Dodaj do ulubionych

I po imprezie...

21.08.06, 21:32
Równo 2 lata temu przyszli na świat Daria i Łukasz - nasze kochane
Bliźniaki :o))

Od 18.00 do 21.00 trwała urodzinowa impreza. Zaproszenie dostali Dziadkowie
(rodzice Małżona) oraz dwie moje koleżanki z piaskownicy wraz ze swoimi
dzieciaczkami. Łącznie z Darką, Łukaszkiem i Julią, w domu było pięcioro
dzieci - jeszcze miesiąc starszy od Julii Bartuś i dwuletnia Martusia :o))

Lista prezentów nie wypaliła - Łukasz dostał koparę do piasku, grające
pianinko i pluszaka, a Daria kolejną lalkę do kolekcji, pluszowe kangurki big_grin
i zestaw garnków dla małych gosposi :o))))

Impreza była bardzo udana, wszyscy świetnie się bawili. Zaniepokoiła mnie
tylko jedna rzecz, a mianowicie mój teść. Na stole nie było alkoholu -
jedynie butelka czerwonego wina do obiado-kolacji. Podczas śpiewania 'Sto
lat!' i krojenia torciku, mój Mąż wzniósł tym winem toast. Na to teściu - 'A
gdzie wódeczka? Nie będzie ani kieliszeczka z takiej okazji???'
Zszokowało mnie to troszkę, odpowiedziałam, że nie...
Kurczę no... Wstydu mi przy koleżankach narobił...

Poza tym było świetnie :o))
Mam nadzieję, że nie zanudziłam... tongue_out
Obserwuj wątek
    • mijaczek Re: I po imprezie... 21.08.06, 21:35
      Moim zdaniem na imprezach dzieci nie powinno sie podawac alkoholu...
      a tesc... no coz... dla wielu ludzi kazda okazja jest dobra, zeby sie napic...
      • ibulka Re: I po imprezie... 21.08.06, 21:38
        Dlatego też alkoholu nie było - ta butelka wina do obiadu na mnie, męża,
        teściów i dwie koleżanki, czyli na 6 dorosłych osób, to naprawdę niewiele -
        symboliczna ilość.
        Wódki w naszym domu brak na tego typu przyjęciach. Teściu nigdy nie był też
        jakimś takim wielkim maniakiem toastów i alkoholu - zaskoczył mnie dzisiaj
        bardzo...

        Koło 2 października będziemy urządzać imprezę urodzinową dla starszej córeczki
        i obawiam się, żeby teściu znowu z czymś nie wyskoczył...

        Może powinnam z nim porozmawiać na ten temat, jak myślicie???
        • monia145 Re: I po imprezie... 21.08.06, 21:41
          A może on to w formie żartu powiedział?
          Być może trochę zbyt drewniany to humor, ale chyba niepotrzebnie demonizujeszsmile
          I co takiego da Ci ta rozmowa?
          • ibulka Re: I po imprezie... 21.08.06, 21:44
            Ja nie demonizuję, już wyjaśniam o co mi chodziło :o))

            Po prostu na imprezie były dzieci - może bliźniaki i Marta jeszcze nie
            przyswoją tego tekstu, ale Julka i Bartek mają prawie 3 lata i szybko łapią
            takie nowinki. No i przy stole siedziały dwie moje znajome - a teściu, który
            nigdy nie rozglądał się za wódką, nagle rzuca hasło w stylu: 'A wódeczki nie
            ma? Nie będzie wódeczki przy takiej okazji?!'

            Wydało mi się to... dziwne. Ale może faktycznie przewrażliwiona jestem - tyle
            się teraz słyszy o alkoholikach i awanturach...
            • monia145 Re: I po imprezie... 21.08.06, 21:55
              No właśnie, to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, ze teść
              postanowił błysnąć dowcipem w towarzystwie, a że doprowadził do konsternacji
              gości, no cóż, bywasmile
              Jesli jednak chcesz wyjasnień, to może w żartach, delikatnie podpytaj go przy
              najblizszej okazji, co mu tak nagle tej wódeczki zachciało sięsmile
              • ibulka Re: I po imprezie... 21.08.06, 22:05
                Podpytam, podpytam w żartach - ale jeśli to się powtórzy na urodzinach Julki :o)
                Jeśli nie, to nie będę wracać do tematu wink

                Dzięki za odpowiedzi :o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka