        - czy restaracje maja stoliki lub cale sekcje/sale dla rodzin z dziecmi?

        itd.

        Jezeli uznac, ze po urodzeniu dziecka matka ma prawo dalej zyc normalnym
        zyciem, a normalne zycie zaklada rowniez jedzenie w restauracji / dziecko
        powinno uczestniczyc w codziennym zyciu rodzicow (oczywiscie poza pracasmile, w
        tym chodzic z nimi do restauracji, to odpowiedz jest prosta:

        dziecko, jesli jest w restauracji z rodzicami i jest glodne, to tez ma prawo
        byc nakarmione. Malo tego, male dziecko musi byc nakarmione jak najszybciej,
        nizaleznie od tego, gdzie aktualnie przebywa. A ze malym dzieciom sie ulewa, a
        starsze krusza, maza buzie jedzeniem, albo zrzucaja na podloge, to takie ich
        prawo - dopiero z czasem sie naucza zasad kultury i sie do nich dostosuja.

        ps. oczywiscie nie nalezy epatowac nagimi piersiami, ulanym mlekiem czy kupa w
        pieluszce. Ale otoczenie nie powinno wysylac matki/ojca z malym dzieckiem do
        domu do czasu osiagniecia przez dziecka pelnoletnoscismile

        puerta
        • guruburu przewijanie 19.03.06, 21:08
          Na szczęście moje dziecko do bardzo wrażliwych nie należy ani ja też nie, wobec
          tego niestety więcej niż raz zdarzyło mi się przewijać w toalecie, na podłodze
          (zawsze noszę ceratę 'podrózną' w torbie z pieluchami, ewentualnie kładłam
          jeszcze pod ceratę duże torebki plastikowe) - bo np. jak kupa wyszła na plecy
          to jednak roboty jest a poza toaletą to nijak nie idzie tego zrobić. Na szybko,
          tj tylk pieluschę z siusiu to bym nie miała takich oporów. No i potem mycie
          raczek w umywalce, co przy np. trzy miesięcznym dziecku wygląda zabójczo
          zabawnie. Najgorsze, że czasem nawet nie ma tyle miejsca, co by się z dzieckiem
          zmieścić na tej @#$%%@# podłodze sad Jak się jest z koleżanką to przynajmniej
          jedna trzyma dziecko w powietrzu a druga przewija, ale z mężem to już nie ma
          tak dobrze. Że nie wspomnę o przewijaku w męskiej toalecie sad((
          • gacusia1 Re: przewijanie 20.03.06, 02:47
            Nie mieszkam w Polsce i musze przyznac,ze TU wszystkie toalety publiczne
            wyposazone sa w przewijak,a czasem nawet sa odrebne tzw.family room ,albo pokoj
            do karmienia.Nie ma najmniejszego problemu,by nakarmic,albo przewinac maluszka.
            P.S.Moj ma 5 m-cy i nie zamierzam go karmic dluzej niz 6 miesiecy!!! Chodzacy
            ssajacy to OBRZYDLIWE i niepotrzebne-w/g mnie!
            • moofka Re: przewijanie 20.03.06, 08:26
              >
              > P.S.Moj ma 5 m-cy i nie zamierzam go karmic dluzej niz 6 miesiecy!!! Chodzacy
              > ssajacy to OBRZYDLIWE i niepotrzebne-w/g mnie!
              _____________________
              twoje prawo do wlasnej opinii
              zreszta oprocz jakichs osobistych uprzedzen nie poparte chyba zadnymi
              racjonalnymi argumentami
              musisz natomiast pogodzic sie z tym, ze inni beda robic co uwazają za stosowne
              tobie natomiast, jesli faktycznie jestes az tak zawzieta w tym temacie,
              pozostaje jedynie strzykanie jadem po cichutku i wyrazanie OBRZYDZENIA mna
              forumie smile
              • moofka Re: przewijanie 20.03.06, 08:42
                dziwi mnie troche stawianie w jednym szeregu czynnosci przewijania i karmienia
                cudza kupa brzydzi, to jest nomalne, rozmemłana w pielszce badzmy szczerze,
                jest przykrym widokiem i zapachem dla osob postronnych, przy czym trwa krotko i
                warto poszukac cichego kacika
                zreszta nawet z szacunku dla malego czlowieka zeby nie kazdy jego tyleczek
                obrobiony oglądał
                natomiast karmienie, to zupelnie co innego, bezwonne, bezglosne, przy
                zachowaniu minimum dyskrecji wiecej sie postronni moga domyslac niz widziec
                rzeczywiscie
                a przy trwa nieraz upierdliwie dlugo smile
      • esmeralda_pl Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 22:31
        Zaraz się narażę, ale powiem dokładnie to co ty... Widziałam kiedyś w
        restauracji kobietę, która karmiła - cały cyc na wierzchu, a dziecku się ulało -
        nie było to apetyczne... swoją drogą dlaczego kobiety uznają za normalne
        wywalanie całego cyca w czasie karmienia, a nie chodzą np. nago normalnie -
        oho, juz sypią się gromy na moją głowę... Nie przeszkadza mi karmienie, gdy
        kobieta przykrywa ramię np. pieluszką tetrową... bo wiem, że to dla maleństwa
        ważne, ale odrobina intymności Mamy i dziecka jest zachowana...
        Przewijanie np. na lotnisku poza pokojem dla matki z dzieckiem jest też dziwne,
        bo te pokoje są wszędzie - zawsze koło toalety...
        Acha i też dziwne jest dla mnie gdy widze np. 2-letnie dziecko, matka je woła i
        cyc na wierzch... może to i zdrowe, ale... pamiętam taką scenę - rekolekcje we
        Francji, Niemka karmiąca 3-letnie dziecko, siada przed samym zakonnikiem, woła
        to dziecko, które sobie vbiegało po kościele, bluzka do góry, cyc na wierzch...
        Pamiętam tego chłopaka - zakonnika... młody był i baaaardzo skrępowany...
        uważam, że to zachowanie było nie na miejscu
      • pxm Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 23:03
        hominka.w napisała:

        >
        > To bardzo piekne - byc matko. Ale nie widze powodu, zeby epatowac tym az do
        > tego stopnia, by u innych wywolywac odruchy wymiotne.

        A Ty wiesz coś na ten temat?
        • b.jaga Odpowiadając na pytanie wątku 21.03.06, 12:33
          Ja karmiłam wszędzie, gdzie nasza córka akurat tego zażądała albo w okolicy..
          Czyli - w restauracji, na ławeczce, na kanapie w centrum handlowym, w biurze.
          Lepiej dziecko nakarmić, niżby miało wyć na całą okolicę z głodu!
          Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi ale mam mały biust i pewnie nie było widać ;D
      • willemeijn Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:45
        Halleluja!!
      • gabiz1 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 11:50
        p hominko jak kolwiek p. sobie radzi w zyciu to musze podkreślić ze dziecko jest
        dla mnie wartoscia wyjatkowa i tak jak sie je traktuje tak ono pozniej traktuje
        innych . oczywiscie przewijanie dziecka na oczach wsztskich nie jest niczym
        niekrepujacym i napewno nie pachnie fiołkami ale moze sie pani zastanowila
        dlaczego ta kobieta to robila publicznie ? moze powinna pani jej pomoc a nie
        gderac jak stara. a karmienie publicznie to koniecznosc a nie przyjemnosc nawet
        jak ma dziecko 2 lata. prosze nie popijac z butelki na ulicy wody mineralnej bo
        moze ktos zobaczy pani jezyk albo wydatnie rozciagniete wargi a to moze sie
        okazac dla kogos wyjatkowo niesmaczne. proponuje sie zastanowic i raczej pomagac
        niz przeszkadzac. Usmiech wiecej by pomogl bo tak mogla p.zdenerwowac karmiaca
        kobiete a to juz nie jest w porzadku.
        • hominka.w Re: Karmienie piersią 'publicznie' 23.03.06, 20:45
          wiec tak samo bedzie sie traktowac innych? zero intymnosci (bo dziecko z golym
          tylkiem, z kupa na tym tylku raczej intymnosci zostalo pozbawione). i nie
          rozumiem uwag o moim jezyku. pokazywalam go kiedys publicznie? co do pmagania -
          jasne. mialam podejsc i odciagnac jej pokarm? sorry, jak ktos pokazuje mi cyce
          w restauracji, rownie dobrze ja moglam sie tez rozebrac, albo zaczac pieprzyc z
          mezem. to takie naturalne przeciez - prokreacja. i niechby mnie ktos
          zdenerwowal! to mogloby byc dla mnie niezdrowe! pieprzenie sie w resteuracji to
          naprawde wystarczjaco stresujaca sytuacja.
          Ludzie, sa granice intymnosci. Kadego czlowieka, rowniez dziecka.
          ?boze, napisalam co sadze na temat karmienia piersia i od razu zaczeliscie mnie
          tu (imiennie!) obrazac. Odpowiem wiec tym samym: Wspolczuje waszym dzieciom
          takich rodzicow.
    • atrament Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:53
      nie, nigdy nikt nic sie nie odezwał, ani nie oburzał. Wręcz przeciwnie
    • laurka2005 Ja karmiłam & karmię dziecko "publicznie" 19.03.06, 11:55
    • laurka2005 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 11:59
      OOOps za szybko puściałam smile))

      Karmiłam i karmię dziecko piersią wszędzie tam gdzie chcę i nie czuje sie
      zażenowana obecnością ciekawskich. Fakt, że starałam się robic to w miarę
      dyskretnie (nakryś pierś pieluszką, niewywalanie biustu w całej okazałości).
      Ludzie na ogół patrzyli zyczliwie, uśmiechali się i nie okazywali oburzenia czy
      szoku smile)

      Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi, nie zrobił przykrości, nic z tych rzeczy. Ludzi
      byli zazwyczaj tolerancyjnie nastawieni smile)
    • isia_50 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 12:11
      Karmiłam w przeróżnych miejscach: park, kościół, stacja benzynowa, restauracja,
      impreza weselna, biuro w którym pracowałam. Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi,
      jedyne komentarze jakie słyszałam były ciepłe i przesympatyczne.
    • ju_lenka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:00
      karmiłam wszedzie i nigdy nikt nie zwrócił mi uwagi. może coś sobie pod nosem
      mruczeli ale ja nie słyszałamsmile
    • solvantez Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:03
      Moja malutka kiedyś sobie zażyczyła papu w sklepje i jakoś sama sie poczułam
      dziwnie. Ale jak już wtuliłm ja do swojej piersi wtedy ogarneło mnie zadowolenie
      że moge dawać jej wszystko co sobie zażyczy. Ciekawostką było to że akurat
      przechodziło dwóch panów i rozmawiało po niemiecku i byli zaszokowani tym że
      sobie tak staje i ogladam pieluszki smile ale to było pozytywne zaszokowanie.
      Przydała sie drobna znajomośc niemieckiego i wszyscy byliśmy mile zaskoczeni.
      Ale oczywiście ja sama jak widze mamusie które nie odmawiają swoim małym
      pociechą papu to się wzruszam, pozatym nic nie zastapi takiej bliskości jak
      ciepły cycek na buzi malca.
      • polka-galopka Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 21:04
        ot i zupelnie bez zlosliwosci, ale pozwolcie ze zapytam, bo nie mam jeszcze
        dzieci: czy jak sie kiedys rozmnoze, to tez mnie tak odmozdzy, ze nie bede
        potrafila inaczej wyrazac sie na temat czynnosci fiziologicznych swojego dziecka
        niz "papu" "ćumkać" itd uncertain bo szczerze mnie wasz jezyk przeraza
        • sterridder Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:23
          Wprawdzie jestem facetem, i być może nie powinienem się tutaj wypowiadać, ale
          mam podobne wrażenia uncertain Czy nie można mówić normalnie?
          btw pewnie stąd się biorą potem "pieniążki" surprised
        • kisielki Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:53
          to nie czytaj jak cie przeraża ten jezyk...odmóżdżenie i bez złośliwości to się
          jakoś tak wzajemnie wykluczają...
        • luiza1pop Re: Karmienie piersią 'publicznie' 20.03.06, 09:58
          Spokojna glowa, odmozdzonego juz nie odmozdzy...
        • efciaeb ciumcianie i papucianie 21.03.06, 17:03
          Być może będziesz tak mówić, być moze nie. To zależy czy zostaniesz matką czy
          mamuńcią...
    • igraszka Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 13:03
      Karmienie piersią w miesjcu publicznym jest sprawą tak intymną jak załatwianie
      swoich potrzeb fizjologicznych. Rozumiem, że jak już nie ma wyjścia to trzeba,
      ale przecież można się dyskretne odwrócić.
      Zawsze denerwowały mnie koleżanki na macierzyńskim, przychodzące z wizytą do
      pracy, żeby pokazać swoje pomarszczone, wrzeszczące bachorki i na dodtaek
      karmiące je na widoku publicznym w bufecie. W końcu są tacy, których widok
      nabrzmiałych balonów z żyłkami i rozstępami nie podnieca, a wręcz powoduje
      mdłości.
      Więcej rozwagi miłe panie, zwłaszcza te, które uważają, że cały świat powinien
      się zachwycać waszymi pociechami i wszystkim co z nimi związane.
      Dziwi mnie również moda na obnażanie brzucha w zaawansowanej ciąży. Czy kobiety
      naprawdę nie widzą jak groteskowo wyglądają z tymi rozstępami na wierzchu? Brr!
      Spójrzcie czasem w lustro.

      --------------------------
      Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
      www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
      • maryni Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 13:27
        Karmilam mojego synka tylko jak bylismy w jakims ustronnym miejscu.
        Jakos niemoglam pokonac niecheci do wpatrujacych w cyca facetow lub innych
        kobiet.Uwazam takze ze to zbyt intymne .
        • jarus16 Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 14:52
          maryni napisała:

          > Karmilam mojego synka tylko jak bylismy w jakims ustronnym miejscu.
          > Jakos niemoglam pokonac niecheci do wpatrujacych w cyca facetow lub innych
          > kobiet.Uwazam takze ze to zbyt intymne .
          .. miałaś niechęć do patrzących facetów, a wstydu ani trochę???
          Karol Darwin powiedział, że człowiek różni się od zwierzęcia tylko rumieńcem wstydu.
          • jakw Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 20:09
            jarus16 napisał:

            > Karol Darwin powiedział, że człowiek różni się od zwierzęcia tylko rumieńcem
            wstydu.

            Skoro juz tak z lubością cytujesz klasyka ewolucji to czy zastanowiłaś się w
            jaki sposób ssaki karmią swoje młode?
          • pysiaczek1 Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 20.03.06, 23:16
            Niech się wstydzi ten kto widzi!!!!smile)))
            • igraszka Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 24.03.06, 10:27
              pysiaczek1 napisała:

              > Niech się wstydzi ten kto widzi!!!!smile)))

              Czyli można rzucić komentarz - ale brzydkie cycki i nie narazić się na
              okładanie torebką?

              --------------------------
              Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
              www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
      • 3fx Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 13:34
        Jak komuś nie podoba się widok matki karmiącej dziecko to niech po prostu nie
        patrzy - proste! Ja zawsze uśmiecham się gdy widzę kobietę w ciąży, kobietę
        karmiącą dziecko i w ogóle na widok sympatycznej rodzinki. I nie jestem
        rodzicem, który poza dziećmi świata nie widzi, w ogóle jeszcze nie mam dzieci.
        Dla mnie jest to coś naturalnego, ani mnie to nie razi, ani nie grzeje - po
        prostu takie jest życie! W naszym marudnym społeczeństwie niestety mało jest
        życzliwości, mało uśmiechamy się do siebie, za to na każdym kroku szukamy kogoś
        na kim możemy się wyładowaćsad Tutaj jest problem!
        • igraszka Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 14:28
          Jak widzisz siusiającego publicznie mężczyznę i jego przyrodzenie, to też się
          uśmiechasz?

          --------------------------
          Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
          www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
          • jakw Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 17:07
            Skoro karmienie dziecka publicznie to taka obraza moralności to zawsze możesz
            zadzwonić po policję czy straż miejską. Będą się mogli wykazać aresztowaniem
            groźnych zboczeńców.
      • jolanta10 Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 19.03.06, 13:48
        Więcej rozsądku w tym co piszecie.
        Mam troje dzieci i uważam, że robiebie pewnych rzeczy publicznie powinno się
        odbywać w taki sposób aby inni nie byli niechcianymi świadkami tego.
        W naszym współczesnym świecie każdy uważa się za pępek świata i że wszystko
        jest dopusczalne.
        Poza tym, dzieci się zawsze rodziły i nie był to temat do publicznych
        "przedstawień ". Co jest piękne w określonym miejscu i czasie nie zawsze takie
        jest gdy niedojrzałe małolaty prezentują publicznie.
        • kiniox Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 20.03.06, 21:17
          Dziękuję Ci bardzo. Mądry, wyważony głos w dyskusji.
      • puerta a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 19.03.06, 19:29
        tez wyglada groteskowo, wiec brzuch powinien zaslonic?!

        A w czym jest bardziej intymne ssanie piersi matki, zeby pic mleko od wciagania
        schabowego z kap. kisz. w bufecie?! W ktorym roku zycia dziecka konczy sie
        intymne jedzenie a zaczyna zwykle - publiczne? Jaka jest roznica miedzy piciem
        mleka z piersi przez niemowlaka, piciem tego samego mleka z butelki a szklanka
        mleka przed emerytem czy innym doroslym? A moze to o te piers chodzi, co?
        • igraszka Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 19.03.06, 21:55
          Oczywiście, że chodzi o pierś, a myślałaś, że o dziecko? Od tego jak matka
          odnosi się do otoczenia zależy, czy otoczenie będzie życzliwie się odnosiło do
          niej i do jej dziecka.
          Mnie różne nieodpowiedzialne matki obrzydziły dzieci tak, że na razie nie chcę
          mieć własnych - brak taktu, zachwyt w miejscu publicznym nad śmierdzącym
          kupskiem, wywalanie cyca, to potrafi naprawdę wywołać traumę u dojrzewającej
          dziewczynki, a nawet i u dorosłych.
          A co do plaży (o której ktoś wspomniał) to jednak jest to miesjce, gdzie
          golizna (chuda czy gruba) jest na miejscu, w przeciwieństwie do restauracji,
          czy sklepu. Weszłabyś topless do restauracji? Nie sądzę.
          Popieram natomiast pomysł powstania reastauracji i sklepów (lub centrów
          handlowych) szczególnie przyjaznych matkom z dziećmi tak, aby nie wykluczać
          młodych matek z życia towarzyskiego. Ale na boga, miłe panie, trzeba znać umiar
          i wiedzieć gdzie i kiedy co wypada.
          Cieszę się, że jest tu sporo taktownych pań, które najwyraźniej wiedzą gdzie
          leży granica między taktem a obsceną i potrafią (nawet w miejscu publicznym)
          zachwycić, a nie obrzydzić - im więcej takich matek, tym lepiej.

          --------------------------
          Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
          www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
          • luiza1pop Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 20.03.06, 10:08
            kobieto ty chyba mylisz pojecia! Kiedys tez byly getta ......Jaka golizna w
            restauracji??? Szczescie ze nie masz dziecka....dla dziecka!
            • igraszka Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 20.03.06, 13:40
              Co ciebie tak oburza? Że ktoś nie ma ochoty patrzeć na twojego wywalonego cyca?
              Poczytaj inne wypowiedzi matek, które potrafią nawet w miejscu publicznym
              dyskretnie nakarmić małego/małą nie pokazując całej piersi.
              Ja wiem, że w dobie epatowania golizną to nie powinno nikogo gorszyć, ale w
              restauracji przy jedzeniu gołych cycków nie mam ochoty oglądać.

              --------------------------
              Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
              www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
            • igraszka Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 20.03.06, 13:43
              luiza1pop napisała:

              > kobieto ty chyba mylisz pojecia! Kiedys tez byly getta ......Jaka golizna w
              > restauracji??? Szczescie ze nie masz dziecka....dla dziecka!

              Zapewniam cię, że jeśli będę miała, to będę się starała zachować umiar, bo
              widząc co przeszkadza mnie, będę potrafiła sobie wyobrazić odczucia osób
              postronnych - karmienie publiczne tak - cały cyc wywalony na widok publiczny -
              nie.

              A z tymi gettami to się zagalopowałaś.

              --------------------------
              Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
              www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
              • matea4 Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 20.03.06, 13:58
                A dlczego ty masz prawo jeść a moje dziecko juz nie?
                Może mam nakarmić w toalecie, zeby tobie było miło?
              • bielinka Kto tu "wywala cyca"? Raczej GAŁY! 20.03.06, 14:00
                igraszka napisała:
                > Zapewniam cię, że jeśli będę miała, to będę się starała zachować umiar, bo
                > widząc co przeszkadza mnie, będę potrafiła sobie wyobrazić odczucia osób
                > postronnych - karmienie publiczne tak - cały cyc wywalony na widok publiczny -
                > nie.
                Kobieto! Jakie wywalanie cyca! Cięzko "wywalić cyc" bo jest mocno przyczepiony!
                Według mnie każda Mama karmiąca "publicznie" zachowuje umiar - nie rozbiera
                sie "do rosolu" i nie chlapie mlekiem na wszystkie strony. Wyglada że dla
                Ciebie "umiar" to spędzenie 6-12 miesięcy w domu, bez wychodzenia za próg żeby
                tylko nie narazić się na koniecznośc nakarmienia dziecka. A jesli z TEGO powodu
                zdecydujesz sie karmic tylko z butelki no to szczere kondolencje ....
                • igraszka Re: Kto tu "wywala cyca"? Prosta(cz)ki 24.03.06, 10:31
                  bielinka napisała:

                  > Kobieto! Jakie wywalanie cyca! Cięzko "wywalić cyc" bo jest mocno
                  przyczepiony!

                  Może ty masz drobne piersi, ja mówię o takich do pasa serio-serio.

                  > Według mnie każda Mama karmiąca "publicznie" zachowuje umiar - nie rozbiera

                  no właśnie nie każda

                  > zdecydujesz sie karmic tylko z butelki no to szczere kondolencje ....

                  Mam koleżanki, które już mają dzieci i zapewniam cię, że potrafią (publicznie)
                  dyskretnie nakarmić swoje dzieci, ale nieraz widziałam właśnie "wywalonego
                  cyca" i nie był to miły widok, zwłaszcza, że zwykle wywalanie cyca idzie w
                  parze z roszczeniową i hałaśliwą postawą takiej matki, której nie sposób nie
                  zauważyć idąc.

                  --------------------------
                  Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
                  www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
                  • igraszka Re: Kto tu "wywala cyca"? Prosta(cz)ki 24.03.06, 10:34
                    igraszka napisała:

                    > Mam koleżanki, które już mają dzieci i zapewniam cię, że potrafią
                    (publicznie)
                    > dyskretnie nakarmić swoje dzieci, ale nieraz widziałam właśnie "wywalonego
                    > cyca" i nie był to miły widok, zwłaszcza, że zwykle wywalanie cyca idzie w

                    Tego cyca to nie u koleżanek, tylko w miejscu publicznym u wulgarnego babska.

                    --------------------------
                    Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
                    www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
          • jakw Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 20.03.06, 17:32
            Bo wiesz, zachwyt nad niemowlęcą kupą itp atrakcjami można zrozumieć dopiero
            wtedy gdy jest się samemu mamą owego niemowlęcia.
            • igraszka Matkom odbija 24.03.06, 10:39
              jakw napisała:

              > Bo wiesz, zachwyt nad niemowlęcą kupą itp atrakcjami można zrozumieć dopiero
              > wtedy gdy jest się samemu mamą owego niemowlęcia.

              Może i tak. Byłam jakiś czas temu u znajomej i akurat synek się pos***rał i
              prosiła mnie, abym zaniosła do ubikacji kupę jej synka, w ogóle nie bacząc na
              to, czy mnie to obrzydza czy nie. Zrobiłam to, co mnie prosiła (bo w końcu
              byłam gościem u niej w domu), ale szybko się zwinęłam i już kilka miesięcy
              wymiguję się od wizyt u niej, bo mnie kupy jej synalka naprawdę nie kręcą.

              Ja rozumiem, że urodziła i jej się nudzi samej w domu i chciałaby mieć życie
              towarzyskie, ale nie moim kosztem!

              --------------------------
              Jak wypisać się z Kościoła Katolickiego?
              www.e-kosciol.org/index.php?id=jakwypisac
        • gacusia1 Re: a jak ktos otyly idzie na plaze to co? 20.03.06, 02:49
          No wlasnie!!! O te piers i niesamodzielnosc dziecka chodzi!
      • kasia764 Re: Karmienie piersią - to sprawa intymna 20.03.06, 01:16
        karmiłam wszędzie, w sklepie, w autobusie, pociągu, na spacerze,w restauracji,
        moje dziecko zawsze było głodne.zasłaniałam piers pieluszką, ale nie odmówiłam
        dziecku jedzenia,musiałam nauczyć się karmić na chodząc,na stojąco. Karmiłam
        prawie 3 lata i był to najwspanialszy okres starałam sięrobić to dyskretnie,
        dla własnego komfortu,
      • malila Pokaż mi 23.03.06, 10:36
        swoje zdjęcie, a powiem Ci, co należy zasłonić.
    • bolki3 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:27
      karmię w różnych miejscach, żeby czuć się komfortowo i nie wyczyniac gimnastyki
      z podnoszeniem bluzki czy swetra, zakrywaniem się kurtką itd, kupiłam sobie
      specjalna bluzkę (www.szafamamy.pl) dzięki której kompletnie nie widać że
      dziecko ssie pierś. Ma patki imitujące zapinaną kieszeń, otwiera się taką,
      przytula dzidka i ludzie nawet nie mają pojęcia, że w tym momencie on je,
      wygląda jakby się mocno przytulał. Natomiast zgadzam się - kobiety, które
      wystawiają cały cycek do karmienia to groza. Jeśli chodzi o przewijanie to
      absolutnie zgadzam się że nie należy tego robić w miejscach publicznych
      ponieważ a) to brak kultury oraz brak szacunku do ludzi wokół oraz b) szczyt
      głupoty ponieważ dzieciaka może np. zawiać klima.
      • guruburu Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 14:13
        Z tym przewijaniem jak dla mnie to duży problem - przewijaków jak kot napłakał,
        ze nie wspomnę o braku w pociągach. A przewijanie dziecka na podłodze w kiblu
        to fenomenalna rozrywka - uwielbiam wink
        Rozumiem - jak ktoś ma samochód to mu wszytsko jedno, ale ja nie mam. I
        dorobilśmy się już w wielu miejscach toalet dla niepełnosprawnych a głupiego
        przewijaka na ścianie to nie można powiesić sad Przynajmniej toalety dla
        niepełnosprawnych są duże i tam się łatwiej przewija smile))
      • jakw Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 17:16
        bolki3 napisała:
        . Natomiast zgadzam się - kobiety, które
        > wystawiają cały cycek do karmienia to groza.

        Często tę "grozę" widujesz? Bo mi się parę razy w całym moim życiu zdążyło
        zauważyć kobiety karmiące piersią, ale jakoś żadna z nich nie wystawiała całego
        cycka.

        >Jeśli chodzi o przewijanie to
        > absolutnie zgadzam się że nie należy tego robić w miejscach publicznych
        > ponieważ a) to brak kultury oraz brak szacunku do ludzi wokół oraz b) szczyt
        > głupoty ponieważ dzieciaka może np. zawiać klima.
        A czasem trzeba przewinąć dziecko bo
        c) pampers nie wytrzymał i wszystko mokre czy zakupkane
        d) ludzie i tak wokół padają od zapachu
        e) tyłek się odparzy
        I nie bardzo rozumiem dlaczego np. w przychodni przez godzinę miałabym trzymać
        dziecko z kupą w pampersie skoro mam zapasowego. Albo trzymać dzieciaka bez
        zmiany pieluchy podczas wielogodzinnej jazdy pociągiem.
    • kinio101 Re: Karmienie piersią 'publicznie' 19.03.06, 13:54
      Mi zupełnie nie przeszkadza jak panie karmią publicznie dzieciaczka piersią,
      ani też tym bardziej jak publicznie sikają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka