toman5
17.08.06, 09:12
Nie wiem, czy zgodnie z polskim prawem matka może uzyskać odszkodowanie. ALe
mam nadzieję, że o nie wystąpi. Mam też nadzieję, że po namyśle przyznacie
jej rację.
Czy wiecie, że plaga zakażeń żółtaczką w Polsce ma swoje źródło w szpitalnych
praktykach (brak higieny, nie stosowanie jednorazowego sprzętu, niemycie rąk
przez personel etc.)? Kiedy zaczęło się z nią walczyć? Ano wtedy, kiedy sądy
zaczęły przyznawać odszkodowania zakażonym pacjentom.
Odszkodowania walą po kieszeni a w efekcie - zwiększają bezpieczeństwo całego
społeczeństwa. Tak, waszych dzieci i przyszłych wnuków także.
Firma musi działać tak, by jej klienci byli bezpieczni. Sklep z produktami
dla dzieci musi być do nich dostosowany, co oznacza, że projektant musi
przemyśleć, a właściciel zapłacić za odpowiednie zabezpieczenia.
Oczywiście matka powinna kontrolować zachowanie dziecka. Ale jest oczywiste,
że nie można racjonalnie zakładać, że wszystkie dzieci zawsze będą
zachowywały się jak angielskie damy idące na popołudniową herbatkę, a
wszystkie matki bezbłędnie zastopują każdą podejrzaną aktywność potomka.
Sklep musi to wziąć pod uwagę - inaczej nie jest dobrym sklepem dla dzieci, a
co za tym idzie - nie zasługuje na portfel ich rodziców. Jeżeli przy kasie
jest ostra krawędź to sklep popełnił błąd.