29.07.06, 10:25
No właśnie ile razy w tygodniu będź w miesiącu kochacie się z waszymi mężami.
My znamy się od 9 lat a po slubie jesteśmy 5 lat i mamy 2,5 letnią córkę.
Kochamy się raz bądź dwa na miesiąc. Dodam, że mój mąż ciężko pracuje, nie ma
Go przez cały dzień a jak wraca to myśli tylko o spaniu. Ale teraz ostatnio
był w domu i nic
Zaczełam się zastanawiać może z nim jest coś nie tak wink
Ja raczej wszystko mam na swoim miejscu.
Obserwuj wątek
    • semida Re: ile razy? 29.07.06, 10:26
      My okolo 2 razy dziennie,czasem czesciej.Jestesmy ze soba 2.5 roku i mamy
      8miesieczna corke.
      • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 10:27
        To Wam zasdroszczę o oby tak dalej smile))))
      • joanna266 semida no teraz to padlam;-))) 29.07.06, 10:31
        2 razy dziennie to ja nie dałabym radywink))
        • gacusia1 Re: semida no teraz to padlam;-))) 29.07.06, 19:51
          A ja bym dala rade...ale okolicznosci nie DAJA RADY-9m-czny synek,11letnia
          corka,maz pracujacy na zmiany...
      • mlodytatus Re: ile razy? 29.07.06, 11:06
        kurcze, az wam zazdroszcze wink
    • lolinka2 Re: ile razy? 29.07.06, 10:29
      Dwa razy w tygodniu to bezwzględne minimum... i norma statystyczna smile
      Odkąd się Tatianka urodziła (2 miechy temu niecałe) podciagamy intensywnie
      statystki smile) bo do 2 razów dziennie dochodzimy: i tak moje zycie składa się w
      kolejnośc wg ilości czasu z: pracy, spania, karmienia i odciagania, seksu,
      gdzieś na szarym końcu jest jedzenie i rozrywki intelektualne...
      • lolinka2 Re: ile razy? 29.07.06, 10:30
        P.S. Pięć i pół roku po ślubie, córka cztery i pół roku i druga niecałe dwa
        miesiące.
    • joanna266 Re: ile razy? 29.07.06, 10:30
      to faktycznie niezbyt często.ale z seksem jest jak z jedzeniem.jednemu
      wystarcza odrobina a drugi musi miec z dokladka.i w jednym i w drugim przypadku
      wszystko jest ok.jesli wam taka częstotliwosc odpowiada to nie sugeruj sie
      żadnymi wykresami ani wypowiedziami innych par.my srednio kochamy sie 3 razy w
      tygodniu.ale gdy moj mąz ma w pracy gorący sezon to wtedy oczywiscie
      żadziej.wraca do domu koło połnocy i jest nieprzytomnywink)))

      gdzie mieszkaja łosie? łosie mieszkaja na łosiedluwink
      • semida Re: ile razy? 29.07.06, 10:32
        Ja mam nadzieje ze nam nie miniesmile
        • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:34
          coś Ty? dobijecie szczęśliwie do 45 roku życiawink
          • semida Re: ile razy? 29.07.06, 10:34
            hihi,mam nadzieje ze dluzejtongue_out
            • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:37
              jasne! tyle, że każde z innymwink
    • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:32
      razm 6 lat, po ślubie 4, mamy syna dwuletniegosmile jest czas, że codziennie, jest
      czas że co kilka dni, ale nie rzadziej niż raz w tygodniusmile czyli jk przeciętny
      Polak, w sobotę, po dziennikuwink
      • joanna266 Re: ile razy? 29.07.06, 10:36
        ja uwielbiam raniutko jak dzieci spia.w weekend zawsze sobie pozwalamy,
        najczesciej w niedziele.jest superek.potem zawsze robimy razem pyszne sniadanko
        i pijemy kawusiesmile))
        • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:39
          ja też uwialbiam raniutko, ale mój raniutko to musi z 7 razy kibel zaliczyć,
          więc czekamy do wieczorawink
      • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 10:38
        Mnie właśnie to nie wystarczasad(( Jestem raczej sfrustowana. Strasznie się
        mijamy. Jak mąż nabiera ochoty to ja nie mam a jak ja mam to Jego przeważnie
        nie ma w domu.
        Chyba poszukam sobie jakiegoś dobrego kochanka wink
        • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:39
          dobry kochanek nie jest zływink
        • joanna266 Re: ile razy? 29.07.06, 10:42
          wiesz to by było jakies rozwiazaniewink))a tak powaznie to ja mysle że ladna
          bielizna wieczorkiem,masarzyk pleckow ,parę buziakow i seksik gwarantowany.na
          mojego małza dzialaja te sztuczki .czasem fajnie obejrzec film w rzeczonej
          tematyce albo po prostu spytac"masz ochote sie dzis pokiziać????
          • joanna266 a wy lubicie sie całowac???? 29.07.06, 10:44
            bo my bardzo i nalezymy do strasznie całusnych stworowwink))))
            • be.em Re: a wy lubicie sie całowac???? 29.07.06, 10:45
              lubimy!!! wszędzie!!! wink
    • aga1077 Re: ile razy? 29.07.06, 10:46
      razem 9 lat, po ślubie - 2, nasz synek - Kamil - ma rok i miesiąc, kochamy się
      średnio raz dziennie - jak położymy małego spac
      • semida Re: ile razy? 29.07.06, 10:49
        Ja lubie sie calowac,ale podczas seksu to juz nie bardzo...
        • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:50
          pewnie semida usta są do czego innego niezbędnewink
          • joanna266 Re: ile razy? 29.07.06, 10:56
            a ja tam lubie i podczas seksu i na co dzien.niektórzy dziwnie na nas sie
            patrza że nam sie tak ciagle chcewink
          • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 10:56
            Nie lubię się całować, a poza tym ja nie będę przymilać się do męża tylko On ma
            do mnie.
            Kiedyś bylo zupełnie inaczej i On do mnie i na odwrót a teraz nam przeszło.
            Mnie to już raczej napewno, nawet czasami nie mogę na niego patrzeć. A w duchu
            ciąge powtarzam, ale dupek.
            • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 10:57
              no to teraz jasne skąd abstynencjasmile mnie mój ciągle podniecasmile jak tylko na
              niego patrzę - mam motylewink
              • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 11:00
                Zazdroszczę!!!
                Ja jak patrzę na mojego to widzę obrazek ciągle niezadowolonego z życia i
                jęczącego dziada sad((
                Muszę zmienić model na nowszy!!!!!
                • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 11:01
                  ja też zmieniłamsmile nie wahaj sięwink
                  • semida Re: ile razy? 29.07.06, 11:02
                    Ok dziewczyny,milej pogawedki.Ja musze zmykac bo moj ukochant stwierdzil ze
                    jestem uzalezniona i wyciaga mnie na spacereksmilePapa
                  • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 11:03
                    Chciałam żeby to było takie proste!!!!!! Jak bym miała własne zabezpieczenie to
                    nie wahalabym się ani sekundy ale ja w domu z naszym dzieckiem a on pracyje. I
                    kto tu ma bardziej przechlapane - oczywiście kobieta
                    • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 11:05
                      Ninka, sorry, ale na własne życzeniesmile Ja też mam dziecko i NIGDY nie
                      pozwoliłam sobvie na brak samodzielności finansowejsmile Wywalili mnie z pracy po
                      macierzyńskim, zaparłam się i znalazłam nowąsmile
                      • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 11:07
                        A kto zajmował się dzieckiem?
                        Mnie nikt nie pozwolił iść do pracy (mąż, moi rodzice) tylko miałam siedzieć w
                        domu i pilnować córkę.
                        Wiem, że na właśne życzenie, ale tego czasu już niestety nie cofnę. Czasami
                        chce mi się płakać
                        • be.em Re: ile razy? 29.07.06, 11:09
                          mama, ale gdyby nie chciała (bo takie składała deklaracje - oddałabym do
                          żłobka), jak wracałam do pracy, mały miała 7 m-cysmile do 7 m-ca ciągnęłam
                          macierzyńseki + zaległy urlop z 7 latwink
                        • joanna266 Re: ile razy? 29.07.06, 11:10
                          nina to u was problem jest duzo bardziej złozony jak widze.jedno jest pewne nie
                          ma udanego seksu jesli wszystko inne jest nieudane a w malżenstwie brak
                          uczucia;-(
                          • nina2006 Re: ile razy? 29.07.06, 11:12
                            joanna266 napisała:

                            > nina to u was problem jest duzo bardziej złozony jak widze.jedno jest pewne
                            nie
                            >
                            > ma udanego seksu jesli wszystko inne jest nieudane a w malżenstwie brak
                            > uczucia;-(

                            Dobrze to ujełaś nie ma uczucia a napewno z mojej strony a jak jest z Jego to
                            nie wiem i prawde mówiąc guzik mnie to obchodzi
                            • joanna266 zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:13
                              jesli go nie kochasz i wiesz ze juz nie ma co ratowac to doradzam stopniowa
                              ewakuacje.
                              • nina2006 Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:16
                                Wiem o tym, ale jest dziecko...ja wywodzę się z nie rozbitej rodziny i kiedyś
                                chciałam, aby moje dziecko też tak miało.
                                • joanna266 Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:18
                                  czasem sie nie da inaczej.a dziecko w rodzinie w ktorej nie ma milosci tez
                                  nigdy nie bedzie szczęsliwe.
                                  • be.em joanna 29.07.06, 11:21
                                    grabulka! święte słowasmile
                                  • nina2006 Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:22
                                    Ona prawie nie widzi ojca a jak już to nie rozmawiamy ze sobą a jak sie kłucimy
                                    to nie przy niej. Śpimy jeszcze razem, ale już wielokrotnie się zastanawiałam,
                                    żeby nie spać osobno. Wiem jednak, że byłby to definitywny koniec naszego
                                    związku.
                                    • be.em Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:24
                                      wiesz.. najłatwiej jest coś przekreślić, najtrudniej - odbudowacsmile Ale dla
                                      dobra dziecka, nigdy bym z facetem którego nie kocham nie była.
                                      • joanna266 Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:25
                                        ja tez uwazam ze bez milosci zwiazek nie ma sensu
                                      • nina2006 Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:27
                                        Czasami się zastanawiam, że może ja do niego czuję żal, złość o to mi to
                                        uczucie zasłania. We wrześniu dziecko idzie do przedszkola ja
                                        najprawdopodobniej do pracy i ja k się nic nie zmieni to papa amigo
                                        • joanna266 Re: zmiana jest konieczna 29.07.06, 11:29
                                          ale jesli chcesz jeszcze probowac to jakos poskładac to nie mozesz tylko czekac
                                          ale musisz zacząc dzialac.pogadaj z nim.powiedz co czujesz i ze masz juz
                                          dosc,ze chcesz jeszcze sprobowac to naprawic.jesli i on bedzie chciał to moze
                                          sie uda.pod warunkiem ze łączy was jeszcze cos oprocz dziecka i zalezno0sci
                                          finansowych.
                                          • nina2006 właśnie do mnie dzwonił 29.07.06, 11:37
                                            z pracy i przepraszał, że tak długo musi pracować, ale ma mnustwo pracy i
                                            zaprosił mnie wieczorkiem na piwko do knajpki smile)
                                            Tak jak z nim teraz rozmawiałam to wydaje mi się, że on sobie w ogóle nie zdaje
                                            sprawy co ja czuję i co mi po głowie chodzi.
                                            Czy wszyscy faceci są tak mało spostrzegawczy?
                                            • be.em Re: właśnie do mnie dzwonił 29.07.06, 11:46
                                              no nie mają szklanej kuli i nie widzą, co nina ma na myśliwink oni sa prości jak
                                              budowa cepa, trzeba im kawę na ławęwink życzę miłego wieczoru z mężemsmile naprawiaj
                                              i kochaj sięsmile
                                              • nina2006 Re: właśnie do mnie dzwonił 29.07.06, 11:56
                                                Nie potrzebna im kula wystarczy zauważyć zmienione zachowanie u swojej żony,
                                                którą się już trochę zna.
                                                Ja bym od razu zauważyła, że coś nie gra. Ale prawda faceci to prosty gatunek.
                                                Nie wiem czy się przełamię co do łóżkowych spraw ale na piwku Mu wszystko
                                                postaram się powiedzieć i wyżalić a jeśli nie zaskoczy tzn, że ma mnie głęboko
                                                w d...i wtety pocekam, aż stanę na nogi i rozwód
    • aleksa13 Re: ile razy? 29.07.06, 12:03
      2 razy dziennie dodam że jesteśmy 7 lat razem i mamy 5 letnią córeczke.
    • oxygen100 Re: ile razy? 29.07.06, 12:12
      17 lat razem 9 po slubie dzieci 0. Bzykamy sie fazowo raz na jakis czas czesto
      codziennie pozniej dlugo z tydzien dwa nic a pozniej znowu czesto. tak jakos
      juz od lat
      • agysa Re: ile razy? 29.07.06, 14:10
        Do tych co kochają się po dwa razy dziennie. A ile trwa to kochanie, bo u nas 2-
        3 godzinnki i jakbyśmy chcieli 2 razy na dzień to czasu by zabrakło smile
        My tak średnio 1-2 razy w tygodniu.
        5 lat po ślubie 3 letnia dzidzia
        • semida Re: ile razy? 29.07.06, 16:21
          Hmm,moja cora spi po 1.5 godz 2-3 razy dziennie.Jeden seksik zajmuje nam w
          dzien okolo pol godzinki,a w nocy zaleznie od formy od1 do 2-3godzineksmile
    • rita75 Re: ile razy? 29.07.06, 18:35

      czasami codziennie, czasami dwa, trzy razy w tygodniu- 10 lat po slubie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka