ewku1 Re: Dialogi naszych Dzieci 20.09.06, 10:18 mój maly jeszcze nie mówi,ale mój siostrzeniec jak miałam ok 2 latka: moja siostra mówi do niego:"jutro ciocia cię wezmie do kina,cieszysz się?",na co on:"ciocia,a gdzie jest ten kin?" Odpowiedz Link Zgłoś
ewku1 Re: Dialogi naszych Dzieci 20.09.06, 10:26 ewku1 napisała: > mój maly jeszcze nie mówi,ale mój siostrzeniec jak miałam ok 2 latka: moja > siostra mówi do niego:"jutro ciocia cię wezmie do kina,cieszysz się?",na co > on:"ciocia,a gdzie jest ten kin?" przepraszam:nie "miałam" tylko "miał" ) Odpowiedz Link Zgłoś
agastrusia Re: Dialogi naszych Dzieci 20.09.06, 12:07 he he mo miśiek jeszcze nie mówi ale moge zacytować coś zasłyszanego. Wnuczek z babcią na bawią sie zawzięcie na plaży. W międzyczsie babcia zwraca chłopcu uwagę aby ten uważał na innych bo ich obsypie piachem. No i stało się. Na co dziecko do babci - Widzisz co zrobiłaś? Przeproś teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
alua_mm Re: Dialogi naszych Dzieci 26.09.06, 07:54 Michał - 2lata 4 mies. oglądając jakieś wiadomości w TV : Mamo! Marcin!! Ja: Jaki Marcin? Michał: No Marcinkiewicz! (To za czasów poprzedniego premiera) Michała ugrzyzł w policzek komar i ciągle sie drapie. Ja: Nie drap się kochanie M: Muszę się drapać Ja: A dlaczego musisz? M: Bo to jest moja sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
ulka13 Re: Dialogi naszych Dzieci 26.09.06, 11:59 Super wątek. Oto dwie nasze rozmówki 1. Z wujkiem 2 - letnia Kinga daje wujkowi kredkę i prosi żeby coś narysował. Niestety kredka stara jest i nie rysuje. Wujek nie wytrzymał i brzydko powiedział: do dupy ta kredka, na co Kinga odpowiedziała: nie wujek, do rysowania! 2. Lalka 3 -letnia Julka dostała nową śliczną laleczkę, dzidziusia ubranego w śliniaczek i majtusie. Zapytała wieczorem czy może się z nia wykąpać, lalka z gumy jest więc pozwoliłam, ale kazałam ją najpierw rozebrać. Julka rozbiera lalkę i nagle słyszę okrzyk " mamuś jaka śmieszna sikula" Biegnę szybko ja pooglądaś i co się okazało - lalka to chłopczyk!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anet81 Re: Dialogi naszych Dzieci 30.10.06, 20:50 Mój trzylatek leży ze mną w łóżku i patrzy na fotel bujany, na którym leżały moje niedbale rzucone ciuchy z poprzedniego dnia - To są Twoje ubranka, mamusiu? - No, moje... - I Twoje są te poszewki na cycusie? )))))) Miał na myśli biustonosz... noszę miseczki B, żadne namioty, haha.... Odpowiedz Link Zgłoś
jusienka Re: Dialogi naszych Dzieci 30.10.06, 21:31 Maja to Maja, lat 2 i 3 miesiace. Gadula nieziemska. Mama Mai to ja, lat troche. Tez gadula. Ida/Idusia to nasza psica, lat 5. Na szczescie nie gada, jeszcze tego by brakowalo. I tak z tego, co pamiętam: Mama Mai (przejęta edukacją córki) uczy ją słówek w języku angielskim. I tak Maja nauczyła się, że lalka to doll. Dumna Mama Mai była... Do czasu, gdy słyszy jak Maja bawi się lalką i pod noskiem mamrocze do lali: "Tu siedź dolka, tu siedź dolka..." Wchodzimy cichutko do kościoła, spóźnieni oczywiście. Nabożenstwo już trwa, cisza, skupienie... A Maja na cały głos w połowie drogi do ołtarza: "O Bozie! Ile tu ludzi!" Podczas mszy Maja stojąc pod ołarzem krzyczy do księdza, który zrobił przerwę w śpiewaniu: "Daj pan inną piosienke! Ta juś nie!" Tenże sam kościół. Ksiądz się modli śpiewając: "Ojcze nasz...", a nasza Majeńka na cały głos śpiewa: "Cicho, cicho serce moje, moja ty..." Mama Mai poprosiła Maję żeby ta usiadła na chwilkę na krześle i odpoczęła, bo cały czas biegała jak szalona. Maja z nieszczęśliwą minką usiadła, a Mama przygotowuje jej picie. Maja siedzi, siedzi, siedzi, macha nogami, wierci się... Po chwili do Mamy: "Juś?" Mama mówi: "Nie, jeszcze Maja nie może, jeszcze trochę posiedź". Maja znowu pyta: "Juś Maja mozie?" Mama odpowiada: "Jeszcze Maja nie może". Na to Maja zeskakując z krzesła: "Juś Maja musi!"... I pobiegła dalej skakać. Maja czasami zamiast woda mówi wóda. Będąc w sklepie Mama Mai kupiła małą buteleczkę wody. Maja zaś bardzo chciała żeby Mama już teraz otworzyła butelkę, ale Mama wytłumaczyła Mai, że dopiero w domu ją otworzy. Wydawało się, że Maja o sprawie zapomniała. Poszły więc do innego sklepu, gdzie ustawiły się na końcu długiej kolejki. Maja grzecznie nawet czekała, rozglądała się po sklepie i nagle wystrzeliła głośno: " A Mama w domu będzie piła wódę!" Cała kolejka na Mamę patrzyła... Miejsce: kanapa w gabinecie. Na kanapie: Tata Mai, na Tacie - Mama Mai. Wbiega Maja i pakuje się na Tatę i Mamę. Mama mówi do Mai: -"O, i Majeńka się jeszcze wpakowała na Tatusia". Na to Maja woła do Babci Basi: -"Chodź Basia, chodź! Wpakuj się teś na Tatę!" Maja schowała się do kącika i coś tworzy w pieluchę z przejętą minką. Mama do Mai: "Oo, Maja robi kupkę. Chodź szybko córciu pójdziemy do łazienki. A Maja na to: "Nie, nie, to nie Maja lobi kupkę, to pupa!" Maja wpada pokoju i krzyczy: "Tata, tata, gdzie łopata?". Rozgląda się i mamrocze do siebie: "Nie ma Taty, nie ma łopaty..." Mama, siedząc w pokoju, słyszy rozpaczliwe wrzaski Mai: "Mamo, mamo, na pomoc! Klólik wpadł do miski, wody Idy! Mamo, latuj klólika! Pomocy! Ratunku! Klólik nie płynie! Na pomoc! Latunku!" A do królika po chwili: "No spływaj królik!" Maja siedzi pod stołem, a Mama próbuje ją jakoś zachęcić do wyjścia i mówi: "Chodź Maja, pobawimy się". Na to Maja: "Maja telaz nie mozie, Maja myśli". Gdy Mama zbliża się do komputerow, wiadomo już, że usłyszy od Mai: "Mamo, nie rusiaj, to Taty kompjutely, bo popsiujeś!" Jakaś Pani niechcąco szturchnęła Maję torbą. Maja stanęła i z groźną miną do Pani wystrzeliła: "Uwaziaj Pani! Tu Maja! Bo bendzie!" Maja przechodząc obok Idy: "Idusia, ty głupolku!" Odpowiedz Link Zgłoś
teraz_asia Re: Dialogi naszych Dzieci 30.10.06, 23:09 Moja trzylatka rozmawia z opiekunką, która pyta jak ma na imię jej brat i mamusia itp. W końcu pani pyta- A jak ty masz na imię? Mała odpowiada po głębszym namysle: No własciwie to nie wiem, ale rodzice mówia do mnie Julka. Julka ostatnio pasjonuje się medycyną. Wczoraj błyskawicznie zdiagnozowała u siebie problem chirurgiczny: -Mamo, chyba złamałam sobie w kolanku kręgosłup! Stąd tez się wzięło nieprawdopodobne odkrycie: - Mamo, a wiesz, że tata jest chłopcem?!! Niedawno zdjęła rajstopy i majtki i odmówiła ich założenia. Na moje usilne nalegania westchnęła ciężko i powiedziała bardzo stanowczo: - Mamo, każda dziewczyna MUSI czasami zdjąć majtki! A a propos przeklinania, dwu i pół letni synek przyjaciółki otworzył drzwi listonoszce goły i uzbrojony w rurę od odkurzacza i powiedział dość grzecznie: -Spieldalaj, kujwa, bo bendem odkuział.- Mamusia omal nie spaliła się ze wstydu, ale dzieciak w sumie miał się od kogo nauczyć (tatus w chwilach stresu nieźle przeklina) Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Dialogi naszych Dzieci 31.10.06, 05:44 a teraz niech mi ktoras masaz szczeki zrobi! )) Czekamy w zoo na kolejke, przed nami dwie kobiety z dziewczynka w wieku mojej corki (mialy wtedy po 3 lata), a z nami jest moja dwudziestoparoletnia siostra. Dziewczynki przestawiaja z kim przyszly, koleja na moja corke: to moja mama, to tata, a to jest moja siostra ciocia Magda. Dzisiaj (4 lata) corka uparla sie zeby zobaczyc dom grozy (ktos w miescie pomyslowo dekoruje swoj wlasny dom): mozemy wejsc do srodka? nie? tylko potwory moga? a moge zrobic tam siusiu? Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Dialogi naszych Dzieci 31.10.06, 09:09 moj synek (3l) do mnie wczoraj: - mamusiu ja bede dziewczynka tak jak ty ja na to - nie synku, jestes chlopczykiem tak jak tata D - nie mamo, dziewczynkĄ Ja- no nie bo masz siusiaka D - siusiak mi wejdzie do brzuszka i bede mial aby wloski i bede dziewczynka Innym razem D; Mamusiu moge cie kopnac ja: nie, nie wolno kopac bo to boli D: mamusiu ale ja musze na szczescie nie kopnnal Ja; Dominik posprzataj puzzle bo jak ja sprzatne to nie znajdziesz D: zaraz ja: zabieram sie za sprzatanie D: zaraz ja: sprzatam D: mamusiu przeciez mowie w koncu zaraz, no nie? Dociera? posprzatal jak zlapalam odkurzacz i powiedzialam ze wciagne Dominik w pokoju z porozrzucanymi zabawkami D: mamo posprzataj tutaj bo ja zaraz bede jadl ja: nie dostaniesz jesc jak nei posprzatasz tego bajzlu D: mamusi zaraz posprzatam, teraz sie skupiam Odpowiedz Link Zgłoś
magdaaa73 Re: Dialogi naszych Dzieci 31.10.06, 10:20 Wsiadamy do windy(oprócz nas jeszcze inni)wracamy od Babci Ja:Alek skąd masz tą płytę? Alek:wziąłem od Babci Ja: I co teraz będzie? Alek skupił się -popatrzył na mnie i mówi:Będzie haja) Alek ma 20 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
wierzb.a Re: Dialogi naszych Dzieci 31.10.06, 10:47 Mój Kuba 2 latka 3 m-ce od ponad 4 miesięcy nie pozwala się mi zbliżyc do siebie z maszynka do strzyżenia...idziemy ulicą pokazuje mu po raz kolejny zakład fryzjerski..tłumaczę że pani obetnie włoski o dziwo zgodził się -wchodzimy siadamy, pani go chwali itd.bierze nożyczki a mój Kuba -KOBIETO- nie to... - no i oczywiscie na tym nasza wizyta u fryzjera się zakończyła... Odpowiedz Link Zgłoś
mac58 Re: Dialogi naszych Dzieci 01.11.06, 12:18 wizyta u mojej chrześnicy (wtedy 3 latka) - Wiktoria:ciociu a wiesz że dziś w pokoju widziałam myszkę? -ja: tak? a jak ta myszka wyglądała? miała uszka? Wiki: miała Ja - a ogonek miała? Wiki - miała ja- i co jeszcze miała? Wiki - cipkę! Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Dialogi naszych Dzieci 01.11.06, 13:44 dawno, dawno temu leciała w tv reklama prezerwatyw z hasłem, jakaś para, dziewczyna coś chowa, facet pyta co, ona odpowiada "coś, co daje pewność". I któregoś razu moja kilkulatnia córka przekomarzała się przed snem, musiałam ją ganiać, bo nie chciała się rozebrać - i jak ją złapałam, ku swojemu zdziwieniu widzę, że założyła sobie drugą parę majek na rajstopy. pytam więc "a co ty tam masz???" na co ona "coś, co daje pewność" zabezpieczyła się dziewczyna z tej samej półki - pojawiły się wtedy cieniutkie podpaski w małych opakowaniach. Córcia (na cały głos) - mama, kup mi te podpaski! ja, ze śmiechem: a tobie to po co? ona, z politowaniem: NIE WIESZ???? przecież duże są dla dużych dziewczynek, a te małe - dla malutkich! Odpowiedz Link Zgłoś
g0sik Re: Dialogi naszych Dzieci 01.11.06, 23:37 Nasza 3 letnia córka po wyjściu kandydatki na opiekunkę: - Kochanie podobała Ci się ta Pani? Będzie się Tobą opiekowała i odbierała Cię z przedszkola - nie - dlaczego nie? - bo jest bzydka - dlaczego jest brzydka? - bo cycków nie ma - A co ma? - piersiową klatkę.... Stwierdziliśmy z mężem, że nasze dziecko duuuużo się uczy w przedszkolu... Odpowiedz Link Zgłoś
mamitka Re: Dialogi naszych Dzieci 10.11.06, 23:39 Z ostatnich dialogów z moim synkiem (2 latka i 9 m-cy): - Mamusiu gdzie idziesz? - Idę zrobic siku - Ale przecież Ty nie możesz bo masz dzidziusia w brzuszku! (8 mc) - No to co? - To on Ci nie wypadnie pupa? - ... ............................................................................. Tomek z tata na spacerze, wsadził gdzieś raczke i ma na palcu cos dziwnego... Patrzy na to ze zdegustowana mina i woła: - tata! Co ja to mam? - Nie wiem - Chyba jakas kupa....- i patrzy po sobie czyby przypadkiem nie wytrzec w spodenki - Poczekaj mama zaraz przyjdzie to Ci to wytrze w chusteczke. A on podchodzi do taty, przytula sie i słodziutko: - tatusiuuuu a wiesz co... - i tajniacko wyciera paluszek w taty spodnie ............................................................................ Podczas kapieli Tomek lekko sie "zawiesił" i jego wzrok spoczal w okolicach moich piersi. Ja pytam - Tomus, co robisz? Gdzie sie patrzysz? - Na Ciebie - Ale gdzie? - A gdzie mam patrzec? Na głowe?? - ....... ............................................................................. Odpowiedz Link Zgłoś
alfama_1 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.11.06, 00:06 Po 47 jęku czterolatka o włączenie bajki zamiast czytania postanowiłam zapodać lżejszą wersję "ja w twoim wieku": - jak byłam mała dziewczynką, bardzo lubiłam czytać książki. Wydaje mi się, że ty lubisz ostatnio filmy a książek jakoś nie bardzo? - no widzisz, bo każdy lubi coś innego Odpowiedz Link Zgłoś
deedee04 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.11.06, 22:00 moja 2.5letnia Oliwka wracając ze spacru(przy schodach wychodzących na ulicę);MAMUSIU MOGĘ NA SCHODY?nie Kochanie,bo Cię stuknie samochód- odpowiedziałam.na co córcia poważnie;I BĘDĘ TAKA STUKNIĘTA? :oD Odpowiedz Link Zgłoś
alexa-75 Re: Dialogi naszych Dzieci 11.11.06, 23:11 Bylam kiedyś w zoo. Przy lamach stala kobieta z ok. 5-letnim chlopaczkiem, na ogrodzeniu wisiała tabliczka. Mały pyta: "Co tam jest napisane?" Mama przeczytała: "Nie dotykać, grozi pogryzieniem" na co mały: "Mamo, dotknij!" Odpowiedz Link Zgłoś
mamitka Re: Dialogi naszych Dzieci 12.11.06, 21:16 hehehehe dobre Dziś rozmowa: - Tomuś chodz sie kapac z tata. Maly wyje - nieeeee, przeciez ja nie jestem wcale tatusiowy..tylko taki mamusiowy synuś jestem... Odpowiedz Link Zgłoś
alexa-75 Re: Dialogi naszych Dzieci 12.11.06, 22:51 Mój dwuletni synek uwielbia oglądać Krecika. Jak chce żeby mu włączyć bajkę to mówi "mama, daj baję o ciku". Zawsze go poprawiam "nie ciku!" i wyraźnie sylabuję "KRE-CI-KU". Mały nadal jednak powtarza "ciku". Dzisiaj slyszałam jak sam mówił do siebie "nie ciku, CI-KU". Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia06_73 Re: Dialogi naszych Dzieci 13.11.06, 09:18 Kolezanka poszla na mszy do komuni a znia córka 2,7 mies.Ksiadz jej daje komunie a mala sie drze za nim;Mamie to dales ciastko a mnie?Ksiadz sie usmial ludzie wokol tez.Na szczescie mial w kieszeni cókierka i dal tej malej bo byla autentycznie zla i bylby ryk Odpowiedz Link Zgłoś
mamitka Re: Dialogi naszych Dzieci 13.11.06, 12:07 Maly uwielbia Tabaluge - i mowi ze to jest TA Tabaluga. jest tak zafascynowany tym smokiem ze ciagle powtarza ze Tabaluga do niego przyleci. Ponieważ jednak to nie nastepuje Maly mysli dlaczego... No i ostatnio mówi tak: - Jakby byla dziurka w telewizorze to by Tabaluga do mnie przyleciala! Mam nadzieje ze nie zamierza jej w tym pomagac Odpowiedz Link Zgłoś
dzindzinka Re: Dialogi naszych Dzieci 13.11.06, 13:05 Córka 5 lat: Ile lat ma zero? Zastanawiam się. Syn 4 lata: Odpowiadaj, dziecko cię pyta. Ja: No... zero Córka: A jak na nazwisko? Córka: Kochasz tatusia? Ja: Kocham. Córka: Naszego? Ja: Tak. Córka: Ale on przecież nosi okulary! Córka: Jak będę duża, to będę miała dziecko? Ja: Jak będziesz chciała, to tak. Córka: Jak będzie brzydkie, to mu nie kupię lodów, sama zjem. Przytulam mocno synka. Syn: Delikatnie mnie przytulaj. Ja: Ale ja Cię mocno kocham, więc i mocno przytulam. Syn: To kochaj mnie delikatnie. Coś mnie bolało i jęczałam: "umrę, umrę". Syn: to z kim będziemy spać? Jakieś rok temu córka pyta: Dlaczego mamy dwie koty? Tłumaczę, że jednego wzięliśmy od cioci, a drugiego przygarnęliśmy, bo się błąkał. Córka: "To którego wyrzucimy?" Nawiasem mówiąc mała kocha nasze kotki, zwłaszcza znalezionego. Jak kiedyś nieopatrznie nazwałam go głupim, zwróciła mi z wyższością uwagę: "Nie mów tak o moim kotku". Odpowiedz Link Zgłoś