Dodaj do ulubionych

Rozwód Kulczyków, czy .........

10.06.06, 15:39
naprawdę mając po prawie 60 lat, dorosłe dzieci, wnuki nie warto być ze
sobą ? Nawet bez miłości, ale z przyjaźnią, z szacunkiem do wspólnie
spędzonych lat ? Czy najważniejszy w życiu jest ten poryw serca ?
I nie chodzi mi wybitnie o nich, ale właśnie ich rozwód natchnął mnie do
różnych przemyśleń.
Myślałam, że w starszym wieku pragnie się stabilizacji, bycia z osobą, z
którą przez wiele lat dzieliło się radości i smutki. Z którą się wychowywało
dzieci i która jest całkiem fajnym człowiekiem. Pomijam w swoich rozważaniach
sytuacje rodzin patologicznych. Chodzi mi o normalne, fajne małżeństwa.
Pozdrawiam - Młagosia
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 15:42
      Ci, ktorzy uwazaja ze warto, nie biora rozwodu.Inni wola zdecydowanie jeszcze
      cos przezyc i nowa milosc jest dla nich duzo bardziej atrakcyjna niz spedzenie
      reszty zycia z tym samym partnerem.A faceci wiadomo- wola jednak mlodsze i
      jesli tylko maja okazje to z reguły korzystaja.Taka jest prawda.
    • sutra Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 17:19
      margosia.kr napisała:

      > naprawdę mając po prawie 60 lat, dorosłe dzieci, wnuki nie warto być ze
      > sobą ?

      Widocznie Kulczykowie zdecydowali, ze nie warto.
    • allija Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 19:16
      a skąd wiesz z jakiego powodu ten rozwód? moze wcale nie o porywy serca chodzi
      a o całkiem przyziemne sprawy.
      • roksanaa22 Re:cale zycie razem 10.06.06, 20:38
        tak trwac w milosci i szcunku.to jest piekne.mam nadzieje ze bede mogla tego
        doswiadzczyc
    • ssyl Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:07
      i po co wymieniac nazwiska? szlak mnie trafia jak czytam ze nie chodzi
      mi "wybitnie o nich" to po co ich nawziska w tyule watku??? moglasnapisac
      dokladnie taki sam post bez tych nazwisk!
      • marcelino1 Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:10
        ssyl napisała:

        > i po co wymieniac nazwiska? szlak mnie trafia jak czytam ze nie chodzi
        > mi "wybitnie o nich" to po co ich nawziska w tyule watku??? moglasnapisac
        > dokladnie taki sam post bez tych nazwisk!

        To są osoby publiczne, wszystkie brukowce piszą o ich rozwodzie. Nie rozumiem
        dlaczego "trafia Cię szlak".
        • ssyl Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:13
          no wlasnie brukowce...
          • marcelino1 Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:24
            Ciekawe gdyby o tym donosili w Wyborczej na pierwszej stronie albo w Newsweeku.
            Brukowce od tego właśnie są, a osoby publiczne muszą się liczyć, że będą o nich
            pisać takie właśnie gazety i my na forum (co ich akurat myślę szczególnie nie
            martwi).
            • ssyl Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:40
              to ze nie zajmuja sie tym gazety powazne o czyms swiadczy
              pozwolisz ze wycofam sie z tej dyskusji bo robe w tej chwili to co owe
              brukowce, dyskutuje o zyciu ludzi, ktorzy mają prawo do prywatnosci
              KONIEC
              nie widzieli mnie juz na tym watku
    • bea.bea Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:17
      sprawa jest prosta....
      facet wymienił sobie żone, na młodszy egzemplarz...

      z tego co zauwazyłam w brukowcach....młodsze wydanie własnej żony...

      no cóz kiedyś i jego pewnie wymienią...
      • anna-pia Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 21:57
        Nie mogę smile))))))
        Jak brukowce tak piszą (nie wiem, nie czytam, opieram się na waszych cytatach),
        to ja bym wysnuła taką teorię, że rozwodzą się ze względów podatkowych. I będę
        się jej trzymać.
        • bea.bea Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 22:00
          panna Joanna...majętna i młoda...uchodzi w w-wie, za jedną z piekniejszych i
          najlepiej ubranych pań....

          osobiście nie lubie takich rozmytych blondynek....aczkolwiek zazdroszcze
          figóry....widziałam zdjęcie...w brukowcu własnie...nie wiem jaki tytuł ..bo u
          dentysty to byłoo...smile)
          • mala.filipinka Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 11.06.06, 08:39
            bea.bea napisała:

            > panna Joanna...majętna i młoda...uchodzi w w-wie, za jedną z piekniejszych i
            > najlepiej ubranych pań....
            >
            > osobiście nie lubie takich rozmytych blondynek....aczkolwiek zazdroszcze
            > figóry....widziałam zdjęcie...w brukowcu własnie...nie wiem jaki tytuł ..bo u
            > dentysty to byłoo...smile)

            Panna Joanna ma 38 lat i faktycznie piękną figUrę.

            mf
        • tango45 Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 11.06.06, 03:43
          anna-pia napisała:

          > Nie mogę smile))))))
          > Jak brukowce tak piszą (nie wiem, nie czytam, opieram się na waszych
          cytatach),
          > to ja bym wysnuła taką teorię, że rozwodzą się ze względów podatkowych. I będę
          > się jej trzymać.


          Ja uwazam tak samo jak ty - p o d a t k i
          • lola211 Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 11.06.06, 15:08
            Pierwsze skojarzenie tez takie mialam, no ale prawdopodobnie Dr Jan bedzie sie
            na nowo zenil..
    • ciocia_luta Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 10.06.06, 23:01
      margosia.kr napisała:

      > naprawdę mając po prawie 60 lat, dorosłe dzieci, wnuki nie warto być ze
      > sobą ? Nawet bez miłości, ale z przyjaźnią, z szacunkiem do wspólnie
      > spędzonych lat ? Czy najważniejszy w życiu jest ten poryw serca ?
      > I nie chodzi mi wybitnie o nich, ale właśnie ich rozwód natchnął mnie do
      > różnych przemyśleń.

      Cóż głowa siwieje , dupa szaleje...
      albo ostatnie podrygi ostrygi.
      Panowie w tym typie muszą sobie rózne sprawy udowadniać.
      I chcą wierzyc, ze to ich niebywała uroda, meskośc oraz sprawnośc seksualna te
      laleczki przyciąga ;D brońboże pieniądze...
      Dla mnie żenada do kwadratu
      ale takie jest zycie - jest popyt jest podaz...

    • g0sik Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 11.06.06, 00:02
      > Myślałam, że w starszym wieku pragnie się stabilizacji, bycia z osobą, z
      > którą przez wiele lat dzieliło się radości i smutki. Z którą się wychowywało
      > dzieci..

      No cóż...jeśli w/w Pani ma 60 lat, to chciałabym tak wyglądać w jej wieku....
      Wiele małżeństw to fikcja ze względu na dzieci. Jak te dzieci zaczynają ,żyć
      swoim życiem to się okazuje, że małżonków nic już nie łączy. Ale zostają razem
      bo mając 600 - 800 zł emerytury nie mają z czym zaczynać nowego życia....
      • sutra Re: Rozwód Kulczyków, czy ......... 11.06.06, 09:58
        To akurat nie jest casus Kulczyków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka