mamadwojga
23.06.06, 21:50
W rodzinie mojego męża jest jeden wujek który jest trochę bogatszy niż reszta
i może sobie pozwolić na pewną ekstrawagancję co jakiś czas. Ową
ekstrawagancją jest zapraszanie wszystkich członków rodziny na
swoje "okrągłe" urodziny.
Wynajmuje wtedy jakiś dom wczasowy lub dworek i funduje całej rodzinie
weekend. Dzięki temu w jakiś tam sposób utrzymują się kontakty rodzinne,
można spotkać kuzynów, ciocie, wujków, można zobaczyć nowych członków rodziny
i powspominać tych co odeszli. Naprawdę fantastyczna sprawa.
Żal mi że w mojej części rodziny nikt się nie spotyka w ten sposób. Większość
osób jest skłócona z niewiadomych powodów a najbliższej kuzynki dzieci to bym
nawet nie poznała na ulicy.
A w Waszych rodzinach? Są zjazdy?