ewa-ewa
08.08.06, 07:58
moje dziecko jest okropne!!!!
ma 2 i pół roku, ale jest tak pobudzone, ja nigdy nie moge zjeśc, napic się,
każda kawa jest wylewana na dywan, kanapki rozrzuca mi po podłodze.
Co mam robic? a jak zabronię rzucania talerzem po pokoju to odrazu wpada w
agresję i atakuje wszystko co ma pod ręką.Az sie nie raz boję. Nawet potrafii
mi przyłozyc w glowe czymś i plecy z nienacka. Ja mam nerwicę już i połykam
jedzenie, zamiast powoli zjeść, przy okazji dostaje zgagę i nerwobóle.
Przez cały dzień potrafi płakac i gryźć, szczypac.
Próbowałamtłumaczyc, na spokojnie to zawsze zarobię w głowe, czy popluje mnie.
Ostatnio to już klapsa przyłożyłam bo przecież przez cały dzien nie da się
tego wytrzymac.A publicznie kładzie sie na podłodze np w sklepie, rozbiera
się i krzyczy a ła, ja go nigdy nie biłam a tak potrafi robić.Jade w
autobusie, czy gdziekolwiek, nagle w wózku krzyczy a ła, zeby chyba zwrócic
na siebie uwagę. Ja sie wykoncze.Spac nie chce, potrafi siedziec od 7 do 23 i
nie byc zmęcozny, w dzien nie śpi również.
Co ja mam zrobic? Moze sa jakies leki uspakajające? co poradzic?