Dodaj do ulubionych

mój były jest kurde miły :)

29.08.06, 13:19
wiecie co , no opad szczęki mam smile
wczoraj miałam imieniny , akurat mój ex przwiózł mi dziecko.Troche
pogadaliśmy , wypiliśmy kawke , pochwalił sie sukcesami w pracy smile z czego
bardzo sie ciesze...
dzisiaj dzwoni do mnie i pyta czy zaglądałam do swojej torebki... więc leze
do niej , otwieram a tam paczuszka obwiązana wtążeczką... kupił mi tusz do
rzęs shiseido smile normlanie mnie zatkało! /akurat mi sie skończył wiec trafił
idealnie hehe/ miło mi strasznie ale zarazem głupio jak cholera... jakoś tak
dziwnie sie czuje... aczkolwiek ciesze sie że nasze stosunki sa takie
poprawne smile
Obserwuj wątek
    • ada_zie Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:22
      jak nic smali cholewki wink))
      • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:29
        hehe smile no i głupio mi... pytam sie go czy mnie aby nie podrywa... a on że
        nie , że skąd , że to tylko taki drobiazg na imieniny... smile
        • morgianna Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:32
          hehe fajnie, ciekawe relacje jesli to ON Cie zostawił , choc w sumie nie wiem
          jak było...
          • joanna266 Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:35
            moje spotkania z byłymi"przed slubem ofkors"zazwyczaj konczyły sie w mojej lub
            w jego poscieli.i tez na poczatku były takie drobne kroczki jak ten tusz do
            rzęs w twoim przypadkuwink)))od razu wez pod uwage ze to sie moze gorącym i
            bardzo fajnym seksem skonczyc.a potem niestety zostaje niesmak.
          • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:36
            ja jego... i to całkiem niedawno... on chciał żebym została ale ja podjełam
            decyzje - byłam zdecydowana... za dużo sie wydarzyło...

            ale jak widze po nim radzi sobie calkiem nieźle bezemnie - na pewno bardzo
            brakuje mu dziecka...
            ale poza tym wygląda całkiem dobrze smile
            • morgianna Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:48
              No jeśli to Ty go zostawiłas to nie wiem co musiał Ci zrobic, bo chyba dla
              kazdej matki priorytetem jest to zeby dziecko miało pełną rodzinnę.Jak piszesz
              leserem nie jest ,ma prace , adoruje Ci tzn jest miły nawet po skonczeniu
              związku , dziwne to...
              • agatkaros Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 13:51
                Moim zdaniem chce wrócić.
                • marta.kunc Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 14:06
                  widzisz sowa nie pije, nie bije.... a ty taki wywrotowiec i go zostawilas
                  bezboznico.
                  • morgianna Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 14:08
                    No bo matka polka powinna sie poświecac nie wiecie o tym!? wink))))))
                    takze gdy nie bije nie pije i ma prace trzeba z nim byc dla dziecka.
                    • iwoniaw Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 14:09
                      No widzisz, widocznie Sowa nie jest typem Matki-Polki.
                      • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 14:14
                        ojjjj matka polka ze mnie żadna smile
                    • marta.kunc Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 14:16
                      TAK TAK. bo trzeba niesc z godnoscioa swoj krzyz sowa. a nie szukac szczescia i
                      spokoju.a za tusz to powinnas od razu pasc na kolana kajac sie i blagac o
                      wybaczenie.ze taka niepraworzadna bylas i smialas odejscsmile))))))))

                      bozeeeee, ktory to wiek mamy???????????
                  • sowa_hu_hu marta :) 29.08.06, 14:16
                    kurde chyba faktycznie jest cos ze mna nie tak.. musze nad tym poważnie
                    pomyśleć... smile

                    a moja babcia mi zawsze mówiła - najważniejsze ze nie pije i nie bije... hehe ,
                    tak jakby wszystkie inne rzeczy mozna było akceptować , bo taki jest los - nas
                    kobiet... brrrr
              • shamsa Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 14:05
                bo chyba dla
                > kazdej matki priorytetem jest to zeby dziecko miało pełną rodzinnę

                priorytetem kazdej matki jest szczesliwa rodzina, chocby niepelna. ksiadz na
                kazaniu mówi inaczej, ale on nie ma żadnej rodziny, więc nie wie.
                • marta.kunc shamsa 29.08.06, 14:07
                  moze ma rodzine ten ksiadz wink
              • sowa_hu_hu morgiana 29.08.06, 14:14
                czy uwazasz ze jesli facet ma orace i mnie adoruje to wystarczy??? jest multum
                innych problemów z powodu których ludzie sie rozstają... i my mieliśmy takie
                problemy - i to poważne... facet jest fajny ale niestety ma pwne wady których
                sie nie zaakceptować...

                a dla mnie najwazniejsze jest zeby dziecko mialo szczesliwą mame i szczesliwego
                tate ,rodziców którzy sie szanują! lepiej zeby dziecko było z dwojgiem
                roddziców którzy koty drą? nie sądze...
                • ada_zie Re: morgiana 29.08.06, 14:17
                  Nie byłabym być z kimś dla dobra dziecka - nie jestem aż taką matką polką...
                  Jeżeli ludzie się żrą i w związku brak szacunku i miłości lepiej się rozejść -
                  no ale ja pochodzę z rodziny rozwodników wink))) więc mogę miec wypaczone pojęcie
                  na temat małżeństwa.
                • morgianna Re: morgiana 29.08.06, 14:23
                  heh sowo droga jasne ze przyznaje Ci racje, to logiczne oczywiste ktoz sie nie
                  zgodzi z tym co piszesz !
                  przyznaje ze chciałam Cie tylko podpuscic bys napisała cos wiecej o
                  przyczynach rozpadu tego związku taka ze mnie internetowa rajfurawink))))
                  • sowa_hu_hu Re: morgiana 29.08.06, 14:24
                    oż ty fizdeczko smile

                    nie będe tu tym pisac bo nie chce o nim mówić źle... poza tym ja też święta
                    nie byłam... najwidoczniej tak miało być...
    • maallinka Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 15:09
      chce wrocic, to jasne smile
      Ale taka sytuacja jak teraz jest chyba dla Ciebie najlepsza, to sa bardzo mile
      chwile jak facet tak adoruje, kupuje prezenty, kwiaty, robi niespodzianki.
      Skoro razem nie bylo za dobrze to trzymaj tak jak jest, teraz masz fajniesmile
      • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 15:21
        najgorsze jest to że nie jeden mnie teraz adoruje... i nie wiem co z nimi
        wszystkimi robić smile powaga
    • morgianna Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 15:23
      No jak to co? zrobic selekcje i zakładac szczesliwą rodzinę wink
      • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 15:27
        problem w tym że nie moge sie zdecydować... a chłopcy wpadli po uszy smile
    • anet81 Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 15:25
      Sooowa, to Ty się rozstalas z facetem? czy byl na ten temat jakiś wątek, bo ja
      nic nie wiem! ;P
      Dawno to sie stalo?
      Sorki, ze tak pytam, ciekawa jestem po prostu, a że czuję sie jakbym CIę znała
      osobiście, bo tu nieraz wiele o sobie pisałaś, to osbie pozwolę takie pytanie Ci
      zadać.
      Pozdrówki
      Anet
      • sowa_hu_hu anet 29.08.06, 15:31
        nie pisałam tutaj o tym bo sie raczej juz nie wynurzam... prędzej coś
        wspominałam ale nie opisywałam całej sytuacji...
        rozstalismy sie jakies 2 mies temu... były ciężkie chwile... ale jest lepiej...
        • mysia-mysia Re: anet 29.08.06, 15:36
          No a co z tym, który wyjechał za granicę i pisał romantyczne smsy?
          • sowa_hu_hu Re: anet 29.08.06, 15:38
            pisze dalej smile przyjeżdża za 2 tyg...
        • anet81 Re: anet 29.08.06, 23:03
          sowa_hu_hu napisała:

          > nie pisałam tutaj o tym bo sie raczej juz nie wynurzam... prędzej coś
          > wspominałam ale nie opisywałam całej sytuacji...
          > rozstalismy sie jakies 2 mies temu... były ciężkie chwile... ale jest lepiej...


          Dzięki, Sowo, za odpowiedź.
          pozdrówki
          Anet
    • jusytka Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:10
      Oj pani Sówko, czuję, że macie sie ku sobie wink
      • sowa_hu_hu jusytka 29.08.06, 16:11
        tzn z którym? smile
      • jusytka Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:13
        a ilu ich jest?
        • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:19
          tzn jest dwóch zakochanych we mnie - nie mówie to o moim ex

          chyba przerzuce sie na babki smile
          • jusytka Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:21
            To jak ty wyrabiasz na trzy fronty? wink
            • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:28
              jak na razie to jestem free smile
              • mamkaantka Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:31
                E, tam Sówko, chłopisko czasem sie w chałupie przydaje, tylko zeby posłuszne
                było Ot, co wink
                • sowa_hu_hu Re: mój były jest kurde miły :) 29.08.06, 16:33
                  no tak , ale zanim ja znajde takiego co bym go chciała w domu mieć to hoho...
    • kobietka776 Re: mój były jest kurde miły :) 30.08.06, 09:21
      Sowa, miła z Ciebie dziewczyna, ale infantylna do bólu.
      Mam nadzieję, że kiedys zmądrzejesz.
      Pozdrawiam
      K.
      • sowa_hu_hu kobietka 30.08.06, 10:26
        hehe smile dobre , naprawde. A wczym ta moja infantylność sie objawia? bardzo
        interesująca jest woja teoria... zwłaszcza że mnie nie znasz... pierwszy raz
        sie spotykam z takim określeniem mojej osoby... zawsze jestem oceniana wręcz
        przeciwnie... no ale... ty najwidoczniej wiesz lepiej smile w końcu jesteś
        kobietką... hehe
        • buniulka Re: kobietka 30.08.06, 10:48
          ehhh sowa brakuje mi takiej odwagi jaka masz ty
          ale powiedz jak mozna sie samej z dzieckiem utrzymac
          i gdzie je masz? niania czy zlobek?
          • sowa_hu_hu Re: kobietka 30.08.06, 10:55
            jaka tam odwaga! wróciłam na stare śmieci , do rodziców... dali mi czas na
            rekonwalescencje smile ale musze sie wziąść za siebie i zacząć działac bo nie mam
            zamiaru być na garnuszku u mamusi całe życie... dziecka do przedszkola niestety
            dac nie moge z braku miejsc - wiec tak czy inaczej musze siedzieć z nim w
            domu... ale nie mam zamiaru nic nie robic przez ten rok... tak ze mam andzieje
            ze bedzie dobrze... sama moze miałabym i szanse sie utrzymać gdybym wynajela
            mieszkanie z kimś na pół ale ciezko by było... a poza tym nie wiem jakby do sie
            odbiło na dziecku.. mały i tak ciezko znosi to ze nie mam taty na codzień... a
            mieszka u dziadkow których bardzo kocha...
            odwage to może miałam w sensie uczuć , samego związku... zeby odejść... ale w
            sensie materialnym to sprawe miałam prostą...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka