Dodaj do ulubionych

Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znajomych

    • mama007 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 06.09.06, 22:57
      wiekszosc znajomych mam na/po studiach - z racji obracania sie w takim sferach
      zapewne.
      jeden z moich najblizszych kolegow jest raptem po jakies szkole ponadpodst -
      jest bardzo inteligentnym i zdolnym facetem, bardzo go cenie i szanuje. tym co
      wie od czasu do czasu i mnie zakasuje smile) oczywiscie nie w mojej specjalnosci,
      ale ogolnie - po prostu wie wiecej ode mnie. a do glupich nie naleze...
    • sowa_hu_hu Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 06.09.06, 23:00
      można być inteligentnym i mądrym człowiekiem nawet po zawodówce... aczkolwiek w
      większosci przypadków jakie ja spokalam ludzie z takim wyształceniem nie nadają
      sie do pogadania na jakies ciekawsze tematy...
      ale poznając kogoś nie prosze aby przedstawiał mi dyplom smile
    • figrut Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 06.09.06, 23:32
      Czy ja ślepa jestem ? Nie doczytałam aby ktoś tu miał wykształcenie niższe niż
      "wyższe". Ogłąszam więc bez wstydu, że mam tylko maturę. Tak, tak, dobrze
      widzicie TYLKO MATURę. Czyżby się ludzi z wykształceniem wyższym aż tak
      namnożyło, czy po prostu wstyd jest komuś się otwarcie przyznać "jestem krawcową
      po zawodówce, ale mimo niezgłębienia wiedzy
      matematyczno-polonistyczno-fizyczno-geograficzno-językowej jestem istotą
      rozumną" ? Jeszcze jako dwunastoletniej dziewczynce przeszła mi fascynacja
      "elitą", kiedy to na cukrowniczej imprezie z "elity" bardzo wykształconej i na
      wysokich stanowiskach, po wypiciu kilku głębszych wylazło buractwo i chamstwo
      niesamowite. Przechodząca obok świetlicy imprezowej babcia skwitowała to słowami
      "gdzie wódka, tam i maski kultury opadają, a im kto wyższy poziom prezentuje,
      tym większa świna z niego wyłazi" - mądra kobieta, nie wiem czy wykształcona. Od
      tamtej pory przeszedł mi podział na grupy "wykształcony, niewykształcony", a
      powstał podział na ludzi fajnych i niefajnych. Mało mnie to obchodzi jakie ktoś
      ma wykształcenie. Interesuje mnie tylko mądrość ludzka, a nie konkretna wiedza w
      danej dziedzinie. Są mądrzy i kulturalni ZAWSZE ludzie po różnych szkołach -
      wyższych, podstawówkach, średnich, zawodówkach.
      • tijgertje Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 00:19
        Figrut, jestes pewna, ze paru doktoratow w szufladzie nie masz??? Bardzo podoba mi sie to, co napisalassmileZupelnie sie z toba zgadzam. Z tymi swiniami to u mnie w rodzinie tez tak ktos mowi. Swiete slowasmile))
      • alfama_1 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 00:42
        > Przechodząca obok świetlicy imprezowej babcia skwitowała to słowam
        > i "gdzie wódka, tam i maski kultury opadają, a im kto wyższy poziom
        prezentuje,
        > tym większa świna z niego wyłazi" - mądra kobieta, nie wiem czy wykształcona.

        Nie zgodziłabym się z tą babcią. Jednak więcej nawalonych osób i bójek
        widziałam na wiejskich weselach niż na przyjęciach w ambasadzie smile
        • mama007 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 08:15
          a widzialas tych, ktorych zazwyczaj widywalas na przyjeciach w ambasadzie, w
          innym otoczeniu? na przyklad na wiejskim weselu...? ciekawe czy zachowuja sie
          tak samo smile
          • alfama_1 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 10:02
            A dlaczego pytasz? Myślisz, że pracownik ambasady na weselu u rodziny na wsi
            okłada pijany sztachetami okolicznych chłopów bo któryś zatańczył z jego żoną?
            Że zachowanie zależy jedynie od kontekstu?
            Była to odpowiedź na zarzut figrut, że istnieje zależność: "im człowiek lepiej
            wykształcony, tym większy cham", o czym wnioskowała na podstawie zachowania
            cukrowniczej elity i refleksji przechodzącej babci.
            Uważam, że babcia i figrut nie miały tu racji smile)
            I nadal sądzę, że zarówno sympatyczny, jak i niemiły może być i hydraulik i
            profesor uniwersytetu.
            • triss_merigold6 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 10:29
              Figurt ma chyba kompleks.wink Wyglądałoby na to, że największymi chamami są
              laureaci Nagrody Nobla a kultury, obycia i taktu można uczyć się od zapitego
              chłopa pod dawnym GS-em.
              • figrut Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 11:35
                triss_merigold6 napisała:

                > Figurt ma chyba kompleks.wink Wyglądałoby na to, że największymi chamami są
                > laureaci Nagrody Nobla a kultury, obycia i taktu można uczyć się od zapitego
                > chłopa pod dawnym GS-em.
                Gdyby figrut miała kompleks, to z całą pewnością napisała by, że z
                zawodu jest geologiem z dodatkami, a nie zwykłym marynarzem po zawodówce +
                liceum wieczorowe które skończyła również dzięki temu, że jej malutka wtedy
                córka była grzecznym dzieckiem i pozwoliła swojej mamie na słuchanie nauczyciela
                na lekcji i robienia notatek, gdy córka grzecznie sobie obok rysowała. Figrut
                nie zna języków obcych oprócz kulawego szwedzkiego i nie potrafi samodzielnie
                przeczytać i zrozumieć całego tekstu po angielsku [robi to za nią córka albo
                English Translator 3]. Figrut też nie ma potrzeby koloryzowania swojego życia i
                pisania bajek na temat swego stanu majątkowego. Figrut swoje w życiu przeszła i
                stan wykształcenia i posiadania przy tych przejściach nieco stracił na wartości
                smile
            • figrut Alfamamo_1 07.09.06, 11:19
              > Była to odpowiedź na zarzut figrut, że istnieje zależność: "im człowiek lepiej
              > wykształcony, tym większy cham", o czym wnioskowała na podstawie zachowania
              > cukrowniczej elity i refleksji przechodzącej babci.
              To nie był zarzut, a potwierdzenie mądrości pewnej starszej
              kobiety. Nie twierdzę, że z wszystkich wykształconych osób po upiciu sie wyłazi
              chamstwo. Zauważyłam jednak, że ci którzy tak bardzo pilnują swojego wizerunku
              na codzień, po upiciu się zmieniają się nie do poznania. Widziałam panią prezes
              pewnej spółki tańczącą i rozbierającą się na stole, dyrektora pewnej cukrowni z
              południowej Polski śpiącego z głową w półmisku z jakąś potrawą, małżeństwo
              [chyba] w trakcie kłótni używające bardzo niewybrednych słów i kłócące się po
              pijaku na oczach wszystkich imprezowiczów, kobietę i mężczyznę obmacujących się
              we wnęce za otwartymi drzwiami owej świetlicy.
              To prawda, że ludzie z różnym wykształceniem potrafią się tak
              zachowywać gdy się upiją, ale jakoś mniej razi w takiej sytuacji przeciętny
              człowiek, który na codzień nie przywdziewa maski pozorów, tak jak mniej razi
              plama na dresach, niż na eleganckiej garsonce. Odnoszę jednak wrażenie, że im
              bardziej ktoś stara się trzymać fason na codzień, tym większe dno pokazuje kiedy
              traci panowanie nad sobą na zasadzie nadmuchanego balonika - im więcej w nim
              powietrza, tym głośniej i z większą energią z niego wylatuje.
              Absolutnie nie
              twierdzę, że ludzie wykształceni to chamy, a ludzie nie wykształceni to pełna
              kultura. Chciałam tylko pokazać, że nie jest tak, że im człowiek bardziej
              wykształcony, tym większy poziom kultury reprezentuje. Wszystko zależy od
              człowieka. Przyznam się jednak, że czuję awersję do osób nowo poznanych, którzy
              przy pierwszym widzeniu podkreślają swój status społeczny lub wykształcenie.
              • yenna_m Re: Alfamamo_1 07.09.06, 11:28
                Figrut, bo wyksztalcenie nijak sie ma do kultury osobistej.
                Chamow mozna spotkac i wsrod ludzi zle wyksztalconych i wsrod profesury.
                Najprawdopodobniej to chamstwo bedzie sie inaczej manifestowac, ale fakt
                pozostaje faktem - kwestia informacji przyswojonych w ramach studiow wyzszych
                czy tez w ramach dalszej kariery naukowej/zawodowej nie rzutuje na to, że wraz
                z dawką wiedzy ktoś przyswoił również zasady dobrego wychowania.
                I wykształcenie/brak wykształcenia nie ma tu znaczenia. Choć pewnie większe są
                oczekiwania społeczne co do zachwowania człowieka wykonującego eksponowany
                zawod, wymagający specjalistycznej wiedzy i zdobycia tytułów zawodowych ( np
                mgr) lub naukowych (dr, dr hab, prof.)
                I mysle, ze o konfrontację tych oczekiwań z rzeczywistością rozbija się ten
                problem.
              • alfama_1 Re: Alfamamo_1 07.09.06, 11:40
                "Mądrość", którą wypowiedziała starsza kobieta nazwałabym raczej
                nieuzasadnionym uogólnieniem.
                Czasem po upiciu się wyłazi chamstwo ale moim zdaniem to nie takie jasne, że im
                większą klasę człowiek ma na codzień, tym bardziej puszcza po wódce. Poza tym
                raczej na podstawie zabawy cukrowników nie wysnuwałabym wniosków nt kultury
                elit.
                Też mnie śmieszy kiedy ktoś przedstawia się "magister X", "dyrektorowa Y" ale
                na szczęście niewiele takich osób spotykam.
                Pozdrawiam,
                alfama (nie od mamy Alfa smile)
      • mamkaantka To nie oznacza, ze wszyscy są po studiach ... 07.09.06, 08:51
        Gdybys uważnie przeczytała treść tego wątku to wiedziałabyś, że pytanie jest
        kierowane do tych z wyższym wykształceniem. Mam jednak wrażenie, ze masz jednak
        jakis kompleks na tym punkcie ...
        • pimenta Re: To nie oznacza, ze wszyscy są po studiach ... 07.09.06, 18:38
          A niby czemu ma miec kompleks????Duzo sie napracowala zeby majac male dziecko
          jednoczesnie uczyc sie i zdac mature.moim zdaniem to powod do dumy. O wiele
          bardziej mi to imponuje niz magisterka coreczki tatusia.
      • yenna_m Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 09:34
        figrut, dlaczego piszesz "tylko"?
        przeciez matura to jednak powazny egzamin
        no i studia nie sa obowiazkowe

        poza tym w zyciu roznie ludziom sie losy plotą no i nie kazdy chce studiowac,
        ale to, ze ktos nie ma studiow czy matury nie znaczy, ze nie jest wartosciowym
        czlowiekiem

        jesli ja osobiscie mam wybierac - to wole, po stokroc wole,
        moje "niewykształcone" (celowo pisze w cudzyslowie, bo te osoby maja w glowie
        naprawde fajnie poukladane, są mądre zyciowo, mają naprawdę szeroki zasob
        wiedzy o swiecie, więc jest z nimi o czym pogadac; poza tym są DOBRYMI ludzmi)
        od niektorych moich kolegow z uczelni (tych z doktoratami wink )
      • joasiiik25 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 10:35
        ja nie napisalam jakie mam wyksztalceniesmile
        wiec nie kazdy musi sie nim chwalicsmile
      • pimenta Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 18:28
        Podpisuje sie pod tym co mowisz! Sama widzialam ,pracujac, grupy lekarzy,
        ekonomistow, politykow, aktorow jadacych na wycieczki integracyjne, sympozja
        czy inne tam. Picie zaczynalo sie juz w samolocie, jezyk stawal sie coraz mniej
        akademicki, zachowanie coraz mniej eleganckie i taktowne.
        Moim zdaniem dobieranie sobie znajomych wedlug kryteriow kim jest, co ma, lub
        ile szkol skonczyl to zwykly snobizm, dulskosc, malostkowosc i ciemnota.
    • judytak Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 08:20
      z góry nie mam takiego założenia
      w praktyce jednak tak tu zazwyczaj wychodzi
      chociaż wyjątki tez są :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • agnes9923 intelektualne snoby? 07.09.06, 09:51
      Mój chrzesny ojciec (SNOB)gdy skonczyl swoje studja przestal kontaktowac sie
      wogule z rodzina.Na przyjaciól i chrzesnych dla swoich dzieci wybral kolegów i
      kolezanki z mgr i inz.przed nazwiskiem.Moja rodzina jest calkiem normalna,
      kiedys nie przykladano tak waznej sprawy do wyksztalcenia a ciocia po liceum
      czy mój tato miali prace w biurze.Moja mama zawsze powtarzala zeby brac ludzi
      takimi jacy sa.....i dlatego ja mam dobry kontakt z kuzynkami po zawodówce i z
      babcia która skonczyla 3 klasy podstawówki, oraz z ludzmi z trzema literkami
      przed nazwiskiem.
      • crises Re: intelektualne snoby? 07.09.06, 12:01
        Też bym zerwała kontakt z kimś, kto nie potrafi poprawnie napisać "studia", "w
        ogóle" i "chrzestny".
    • krtek7 Nie, nigdy n/txt 07.09.06, 10:04
    • mamaalana1 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 10:30
      Witamsmile
      Chyba żartujesz...
      Mój mąż ma wykształcenie zawodowe (kończył z wielkimi problemami), ja kończę
      robić doktorat ( myślę, że pójdę jeszcze wyżej), ale nie chwaląc męża jest
      człowiekiem o wiele bardziej inteligentnym niż bardzo wielu moich kolegów
      (czyt. tępaków) po studiach. Bo w życiu nie liczy się wiedza jaką zdobywasz na
      studiach często zupełnie nie związana z codziennym życiem ale to co masz w
      głowie i w sercu.
      Powiem więcej mój mąż często zaskakuje mnie swoją mądrością życiową,jest
      człowiekiem niesamowicie bezinteresownym, każdemu pomoże i doradzi, a to że np.
      robi błędy czy nie wie jak wypełnić jakiś druk mam gdzieś.
      I zupełnie nie rozumiem szufladkowania ludzi wg wykształcenia, to jakaś
      paranoja.
      Pozdrawiam serdecznie
      Asia
      • grzalka Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 10:48
        To jakoś tak samo wychodzi- bliscy znajomi wszyscy po studiach, z wyjatkiem
        mojej ulubionej kuzynki, z którą sie przyjaźnię- ona ma średnie i pomaturalna,
        ale przyjaźniłabym się z nią nawet gdyby miała zawodową, bo horyzonty ma szerokie
        • martyna1985 NIE 07.09.06, 11:31
          nie robie castingu, jak sie z kims zapoznajesmile Liczy sie wnetrze, a nie, kto
          jaki ma papier
    • ula_max Oj tak... 07.09.06, 11:55
      najpierw żądam okazania dyplomu ukończenia studiów, a potem... ewentualnie ...
      prosze o imię i nr tel wink

      ....


      W zyciu by mi do głowy nie przyszedł pomysł dobierania sobie znajomych wg
      takiego kryterium...
    • karambol45 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 12:47
      mamy różnych znajomych o różnym wykształceniu i ze wszystkimi potrafimy
      utrzymywać kontakty , spotykać się itd.
      tylko czasami dziwi mnie podejście co niektórych ludzi do różnych spraw i
      często jest to właśnie uzależnione od wykształcenia ale w żaden sposób nie
      eliminuje to ich tzn. z naszej znajomości , po prostu mają inne zdanie
      tylko tak czasami myślę że jednak studia a szczególnie dzienne na renomowanej
      uczelni i jeszcze jak w innym mieście /że trzeba wyjechać z rodzinnego miasta i
      mieszkać na stancji/ to otwierają ocza na wiele spraw
      przynajmniej mi się otworzyły oczy
    • triss_merigold6 To może ustalmy 07.09.06, 13:12
      To może ustalmy czy chodzi o osoby, które znamy i z którymi kontakt jest
      sporadyczny czy też o dobrych znajomych/przyjaciół.
      Jeśli dobre, zażyłe znajomości nie kształtują się podczas kilku spotkań tylko
      przez lata. Z taką osobą muszę mieć o czym rozmawiać, musi prezentować podobny
      system wartości i spojrzenia na świat, podobne poczucie humoru. Jest znacznie
      większe prawdopodobieństwo, że takich ludzi spotkam w środowisku
      licealnym/uczelnianym niż gdzie indziej. Jest większe prawdopodobieństwo, że
      znajdę wspólny język z absolwentem UW niż z hydraulikiem czy panną kuzyna
      małżonka, która ma wykształcenie podstawowe.
      • mlody_zonkos Re: To może ustalmy 07.09.06, 13:15
        > To może ustalmy czy chodzi o osoby, które znamy i z którymi kontakt jest
        > sporadyczny czy też o dobrych znajomych/przyjaciół.

        triss - a moze inaczej
        bo chyba chodzi o to, czy wyksztalcenie jest warunkiem wstepnym czy nie
        wg mnie to fakt o tym czy mam o czym rozmawiac wlasnie, decyduje
        a wali mnie to, co za szkole osobnik skonczyl
        jak jest dupkiem to mu i profesura nie pomoze
        • triss_merigold6 Re: To może ustalmy 07.09.06, 13:23
          To w takim razie zastrzegam, że wykształcenie NIE JEST warunkiem wstępnym,
          chociaż i tak w pierwszej rozmowie na ogół wychodzi kto czym się zajmuje w
          życiu.wink Prfesorów z kaszką w mózgu też znam.P
    • abosa Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:24
      Moi przyjaciele i znajomi to ludzie interesujący i "na poziomie" (odpowiednio
      wysoka kultura osobista, wiedza, obycie), co nie oznacza, ale i nie wyklucza,
      wyższego wykształcenia.
      Nie należę do tych, co mogłyby się zaprzyjaźnić z każdym, inna sprawa, że
      wyższe wykształcenie nie jest dla mnie kryterium ani koniecznym ani
      wystarczającym.
      Moja najlepsza przyjaciółka do niedawna miała wykształcenie podstawowe,
      poznałyśmy się w liceum, ona na drugim roku wyjechała (Niemcy, potem Włochy),
      choć planowała na krótko, do szkoły już nie wróciła. Po latach zrobiła maturę w
      trybie wieczorowym. Jest niesamowicie inteligentną i oczytaną kobietą, zna
      doskonale dwa jezyki i cały czas się rozwija, tyle, że pozostaje
      bez "papierków".
      O buractwie z 'mgr'(lub wyżej) przed nazwiskiem wspominać nie będę, bo i po co,
      wszak moża o takich poczytać w gazetach (np.), wiele takich egzemplarzy dane mi
      było poznać osobiście i ... w tym miejscu może zakończę, bo jak się rozpiszę,
      to szybko nie skończę wink
      • triss_merigold6 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:28
        Niemal każdy wspomina o buractwie ludzi z dyplomem. Ciekawe dlaczego? Jest ich
        w tym społeczeństwie 11% i akurat oni prezentują wąskie horyzonty, chamstwo,
        głupotę, wredotę i co tam jeszcze złego? Jakoś, sorry, nie wierzę...
        • mlody_zonkos Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:32
          > 11% i akurat oni prezentują wąskie horyzonty, chamstwo,
          > głupotę, wredotę i co tam jeszcze złego? Jakoś, sorry, nie wierzę...

          a ja wierze wink
          po pierwsze sa najbardziej na swieczniku, wiec jesli burakiem sie okazuje gosc
          od lopaty, to "jakby" naturalne - ale jesli ktos po studiach, to niestety rzuca
          sie mocno w oczy
          po drugie - jak przypome sobie ilu na roku mialem burakow i zwyczajnie glupich
          ludzi, to az dziw mnie bierze, jak oni sie tam dostali
          • triss_merigold6 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:35
            Rozumiem, że do człowieka od łopaty głupota i chamstwo są przypisane niejako
            automatycznie. PPP
            Wiesz, u mnie na studiach było parę (parę na ponad 100 studentów na jednym
            roku) osób, które ewidentnie nie pasowały poziomem intelektualnym, dziwactwami,
            skrajnymi poglądami ale zawsze były lekko izolowane.
            • mlody_zonkos Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:39
              > Rozumiem, że do człowieka od łopaty głupota i chamstwo są przypisane niejako
              > automatycznie. PPP

              nie sa, nie sa tongue_outPPPPPPPPPPPP
              sa pewne stereotypy i statystyka, skads one sie biora, nie bez powodow jak
              uwazam smile

              > Wiesz, u mnie na studiach było parę (parę na ponad 100 studentów na jednym
              > roku) osób, które ewidentnie nie pasowały poziomem intelektualnym,
              dziwactwami,
              > skrajnymi poglądami ale zawsze były lekko izolowane.

              no to u mnie bylo zdecydowanie wiecej takich
              albo gorzej trafilem, albo oczekiwania mam wieksze - nie wiem smile
        • figrut Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:50
          triss_merigold6 napisała:

          > Niemal każdy wspomina o buractwie ludzi z dyplomem. Ciekawe dlaczego? Jest ich
          > w tym społeczeństwie 11% i akurat oni prezentują wąskie horyzonty, chamstwo,
          > głupotę, wredotę i co tam jeszcze złego? Jakoś, sorry, nie wierzę...
          Niemal każdy to wspomina, bo u osób które na codzień starają
          się "trzymać pion" takie zezwierzęcenie jest bardziej widoczne i bardziej razi,
          niż u kogoś, kto na codzień jest zwykłym nie zadzierającym nosa człowiekiem [a
          widać to najbardziej u tych, którzy wywyższają się na codzień]. Buractwo i
          chamstwo występuje w podobnych procentach u osób wykształconych i nie
          wykształconych. Jeśli ktoś naprawdę trzyma klasę [a często wykształcenie i
          stanowisko tego wymagają], to będzie się kontrolował w piciu - pozycja
          zobowiązuje. Przyznasz chyba, że założenie eleganckiej garsonki bardziej
          zobowiązuje do ostrożności w stykaniu się z ulicznym brudem, niż założenie
          dresów do biegania. Na eleganckiej garsonce brudne place bardziej rzucają się w
          oczy...
          • triss_merigold6 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 13:58
            To jasne i masz rację, jeśli chodzi o sytuacje związane z nadużywaniem alkoholu
            czy innych środków i w ogóle o "obycie" ikulturalne zachowanie.
            Mnie chodzi o trochę inne rzeczy. Znacznie częściej z klimatami "oni rządzą czy
            żydowska mafia" spotykałam się w środowisku ludzi po zawodówkach niż na
            uczelni. Znacznie częściej ograniczone horyzonty, brak umiejętności myślenia,
            kojarzenia, lenistwo umysłowe, niechęć do zdobywania wiedzy widzę u ludzi słabo
            wykształconych niż u tych z dyplomami. I to przede wszystkim wpływa na dalsze
            kontakty (lub ich brak) a nie zachowanie po pijaku.
            • mlody_zonkos Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 14:07
              i ja sie z Toba calkowicie zgadzam

              znowu mamy jakies statystyki i prawdopodobienstwo smile

              wiadomo, ze im lepiej osoba wyedukowana tym wieksze szanse na to, ze wie co sie
              dzieje - a z drugiej strony gwarancji to wyksztalcenie nie daje

              i odsetki zdrowomyslacych osob beda wieksze wsrod tych po studiach niz tych po
              podstawowce
          • alfama_1 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 14:04
            > Niemal każdy to wspomina, bo u osób które na codzień staraj
            > ą > się "trzymać pion" takie zezwierzęcenie jest bardziej widoczne i bardziej
            razi,> niż u kogoś, kto na codzień jest zwykłym nie zadzierającym nosa
            człowiekiem

            Znam wielu ludzi po studiach, jakoś nikt specjalnie akurat z tego powodu nie
            zadziera nosa.

            Buractwo i> chamstwo występuje w podobnych procentach u osób wykształconych i
            nie> wykształconych.

            Nie znam badań na ten temat, nie mogę się wypowiadać o procentach.

            > Jeśli ktoś naprawdę trzyma klasę [a często wykształcenie i> stanowisko tego
            wymagają], to będzie się kontrolował w piciu - pozycja > zobowiązuje.
            Przyznasz chyba, że założenie eleganckiej garsonki bardziej
            > zobowiązuje do ostrożności w stykaniu się z ulicznym brudem, niż założenie
            > dresów do biegania. Na eleganckiej garsonce brudne place bardziej rzucają się
            w> oczy...

            Czyli wybaczasz jednak osobom, które zakonczyły swoją edukację wcześnie, że
            piją i zachowują się nieelegancko?
            • figrut Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 14:26
              Wybacz alfamo, ale chyba jestem zbyt mało wykształcona abym mogła napisać tekst
              który zrozumiesz. Z uporem maniaka próbujesz przetłumaczyć moje słowa według
              własnego "widzimisię". Jestem cierpliwa, ale nie aż tak, aby prostować każdy
              zinterpretowany przez Ciebie mój tekst. Właśnie takich ludzi staram się unikać.
              Ludzi, którzy zawsze chcą udowodnić swoją wyższość nad innymi. Jeśli się mylę i
              źle oceniłam Twoją osobę, to z góry bardzo przepraszam smile
              Nie wybaczam chamstwa i braku kultury osobistej niezależnie od
              wykształcenia.
              • alfama_1 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 14:46
                No widzisz, a ja staram się unikać osób, które uważają, że osoby po studiach
                zadzierają nosa tylko dlatego, że mają wyższe wykształcenie. Oceniasz mnie
                osobiście, ja ani razu nie wypowiedziałam się na temat Twojej osoby i sposobu
                dyskusji ale teraz jednak trochę mnie sprowokowałaś. W pierwszym poście
                krzyczysz, że masz "tylko maturę", zarzucasz, że wypowiadają się w wątku osoby
                po studiach, opowiadasz o imprezie cukrowników i na tej podstawie wysnuwasz
                generalne wnioski na temat kultury elit. Ja bym takie rozumowanie uznała za
                nielogiczne, wnioski za pobieżne i nieprzemyślane, ton wypowiedzi za zbyt
                emocjonalny. Czy mam Cię nazwać osobą nieumiejącą wysnuwać wniosków? Nie
                chciałabym i tego nie robię. Obrażasz i przepraszasz zaraz po sobie. Lepiej po
                prostu nie oceniaj jak mnie nie znasz.
                Odpowiadasz na większość z moich postów (nie uważam, że tym samym chcesz
                udowodnić swoją wyższość) więc rozumiem, że prowadzimy dyskusję. Jeśli źle
                rozumiem, że więcej wybaczasz osobom niewykształconym, a wobec wykształconych
                masz większe wymagania, to rzeczywiście nie jestem w stanie pojąć, w jakim
                momencie rozmowy się znajdujemy.
              • agatha_mama Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 15:12
                Hmmm, ja nnie pytam przy poznawaniu ludzi jakie mają wykształcenie....mój mąz
                ukończył zaledwie zawodówkę, ale jest bardzo inteligentnym człowiekiem ( a moje
                pytanie w tym wątku tyczy się znajomych ) ma doskonałą pamięć, lepiej zna się
                na historii, czy polityce niż ja, to dobry i czuły mężczyzna, trochę ogłady
                dołożyłam i mąż jak marzenie, ale jak patrze na tych jego kolegów, po zawodówce
                to aż mi się niedobrze robi i chodzi mi szczególnie o statystykę.....ja
                zdecydowanie po tych wszystkich moich pseudo znajomych dochodze do w niosku, że
                ludzie po zawodówce sa często ograniczeni, zakompleksieni i najczęściej
                dowartościowują się kłamstwami, kombinowaniem, a w ostateczności, kiedy grunt
                usuwa im się spod nóg, dopuszczają się wulgarnych i bezczelnych sposobów a by
                wyjść z opresji z twarzą..
        • abosa Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 14:49
          Bo:
          po pierwsze: tak się złożyło, że obracam się w środowisku, w którym te
          proporcje (dotyczące % udziału wykształconych w społeczeństwie wink) są
          odwrócone, tzn. olbrzymia więszkszość znajomych (prywatnych, służbowych wink,
          rodzinnych wink) to ludzie po studiach wyższych;
          po drugie: jakoś tak się przyjęło, że buractwo to (jednak) wśród ludzi z
          dyplomem rzecz rzadko spotykana, z moich obserwacji (wiem, moja próbka jest
          mocno niereprezentatywna wink) wynika, że nie tak znowu rzadko, choć z pewnością
          rzadziej, niż u reszty smile
          poza tym, wiesz, "horyzonty, chamstwo, głupotę, wredotę i co tam jeszcze złego"
          obserwowane u ludzi, nazwijmy ich "bez dyplomu", jakoś tak mniej w oczy/ uszy/
          nos kłują smile
    • agnes0101 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 14:08
      Nie patrze, bo nie poziom wykrztałcenia świadczy o człowieku. Obcuję na codzień
      z ludzi po studiach, kiku z nich to nawet z tytułem doktora , ale nie
      powiedziałabym że różnią sie poziomem elokwencji czy obycia od moich znajomych
      powiedzmy tylko po średniej szkole. Dodam że wielu z nich nie jedna z Was
      potraktowałaby jako lubi co najwyżej na poziomie zawodówki.
      Napiszę jeszcze co mnie spotkało. Otóż sama nie ukrywam i napewno się tego nie
      wstydzę nie mam wykształcenia wyższego. Jest to oczywiście błąd z mojej
      stronie, zaniedbanie ale tak wyszło. W każdym razie pewnie radzę sobie w życiu
      lepiej niż niejedna wykształcona osoba. Ale do rzeczy. Chodząc do szkoły
      rodzenia spotkałam koleżankę z którą nie widziałam się conajmniej z 6 lat.
      Właściwie to nawet nie koleżanka co poprostu znajoma - jej mama uczyła mnie w
      szkole średniej matematyki. Można by rzec że zaprzyjaźniłyśmy się: świetnie się
      dogadywałyśmy, potrafiłyśmy noce przegadać, etc. Nasi mężowie zresztą teź się
      skumplowali. Któregoś razu w trakcie jakiejś rozmowy odnośnie wykształcenia
      powiedziałam wprost że nie skończyłam studiów. I co się stało? To było nasze
      ostatnie spotkanie. Już tego samego wieczoru wyczułam że nastąpiła jakaś
      zmiana , później jeszcze kilkakrotnie próbowałam nawiązać z nią kontakt, ale
      nawet jeśli już mi się udało to rozmowa była zimna, nie kleiła się. Uważam więc
      że są ludzie którzy zwracają uwagę na poziom wykształcenia. Jednak to co
      zrobiła "moja przyjaciółka", to cios poniżej pasa. A zapowiadało się na
      przyjaźń "do grobowej deski".
    • 76kitka Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 15:01
      Mam kilka znajomych po LO, po zawodówce chyba żadnej. Nie pytam ludzi o wykształcenie, albo z kimś nadaję na podobnych falach albo nie i się rozumiemy albo nie. Trudno wszystkich po zawodówce wrzucić do jednego worka.
    • ewa2233 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 15:22
      Znam takich głąbów z WYŻSZYM wykształceniem, że aż boli. Upewniło mnie to
      jedynie, iż wykształcenie nie ma nic do rzeczy.
      -----------------------------------------------------
      çççççççççççççççççççççĂççĂç
      przyjęła to do aprobującej wiadomości
      wink
    • agnieszkagosia Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 15:45
      Nie patrzę
      Jestem po studiach uniwersyteckich x 2, kończę doktorat
      moja przyjaciółka jest po szkole pomaturalnej
      jest wspaniałą, dobrą i ciepłą osobą, na którą w każdych okolicznościach mogę
      liczyć
      mój były narzeczony był po zawodówce i liceum skończonym wieczorowo.
      Jednocześnie był człowiekiem mądrym, zaradnym i uczciwym. To, że się
      rozstaliśmy - tak bywa... ale w żadnym razie nie chodziło o wykształcenie
      Chciałabym jeszcze napisać o moich sąsiadach. W pierwszym momencie byliśmy
      zdziwieni - facet po domu dziecka, odsiadce w poprawczaku i w kryminalne, w
      dziarach i tatuażach, ona sporo od niego młodsza pracuje na targu i mają trójkę
      dzieci. Z biegiem czasu okazali się wspaniałymi, mądrymi życiowo ludźmi. Bardzo
      mądrze wychowują dzieci, pomagają w lekcjach, rozwijają zainteresowania. Ujęła
      mnie dobroć tych ludzi chociaż skryta pod pewną prostotą - to byli jedyni
      sąsiedzi, którzy zainteresowali się moją Babcią kiedy musiała zostać sama w
      mieszkaniu, doglądali i pilnie obserwowali czy ktoś sie nie kręci pod drzwiami,
      od razu reagowali. Dzieci są super wychowane, pomagają zawsze mojej Babci jak
      widzą, że idzie z miasta, ładnie się witają, nigdy ich o to nie prosiliśmy a
      zawsze pomogą. Ten sąsiad jest jedynym, który tak się zachowuje, mimo, że w
      budynku mieszka wiele osób lepiej wykształconych, nawet zamożniejszych. A już
      zupełnie rozbroił mnie stosunek do zwierząt, sposób traktowania zwierząt
      jakiego uczy dzieci. Dwukrotnie przygarnęli wywalone kocięta, odchowali,
      zapewnili dobry dom - jeden został u nich. Mieszka u nich także wyrzucona przez
      innych ludzi suka. Dzieci wychowywane są w szacunku dla zwierząt - w domu
      mieszka pies, kot, koszatniczka, świnka morska, kanarek. Sąsiedzi są
      niewykształceni a jednak wychowują dzieci mądrze i odpowiedzialnie. Sami także
      chętnie pomagają.
      W piątek urodziło im się czwarte dziecko - już byliśmy.
      Agnieszka
    • beatamin Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 07.09.06, 18:50
      Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby wykształcenie miało jakieś znaczenie. Mam
      znajomych po studiach, w trakcie studiów, doktorów, ludzi z wykształceniem
      technicznym, średnim. Ja sama mam średnie, a mój mąż skończył tylko zawodówkę i
      od razu poszedł do pracy i nie czuję żeby mnie nie zaspokajał intelektualnie.
      Mam jeszcze przykład z rodziny, mój tata studiował, ale musiał przerwać studia,
      natomiast mama ma wykształcenie podstawowe i przewyższa wiele innych osób z
      większym wykształceniem, które znam.
      To nie od wykształcenia zależy wartość człowieka.
    • aagnieszka76 Re: Czy patrzycie na wykształcenie w doborze znaj 08.09.06, 09:41
      Kiedyś być może była zauważalna różnica w poziomie intelektualnym osoby z
      wyższym i ze średnim wykształceniem. W dzisiejszych czasach, przy mnóstwie
      rozmaitych prywatnych szkół, gdzie do zdobycia dyplomu potrzebne są tylko
      pieniądze mamy mnóstwo magistrów-tępaków. Aby zdobyć wyższe wykształcenie
      dzisiaj nie ma żdnego problemu, potrzebne są tylko pieniądze i zazwyczaj osoby,
      które poprzestają jedynie na maturze robią to z braku możliwości finansowych, a
      nie deficytów intelektualnych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka