Dodaj do ulubionych

czy was tez wkurzaja takie lale

    • vivyan Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:20
      A dlaczego od razu lale? Ze ktos się zastanawia czy go bedzie stać na dziecko?
      Chyba lepiej ze sie najpierw zastanawia a potem zabiera do działania smile
      Wiadomo, że wszystkiego nie można wziąć pod uwagę, bo zawsze wyskoczy cos
      niespodziewanego ale lepiej chyba troche policzyć, niż iść na żywioł a potem
      płakać, ze "jest nam strasznie ciężko, nie spodziewaliśmy się... itd, itp".
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:21
      czarna marudo wyjaśniam
      bo niestety zauważyłam taki trend ( i nie u wszystkich zaznaczam z góry )że jak
      sie jakaś para decyduje na dziecko to od razu jest lament że nie starczy (gdy
      to dziecko juz się urodzi)na krem do twarzy firmy xxx, albo solarium, albo
      laserowe usuwanie owłosienia albo inne, moim zdaniem mało znaczące czy też po
      prostu zbędne rzeczy
      moim zdaniem posiadanie dziecka czy tez decyzja o poczęciu nie moze się równać
      z obliczaniem czy w danym miesiącu pójdę do salonu odnowy biologicznej czy nie
      takie jest moje zdanie
      • chloe30 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:30
        kocicca73 napisała:

        > czarna marudo wyjaśniam
        >
        > moim zdaniem posiadanie dziecka (...)

        > takie jest moje zdanie

        TWOJE jak wyraźnie zaznaczasz. Inni mają SWOJE zdanie i SWOJE priorytety. Może
        by dać im do tego prawo??
    • shady27 to zalezy 05.06.06, 12:29
      wiesz ja przewaznie licze ile musze wziac kasy zeby dziecku kupic zupki, kaszki itd......bo jak tego nie zrobie to biore cala kase i cala wydaje wink ale liczyc tak zeby pozniej mowic dziecku ile ty mnie kosztujesz to oczywiscie nie....a co do wydatkow to masz racje, nie da sie rpzewidziec dokladnie ile wydasz, chyba ze kupujesz stale te same rzecyz i ilosc...
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:32
      dzięki shady27 za promyk światła w tym tunelu
      a tak apropo zapraszam na czereśnie, bo właśnie dojrzały i nie trzeba było ich
      podlewać.....
    • g0sik Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:33
      >...moim zdaniem posiadanie dziecka czy tez decyzja o poczęciu nie moze się
      >równać z obliczaniem czy w danym miesiącu pójdę do salonu odnowy biologicznej
      >czy nie takie jest moje zdanie

      Zależy, do czego ktoś jest przyzwyczajony. Wizyty w salonie w kalkulacjach nie
      uwzględniam, ale np. koszt opiekunki, zajęć dodatkowych, prywatnej opieki
      medycznej i szczepień jak najbardziej. Nie wyobrażam sobie, że czekam na wizytę
      do specjalisty 3 miesiące albo, że wykupienie recepty wywraca mi budżet do góry
      nogami...
    • anek.anek Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:38
      Te "lale" to odpowiedzialne osoby. Ja w wieku 30 lat myslę i planuję finansowo
      swoją emeryturę, co więc złego jest w tym, że ktoś próbuje obliczyć średnie
      wydatki nadziecko zanim jeszcze je ma? Na podstawie takie wyliczenia możesz
      wprowadzić do budżetu "przedciążowego" lub "przeddziecięcego" takie zmiany, żeby
      móc np. oszczędzać i odłożyć na potrzeby dziecka.
      A Tobie można pozazdrościć (ale bez zawiści), że masz możliwość korzystania z
      dobrodziejstw natury, wujka i znajomych.
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 12:41
      masz racje g0sik
      jeśli dziecko wymaga stałej opieki medycznej a i recepta co miesiąc jest to jak
      najbardziej trzeba to przewidzieć w budżecie
      ale ja chyba w jakieś krainie szczęśliwości żyję bo ja gdy miałam iść do
      lakarza specjalisty to czekałam jakis tydzień ( a były różne jazdy ze
      specjalistami i nawet szpital i operacja), ALE ROZUMIEM ŻE NIE ZAWSZE I NIE U
      KAŻDEGO SIE DA
      a poza tym szczepienia te nie refundowane to temat na oddzielne forum
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 15:26
      no dobra
      krowy nie mam, nie mieszkam na wsi choć z poprzednich wpisów mogło by sie tak
      zdawać - najmłodszy nie pije i nie je mleka bo nie lubi (kasza, którą je jest
      na mleku modyfikowanym)więc problem mleka mam z głowy
      piorę trzy razy w tygodniu, ale to się akurat nie zmieniło od kilku lat
      rachunki za wodę mam niezmiennie w granicach 12 - 15 m sześciennych za dwa
      miesiące
      śmiecie mi wywożą co cztery tygodnie i tak jest od ponad trzech lat, nie
      zmieniałam uwowy z KOMEKO po narodzinach dziecka
      ja nie twierdzę że koszty posiadania dziecka muszą się zamykać w jakiejś
      śmiesznie małej kwocie, każdy wydaje ile chce i na ile go stać, moje przykłady
      podałam tylko dlatego że NIKT MI NIE UWIERZYŁ ze można tylko tyle przeznaczać
      na dziecko
      co nie znaczy że są tacy co naprawdę wyrzucaja pieniądze w błoto kupując
      kolejną zabawkę, super hiper witaminy i co tam jeszcze cuda na kiju, potem
      skarżą się że dziecko TYLE kosztuje
      i wprowadzają innych, potencjalnych rodziców w błąd


      ja nikomu nie zazdroszczę że kupuje warzywa w warzywniaku, a gerberki w markecie
      • chloe30 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 15:30
        A mleko modyfikowane masz za darmo??
        Bo w Twojej rozpisce na co wydajesz 70 zeta go nie ujęłaś.
      • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 16:04
        kocicca73 napisała:

        > no dobra
        > krowy nie mam, nie mieszkam na wsi choć z poprzednich wpisów mogło by sie tak
        > zdawać - najmłodszy nie pije i nie je mleka bo nie lubi (kasza, którą je jest
        > na mleku modyfikowanym)więc problem mleka mam z głowy
        > piorę trzy razy w tygodniu, ale to się akurat nie zmieniło od kilku lat
        > rachunki za wodę mam niezmiennie w granicach 12 - 15 m sześciennych za dwa
        > miesiące
        > śmiecie mi wywożą co cztery tygodnie i tak jest od ponad trzech lat, nie
        > zmieniałam uwowy z KOMEKO po narodzinach dziecka
        > ja nie twierdzę że koszty posiadania dziecka muszą się zamykać w jakiejś
        > śmiesznie małej kwocie, każdy wydaje ile chce i na ile go stać, moje
        przykłady
        > podałam tylko dlatego że NIKT MI NIE UWIERZYŁ ze można tylko tyle przeznaczać
        > na dziecko
        > co nie znaczy że są tacy co naprawdę wyrzucaja pieniądze w błoto kupując
        > kolejną zabawkę, super hiper witaminy i co tam jeszcze cuda na kiju, potem
        > skarżą się że dziecko TYLE kosztuje
        > i wprowadzają innych, potencjalnych rodziców w błąd
        >
        >
        > ja nikomu nie zazdroszczę że kupuje warzywa w warzywniaku, a gerberki w
        markeci
        > e

        To co ty te jarzyny sadzisz w doniczkach na parapecie????Zapraszałas na
        czereśnie,chyba nie rosną na środku w twoim
        pokoju????
        Dla mnie zakup witamin nie jest "cudem na kiju",i jak do tej pory nie
        przeczytałam że któraś z emam się żali ile wydaje na dziecko....
      • smagliszka Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 00:41

        > podałam tylko dlatego że NIKT MI NIE UWIERZYŁ ze można tylko tyle przeznaczać
        > na dziecko
        A ja Ci wierzę smile Był czas kiedy dziecko kosztowało mnie tak z 50 zł na
        miesiąc... Karmiłam piersią, pieluszki tetrowe (czyli koszt proszku do prania),
        nie kupowałam mokrych chusteczek do pupy ani innych bajerów... Dzięki Bogu mała
        nie chorowała. Ubranka kupowałam używane bądź na targu... Oczywiście to nie
        najlepsze co może być, ale nie miałam innych możliwości i - niesamowite wink -
        moje dziecko żyje, ma się nieźle, ma już 3 latka i nie widać po niej, że tak na
        niej "oszczędzaliśmy". Także naprawdę można dobrze zająć się maluszkiem nie
        przeznaczając na to fortuny! Teraz na szczęście sytuacja finansowa się nam
        trochę zmieniła i stać nas na więcej. Jeżdże z dzieckiem na basen, kupuję
        droższe i fajniejsze ubranka... Ale szczerze mówiąc nie wiem co musiałabym
        robić, żeby na dziecko wydać te 800 złotych na miesiąc...

        Oczywiście, każdy chce zapewnić swojemu dziecko jak najlepszy start, ale nie
        koniecznie trzeba kupować NAJDROŻSZE buty i ubrania, czy też NAJDROŻSZE
        jedzenie. Da się żyć godnie nawet za niewielkie pieniądze.
        • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 01:29
          smagliszka napisała:

          > Ale szczerze mówiąc nie wiem co musiałabym
          > robić, żeby na dziecko wydać te 800 złotych na miesiąc...

          Proszę bardzo, pod wpływem impulsu zrobiłam wyliczenie dla mojego
          20-miesięcznego dziecka:

          żłobek - 250 zł (w tym 4 posiłki)
          mleko - pół litra dziennie --> litr na 2 dni --> 15*2,40 = 36 zł
          kaszka ryżowa - 2 paczki na tydzień --> 8*5 zł = 40 zł
          danonki - średnio 2 czeropaki na tydzień --> 8*3,30 = 26,4 zł
          jedzenie "kolacyjne" --> nie wiem dokładnie, prawdopodobnie ok. 120 zł miesięcznie
          soki - duży Kubuś na 2 dni --> 15*2,80 = 42 zł
          owoce --> ok. 50 zł
          słodycze --> ok. 20 zł

          paczka pieluch Huggies soft&dry ---> 30 zł (tylko jedna, bo młoda korzysta już z
          nocnika)
          chusteczki nawilżane toddies - 4 paczki na miesiąc --> 36 zł
          mydło --> 1,20
          szampon --> 8 zł
          krem do buzi --> 10 zł
          chusteczki higieniczne - 100 szt * 2 (jedne do domu, jedne do żłobka) --> 5 zł

          książeczki --> ok. 40 zł
          zabawki (drobiazgi, dawane bez okazji w formie niespodzianek) --> ok. 20 zł
          kredki, kolorowanki, farbki --> ok. 20 zł

          ubranka --> ok. 30 zł, przeważnie jest to 1 ciuch na miesiąc, gdy muszę kupić
          buty - + ok. 70zł.

          W tej chwili jest to kwota ok. 800 zł.
          Nie doliczam wydatków niespodziewanych typu leki.

          > Oczywiście, każdy chce zapewnić swojemu dziecko jak najlepszy start, ale nie
          > koniecznie trzeba kupować NAJDROŻSZE buty i ubrania, czy też NAJDROŻSZE
          > jedzenie. Da się żyć godnie nawet za niewielkie pieniądze.
          Oczywiście, że się da smile
          • smagliszka Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 17:16
            Ach niech tam, też się pokuszę o wyliczenie wink

            >mleko podobnie, z tym że kupuję za 1,40 za litr = ok 21-25 zł.

            Nie liczę jedzenia obiadowego - je razem ze mną czyli do np 2 ziemniaków dla
            mnie obieram jednego więcej dla niej itd. Trzeba by wyliczać jakieś procenty
            pewnie smile

            >jedzenie tylko Małej (1 kaszka ryżowa, danonki, serki homogenizowane, płatki
            do mleka, makaronik dla dzieci, słodycze typu misie lubisie, jakies
            herbatniczki czy biszkopty, monte itp.) - góra 150 złotych/mc

            >środki czystości (mydło, szampon,1 paczka mokrych chusteczek, chusteczki
            higieniczne tesco te po 1,30 za 10 paczek itp) - góra 20 zł/mc

            >zabawki, ksiązeczki, gazetki dziecięce (zwykle na wyprzedaży z poprzedniego
            miesiąca smile, zeszyty, farbki itp - ok 30 zł/mc

            >owoce, warzywa(uwielbia wcinać marchewke w ogromnych ilościach smile - też koło
            50 zł

            >pampersy ok 20 sztuk na miesiąc - ok 20 złotych.

            Wyszło ok 300 złotych. Czyli pewnie wyszłoby podobnie ze złobkiem, ale na pewno
            mogłoby wyjść też sporo taniej.
            Jeżeli chodzi o ubrania to mam taki system, że na wyprzedaży się obkupuję smile W
            tym roku w styczniu wydałam na ubranka ok 400 złotych, ale powinno starczyć do
            następnego stycznia smile Kupuję tylko jak mi coś extra wpadnie w oczy, no i fakt-
            buty. Kupiłam na wiosnę półbuty za 70 złotych i sandałki za 30. Ale sprzedałam
            za małe ubranka na allegro, za co dostałam prawie 400 złotych - więc mogę chyba
            uznać, że ubrania wychodzą na zero smile
            pozdrawiam serdecznie smile
            • smagliszka Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 18:41

              No i dodam jeszcze że moje dziecko ma 3 lata i pampersy ubieram tylko na
              wszelki wypadek, na noc - stąd taka mała ilość. Zeby nie było podejrzeń, że
              suszę czy coś w tym stylu wink
    • pecja Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 15:33
      Warto jest planować takie rzeczy, wiedzieć jakie mogą być potencjalne koszty
      utrzymania dziecka. Tylko jest jeden szkopuł - nie da się wszystkiego
      przewidzieć. Nie wiemy, czy nasze dziecko np nie zachoruje i wtedy wydatki na
      lekarzy i lekarstwa będą ogromne. Czy nie zachorujemy my sami i nie będziemy
      zdolni do pracy i zarabiania pieniędzy?
      Gdyby się chciało wziaść to wszystko pod uwagę, to chyba nikt nie decydowałby
      się na dzieci...
    • wieczna-gosia Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 15:48
      zupelnie mnie takie lale nie wkurzaja. sama takich wyliczen nie prowadzilam i
      dobrze na tym wychodze, ale ja akurat zupelnie nie mam charakteru planisty.
      Dobrze sie czuje w sytuacjach spentanicznych, mobilizuja mnie. A ktos inny moze
      miec poczucie zagrozenia dopoki sobie nie policzy. Uwazam ze dziecko powinno sie
      miec wlasnie majac osobiste poczucie bezpieczenstwa.

      oza tym chcialam wyrazic osobiste uznanie dla Triss, ktora zazwyczaj opisujac
      rodzine wielodzietna patologiczna pisze o siodemce dzieci.

      A nie o piatce na przyklad smile))))
    • kawka74 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 16:12
      Nie. Wręcz jestem gotowa je ozłocić za zdrowy rozsądek.
    • honi_29 jak słusznie zauważyła moofka 05.06.06, 16:13
      jak to się robi,żeby paczka pieluch wystarczyła na cały miesiac?Prać?wink
      Dawno się tak nie ubawiłambig_grin
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 16:18
      pecja
      o to mi chodziło że nie da sie wszystkiego zaplanować
      i takie wyliczenia trzeba traktować z dużym marginesem
      każda rodzina jest inna
      i nie da sie radzić innym w stylu - no wiesz my wydajemy na dziecko tyle i tyle
      was na to nie stać, zastanuwcie sie jeszcze....

      mleko modyfikowane JEST w składzie kaszy BOBO-VITA JUNIOR kaszka mleczno -
      ryżowa z truskawkami i kuleczkami ryżowymi na mleku modyfikowanym - teraz z
      okazji dnia dziecka była promocja, sztuka kosztowała 3,99 więc kupiłam 10 co
      daje kwote 40 zł a predatorowi starczy na dwa miesiące
      ale kurde ja oszczędna jestem
      a i żeby nie było - makulaturę, złom zwykły i aluminiowy oraz butelki PET
      oddajemy do punktu skupu, znajduje się on na naszej ulicy, co daje nam kwote
      około 20 zł i jest akurat na fakturę za wywóz śmieci (płacę 19,26 )
    • gryzelda71 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 16:25
      W sumie cieszę się,że nie jestem taka lalą,która czyjeś wydadki na dziecko
      traktuje jako wyznacznik ilości posiadanych dzieci.Czytając twoją rozpiskę
      miałbym chyba tuzin dzieciaczkówsmile
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 16:44
      dobra SZANOWNE PANIE ( bo jak napiszę laski czy lalki to znowu sie któras
      obrazi)
      - no kurde stacza mi ta mega paczka pieluch na miesiąć ale nie mam fizycznej
      mozliwości tego wam tu udowodnić
      - a tak przy okazji to widziałam kiedys przejeżdżając przez wieś jak jechaliśmy
      nad jezioro suszące sie pampersy na sznurkusmile
      -poza tym chyba casz zakończyć ta jałowa dyskusje bo mnie zlinczujecie do
      końca, tylko kilka dziewczyn mnie choc troche rozumie
      nie sztuka wydawać krocie na dzieci, sztuka poszukać oszczędności (choćby
      robiąc samemu kompoty)
      • janowa Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 20:26
        W TWOIM przypadku SZTUKA byloby nie wkurzanie sie bez sensu, ze ktos sobie
        liczy, ile moze go kosztowac dziecko. Jego dziecko. Dziecko, ktoremu chcialby
        kupic czasem cuda na kiju w postaci witaminek i zabawki oraz czeresni w warzywniaku.
        I to tyle "w tym temacie" smile
        ---
        "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
        bonkreta
    • agao_72 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 20:40
      Kończysz dyskusję, bo nie znajdujesz zrozumienia tj. głosów poparcia? Mnie nie
      wkurzają takie kobiety, cenię umiejętność planowania i analizy wydatków.
      A Twoje postępowanie kocicco73 to trochę mi się z działaniami rządu kojarzy -
      takie radosne niedoszacowanie kosztów (bo i nie wliczyłaś mleka i "drobiazgów"
      niektórych np. ubrań) i rzeczywiście wychodzi, ze dziecko NIC nie kosztuje -
      tylko głupie i wyrachowane Polki nie chcą rodzić. Ot logika.
    • alba27 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 20:52
      A ja wole takich którzy liczą niż takich którzy nie mają pracy ani mieszkania,
      robią sobie dzieciaka a potem piszą jak tu załatwić jakkiś zasiłek bo nie mają
      z czego życ a do roboty iść im sie nie chce!!!
      • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:21
        triss no sory chyba wiem co piszę
        no skoro sok to nie to samo co kompot lub sok własnej roboty to sie czepiasz
        koleżanko , bo co z innych owoców robione??

        poza tym napisałam że używam pieluch aro lub tip ( real ) a tam mega paczka
        kosztuje ok 26 zł
        a co do utrzymania dziecka w wielkim mieście, bez dostepu do sadu, ogrodu,
        warzyw własnych wyhodowanych ekologicznie, pracując na dwa etaty, niania za
        iles tam set zł na miesiąc gdzie dziecku sie podaje gotowe jedzenie kupione w
        markecie, gerberki inne cuda w słoiczkach no to sory - to kwestia wyboru
        także rodziców decydujących się na dziecko
        ja tez mieszkałam w bloku bez skrawka zieleni wokół
        ale wybrałam co innego
        piaskownica moich dzieci nie jest zasikana
        mają własny ogród do biegania
        świeże czereśnie na gałęziach
        a może wy po prostu tego zazdrościcie??
        • bea.bea Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:32
          no cóż nie wszyscy w akich warunkach mieszkać moga....i chca....
          a jesli by nagle z nieznanych przyczyn populacja miastowa przeniosła sie na
          wies....to zapewne na opustoszałych osiedlach byłoby znaczenie ekologiczniej niż
          na zapchanej wsi...smile))

          więc pytam...gdzie my miastowe mamy te marchewki sadzic...i gdzie te jabłuszka
          zbierac...

          robie soki w sokowniku...ale owoce muszę KUPIĆ !!!.....nie wazne czy na targu
          czy od gospodarza....
          KUPIC znaczy wydać pieniądze...
        • dziubelek2 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 10:15
          qrczę, ja mieszkam na wsi, nie mam zadnego żywego inwentarza, ale mam tez
          własny sad i trójkę dzieci. i mimo tego , że drzew duzo, to i tak kupujemy
          owoce, bo jakos wszyscy owocozerni jestesmy.
          a nie wiem czy wiesz, że teraz jabłka juz 4 zł kosztują, tudzież tyle samo
          brzoskwinie, które na drzewie raczej nie urosną, no może tam gdzie klimat
          łagodniejszy. biorąc pod uwagę średnio po 1 kg na dzień dla dziecka (tak,
          potrafią tyle zjeść)- na same owoce lekko licząc około 120 zł miesięcznie
          wychodzi.

          wody też jakoś więcej mi się zużywa.

          już wyroslismy z pieluch, ale tez jakos poniżej 70 zł nie schodziłam - a
          uzywałam tanich, niebieskich tesco (wg mnie lepsze od pampersów).

          wiesz, ja akurat szanuję, te które liczą swoje wydatki, zresztą ty też to
          robisz skoro wiesz, ze twoje najmłodsze kosztuje cię 70 zł.
      • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:32
        meczy mnie już tłumaczenie że pieluch używam z reala albo makro ( tip lub aro )
        i one kosztują ok 26 zł paczka no i kurde starcza na miesiąc
        no a co do posiadania ogrodu,własnych ekologicznych warzyw, dojrzewających
        właśnie czereśni... no cóż to kwestia wyboru
        ja też jeszcze kilka lat temu mieszkałam w bloku
        teraz moje dzieci mają własną niezasikaną piaskownicę
        mają ogród po którym mogą biegać
        to jest kwestia wyboru także przyszłych rodziców bo nie da się zjeść ciastko i
        mieć ciastko
    • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 20:53
      chciałam skończyć tą dyskusję bo nie chce mi sie po raz enty tłumaczyć skąd mam
      ubrania dla dziecka ( jest jeszcze pół szafy za dużych a juz mi kolezanka
      monitowała że do odbioru jest worek włoskich ciuchów po jej synu)oraz że
      predator je mleko modyfikowane w kaszy ( 44% zawartości suchej masy)
      wystarczy czytać moje posty
      a wracając to sprawy poklasku na tym forum to jednak jak się okazało nie jestem
      odosobniona w pewnym modelu postępowania
      • triss_merigold6 A prosiłam... 05.06.06, 21:02
        Prosiłam uprzejmie abyś wskazała możliwość wydawania 70 zł na ponadroczne
        dziecko bez opcji "ubrania mam od koleżanki", "zakupy sponsorują dziadkowie"
        czy "własne pole/krowa/sad/kurza ferma".
        Przy rocznym dziecku paczka kaszki mleczno ryżowej wystarczała mi na trzy i pół
        dnia. Dokładnie na tyle przy 2 mlecznych posiłkach dziennie - 9 opakowan po
        średnio 5 zł daje 45 zł na samo mleko. Pieluchy typu pampers mega pack są po 46
        zł aktualnie. Jedna paczka miesięcznie ni wuja nie starcza, chyba, że te
        jednorazówki suszysz i zakładasz jeszcze raz.
        Kompot to nie to samo co sok. Mleczne potrawy to również sery i jogurty.
        Krótko mówiąc, kobieto, bredzisz.
        • agao_72 Re: A prosiłam... 05.06.06, 21:30
          Triss - nie ma w tobie ani krzty romantyzmu. Wszystko na kasę przeliczasz uncertain.
          Może dziecina ww pani żyje szczęściem rodzinnym.
          • bea.bea Re: A prosiłam... 05.06.06, 21:35
            a ja wyliczona baba...doszlam jeszcze do takich wyliczeń....smile))

            zamienie mieszkanie w mieście na mieszkanie na wsi....a domek to ktoś mi
            podaruje....???
            bo gdzies kolezanka napisała...czynszu nie płaci...ale skąd ten domek???
            gdzie dają domki...ja też chce.......
            ale puki co....NIE STAC MNIE
        • koralik12 Re: A prosiłam... 05.06.06, 21:44
          Jasne że kocicca73 wydaje więcej niż 70zł, tylko po prostu o tym nawet nie wie.
          Przecież nigdy tego nie policzyła big_grin
          -Ala
    • lola211 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:36
      Ja tam wierze, ze mozna za 70 zł. dziecko utrzymac.Nawet jak starsze bedzie.Na
      kaszy ze skwarkami da sie przezyc.Po co zbedne luksusy, grunt zeby dziecko z
      glodu nie padlo.ZA wygodna jestem, zycie na poziomie minimum mnie nie
      interesuje, dlatego bezdusznie, egoistycznie poprzestalam poki co na 1
      egzemplarzu.
      A kompoty i przetwory sama robie, nie tyle z oszczednosci, co dla zdrowia.W
      ogole jedzenie to najmniejsza czesc wydatkow, co poradze ze buty lubie tylko
      ladne i nowe, a i ciuszki rowniez.
      • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:41
        Ziemniaki tanie są. Metr od chłopa kupić i trzymać w piwnicy (kurde, nie mam
        piwnicy) i dziecko przeżyje... margaryny kubełek z Biedronki do tego i styka.
        • rita75 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:47
          > Ziemniaki tanie są. Metr od chłopa kupić i trzymać w piwnicy (kurde, nie mam
          > piwnicy) i dziecko przeżyje... margaryny kubełek z Biedronki do tego i styka.


          do tego, co 3 dni, z kanką po mleko od chlopa sie udac!
        • monia145 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:49
          No i sól jeszcze Triss, zapomniałaś o soli, bo ziemniaki najlepsze ze solą
          są,przecież.....smile
          Co do głównego watku - jak rozumiem tak dobrze, aby utzrymać dziecko za 70 zł
          to tylko mamy małych dzieci mają!!??wink Bo mój sześciolatek jednak wymaga
          większych nakładów finansowych- my wszystko sami, nie mam wujka, kolezanek z
          workami ciuchów, tabunu rodziny spieszacej do pomocy. Planuję i podliczam z
          ołówkiem w ręku, chyba "lala" ze mnie........
          • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:53
            Niektórym mamom półtoraroczniaków kapusta nie chce rosnąć na balkonie a świniak
            hodować się w tzw. schowku lokatorskim... ani nawet w garażu, nie mają rownież
            mnóstwa znajomych ze starszymi dziećmi i muszą banalnie kupować ubranka,
            zabawki, buty i takie drobiazgi jak wózek czy fotelik.
    • iwoniaw Dlaczego miałyby mnie wkurzać? 05.06.06, 21:42
      I cóż poza tym dziwnego w tym, że ktoś się zastanawia, ile środków
      (niekoniecznie finansowych) będzie mu niezbędne, gdy rodzina się powiększy?
      Sama staram się planować domowy budżet, żeby nie mieć przykrych niespodzianek -
      o większych wydatkach trzeba myśleć wcześniej. Jakie wydatki są "większe" to już
      oczywiście indywidualna sprawa, ale generalnie zgadzam się z Triss - to, że ktoś
      ma własny ogród/sad/fermę kurzą/gospodarstwo mleczne etc. czy też może liczyć na
      prezenty od rodziny i znajomych, nie znaczy to, iż pozyskiwane w ten sposób
      dobra mają wszyscy. Niektórzy dostają za darmo to, co inni muszą kupować za
      ciężkie pieniądze, a jedni i drudzy zapewne są świadomi swej sytuacji i zapewne
      w swoich wyliczeniach biorą pod uwagę prezenty/ich brak.
      Wkurzają mnie natomiast osoby, które same zaopatrzone przez rodzinę i znajomych
      w ubranka/wózek/fotelik/zabawki/jedzenie oburzają się na innych, że wydają na
      takie rzeczy pieniądze, i to jeszcze - o zgrozo! - planując wydatki i
      zastanawiając się, czy ich stać...
    • agao_72 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:43
      Przypomniałam sobie (sorry, że tak późno piszę - ale późno z pracy wróciłam, bo
      zarabiałam na pampersy, bluzeczki, mleko, marchewkę i soczki - bo jakoś
      jabłonki mi w mieszkaniu nie rosną, a marchewki kiepsko się udają w doniczkach,
      szczypiorek lepiej, ale Zośka nie daje się nabrać, że to marchewka), że jestem
      taka wyrachowana(wyliczona) bo ja czasami do kina lubię pójść, albo na koncert
      pojechać (np. na Gotan Project) i zupełnie egoistycznie poprzestanę na 1
      córeczce.
      Za bardzo siebie lubię i uważam, że poświęcanie ma swoje granice.
      • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 21:50
        No, a ja lubię (burżuazyjne przyzwyczajenie) do fryzjera iść pofarbować włosy i
        buty kupić w Ryłce a nie oszczędniej na Stadionie XX-lecia i z dzieckiem na
        basen się przejść niekiedy.wink
        • trudy77 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 22:49
          70 zł?????? Boshe! Niemożliwe. Mam 1,5 rocznego chłopca i nawet pomijając koszt
          niani to jest kilkakrotnie więcej. I Ty wypominasz innym sknerstwo w stosunku
          do (przyszłych) dzieci? Z resztą to normalne, że ludzie planują wydatki- z tego
          co piszesz również Ty tak robisz.
          Jeśli mnie coś wkurza, to ludzie którym wydaje się, że wszystko im się należy
          bo mają dzieci.Ja nie oczekuję pomocy ani od społeczeństwa, ani od rządu, ani
          od rodziny. Sama utrzymuję swoje dziecko- kupuje mu jedzenie, ubrania, buty,
          kosmetyki i zabawki.
          • triss_merigold6 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 22:56
            No, patrz, zupełnie jak u mnie.wink Półtoraroczniak kosztuje lekko 10x więcej niż
            autorka była uprzejma opisać. A pojęcie "zasiłek na dziecko" znam z forum i z
            prasy.
            • trudy77 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 23:03
              Pozdrawiam Triss. Widzisz pewnie lale jesteśmy. Same zarabiamy na dzieci i
              potem wyliczamy. Kurcze, czemu nic z nieba nie spada?
            • iwoniaw I pewnie jeszcze planowałaś 05.06.06, 23:08
              przed urodzeniem dziecięcia, gdzie je ulokujesz? Żadne spontaniczne wieszanie
              hamaka w przedpokoju teściowej? I liczyłaś, czy domowy budżet wytrzyma
              "dociążenie" wydatkami na pampersy, kaszki, grzechotki, ubranka etc?
              Ja też jestem wyrachowaną lalą, jak z tego wynika: nawet dostawy części żywności
              od rodziny nie powstrzymują mnie od wydawania na pieluchy sumy prawie 2 razy
              wyższej niż owe 70 PLN...
              • triss_merigold6 Re: I pewnie jeszcze planowałaś 05.06.06, 23:14
                Wyrachowana lala ze mnie, bo planowałam miejsce w sensie czy aby nie będę
                musiała wcisnąć łóżeczka pod biurko z kompem albo do kuchni i czy oszczędności
                stykną na koszta perwersyjnych płatnych ciążowych badań, jedynki po porodzie
                tudzież innych wydatków.wink
                • iwoniaw No proszę 05.06.06, 23:33
                  tak właśnie myślałam; możemy sobie w tym wyrachowaniu podać ręce, też bowiem
                  uważałam, że najpierw przeprowadzka do własnego mieszkania, a potem powiększanie
                  rodziny. To jest dopiero bezduszność, bo przecież powszechnie wiadomo, że w
                  szczęśliwych i kochających się rodzinach wszyscy śpią razem w jednej izbie, a
                  mnie się małżeńskiej sypialni zachciało i osobnego pokoju dla dziecka, do
                  którego to pokoju wyekspediowane zostało - o zgrozo! - na samotne nocne spanie
                  malutkie niemowlę-noworodek...
            • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:06
              witam w nowym dniu i z nowymi siłami
              co do ukochanego przez was tematu pieluch tak mały jest przyzwyczajany do
              chodzenia bez pieluchy ewentualnie nocnika - strsi synowie dzięki temu
              przestali korzystać z zpampersów w wieku lat DWÓCH
              poza tym jeszcze jeden interesujący zarzut - ależ ja nie chce nikogo umoralniać
              czy wychowywać chce przedstawić odmienny punkt widzenia ale jak czytam niezbyt
              popularny
              kapusta na balkonie nie wyrosnie ale kompoty juz można zrobić ale trzeba chcieć
              a dom jednorodzinny - mieszkam w domu swoich rodziców, oni teraz mieszkaja
              gdzie indziej i mam do dyspozycji ok 100 m kw
              także łóżeczko nie stoi pod biurkiem komputerowym
              a jeszcze żeby włożyć kij w mrowisko to .....chyba mi zazdrościcie ogrodu, domu
              czystej piaskownicy, owoców warzyw i czystego powietrza i słowików w nocy (czy
              słychać je w nocy na blokowiskach)?
              • agatkaros Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:55
                Dziewczyno, zastanów się, co Ty piszesz....
                Czego ja mam Ci zazdrościć?????
                Mam dom na wsi, gdzie jeżdżę często, a mieszkam przy lesie Kabackim, więc
                czystego powietrza i śpiewu ptakow mi nie brakuje.
                Pozdrawiam
                i wyluzuj
              • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 09:10
                kocicca73 napisała:
                > a jeszcze żeby włożyć kij w mrowisko to .....chyba mi zazdrościcie ogrodu,
                domu czystej piaskownicy, owoców warzyw i czystego powietrza i słowików w nocy
                (czy słychać je w nocy na blokowiskach)?

                Oj, rzeczywiście kij w mrowisko smile)
                Powiem tak: owszem, zazdroszczę tym, co posiadają dom z ogrodem. Dlaczego? Ano
                dlatego, że mogą dzieci wypuścić na pół dnia, a nawet na cały dzień na dwór.
                Ale nie jest to mój życiowy problem. Pogodziłam się już z tym, że mieszkam w
                bloku, co ma swoje niewątpliwe plusy (np. wydatki na ogrzewanie w zimie mam
                rozłożone na cały rok - pamiętam, jak mieszkając w domku, otrzymywałam co
                miesiąc w zimie rachunek za gaz na kwotę 600zł, co jeszcze - nie muszę martwić
                się osobiście, gdy zacznie mi dach przeciekać, nie muszę sama sprzątać klatki
                schodowej...).
                I prawdę mówiąc, jestem szczęśliwa w moim mieszkaniu w bloku, na placu zabaw pod
                blokiem, gdzie spotykają się wszystkie dzieci z okolicy, z zanieczyszczonym
                powietrzem i z radiem zamiast słowików. A chyba właśnie o to chodzi, aby cieszyć
                się z tego, co się ma smile
              • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 09:18
                kocicca73 napisała:

                > witam w nowym dniu i z nowymi siłami
                > co do ukochanego przez was tematu pieluch tak mały jest przyzwyczajany do
                > chodzenia bez pieluchy ewentualnie nocnika - strsi synowie dzięki temu
                > przestali korzystać z zpampersów w wieku lat DWÓCH
                > poza tym jeszcze jeden interesujący zarzut - ależ ja nie chce nikogo
                umoralniać
                >
                > czy wychowywać chce przedstawić odmienny punkt widzenia ale jak czytam
                niezbyt
                > popularny
                > kapusta na balkonie nie wyrosnie ale kompoty juz można zrobić ale trzeba
                chcieć
                > a dom jednorodzinny - mieszkam w domu swoich rodziców, oni teraz mieszkaja
                > gdzie indziej i mam do dyspozycji ok 100 m kw
                > także łóżeczko nie stoi pod biurkiem komputerowym
                > a jeszcze żeby włożyć kij w mrowisko to .....chyba mi zazdrościcie ogrodu,
                domu
                >
                > czystej piaskownicy, owoców warzyw i czystego powietrza i słowików w nocy
                (czy
                > słychać je w nocy na blokowiskach)?

                Oj biedaczko...całą noc myślałaś nad tymi pampersami,zeby nie wyszło
                przypadkiem że je suszysz?!....Sledze wątek od samego początu,i powiedz gdzie
                ty masz to świerze powietrze wyrażnie napisałaś,że nie mieszkasz na wsi..być
                moze sąsiad ma kanarka i pomyliłaś go z słowikiem....to co piszesz to nie jest
                oszczędność to normalnie wegetacja i co tego forumowiczki ci mają
                zazdościć?????????????????????
            • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:28
              igge - masz rację w 100 %
              jeśli jedno dziecko wymaga z racji zdrowia wiekszych nakładów finansowych to
              wiadomo że trzeba siedzieć z ołowkiem w ręku
              co do ukochanych pampersów - obecnie w paczce jest 76 sztuk ( paczka
              promocyjna )plus tetrowe lub zwykłe mjateczki kiedy widzę że idzie coś
              grubszego ewentualnie nocnik - wiem że to może nie jest zbyt wygodne ALE
              MOŻLIWE wiem że wygodniej jest papmersować dziecko do trzeciego i czwartego
              roku życia tylko..po ?..
              ja palnowałam trójke dzieci świadomie i maja naprawdę wszystko i książeczki (
              najmłodszy ma po starszych ), starsi mają bogaty księgozbiór po mnie ( jestem
              księgarzem z zawodu i uwielbiam czytać )
              mają swój komputer,swój pokój, swoje playstation 2 i co tam im potrzebne
              młodszy ma całą furę zabawek, a i tak się woli patrzeć jak pralka pierze czy
              zmywarka myje
              fakt starsi chodzą do państwowej szkoły a na wakacje wyjeżdżamy
              to nie jest kwestia że mnie nie stać na te oryginalne papmersy tylko że to jest
              świadomy wybór - jestem w domu to dziecko jest przyzwyczajane do nocnika

              a co do ciuchów - mam tej koleżance powiedzieć żeby wrzuciła tem worek
              przeznaczony dla mnie do konteneru PCK żeby wam zrobic przyjemność??
              • gryzelda71 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:31
                > to nie jest kwestia że mnie nie stać na te oryginalne papmersy tylko że to
                jest
                >
                > świadomy wybór
                A jak ja świadomie kupuje pampersy,to co?Jest to gorszy wybór?Bo drozszy?
              • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:47
                Kocicca, wszystko ok, rozumiem smile
                Weź pod uwagę jednak, że większość dziewcząt pisze o pierwszym dziecku, które
                np. nie ma zabawek i książek po starszym rodzeństwie. Moja córka wprawdzie ma
                zabawki i książki po bracie, ale mimo wszystko dostaje nowe, tylko dla siebie
                (starszy np. nie czytał książek z serii o Martynce, młoda przepada za nimi).
                Co do pieluch - cóż, kwestia priorytetów. Z własnej wygody i czystego egoizmu
                trzymałam starszego w pampersach do drugich urodzin, kiedy sam, z dnia na dzień,
                zrezygnował z pieluch. Młodą nauczyły panie w żłobku, więc problem mnie jakby
                ominął, pewnie, jakby nie chodziła do żłobka, nadal siurałaby w pieluchy.
                Przy pierwszym dziecku jest inaczej. Kupuje się soki, bo gdzieś tam się
                przeczytało, że kompoty nie mają tylu wartości odżywczych (i to jest prawda,
                która przy trzecim dziecku jakoś nie rzutuje na sposób jego odżywiania... w
                sumie to już przy drugim nie rzutuje smile)), aczkolwiek moja córka woli soki).
                Trzyma się dziecko w pampersach do 2 lat, bo w mądrym czasopiśmie napisali, że
                wcześniejsze wysadzanie może spowodować traumę (poza tym, gdy się pracuje i nie
                można być 24h na dobę z dzieckiem, po prostu nie chce się bawić w trening
                czystości, który zaczęty zbyt wcześnie będzie trwał miesiącami).
                Moje znajome dziwią się, że kupuję młodszej ubranka "bo tyle ci zostało przecież
                po starszym". Pewnie jakbym była zmuszona oszczędzać, poprzestałabym na
                używanych, ale tak sobie myślę, starszy z racji płci np. sukienek nie nosił smile.
                A zatem jest możliwe utrzymanie dziecka za 70 zł, ale bywa konieczne i za 800
                (jak się nie otrzymuje pomocy zęwnętrznej). Planowanie wydatków zawsze jest
                konieczne, przed urodzeniem dziecka również (przyznam, że mniej więcej
                wyliczyłam przyszłe miesięczne wydatki przed urodzeniem syna, choć rzeczywistość
                baardzo zweryfikowała moje obliczenia). Zatem proszę, nie neguj potrzeby
                planowania finansów, skoro akurat Ty nie musisz tego robić. Są osoby, które tego
                potrzebują, którym daje to poczucie bezpieczeństwa.
                Pozdrawiam
                M.

                Ps. będę złośliwa, ale to u mnie norma big_grin - rezygnacja z pampersów w wieku lat
                DWÓCH nie jest niczym nadzwyczajnym smile))
              • lola211 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:58
                Kwestia kompotów i pampersow jest marginalna.
                Pozostaja wydatki typu:lekarstwa(u nas swego czasu sporo kasy szlo)
                zajecia typu basen, wyjazdy na wakacje, opieka nad dzieckiem, nastepnie
                edukacja, zabezpieczenie na przyszlosc- polisa, itd.Patrze perspektywicznie,
                chce aby moje dziecko mialo dobry start w doroslosc.
            • kocicca73 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 09:33
              roksi23 - przeczytaj uważnie te 10 kasz starczy mi na prawie dwa miesiące, więc
              koszt ich zakupu rozkłada sie w czasie
              więc i tak koszty utrzymania oscylują w kwocie feralnych 70 zł
              mieszkam na obrzeżach miasta,w granicach administracyjnych, ogród jest w
              otoczeniu innych ogrodów sasiadów, a dalej jest polna droga i tabliczka z
              przekreśloną nazwą miasta , uprawa jest ekologiczna bo najbliższa droga-jezdnia-
              szosa jest daleko a uzywamy tylko naturalnych nawozów bo bo pierwsze odpryski
              są drogie po drugie mam alergię na pestycydy
              do postu mamy_kotuli ustosunkuje się jak predator zaśnie bo to dłuższa bajkasmile)
              • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 09:55
                wiesz co nie opowiadaj głupot ,mam 2.5 latka kupuje Bebiko3r i na miesiac
                zużywam 10opakowan,a z tego co wiem gramatura jest taka sama,a synek zjada
                mleko 2 razy dziennie.To co twoje dziecko zjada butle chyba co 2 dni,z tego tak
                wynika..
                • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 10:14
                  roksi23 napisała:

                  > wiesz co nie opowiadaj głupot ,mam 2.5 latka kupuje Bebiko3r i na miesiac
                  > zużywam 10opakowan,a z tego co wiem gramatura jest taka sama,
                  > a synek zjada mleko 2 razy dziennie.To co twoje dziecko zjada butle chyba co 2
                  dni,z tego tak wynika..

                  Ale to jest sprawa koccicy, jak często daje dziecku kaszkę smile)), jakkolwiek -
                  aby nie było takich niedomówień - warto byłoby o tym wspomnieć smile)
                  Znajomej starczało opakowanie kaszki ml-ryż na tydzień, albo i dłużej. Okazało
                  się, że wsypuje na 260 ml wody cztery płaskie łyżeczki big_grinDD (dla porównania, ja
                  sypię 8). Co kto lubi.
    • janka19 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 23:08
      A ja tak poważnie pytam.
      Ile sztuk pieluch, mieści sie w tym mega opakowaniu pieluch ? Starcza Ci na
      cały miesiac, wiec ILE ?
      Wiem że są to typowe ceratkowe pieluchy, więc nie wyobrażam sobie że przewijasz
      malucha co 6-8 godzin.

      Janka19-mama bliźniaków która BARDZO BY chciała wydawać 70 zł*2 czyli 140 zł na
      maluchy
      • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 05.06.06, 23:42
        Odnośnie do pieluch, podejrzewam, że w grę wchodzi również wysadzanie na nocnik.
        Inaczej nie da rady zużyć wyłącznie jednej paczki pieluch miesięcznie.
        Załóżmy, że w paczce jest 90 pieluch, to wychodzi 3 szt dziennie. Czyli zmiana
        co 8 godzin? A jak dziecko zrobi, nie daj Boże, kupę?
        • kashunda Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 00:00
          Kurcze to nie jest pierwszy tego typu post na emamie.Co nam pani kocicca
          probuje udowodnic ?Ze wydajac wiecej niz 70 zl miesiecznie na dziecko jestesmy
          gorszymi mamami?I tak sobie mysle moze ja jakies dziecie nieekonomiczne mam bo
          dziennie srednio 8 pieluch przerabia i jeszcze w jogurcikach i serkach sie
          lubuje.
          • mama_kotula Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 00:18
            kashunda napisała:

            > Kurcze to nie jest pierwszy tego typu post na emamie.Co nam pani kocicca
            > probuje udowodnic ?Ze wydajac wiecej niz 70 zl miesiecznie na dziecko
            jestesmy gorszymi mamami?

            A nie, nie to udowadnia. Udowadnia, że jesteśmy bezduszne, bo podchodzimy do
            życia konsumpcyjnie i planujemy wydatki smile), bo najlepiej w ogóle nie myśleć o
            wydatkach, i wtedy tak, jakby ich nie było big_grinDD
            Dalej nie bardzo wiem jak - nawet posiadając własne warzywa, owoce, kosmetyki i
            ubranka od koleżanek - utrzymać roczne dziecko za 70zł miesięcznie, jakieś
            wskazówki?
            Np. jak rozplanować zużycie pieluch z tej megapaczki?
            Albo ile łyżeczek kaszki ml-ryż sypać do butelki, aby opakowanie starczyło na
            tydzień?
            I czym się bawić z dziećmi, co np. zamiast kredek, co zamiast książeczek? Ebooka
            ściągnąć i drukować? No, ale wtedy tusz trzeba doliczyć, no więc takie
            rozwiązanie odpada...
            Koccica, bardzo proszę o rady, może zredukuję mój budżet nieco, bo chyba mi się
            w głowie poprzewracało...
      • igge Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 00:07
        Mój mąż jest taką wyrachowaną lalą i przez niego nie mogę tak jak kocica mieć
        trójki dzieci choć cżęściowo się z jej punktem widzenia zgadzam. Ale moja
        córeczka co sezon potrzebuje 2 par butków(jedne bez łusek, drugie 3 numery
        większe do łusek) plus łuski (NFZ refunduje 200 zł ja dopłacam 150)Każda para
        butów takich jakie zaleca ortopeda kosztuje 150 zł, co razem z łuskami daje
        450zł i to tylko na wiosenne obuwie. Boso chodzić jej nie wolno. W dodatku mała
        tak chodzi, że często po 3 tygodniach nowe buty są do wyrzucenia (mają dziury
        na wylot) i trzeba kupić następne. Ilość prądu, który zużywamy ogrzewając dom
        plus wodę znacząco się zwiększyła (o kilkaset złotych miesięcznie) po
        pojawieniu się dzieci. O innych kosztach nawet nie będę mówić. Ale wolałabym,
        żeby mój syn nie miał wielu rzeczy ale miał jeszcze jednego brata lub siostrę.
        Choć rzeczywiście czasami brak pieniędzy jest przykry dla dziecka i przede
        wszystkim dla rodziców. Gdyby nie wydatki związane z siostrą chodziłby do
        prywatnej szkoły i wyjeżdżał za granicę na wakacje. Mogłabym mu też kupować
        nieograniczone ilości książek w księgarniach. Ale i tak wkurzają mnie takie
        lale jak mój mąż.
        • kajos5 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:39
          Czy ty naprawdę nie masz wstydu?? Dostałaś wszystko - dom, ubranka itd. Dupy
          nie ruszyłaś zeby na to zapracować i jeszcze masz czelność wypominać innym
          planowanie wydatków na własne dzieci??? Nie muszę ci zazdrościć bo buduję
          własny dom - za własne pieniądze, bez pomocy rodziców. I będę miała drugie
          dziecko o ile pozwolą mi na to finase - z całą pewnością wezmę pod uwagę
          większe koszty niż 70 zł miesięcznie.
          • trudy77 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 09:04
            Kajos5- podpisuję się pod Twoim postem. Sami z mężem na wszystko co mamy
            zapracowaliśmy, więc na pewno umiemy liczyć. To gdzie już niedługo będziemy
            mieszkać i wszystko co ma i używa nasze dziecko zawdzięczamy sobie, a nie
            koleżankom, dziadkom itd.Jeśli ktoś przez to nazywa mnie wkurzającą lalą- cóż
            se la vie.
    • agatkaros Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:50
      Chyba ci się pojęcia pomyliły, droga koleżanko.
      Coś mi się wydaje, że tu nie chodzi o żadne "lale", ale o Ciebie. Czego Ty
      oczekujesz? Pochwały? Podziwu? Opisujesz, jak to brudzisz sobie rączki w ziemi,
      jak to dbasz o dom, masz w bród zapasów i jesteś taką super mamą.

      Ja liczę, ile wydaję miesięcznie na dziecko i nie jestem "lalą", ale może dla
      Ciebie jestem?
      W końcu pracuję i dziecko zostawiam pod opiekę niani, nie grzebię się w ziemi i
      nie robię kmompotów.
      A wiesz dlaczego?
      Bo nie mam własnego domu, ale nie dlatego, że nie potrafiłabym w piecu napalić,
      ale mnie na niego nie stasć, nie robię zapsaów, gdyż w bloku, w którym
      mieszkam nie ma piwnicy i nie miałabym gdzie tego trzymać.

      Czy uważasz, że jestes lepsza ode mnie, bo niby nie jesteś "lalą"? A z jakiego
      powodu?
      Piszesz, jak to na dziecko wydajesz 70 zł. miesięcznie, a jednocześnie
      opisujesz, że zakupy robisz najtaniej jak można, że ubranek nie kupujesz, bo
      ktoś Ci je daje, że zupy sama mgotujesz.

      Uważasz, że jestem "lalą" tylko dlatego, że uczciwie pracuję, że moje dziecko
      nie chodzi w starych ciuchach, co nie wiadomo ile dzieci je nosiło, że kupuję
      dobre pieluszki i nie gotuję osobno dla dziecka, bo nie mam czasu, tym
      bardziej, że mały ma już 11 miesięcy i je prawie wszystko.

      Uszanuj więc to, że są mamy, które mają nieco inną sytuację od Twojej i nie
      używaj określeń, które dla kogoś mogą być obraźliwe.
    • roksi23 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 08:58
      kocica73 napisała:
      --------------------------------------------------------------------------------
      na te 70 zł się składa:
      30 zł paczka pieluch z Makro lub Reala
      26 zł paczka kaszy Bobo - Vita
      12 zł paczka chustek do tyłka (promocja 2razy 72 + 40 sztuk gratis)
      do picia kompot lub sok własnej roboty
      na obiad zupa z własnych warzyw + pierś kurczaka
      moze o czymś zapomniałam?
      ubranka dostaje koleżanek, do tej pory kupiłam jedną pare butów (14,90)
      nie pracuję, więc niania odpada
      a poza tym mam dwóch starszych synów w wieku szkolnym i oni troche więcej
      kosztują
      chociaż jakby policzyć...


      a potem
      piszesz:
      mleko modyfikowane JEST w składzie kaszy BOBO-VITA JUNIOR kaszka mleczno -
      ryżowa z truskawkami i kuleczkami ryżowymi na mleku modyfikowanym - teraz z
      okazji dnia dziecka była promocja, sztuka kosztowała 3,99 więc kupiłam 10 co
      daje kwote 40 zł a predatorowi starczy na dwa miesiące
      ale kurde ja oszczędna jestem

      Sama gubisz się w tym co piszesz...pieluchy+mleko=70;a gdzie chusteczki?!
      mieszkasz w domku jednorodzinnym,tez mam dom nie płace czynszu ale płace
      podatek za dom i działke wokół domu,ścieki,woda,prąd,gaz i to nie są małe
      koszty..napisałas że nie mieszkasz na wsi,to z tą twoją egologią coś nie tak
      większość matek woli kupiś dziecku zukę ze słoika(sama kupowałam) niż truć
      dziecko tą twoją ekologiczną marchewką z zadymionego miasta...naprawde załosna
      jestessad((((((((((
      • miranda3 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 09:40
        No tak, tylko, ze malemu dziecku wszystko jedno czy jezdzi w wozku kupionym w
        komisie czy w super wypasionym modelu, czy uzywa oryginalnych pampersow czy z
        pieluch z biedronki i w sumie mozna te koszty ciac. Ale co ze starszymi
        dziecmi, ktore chca miec swoj pokoj, chodzic na zajecia dodatkowe , uprawiac
        sporty, jezdzic na kolonie, chodzic do kina, do teatru, trzeba kupic
        podreczniki, przybory do szkoly u mnie jest razy dwa dlatego na 3 dziecko nie
        zdecydowalbym sie ze wzgledow finansowych.

        A z tymi ubrankami i zabawkami po starszym rodzenstwie to roznie bywa , moja
        starsza corka uwielbia dziewczece rozowe kiecki, bawi sie lalkami, mlodsza
        smiga w burych bojowkach i kolekcjonuje samochody big_grin
        • iwoniaw Tylko że tu nie o stary/nowy wózek chodzi 06.06.06, 09:46
          miranda3 napisała:

          > No tak, tylko, ze malemu dziecku wszystko jedno czy jezdzi w wozku kupionym w
          > komisie czy w super wypasionym modelu, czy uzywa oryginalnych pampersow czy z
          > pieluch z biedronki i w sumie mozna te koszty ciac.


          Ciąć koszty (do pewnego poziomu rzecz jasna) oczywiście można, można liczyć też
          czasem na pomoc innych, tylko w początkowym poście autorka robiła zarzut z
          samego zaplanowania tych wydatków (nieważne, jak wysokie kto planuje), a w
          kolejnych zaczęła dowodzić, że kto robi inaczej niż ona, jest z całą pewnością
          leniwy, rozrzutny, a w ogóle to zazdrości (nie wiem co prawda, w czyim poście tę
          zazdrość wyczytała, ale wyraźnie potrzebuje dziewczyna dowartościowania).
    • przedszkolak2 Re: czy was tez wkurzaja takie lale 06.06.06, 10:02
      A mnie denerwują takie lale, które uważaja,ze ich świętym prawem jest rodzić
      dzieci, a potem rękę po pieniądze do babci emerytki wyciągać, no bo przecież
      się teraz pomoc należy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka