10.04.06, 23:32
Weźmy taką sytuację. Jakiś czas temu skończyłaś trzydzieści lat. Jakby
nieszczęść było mało, po kilku latach małżeństwa wreszcie znudziło ci się
udawanie orgazmu. W dodatku twoja sąsiadka jeździ nowiutkim nissanem micrą, a
ty nadal oropiałym fiatem seicento. Ona kupuje kosmetyki w Sephorze, a ty w
Rossmannie. To naprawdę potrafi zniechęcić do małżeństwa.
Ba, gdybyś chociaż miała fragmenty wykształcenia, albo inteligencji, to
mogłabyś zrobić jakiś przewrót w karierze zawodowej. No, ale w twoim
przypadku nie wchodzi to w rachbę z oczywistych powodów natury ...
naturalnej.
Zatem, czy naprawdę jesteś w sytuacji bez wyścia? Niekoniecznie. Musisz się
jedynie szybciutko rozwieść i poszukać nowego partnera. To proste - zaglądasz
na jakieś forum internetowe, a tam rzesza pań o podobnych doświadczeniach
pokieruje odpowiednio twoim losem, ze szczególnym uwzględnieniem losu twojego
byłego męża. Ale dajmy spokój uprzedzeniom ...
Na szczęście masz już nowego partnera i ... no właśnie - jest tak samo, jak z
poprzednim, czyli nienajlepiej. Może ponownie się rozwieść i znowu kogoś
poszukać? No ale co ludzie powiedzą na taką recydywę?
Czujesz się nieznośnie. Zaczynasz się zastanawiać, czy to może jednak ty masz
w sobie jakiś felerek ...? Na szczęście etap samokrytycyzmu nie trwa zbyt
długo, bowiem na wszystko jest rada. Przybierasz jakiegoś fajnego nicka. Np.
Natasza39, Pelagaa, czy Agamagda i ruszasz na fora dyskusyjne niczym żywe
bakterie (ale bez większej kultury), żeby znaleźć alibii dla własnej mizeroty.

LaBomba
Obserwuj wątek
    • asiouek Re: Geneza 11.04.06, 07:07
      I w chwili, gdy nieszczęsna ona - zdradzona dajmy na to przez męża - w sytuacji
      bez wyjścia podnosi rękę, by kliknięciem w Enter wysłać swój post z zapytaniem
      "jak szybko się rozwieść", pojawia się on - Karmazynowy Mściciel, Zorro
      internetu, Robin Hood porzuconych mężów i Indiana Jones wszelkiego rodzaju forum
      dla Pań. O nie, nie pozwoli, by kolejna sytuacja bez wyjścia znalazła swój finał
      w sądzie. Mało wyszukanymi, może mało kulturalnymi, ale jednak niesamowicie
      celnymi i precyzyjnie dobranymi uwagami odwiedzie ją od tego. A jeśli nawet nie
      odwiedzie, to przynajmniej zasieje w jej umyśle ziarno wiecznego niepokoju,
      robala, który będzie zżerał ją od środka i przypominał w ciemnie, bezsenne,
      bezksiężycowe noce ochrypłym szeptem: "rozwiodłaś się jesteś zła zła zła, jak
      one wszystkie". Kto wie, może nawet pewnej nocy ona z płaczem zadzwoni do byłego
      męża i na kolanach błagać będzie, by pozwolił jej wrócić i cieszyć się radością
      dajmy na to trójkąta małżeńskiego...

      On.... Nasza Najbardziej Samodzielna Mama....
      Po prostu facet z MISJą...
      • alicja_wk Re: Geneza 13.04.06, 08:36
        Hahaha...ha.... Jak to dobrze pośmiać się tak z samego rana smilesmilesmile
        Po prostu rewelacja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka