Dodaj do ulubionych

czy was tez wkurzaja takie lale

05.06.06, 09:35
co liczą ile kosztuje miesięcznie dziecko???
jak można dokonywac takich obliczń?
po pierwsze i tak wszystkiego sie nie da przewidzieć
po drugie gdyby z tych obliczeń wynikło że to o 10 zł za dużo niż wcześniej
na ten cel przeznaczyliśmy to co??? - nie robimy dziecka???
po trzecie to zakrawa na bezduszność
Obserwuj wątek
    • iljana Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 09:42
      HM.. Są i takie co myślą, ze na 60 metrach miejsca dla dziecka nie znajdą.
    • bea.bea nie 05.06.06, 09:43
      szanuje ludzi wyliczonych...sama taka nie jestem....
      a myślę , ze wiedza ile kosztuje dziecko nie jest niczym złym...bo przecież to
      niemały wydatek...

      i pytam dlaczego wg ciebie kobieta pytająca o koszt utrzymania dziecka ...musi
      od razu być "lalą"

      w końcu "wolna amerykanka " w budrzecie domowym , to nie najlepszy pomysł....

      • bea.bea Re: nie 05.06.06, 09:45
        a co do wyliczeń czy stać mnie na dziecko..czyli rodze bo mam kase...albo nie
        rodze bo niemam....to...

        ja sie do takich kwalifikuje....mam jedno i więcej mieć nie bede...bo mnie po
        prostu na więcej nie stać....ale "lala" ze mnie...tongue_out
    • madziaaaa Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 09:44
      Wszystko zależy od stnu portfela i oszczędności na koncie.My też mieliśmy taki
      moment, że wyliczaliśmy, że miesięcznie na pampersy idzie tyle, na zupki tyle,
      na lekarstwa tyle, opłaty stałe tyle, jedzenie tyle, telefony tyle, gazety i
      inne tyle. Po to, żeby wiedzieć choć mniej więcejile dziennie możesz wydać.
      Pewnie raz się uda, innym razem nie, ale nie było możliwości zrobienia debetu,
      bo z czego go spłacić? I nie uważam się z tego powodu za lalę.
      • mamamikolaja7 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 09:54
        To nie jest bezduszność i wyrafinowanie tylko zdrowy rozsadek. Ja też jestem tą
        "lalą" bo spisuję miesiecznie ile wydaję na syna, a powód jest prosty mam małe
        dochody i muszę wiedzieć ile mi miesięcznie potrzeba na wszystko to co jest
        mojemu dziecku potrzebne, po to żebym wiedziała ile muszę wydać dziennie na inne
        rzeczy tak, żeby nie było to kosztem dziecka!!!!!!!!!!
        • agastrusia Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 20:28
          W samym planowaniu wydatków miesięcznych nie ma nic złego. Też tak robimy z
          mężem. Ale uzależnianie od tego posiadania dziecka troche mnie dziwi. Nie mówie
          tu oczywiście o jakiś ekstremalnych przypadkach, gdzie oboje ludzi bez pracy
          funduje sobie bobo wychodząc z założenia, że Pan Bóg dał to i wychowa. Ale
          niestety takich wyliczeń najczęściej dokonują osoby, które stać na to aby mieć
          dziecko ale to ich sprawa - mają do tego pełne prawo.
    • madziaaaa Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 09:51
      ja też uważam, ze lepiej mieć 1 dziecko, które nie przymiera głodem niż
      kilkoro, które zazdroszcza, że kolega je lizaka. Niestety, takie czasy
      nastały.Tak naprawdę dziecko jednak pochłania lwią część naszych dochodów, czym
      starsze, tym wydatków więcej.Dochodzą jakieś dodatkowe zajęcia,
      zainteresowania, kino, koncert, tatr, itp.
    • moofka Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 09:58
      po to trzeba było nicka zmienic?
      smile
      nie wkurzają
      rozsądny człowiek kontroluje swoje wydatki i wie, co ile go kosztuje
    • elag3 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:01
      Ja liczę i nie jestem lalą, muszę wiedzieć ile i na co będę potrzebować, poza
      dzieckiem są też inne wydatki.
    • lola211 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:17
      To zakrawa tylko i wyłacznie na zdrowy rozsadek i poczucie odpowiedzialnosci.
    • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:26
      Nie, nie wkurzają.
      Cenię sobie zdrowe podejście do planowania wydatków.
      Może gdyby więcej osób przed bzykaniem robiło takie wyliczenia, zmniejszyłoby
      się środowisko patologiczne, choć nie bardzo na to liczę...
    • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:31
      Nie wkurzają, wręcz przeciwnie. Zdrowy rozsądek i planowanie to b. przydatne
      zachowania.
      Bezduszne to jest robienie sobie siódemki dzieci a potem oszczędzanie na
      zeszycie, książce czy wycieczce szkolnej czy obiedzie.
      • a.lenard Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:40
        ja też kiedyś obliczałam ile na co idzie, po to żeby wiedziec ile mogę wydac na
        inne rzeczy dla nas. To bardzo rozsądne wiedzieć na ile można sobie pozwolić
        niż w połowie miesiąca zoriętować się ze nie ma pensji. Wolę zrezygnować z
        czegoś dla mnie lub męza niż nie kupic dziecku
        • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:47
          Kurde, ja zawsze obliczam. I wydatki są planowane: np. w danym miesiącu wózek i
          buty dziecku, buty i spodnie mąż, ja - fryzjer, dentysta i spódnica... i tak
          dalej. To są w skali miesiąca spore kwoty więc muszą być zaplanowane.
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:37
      chodziło mi raczej o takie wyliczenia ZANIM ma sie dziecko
      a zresztą ja obecnie wydaje na ponad roczne dziecko jakieś góra 70 zł na
      miesiąc i jakos nie mam poczucia że to dużo albo że ta kwote trzeba jakos
      specjalnie planować
      • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:40
        Zwłaszcza lepiej planować ZANIM się dziecko pojawi.
        Wyjaśnij proszę jakim cudem wydajesz na ponadroczne dziecko 70 zł misięcznie,
        chętnie się dowiem jak zracjonalizować swoje wydatki. Tylko pliz, bez opcji:
        teściowie przywożą jedzenie, siostra ubranka po swoim dziecku, dziadkowie
        kupują pieluchy, fotelik i krzesełko do karmienia.
        • elag3 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:45
          pewnie tak właśnie jest bo inaczej się nie da. Ja nie szastam pieniędzmi i nie
          mogę zejść poniżej 800 - 900zł. Mam nianię, karmię butelką, gotuję zupki,
          pieluchy z Rosmana, ciuszkami od koleżanek nie gardzę, czasem kupuję nowe czasem
          coś używanego. 70zł to niewykonalne.
          • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:49
            Jak wliczę niańkę (ja płacę połowę a drugą mój ojciec) do dziecięcych wydatków
            to wyjdzie mi z 800 zł lekkim twistem.
      • berek_76 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:44
        > chodziło mi raczej o takie wyliczenia ZANIM ma sie dziecko
        > a zresztą ja obecnie wydaje na ponad roczne dziecko jakieś góra 70 zł na
        > miesiąc i jakos nie mam poczucia że to dużo albo że ta kwote trzeba jakos
        > specjalnie planować

        Kocica, jak Ty to robisz? Podziel się metodą! Były w moim życiu takie momenty,
        kiedy musiałam liczyć każdą złotówkę i planowac, ile bułek kupić, zeby
        wystarczyło do pierwszego, i nie umiem sobie wyobrazić PRZYZWOITEGO wykarmienia
        i opampersienia dziecka za 70 zł miesięcznie. Tzn. owszem, umiem, ale to jest
        taka akrobacja, że wrogowi nie życzę.

        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • bea.bea twoja sprawa !! 05.06.06, 10:45
        a motywacja do posiadania, czy nie posiadania dzieci, jest kazdego prywatną sprawą

        na pewno masz wspaniałe dziecko, i na razie tyle wydajesz ile wydajesz....ale
        jak to mówią apetyt rosnie w miare jedzenia...w miare potrzeb...i jest
        proporcjonalny do tego czym sie dysponujsz

        myslę, że wyliczanie kto ile, jest nie na miejscu...osoba o dochodzie 1000żł na
        rodzine wyda zapewne dużo mniej niż ta o zarobkacg 7000 zł..

        a jesli ta druga powie że jej nie stac...to pewnie tak skalkulowała wudatki , ze
        jej nie stać...i nie zamierzam sie gorszyć z tego powodu..

        wydatki na dziecko sa równiez inne w zalezności od miejsca zamieszkania...bo
        inne są koszty utrzymania...samo przedszkole jest rózne w róznych miescach polski...

        więc jeśli planujesz wysłac tam dziecko to zapewne musisz sie liczyc z kosztem
        ...od 300 - 1000 i wiecej ...a to jak widzisz znacznie powiększy twoje 70 zł
      • spacey1 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:45
        Wydajesz bardzo mało. Ale twoje dziecko ma dopiero rok. Wydatki rosną z wiekiem.
        Zresztą zdaje się, że ktoś ci pomaga, bo same ubranka dla dziecka kosztują na
        pewno więcej. Do tego papmersy (chyba, że już na nocnik robi). Nie kupujesz
        specjalnych soczków dla dzieci? Chyba, że dziecko pije tylko wodę.
      • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:46
        kocicca73 napisała:

        > chodziło mi raczej o takie wyliczenia ZANIM ma sie dziecko
        > a zresztą ja obecnie wydaje na ponad roczne dziecko jakieś góra 70 zł na
        > miesiąc i jakos nie mam poczucia że to dużo albo że ta kwote trzeba jakos
        > specjalnie planować

        Załosne...co twoje dziecko jada?nie kupujesz mu ubrań ,zabawek...oszczędzać na
        dziecku to kpina normalnie!
      • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:17
        kocicca73 napisała:

        > chodziło mi raczej o takie wyliczenia ZANIM ma sie dziecko
        > a zresztą ja obecnie wydaje na ponad roczne dziecko jakieś góra 70 zł na
        > miesiąc i jakos nie mam poczucia że to dużo albo że ta kwote trzeba jakos
        > specjalnie planować

        No popatrz, a ja na półtoraroczne wydaję ok. 700-800 zł miesięcznie, podobnie -
        jeśli nie więcej - na trzylatka (wliczam w to koszty żłobka). Bogu dzięki nie
        muszę planować co do grosza. Natomiast jakbym miała w moim gospodarstwie
        domowym dochód niski i mogła na utrzymanie dziecka przeznaczyć mniej pieniędzy,
        planowałabym z pewnością.
    • melka_x Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:54
      Jeśli ktoś ma stosunkowo niskie dochody i zanim zdecyduje się na dziecko, chce
      wiedzieć - choćby orientacyjnie - czy będzie w stanie je utrzymać, to świadczy
      to o odpowiedzialności.
      • edytek1 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:09
        Nie mam dla nich szacunek. Moje zycie tak sie uklada, że zarabiamy coraz więcej
        więc rosnacych wydatków na maluczką jakos nie zauważamy, ale dziecko chodzi do
        państowego przedszkola choruje przecietnie ma komplet dziadków którzy chetnie
        coś tam dla niej podrzucą. Rozrywki typu basen, kino, sale zabaw nie muszą być
        skrupulatnie wyliczone, ale jeśli dochód rodziny (w Warszawie) jest ponizej
        2000 zł to trzeba liczyć każdą złotowkę i planować wydatki nie tylko typu
        wózek czy łożko , ale też buty czy spodnie.
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 10:59
      na te 70 zł się składa:
      30 zł paczka pieluch z Makro lub Reala
      26 zł paczka kaszy Bobo - Vita
      12 zł paczka chustek do tyłka (promocja 2razy 72 + 40 sztuk gratis)
      do picia kompot lub sok własnej roboty
      na obiad zupa z własnych warzyw + pierś kurczaka
      moze o czymś zapomniałam?
      ubranka dostaje koleżanek, do tej pory kupiłam jedną pare butów (14,90)
      nie pracuję, więc niania odpada
      a poza tym mam dwóch starszych synów w wieku szkolnym i oni troche więcej
      kosztują
      chociaż jakby policzyć...
      • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:04
        uboga dieta twojego maluchasad
      • gryzelda71 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:05
        > na obiad zupa z własnych warzyw + pierś kurczaka
        Kurczak tez własny?
        nie uzywasz mydeł?nie kupujesz zabawek?owoców?
        • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:06
          gryzelda71 napisała:

          > > na obiad zupa z własnych warzyw + pierś kurczaka
          > Kurczak tez własny?
          > nie uzywasz mydeł?nie kupujesz zabawek?owoców?

          moze tez własnesmile)))
      • bea.bea Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:05
        świetnie..smile
        czyli nie do końca 70 zł...
        bo nasiona warzyw kosztuja...podlewasz ogród...nie za darmo przeciez....
        to ze nie kupujesz ubrań to twoje szczęście...
        a licząc dokładniej mozna policzyć, czynsz ...bo w końcu mieszka....gaz bo na
        czymś ta zupe gotujesz...wakacje...ubezpieczenia...takie tam ukryte koszty...o
        których zwykle sie zapomina
      • berek_76 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:05
        No i wszystko jasne. nie każdy ma ubrania od koleżanek. nie każde dziecko może
        chodzić w butach za 20 zł. Nie każde może nosić pieluchy z Makro - Daśka np.
        tylko Pampersy, nawet Huggiesy są do luftu. Nie każdy ma własne warzywa. Nie
        każdy chce karmić dziecko byle czym, a warzywa bez chemii kosztują.

        Oprócz tego dochodzi koszt leków, w naszym przypadku także np. Nutramigenu
        (koszmarna kasa), Oilatum do kąpieli na uczuloną skórę...

        Kobieto, masz niezwykłe szczęście, że udaje Ci się "przeżyć" dziecko za 70 zł
        miesięcznie. I zamiast krytykować innych, dziękuj Bogu na klęczkach, że Cię to
        szczęście spotkało.

        Bo "lale" i owszem, są. tylko zakładanie z góry, że jeśli ktoś liczy, ile
        dziecko kosztuje, to jest skąpy i głupi, jest dość - wybacz - wredne.

        -----------------------
        Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • moofka Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:47
        jedna paczka pieluch starcza ci na miesiac?
        ło matko
        to moze odpusc mokre chustki za 12 i dokup jeszcze z jedną
        pfuj pfuj
      • kajos5 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 20:49
        "na te 70 zł się składa:
        30 zł paczka pieluch z Makro lub Reala
        26 zł paczka kaszy Bobo - Vita
        12 zł paczka chustek do tyłka (promocja 2razy 72 + 40 sztuk gratis)
        do picia kompot lub sok własnej roboty
        na obiad zupa z własnych warzyw + pierś kurczaka
        moze o czymś zapomniałam?"

        owszem zapomniałaś - nie wiem jak twoje dziecko ale moje jadło jeszcze jogurty, serki, biszkopciki, chrupki kukurydziane, bananki (ale ty pewnie napiszesz że hodujesz swoje banany w ogródku). I z całą pewnością zuzywało więcej niż jedno opakowanie pieluch na miesiąc. Byłam niepracującą studentką na utrzymaniu męża i też oszczędzałam ale nie wmówisz mi że na miesięczne utrzymanie dziecka wystarczy 70 zł. I jeśli ktoś mnie wkurza to takie paniusie jak ty - narobić sobie dzieci, trzymać w jednym pampersie 24h i jeździć po kobietach które chcą zapewnić swojemu dziecku trochę więcej.
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:09
      piers kurczaka kupiona, własna raczej juz nie bo przestałam karmić smile
      po urodzeniu sie dziecka dostałam ogromna reklamówę z kosmetykami dziecięcymi i
      jak narazie ich używam, starczy jeszcze na długo
      owoce na szczęscie mam tez własne, cała piwnica kompotów i owoców
      • gryzelda71 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:12
        To,ze Ty dostałas to nie oznacza,że kazda dostaje.Ja nie dostałam,wiec musze
        kupić,czyli wydac pieniadze
        Dolicz sobie do tych 70zł koszt kosmetyków i ubranek po dzieciach kolezanek.
      • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:15
        kocicca73 napisała:

        > piers kurczaka kupiona, własna raczej juz nie bo przestałam karmić smile
        > po urodzeniu sie dziecka dostałam ogromna reklamówę z kosmetykami dziecięcymi
        > i jak narazie ich używam, starczy jeszcze na długo
        > owoce na szczęscie mam tez własne, cała piwnica kompotów i owoców

        No to dolicz do tych 70 zł jeszcze pierś kurczaka co jakiś czas, warzywa na
        zupę itp., nie wiem, chleb twoje dziecko jada? mleko?
        Zauważyłam, że w kwestii kosztów utrzymania dziecka zawsze najwięcej do
        powiedzenia mają ekspertki, które ubranka mają od koleżanek, kosmetyki dostały
        w prezencie, mięsko i warzywa od wujka ze wsi itd., soczki z własnych owoców z
        sadu przydomowego, dziecko nie ma niani tylko zostaje np. z babcią... zawsze
        dziwią się, jak utrzymanie dziecka może być drogie...
        • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:24
          mama_kotula napisała:
          > Zauważyłam, że w kwestii kosztów utrzymania dziecka zawsze najwięcej do
          > powiedzenia mają ekspertki, które ubranka mają od koleżanek, kosmetyki
          dostały
          > w prezencie, mięsko i warzywa od wujka ze wsi itd., soczki z własnych owoców
          z
          > sadu przydomowego, dziecko nie ma niani tylko zostaje np. z babcią... zawsze
          > dziwią się, jak utrzymanie dziecka może być drogie...
          >

          nic dodac nic ująć...
      • tora99 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:52
        czyli jak by nie bylo sama na to nie zarabiasz, ubranka od znajomych, kosmetyki
        tez dostalas... zadna twoja zasluga.
        to nie problem, mozna wychowac dziecko za cudze pieniadze i datki, chodzic po
        mopsach i innych osrodkach pomocy spolecznej. tylko pomysl, co by bylo gdyby
        kazdy z nas tak robil... kto by to wszystko utrzymal? ktos jednak musi na te
        podatki pracowac. dobrze jednak ze nie wszyscy mysla jak ty.
    • pade to mnie chyba zlinczujecie:) 05.06.06, 11:21
      Gdybym wszystko przekalkulowała moich dzieci nie byłoby na świecie.
      Gdy urodził się syn, kończyłam studia, wynajmowalismy mały pokoik a mąż był
      chwilowo bez pracy. Na szczęście zmienił zawód i znalazł pracę, ale było
      ciężko. Syn miał wszystko co mu do szczęścia było potrzebne. Jedzenia i to
      zdrowego pod dostatkiem, ubranka, tanie ale nowe, buciki Bartek, małe
      zabaweczki.Było nam ciężko, oszczędzaliśmy na sobie i to bardzo, ale ja dość
      gospodarna jestem więc sobie poradziliśmy. Z czasem nasza sytuacja finansowa
      się poprawiła, poszłam do pracy i syn miał wszystko to o czym marzył (czasem
      chyba nawet za duzosmile). W między czasie kupiliśmy mieszkanie i auto (na kredyt
      niestety).Córa równiez była planowana, tak jak syn (co do miesiącasmile) i
      zdawałam sobie sprawę, ze mimo iż nie zarabiałam kokosów będzie niewesoło. Ale
      radzimy sobie jakoś, niektórzy zawistni znajomi twierdzą wręcz, ze jest nam za
      dobrze.
      A przecież kiedy planowałam dzieci wiedziałam, ze będę z nimi przez 2 lata w
      domu, że tylko mąż będzie zarabiał, itd. Gdybym myślała tak jak Wy, przeliczyła
      wydatki wyszłoby mi, ze na dziecko może będzie mnie stać w następnej
      dziesięciolatcesmile))
      • bea.bea Re: to mnie chyba zlinczujecie:) 05.06.06, 11:34
        no co ty...smile...taką podjełas decyzje...jak widac słuszna...
        twoja motywacja jest twoją motywacja...

        jedni tak inni inaczej i chyba o to chodzi...
        bo przeciez nie chodzi o motywy...
        mnie nie podoba sie ocenianie i szufladkowanie przez autorke watku osób w taki
        sposób jaki zrobiła to/...

        no bo...

        jedni nie mają dzieci ...bo wola wydawac np,na ciuch....
        inni nie mają bo ich nie stać....
        inni maja bo potrafią wyczarowac z 1000zł utrzymanie 5tki..
        inni mają bo poswiecaja 5000 na jedno...

        i czy któres z nich jest gorsze albo lepsze....
        moim zdaniem NIE
        każdy kieruje własnym życiem i wie co dla niego jest ważne i czym sie kieruje w
        pdejmowaniu decyzji...
      • spacey1 Re: to mnie chyba zlinczujecie:) 05.06.06, 11:39
        Nie zlinczuję cię, ale powiedz mi, gdzie tu sie pojawiła sugestia, że osoby
        pytające o koszty utrzymania dziecka potrzebuja tej informacji do podjęcia
        decyzji o urodzeniu dziecka lub nie?
        Takie założenie poczyniła autorka wątku, ale czy słusznie?
        Mozna sobie wyobrazic wiele powodów takiej kalkulacji. Na przykład: chcę
        wiedzieć ile coś kosztuje, aby dobrze podzielić rodzinny budżet, aby wiedzieć,
        czy muszę zrezygnować z moich rozrywek czy luksusowej pielęgnacji i odnowy
        biologicznej. Albo: mąż ma mozliwość zmienić pracę, więcej zarabiać, ale wiąże
        sie to z cięższą pracą i rzadszą obecnościa w domu. czy ta zmiana jest
        konieczna, czy poradzimy sobie bez tej podwyżki?
        Uprasza się o unikanie nadinterpretacji!
        • pade Re: to mnie chyba zlinczujecie:) 05.06.06, 11:52
          Chyba chodziło o koszt utrzymania dziecka i o to, ze najlepiej wszystko
          przeliczyć zanim się zaplanuje potomka, prawda?
          Kalkulacje i wyliczenia w budżecie domowym dotyczące wydatków to już zupełnie
          inna bajka. Też wszystko planuję z ołówkiem w ręku, ale życie jest pełne
          niespodzianek i nie da się wszystkiego przewidzieć.
          Zmiana pracy, brak ojca w domu, ale z jakiego powodu? możesz wyjaśnić bo nie
          zrozumiałam?
          • spacey1 Re: to mnie chyba zlinczujecie:) 05.06.06, 14:13
            ojej, no przecież napisałam. Przyszła mama chce wiedzieć na przykład, czy jak
            mąż zarabia 2000 a ma możliwość zmiany na 4000 ale z wyrzeczeniami, to warto to
            zrobić, czy też da się utrzymać rodzinę za 2000.
            Taka hipotetyczna sytuacja.

            Chciałam tylko napisać, że niekoniecznie dane o kosztach utrzymania dziecka
            muszą być potrzebne do podjęcia decyzji o powołaniu dziecka na świat.
    • g0sik Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:33
      A mnie śmieszą lale, które wydają siedem dych na dziecko i uważają, że inni też
      mogą i planowanie jest beee. A może planują te, które nigdy nie nałożyłyby
      rocznemu dziecku używanych butów albo butów za 20 zł?
      • czarna_maruda Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:50
        Gdzie takie tanie sandałki ze skóry????????? wink
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:33
      laski ja wiem że mam szczęście że mój predator tak dobrze toleruje tanie
      pieluchy i że nie choruje, wiem że mam szczęście że nie płacę czynszu bo
      mieszkam w domku jednorodzinnym
      naprawde zdaje sobie sprawę że nie wszytskie dzieci toleruja tanie pieluchy,
      wiem że chorują, wiem że mleko dla alergików jest drogie....
      ale ja przedstawiłam SWOJĄ sytuację
      poza tym tak sie składa że kiedys to ja rozdawałam ubranka i sprzęty po
      koleżankach i to "dobro" teraz wraca do mnie
      zabawki też po starszych chłopakach
      a co do opłat za gaz czy prąd czy tez wodę to w pięciosobowej rodzinie to koszt
      najmłodszego dziecka to jakies ułamki
      • bea.bea Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:36
        moja babcia mówiła...ziarko do ziarka ...i zbierze sie miarka
      • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:29
        kocicca73 napisała:


        > a co do opłat za gaz czy prąd czy tez wodę to w pięciosobowej rodzinie to
        koszt najmłodszego dziecka to jakies ułamki

        Z tym się nie zgodzę. Od czasu pojawienia się w moim domu dzieci, robię pranie 3
        razy częściej... smile
        Zwiększyła się też znacznie produkcja śmieci, ale to w bloku nie ma znaczenia,
        inaczej, jak ktoś płaci za wywóz w zależności od jego częstości.
    • czarna_maruda Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:42
      Jestem lala jak talala!
    • gruba_dynia Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:43
      A jakie to własne warzywa czy owoce? Masz zaczarowany ołówek? Przecież wszystko
      trzeba najpierw zasiać, pielęgnować, podlewać, potem robić przetwory, kupić,
      słoiki, cukier itd. A to chyba kosztuje?

      A tak w ogóle to nie wkurzają mnie. Podziwiam raczej że przy małych dochodach
      umieją tak wszystko wykalkulować, że nie jadą na prezentach od rodziny i
      znajomych, a ich dziecko ma się dobrze.
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:44
      g0sik a co ty masz przeciwko skórzanym butom sandałkom za 20 zł???nowym rzecz
      jasna bo i takie okazuje się mozna kupić...
      nie sztuka wydać od razu 70 zł na skórzane sandały, które za miesiąc,dwa trzeba
      będzie wymienic bo okażą się za małe
      • g0sik Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:49
        Nie mam nic tylko nie wiedziałam, że są skórzane sandałki z atestem za 20 zł.
        Za 70 też rzadko się zdarza raczej od 129 w górę...
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:49
      tak
      warzywa trzeba wpierw zasiać, kartofle posadzić, potem ze dwa trzy razy wyrwac
      chwasty
      koszt nasion?? góra 50 zł
      koszt własnego zaangażowania? o troche większy bo trzeba sobie rączki umazać
      w tamtym roku lato deszczowe było więc o podlewaniu raczej mowy nie ma
      poza tym jeszcze raz powtarzam ja przedatwiam moją sytuację i moje koszty
      • czarna_maruda Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:57
        Dobra wypowiem się konkretnie nie z doskoku
        Sama jestem taką lalą, mam jedno dziecko i narazie nie planuję więcej. Sytuacja
        finansowa mi na to nie pozwala.
        Wydaję na nie miesięcznie 600-700 zł z palcem w ... za przeproszeniem.
        Nie mam własnego ogródka, zresztą nie cierpię sobie "mazać rączek" ziemią, nie
        wydaje mi się żeby dziecku do szczęścia był potrzebny ten rodzaj mojego
        zaangażowania
        Ale ja matka wyrodna jestem i warzywa kupuję w warzywniaku.
        Masz taką sytuację a nie inną. Wkurzają Cię takie lale. Dlaczego? Zazdrościsz
        im, że nie muszą się sprężać finansowo bo narazie nie decydują się na kolejne
        dziecko?
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:53
      a zapomniałam
      słoiki mam od lat są dobre i nie ma powodu ich wymieniać
      cukier i owszem trzeba kupić ale to koszt 25 zł - 10 kg cukru w makro
      naturalnie te 10 kg nie starcza na cały sezon przetwórczy ale 20kg napewno tak
      • gryzelda71 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:04
        Krowe co mleko dajesz też masz swoja?i wszystkie przetwory mleczne robisz?
    • babsee Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 11:54
      Podaj proszę link do bucików skórznych za 20-chetnie kupie.Biorąrc pod uwage iż
      z pewnością są wyprofilowane coby dziecko po tem nie miało-płaskostopia a co za
      tym idzie-krzywych kolan, wywichnietych bioderek oraz krzywego kręgosłupa.Wiesz
      co? wole kupic tanie ciuszki ale buty muszą byc po prostu dobre-spełniające
      wszystkie wymagania ortopedy.
      Moja Mała ma zdrowe stópki ale i tak ortopeda zaleciła kapciuszki profilowane-
      bagatela-78 zl....
      Nie wyliczam ile dzieko kosztuje-raczej planuje co w danym miesiącu mozna mu
      kupić(bo jesli tylko dochodzi jakikolwiek lekarz to koszty rosną-100 za
      lekarza, 25 zl diagnostyka+conajmniej 50 zl apteka)
      A na same pieluchy wydaje 120 zl...
      A odkąd Mała jest na diecie-za 25 dkg cukru płacę 23 zl...Moze dlatego powinnam
      zmienic nicka na babsee.lala.
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:06
      powtarzam do znudzenia - taka jest sytuacja w moim przypadku
      sandały skórzane ze wstawkami materiałowymi po bokach, profilowane, z wysokim
      zapiętkiem, z symbolem "szczęśliwej stopy" niestety kupione na targu, etykieta
      z ceną i nazwą producenta wyrzucona więc linku nie podamsad
      • czarna_maruda Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:10
        Masz trudną sytuację-ok. Możesz wydać na dziecko tylko 70 zł-ok. To dlaczego
        wkurzają Cię takie lale co wydają 700 i więcej dzieci nie planują bo uważają że
        700 to na dwójkę za mało?
        Wyjaśnij mi to proszę
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:14
      dziewczyny drogie ja używam terminu "lala" na równi z "laska", "kobieta"itp
      jeśli kogos uraziłam terminem "lala", lub "lalka" to przepraszam
      a wracając do poprzedniego wpisu to mój ortopeda zalecił chodzenie na bosaka (w
      skartetkach z ABS-em )po domu naturalnie, jak najdłużej właśnie dlatego że mały
      miał krzywe stópki
      może powinnam ortopedę zmienić??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka