Dodaj do ulubionych

Kobiety, które są w domu z dziećmi

    • joanna515 Re: Kobiety, które są w domu z dziećmi 31.08.06, 11:57
      Hej Babeczka!
      Ja też jestem w domku ! Z osoby bardzo aktywnej zawodowo i spełniającej się w
      swoim ukochanym zawodzie przeistoczyłam się w przeszczęśliwą kurę domową! Powód
      jest jeden : śmiertelnie zakochałam się w swoim synku smile) Nie chcę żeby ktoś
      inny się nim zajmował, nosił i patrzył na te wszystkie oznaki rodzącego się
      geniuszu .! Fascynuje mnie jego rozwój, zęby, zabawy i te uśmiechy!!! no cały
      jest fantastyczny! jak pomyślę, że miałby do kogoś innego sie tak uśmiechać??!!
      o nie! big_grin
      • anestezjolog2 Re: Kobiety, które są w domu z dziećmi 31.08.06, 12:45
        I ja także przed laty na 33 miesiące zrezygnowałam z pracy, aby być z dzieckiem.
        To ja zobaczyłam pierwszy ząbek!
        To przy mnie postawiło pierwsze kroki!
        To ja utulałam jak rozbił kolano!
        To ja uczyłam kolorów, literek, cyferek!
        To maoje zupki były najlepsze na świecie.
        I wiecie, nie żałuję. Do pracy wróciam z naładowanymi akumulatorami, pełna
        nowych pomysłów i planów. Ale chyba miałam szczęście - w czasach, gdy moje
        dziecko było małe, a pewnie i większość forumowych Mam, niewiele mówiło się o
        polityce prorodzinnej, za to robiło znacznie więcej.
    • karambol45 pytanie z innej beczki 31.08.06, 12:43
      a co z waszymi emeryturami?
      bo siedząc w domu nie pracujecie , nie odprowadzacie żadnych składek,
      czy macie jakieś polisy, czy same płacicie składki?
      takie naszły mnie pytania jak przeczytałam wszystkie odpowiedzi
      i tak jestem matka pracującą i wychowującą 2 dzieci
      • agnieszkas72 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 13:33
        My mamy z męzem jedną dużą polisę,która jest jednocześnie jego ubezpieczeniem na
        zycie i naszą wspólną inwestycją na przyszłość.Nie zakładam też bycia mamą
        niepracującą ,gdy wszystkie moje dzieci wystartują w swiat(a jest ich
        czwórka).Najmłodszy pewnie pójdzie do przedszkola a ja będę szukac czegoś
        jeszcze dla siebie.
      • sebastianbak Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 13:35
        Tutaj mąż jednej z mam siedzących w domu. Jestem przeszczęśliwy, że moja żona
        ukochana zdecydowała się na ten krok. Na początku chciała iść do pracy zaraz po
        urlopie macierzyńskim. Ale nagle zmieniła zdanie. Ja byłem zawsze za. Nie
        wyobrażam sobie sytuacji w której mój synek, 6 miesięczny jest pod opieką kogoś
        innego. A co z karmieniem piersią. Tak można odciągać pokarm. Ale gdzie to
        ciepło mamy jej zapach i całusy dla dziecka, no gdzie - namalowane na
        plastikowej butelce?
        Odpowiadam na pytanie o emeryturę. Pani chyba nie wie nic na temat przepisów o
        zaopatrzeniu rodzinnym, ustawie o emeryturach i rentach itd. Stąd takie pytanie.
        Okres wychowywania dzieci wlicza się jako okres składkowy. Mało tego jest to
        ustalona kwota i jest niemała. W związku z tym o emeryturę Panie w domach nie
        muszą się martwić. A praca to nie jedyny cel w życiu, bo jak pracodawca zobaczy,
        że już się wypaliliśmy albo znajdzie kogoś innego to .. a dziecko będzie z nami
        zawsze. Bo nie ma nic gorszego dla mamy gdy jej dziecko woli jakąs panią od niej
        i mówi do niej mamo. Pozdrawiam wszystkie mamy.
        • sebastianbak Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 13:43
          A poza tym czy ktoś inny jak mama odpowie zawsze na chociaż najmniejsze
          chlipanie dziecka chociażby w telewizji był ulubiony serial, albo książka
          właśnie miała świetny zwrot akcji.
          No i inne makabreski, które zdarzają się codziennie w postaci bicia małych
          dzieci. A potem te mamy oddające pod opiekę dzieci dziwią się że ich potomstwa
          są wystraszone i zamykają się w sobie.

          Kocham Cię moja żono - Joanna515. wink)
        • karambol45 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 13:46
          moje pytanie nie było podyktowane jakąś złośliwością tylko niektóre matki piszą
          że będą z dzieckiem w domu aż pójdzie do szkoły czyli jakies te 7 lat i wtedy
          zaczna szukać pracy , a 7 lat to sporo... i może nie mysla za co się utrzymają
          na stare lata/ oby to nie spadło na kark dzieci/ a po porodzie to tak chyba
          większośc matek ma że chciałaby z dzieckiem być ale finanse też są ważne,
          pozatym te 7 alt to długi okres c`zasu , w miom zawodzie ciężko byłoby mi wrócć
          przepisy tak szybko się zmieniają ale też prawdą jest że to co sie włozy
          dziecku przez te 7 lat to potem stokroć sie wyjmie, ja niestety jako matka
          muszę to realizować w sposób "skondensowany" albo iczasami w nocy tak jak
          dzisiaj że siedziałam przy dziecku pół nocy i go głaskałam bo wołał "kotana
          mamucia"
          • agnieszkas72 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 13:57
            Kazdy ma inna sytuację.Nie ja sama podjęłam decyzję o wychowywaniu dzieci w
            domu,decydowaliśmy wspólnie,z męzem.W tej sytuacji moje utzymanie na starość nie
            jest wyłącznie moją sprawą.Rózne też są zawody-nauczyciel w szkole zycia
            spokojnie moze isc na dłuższy urlop wychowawczy,w przeciwieństwie do stomatologa np.
            • sebastianbak Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 14:10
              Nie zostało odebrane to jako złośliwość. Tylko wypowiedż to po prostu
              skierowanie uwagi na rzecz nie będącą faktem. Powtarzam ten okres JEST wliczany
              do emerytury przez ZUS. Chyba, że chodzi o odkładanie sobie pieniędzy na konto.
              I nie chodzi o ocenianie mam pracujących w porównaniu do siedzących w domu.
              Każdy ma swoje zdanie i ja uważam, że mamy siedzące w domu robą bardzo dużą i
              bardzo dobrą robotę. A te mamy w pracy robią bardzo dużą i bardzo dobrą robotę.
              I każda mama jest dobra i każda kocha swoje dziecko (oprócz Chylińskiej). A tu
              chodziło chyba żeby mamy w domu się wypowiedziały jak im tam idzie w tym domu.
              • agnieszkas72 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 14:13
                Sebastian,do emerytury liczy się tylko szesc lat urlopu wychowawczego-tak dla
                sprostowania.
                • nisar I to jako okres nieskładkowy!!! n/t 31.08.06, 14:25

                • karambol45 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 14:30
                  własnie pytałam się księgowej i mówi że urlop wychowawczy to wlicza się do
                  przepracowanych lat ale jest to okres w którym nie są odkładane kwoty na naszą
                  emeryturę/ czyli tzw. okres bezskładkowy/ a tylko zdrowotne
                  pozatym po wychowawczym to praca już raczej nie czaka na kobietę a wypowiedzenie
                  • agnieszkas72 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 14:36
                    Być może, ale nikt ciebie nie zmusza do pójścia na urlop wychowawczy.Jest
                    mnóstwo osób zadowolonych z takiego własnie wyboru,które dobrze sobie radzą
                    takze później.
                    • karambol45 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 14:39
                      chciałam tylko zasygnalizować że byćmoże matki niektóre najpierw kierując się
                      dobrem dziecka / zostają w domu/ nie myslą co potem, niemówię tu o przypadkach
                      gdy ojca stać na finansowanie tego to wtedy jest ok,
              • wrobelek0403 Re: pytanie z innej beczki 31.08.06, 14:33
                Panie Sebastianie,

                okres urlopu macierzynskiego (tzw. okres skladkowy) i wychowawczego (tzw. okres
                bezskladkowy) jest wliczany do podstawy wyliczania emerytury. Jednakze w czasie
                urlopu wychowawczego nikt za niepracujaca mamie nie placi skladek. co oznacza,
                ze prawo do emerytury nabedzie w przyszlosci (okres wychowawczego wliczanego do
                podstawy emerytury nie moze byc dluzyszy niz 3 lata przy jednym dziecku i 6 lat
                przy wiekszej liczbie dzieci), ale bedzie ona nizsza niz osoby, ktora pracowala
                w tym czasie.

                Moj glos nie dotyczy dyskusji, ma jedynie na celu uscislenie pewnych informacji
                natury prawnej.

                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka