Dodaj do ulubionych

rozpiescilam?

12.04.06, 15:31
moja piecio i pol miesieczna coreczke?
objawy to niemoznosc zostania samej w pokoju. Najlepiej na raczkach.sama
polezy max 3 minuty....co bedzie kiedy przyjdzie czas do zlobka?
czy macie jakies rady? jak rozciagnac czas 3 minuty na troche dluzej?
pisze nieskladnie bo zaczyna brzeczec...
ratunku
Obserwuj wątek
    • be.em Re: rozpiescilam? 12.04.06, 15:32
      eeee... zaraz tam rozpieściłamsmile takie male to chcialby ciągle przebywać z
      mamąsmile normalkasmile
      • sofi84 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:03
        > eeee... zaraz tam rozpieściłamsmile takie male to chcialby ciągle przebywać z
        > mamąsmile normalkasmile

        tez mi tak mowili a ja uwierzyłam. i powiem CI ze jak sie dziecko starzeje to
        nic sie nie zmienia a Ty jesteś coraz bardziej zmeczona
        • be.em Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:04
          a ja lubię być zmęczona swoim dzieckiemsmile
          • sofi84 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:06
            ja byłabym w niebo wzieta ale moj chce ze mna caly czas chodzic a zeby trzymac
            jego raczke musze sie schylic. moj 22 letni kregoslup mimo iz mlodziutki to nie
            wytrzymuje po pewnym czasie smile)
            • be.em Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:08
              co ma powiedzieć mój 33 letni? wink) wiesz, ja wychodzę z założenia, że ja dziś
              dla niego jestem całym światem i chcę się tym nacieszyć, jutro ucieknie spod
              moich skrzydeł, a ja mu na to pozwolę, bo będę miała w sercu i głowie poczucie
              spełnienia, że byłam gdy mnie potrzebowal, a teraz potrzebuje czegoś innego.
              nie chcę tego przegapicsmile
        • marghe_72 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 22:21
          sofi84 napisała:

          > > eeee... zaraz tam rozpieściłamsmile takie male to chcialby ciągle przebywać
          > z
          > > mamąsmile normalkasmile
          >
          > tez mi tak mowili a ja uwierzyłam. i powiem CI ze jak sie dziecko starzeje to
          > nic sie nie zmienia a Ty jesteś coraz bardziej zmeczona



          zmienia się.
          Nawet bardzo
          jak nie "rozpieszczać" noworodka?
          • a.lenard Re: rozpiescilam? 12.04.06, 22:39
            moja córeczka lęk separacyjny ma juz za sobą, jest coraz lepiej, potrafi zająć
            się sobą nawet pół godzinki, ale czasami ma taki dzień ze wchodzi pomiędzy nogi
            jak robie obiad i jęczy ze na ręce, ale trzymając na rękach 10 kilowe dziecko
            też da się robić obiad big_grin Ja moją córę jak była niemowlęciem to wszędzie
            zabierałam, jak się kąpałam to siedziała w foteliku jeśli nie spała smile w
            nosidle nosiłam jak miała zły dzień i jakoś do rozpieszczonych się nie zalicza,
            hmmm chyba. A tak wogóle to my mamy po to jesteśmy zeby nasze dziecko miało nas
            24 na dobę i na każde zawołanie tym bardziej w wieku 5 miesięcy, bo tyle chyba
            ma bobas autorki wątku. Zyczę więcej cierpliwości.
    • klebek0 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 15:33
      Wytrzymac 10-15 min,nic sie jej nie staniesmile
    • nisar Re: rozpiescilam? 12.04.06, 15:38
      włóż w leżaczek i zabieraj ze sobą. Jak brzęczy to gadaj, śpiewaj, ale na ręce
      nie bierz.
      Początki mogą być trudne...
      • pimenta Re: rozpiescilam? 12.04.06, 15:40
        Tak robie...nawet na lazienkowe sesje....jest trodnawink moj ptys ma donosny
        glos...
    • anik801 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 15:53
      Moja córka ma 2,5r i też chce na ręce,nie chce bawić się sama,idzie za mną do
      łazienki itd.Czasem ma taki dzień,że słyszę tylko"mama" i "mama".No cóż kiedyś
      z tego wyrośniesmile
    • burza4 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 15:54
      nie rozpieściłaś, tylko przyzwyczaiłaś to takiego trybusmile widać zawsze się ktoś
      w pobliżu małej kręcił, reagował na każde kwęknięcie i tego się teraz domaga.
      Trudno jej będzie z praw nabytych zrezygnować.
    • mika_p Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:01
      Nie, to normalne zachowanie pieciomiesięcznego niemowlęcia.
      Przed tobą jeszcze faza lęków separacyjnych, to dopiero jest jazda indifferent

      Generalnie, jak będziesz na siłę uczyć ją, ze ma być sama, to dorobisz się albo
      dziecka apatycznego, któremu wszystko jedno, cyz ktoś jest, albo nerwusa, który
      nie bedzie chciał sie odlepić od spódnicy mamusi.
      Dziecko, które ma na początku zaspokojone potrzeby bliskości, po kilku
      miesiącach ma odwagę poznawać świat. Odpełznać, odraczkowac gdzieś od mamy i
      zająć sie swoimi sprawami.
      Na F.Niemowlę to czesty temat.
      • sofi84 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:04
        co to są te lęki separacyjne? o jak długich mowa ( o ile dobrze zrozumiałam)
        • mika_p Re: rozpiescilam? 12.04.06, 19:19
          Lęk separacyjny to taka faza rozwojowa mniej więcej w okolicy III kwartału,
          kiedy mały cżłowiek uczy się, że mama to jest odrębny byt niż on, a
          jednocześnie jest na etapie wiary, ze jak coś znika z oczu, to przestaje
          istnieć. No i jak znika mamusia, to jest wrzask, autentyczne przerażenie w
          głosie. Trwa to od kilku dni do kilku tygodni.

          A jak już pisze, to odpowiadając komus tam na twierdzenie, ze nic sie dziecku
          nie stanie, jak polezy pół godziny napiszę, że od samego lezenia to sie nic nie
          stanie nawet przez 3 godziny, ale pozwalanie, żeby dziecko plakało przez pół
          godziny, bo mamusi się nie chce do dziecka ruszyć, jest niemoralne.
          Dziecko potrzebuje poczucia bezpieczenstwa. Jeżeli płacze pozostawione samo
          sobie, zeby sie wypłakało, to na pewno sie bezpiecnzie nie czuje.
      • pimenta Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:09
        och...mam nadzieje ze bedzie odpelzac i odraczkowywac bo jak nie to mi
        kregoslup peknie...
        • sofi84 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:10
          moj ani nie pelzal ani nie raczkowal wiec niestety nie moge pozostawic go
          samego sobie bo jest krzyk! on chce palec wtedy sie podciagnie podniesie i z
          nim pojdzie. nie ma mowy o jakimkolwiek innym poruszaniu sie sad((((
      • burza4 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 16:42
        moja córka widać nienormalna była, bo od urodzenia zasypiała sama, a kiedy nie
        spała - zajmowała się własną osóbką.

        Tak wyszło - bez moich intencji, po prostu do takiego trybu się przyzwyczaiła.
        I nie była ani apatyczna ani nerwowa, ot, wesołe, zadowolone z życia dziecko.
        Dlatego uważam, że z tymi potrzebami bliskości to kolejny "trynd", dziecko nie
        musi mieć matki przy sobie 24 godziny na dobę i naprawdę jest w stanie
        prawidłowo się rozwinąć jesli poleży sobie samo pół godzinki.
    • niania40 Re: rozpiescilam? 12.04.06, 18:08
      Zakup sobie na allegro lub na swistaku "Jezyk niemowlat" Tracy Hogg. Duzo
      madrych i skutecznych sposobow .
      Bardzo polecam.
      • karolinka123 Tez tak mam :) 12.04.06, 19:24
        i co Go poloze i jest spokojny to dopiero na papieroska lub komputera..ale to
        tylko na chwiel.moj tez 5,5 mies. ide bo beczy big_grin
        • pimenta Re: Tez tak mam :) 12.04.06, 20:25
          czyli nie ja jedyna poddaje sie niemowlecemu terrorowismile))
          • karolinka123 Re: Tez tak mam :) 12.04.06, 21:31
            moze nie nazywajmy tego terrorem big_grin ale po prostu nie jestesmy w stanie olac
            naszych dzieci,ktorych nie da sie niekochac itd. i nabieramy sil z kazdym
            wdziecznym usmiechem naszych malenstw smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka