Dodaj do ulubionych

psy-- przemyśenia.

14.09.06, 10:49
ostatnio na forum emama rozmnozyły się watki o psach.
czytam sobie że jedna z mam została szczęsliwa posiadaczka nowofunlanda.
Zastanawiam się tylko czy wzięla pod uwagę koszty utrzymania takiego psa,
pomijam jego gabaryty. Jest to zwierze rasowe, które nalezy dobrze karmić,
prowadzac do lekarza, poswięcać mu czas. CZas dla psa to jego nauka,
pielegnacja itd.
Ludzie pomyslcie o tym wszystkim bo często wziety bezmyslnie pies cierpi
bardzo jak trafia do nowego właściciela lub co gorsza do schroniska.
Myślenia ma przyszłość i nie boli.
Obserwuj wątek
    • edycia274 Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 10:51
      Michiko wyobraż sobei, że mam czym myśleć i pomyślałam . 2 lata czekałam na tego
      psa. I wiem co i jak. Nie na darmo jeżdziłam do hodowczyni na dłuższe pobyty. a
      co aj tu się będe tłumaczyć tutaj dużo osób deczyduje się na co nie powinni.
      • mmarusia Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 10:59
        Hej Edycia ! Pamietam Ciebie !! Kojarze z jakiegos forum zwierzecego.
        Wiem,ze kochasz psy.
        Ciesze sie,ze masz wymarzonego psa.Kochaj go i dbaj o niego.
        I wytarmos ode mnie!smile
        Zapraszam,jesli Cie jeszcze tam nie ma na forum Dogomania www.dogomania.pl
        • edycia274 Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:01
          Hej !!! tak to moje marzenie, wierz mi iż duzo musiałam się nawkuwac by psa
          mieć smile) Hodowczynii moją wiedze spradzałą smile) zreszta na fotkach w sygnaturce
          widać jak Niki kocha psy. Będe dbać obiecuje smile))
          A na dogomanie kukam kukam, a szczególnie jeśli chodzi o Ozzy, rozsyłałam
          wszędzie jego linki....
          pozdrawiam. Psinka wytarmosozna smile)
          • shamsa Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:40
            skąd kupujesz wodołaza?
      • shamsa Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:39
        w zyciu otaczaja nas życzliwi, którzy na wszystko przykladaja swoja miare i nie
        potrafia pewnych rzeczy zrozumiec. ktos bez rozumu od takich "porad" nie
        zmadrzeje, a ktos rozsadny i tak nie skorzysta.

        powodzenia z pieskiem. na swoją suke czekam juz trzeci rok. na Gwiazdke bedzie z
        nami.
        • edycia274 Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 12:20
          Ja czekałam 2 lata. Ci co znają historie Niki jak jeżdziła na dogoterapie
          zniufami wiedzą, że to było nasze marzenie i przemyślana decyzja.
          a co do wielkości mieszkania, był u Nas niuf na przetrzymaniu i wierzcie mi przy
          regularnym długim wychodzeniu pies może życ w bloku.
          pozdrawiam
          a Tobie życze abyś się doczekała.
          • aetas Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 13:14
            ja nie mam nic przeciwko temu, żeby osoby, które moga sobie na to pozwolić
            hodowały w domu rasowe nie wiem nawet jak dorgie psy, co kto lubi, jeden woli
            wydac na konia, drugi na rower za kilka tysiów inny na psa, nic złego smile


            Cudze psy przeszkadzają mi w zasadzie w jeden jedyny sposób, wszędzie są ich
            odchody i to uważam jest nie fair ze strony właścicieli psów, to tyle, ale
            wątek nie o tym był tylko o kasie, przeciwko wydawaniu której na co komu się
            podoba nie mam nic, więc spadam wink
    • mmarusia Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 10:55
      michiko napisała:

      Jest to zwierze rasowe, które nalezy dobrze karmić,
      > prowadzac do lekarza, poswięcać mu czas. CZas dla psa to jego nauka,
      > pielegnacja itd.


      Nie tylko o psy rasowe(rodowodowe) trzeba dbac.
      Kazde zwierze to mniejszy lub wiekszy obowiazek i koszty.
      Duzo ludzi nie mysli o tym kupujac pieknego szczeniaka.
      Przyznam,ze i ja o tym nie myslalam kupujac mojego psa.
      Cale szczescie ,ze koszty i obowiazki mnie nie przerosly.
      Fundacja EMIR i spolecznosc Dogomanii prowadzi teraz ogolnopolska Akcje "STOP
      okrucienstwu wobec zwierzat".
      Akcje zapoczatkowalo zakatowanie psa rasy Golden Retriever,Ozziego.
      Jak spotkacie wolontariuszy to podpiszcie petycje !!
      Petycje mozna rowniez podpisac w necie,ale nie ma ona takiej "sily" jak
      papierowa.Jest tu:tiny.pl/71b5
    • anik801 Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:04
      Miałam nowofunlanda,jak jeszcze mieszkałam z rodzicami.Pies okazał się bardzo
      miły i spokojny,ale wymagający.Niestety,ale duże psy i mieszkanie w bloku to
      jakaś pomyłka.Dlatego pies wylądował u dziadka na wsi.Miał tam jak w raju.A my
      go wzieliśmy właśnie ze schroniska.Był jeszcze młody.Właściciel(też mieszkający
      w bloku)gdy zobaczył jak pies rośnie oddał go.Dostałam też w prezencie od
      chrzestnego doga arlekina(to dopiero był pies-jak mały cielak).Oczywiśćie też
      trzebabyło go wydać(bo wujek nie pomyślał,że raki pies i trzecie piętro w bloku
      to coś nie tak!).Oddaliśmy go rodzinie,która miała bardzo duże podwórko. Nawet
      z małym psem są kłopoty,więc lepiej dobrze to przemyśleć.
    • mynia_pynia Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:13
      Hmmmm, Twoje przemyślenia są śmieszne, biorąc pod uwagę pytania wcześniejsze
      pojawiające się na forum, o życiu za 1000zł, o pomocy socjalnej i wielu innych
      gdzie chodzi o brak pieniędzy na życie, lub na niewielkie przyjemności.




      • edycia274 Mynia 14.09.06, 11:18
        Weż pod uwage ile tu dziewczyn wypowiadałao się w takich wątkach a okazywało się
        ze nieżle stoją finansowo. Ja się w takich wypowoiadałam bardzo dawno chyba jak
        się tu pojawiłam. Nic ostatnio nie pisałam, że korzystam z pomocy finansowej tzn
        socjalnej , nie pisałam nic o życiu za 1000 zł chyba, że coś przeoczyłam uncertain
        jakoś nie kojarze zebym się uskarżała. powiem ci też , że psa nie kupiłam zebyś
        sobie nie pomyśła bóg wie co smile)
        • mynia_pynia Re: Mynia 14.09.06, 11:28
          To było do autorki wątku i ogólnie w eter.
          Chodzi o to że wielkie przejęcie i pouczanie kto może wziąść psa.
          Ja psa mam wydaje na niego tyle że niemężowi nawet nie mówie, bo za tą kase to
          dziecko mogłabym utrzymać wink na wysokim rozpasionym poziomie.
          Jesteśmy przykładem rodziny On + Ona + Pies wink, nawakacje jeździmy tam gdzie
          można z psem, jak jedziemy na jakieś szkolenia to załatwiamy opiekunkę
          całodobową do psa wink i wiele innych rzevczy. Na szczęście nie mam w zwyczaju
          opowiadanie co mój pupil dzisiaj jadł, jaką kupkę zrobił i na co chyba jest
          chory wink
          • edycia274 Re: Mynia 14.09.06, 12:17
            a to przepraszam żle odebrałam smile)
            a pieska chyba masz ślicznego wink)
    • michiko faktycznie niektórzy nie powinni 14.09.06, 11:23
      byc posiadaczami psów, o dzieciach już nie wspomne . POprostu nie nadaja sie
      ani na właściciela zwierzęcia ani na rodzica.
      • edycia274 Michiko 14.09.06, 11:25
        dobrze że ty sie nadajesz do czegokolwieksmile)
        siedzisz tu i wyciagasz wnioski. weż tyłek i się za robote weż
        • michiko vice versa moja droga 14.09.06, 11:32

          • edycia274 Re: vice versa moja droga 14.09.06, 12:18
            ja już mam dom wysprzatany, obiad ugotowany, psa tez ogarniętego, prasowanie
            pranie też, więc mam luz wink a Tobie sie chyab nudzi
    • goof Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:32
      Ja to jestem wogóle przeciwniczką trzymania psa w mieszkaniu.Dostałam od męża
      takiego małego szczeniaczka parę lat temu a ta cholera rozrozła się do takich
      gabarytów że szok !Uważam że duże psy męcza się w mieszkaniach
      blokowych.Powinna wejśc ustawa a propo metrarzu mieszkania a wielkości psa.
      Np.5 kg ważący piesek powiinien miec do dyspozycji przynajmniej 20mK.To by
      ułatwiło życie biednym pieskom.
      • shamsa Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:41
        jak go trzymalas w bloku non stop to pewnie sie meczyl.
    • shamsa Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:37
      ja sie zastanawiam co tobie do tego, kto na jakie koszta sie decyduje? mam juz
      jednego psa, suke zamowilam juz trzy lata temu, z intersujacego mnie połączenia.
      bedzie mnie duzo kosztowac, ale pewnie nie wiecej niz tipsy, fryzury i gadzety
      innych kobiet. kazdy robi to co lubi.
      • goof Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:45
        A dlaczego tak agresywnie ???!!! Interesuje bo niektórzy sobie nie zdają sprawy
        z tego ,że pies wymaga dużego wydatku!A potem pies cierpi, bo nie daj boże coś
        się stanie ,to się okazuje że włąścićciel nie posiada gotówki nawet na
        podstawowe leki ,już nie mówiąc o obowiązkowych szczepieniach.I ile jest
        przypadków ,że ludzie z braku pieniedzy dają psu gotowane ziemniaki bo o wiele
        taniej wyjdzie wyżywienie pupilka!!!
        • shamsa Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:46
          ogresywny to byl post zalozycielski. jakoby ktos kupujacy wodołaza byl niespelna
          rozumu. niech sie kazdy martwi o swojego psa i swoje finanse.
          • goof Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 11:57
            A właścicielkami owych piesków jestem zafascynowana smileNaprawdę do tematu
            podchodza bardzo poważnie.Wszystko mają przemyślane ,przygotowane do posiadania
            takiego właśnie rasowca smileMysle że żeby połowa posiadaczy psów tak podchodziła
            do tematu to nie byłoby tylu tragedii.Pieski sama kocham ale nie chcę mieć psa
            w bloku bo to tragedia dla mnie i dla tego pieska,a posiadanie małego psa nie
            mieści mi się w głowie.Bo znając moje roztrzepanie to bym go zgubiła smile
          • gemmavera Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 13:31
            shamsa napisała:

            > ogresywny to byl post zalozycielski. jakoby ktos kupujacy wodołaza byl
            niespeln
            > a
            > rozumu. niech sie kazdy martwi o swojego psa i swoje finanse.

            Shamsa, podpisuję się rękami i nogami. smile)

            Michiko, nie ma to, jak sobie z rana humor poprawić umoralniającą
            pogadanką... big_grin
    • dobrodziejka.pani Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 14:18
      michiko napisała:

      > Myślenia ma przyszłość i nie boli.


      Otóż to Michiko.

      Powiedz nam w takim razie na jakiej podstawie wydedukowałaś, że Edycia nie
      przemyślała swojej decyzji?
    • aaniagdynia Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 14:41
      Michiko wydaje mi się że nie powinnać wciskać nos w nie swoje sprawy. A niby skąd Ty wiesz jakie Edycia ma warunki. Stać ją to sobie kupiła, każde zwierze kosztuje, czy to rasowe, czy nie. Może ma duże mieszkanie i psu będzie bardzo w nim dobrze.
      A do Edyci mam pytanie przy okazji: na zdjęciach Twojej córeczki jest pełno różnych zwierząt, chyba ze 3 psy i 2 koty widziałam. To są wszystkie Wasze zwietrzęta? bo napewno koty masz 2 z tego co doczytałam.
      • edycia274 Re: psy-- przemyśenia. 14.09.06, 15:19
        Nie nie. nowofundlandy są tej Moniki co do niej na dogoterapie jeżdziam smile)
        a owczarek był u nas prawie 3 tyg na " przechowaniu " wink)
    • ania.silenter ostatnio "chodzi" za mną myśl o... 14.09.06, 15:01
      kupnie/zabraniu do nas kotka (o psie nawet nie myślę). Moje dziewczynki byłyby
      w siódmym niebie, ale...One są jeszcze bardzo małe, ja jestem baaardzo zajęta
      (dom i praca), mój mąż jeszcze bardziej, babcie daleko.I tak sobie myślę, że to
      chyba nie jest jednak najlepszy pomysł.
      pozdrawiam
      • agnieszkas72 Re: ostatnio "chodzi" za mną myśl o... 14.09.06, 15:27
        Aniu,obowiązków przy kotku nie ma wiele.Raz dziennie sprzatnąc kuwetę,dwa razy
        dziennie wrzucic jedzenie do miski.Nasza kotka jest z nami od stycznia.Przedtem
        miałam wyłącznie psy.Nasza kotka jest z nami od stycznia i jest naprawdę
        kochana.Ale nie jest zwierzątkiem dla maluchów-najmłodszego mojego syna omija
        szerokim łukiem,mimo jego wielkiego uczucia do niej,przytula się do niego tylko
        wtedy,gdy spi.Uwielbia za to z wzajemnością starszaki.Wychodzi sama do
        ogrodu,łapie myszy i żaby,przybiega na wołanie.Po południu wyleguje się w domu,w
        nocy robi obchody,a poniewaz często w nocy nie spię,jest dla mnie miłym
        towarzystwem.Polecam.
        • aaniagdynia Re: ostatnio "chodzi" za mną myśl o... 14.09.06, 15:41

          Kotka polecam w 100%. Ja moją kotke uwielbiam i również uważam że to najlepsze zwierze dla zapracowanych i do mieszkań. Przy kotku jest mało roboty, a wynagradza wszystko swoją obecnościa. Córka (9lat) ma też królika, ale jego zdecydowanie nie polecam-jest wiec jakoś musimy się przyzwyczaić, ale gryzie wszystko, a w klatce nie mam serca go trzymać. No i mamy też pieska-ala chichuaha-i również jest to super, ale na większego bym się nie zdecydowała i nie zdecydowałabym się gdyby nie to że córka jest juz starsza i to ona dba zarówno za królika i najczęściej z psem wychodzi.
          Edycia a jak Wasz pies dogaduje się z tymi kotkami ???
        • ania.silenter Re: ostatnio "chodzi" za mną myśl o... 14.09.06, 16:03
          agnieszkas72 napisała:

          > Aniu,obowiązków przy kotku nie ma wiele.

          No, właśnie dlatego w ogóle pomyślałam o kotku (widziałam dziś takiego
          ślicznego, małego rudzielca). Dodam, że mamy dom z dużym ogrodem.
          Jestem taka ostrożna, ponieważ kiedyś (jeszcze nie było dzieci) mieliśmy z
          mężem 2 papugi- nimfy i królika miniaturkę i wiem, że zwierzę w domu to duża
          odpowiedzialność. Nie chciałabym aby kotek cierpiał albo źle się czuł u nas.
          pozdrawiam
          • agnieszkas72 Re: ostatnio "chodzi" za mną myśl o... 14.09.06, 16:16
            Kot czułby się u was swietnie.Wazne:nasza zaczęła wychodzic wiosną,wczesniej
            bałam się,że może się zgubic.Mimo samodzielnych spacerów w domu korzysta z
            kuwety.Jest wysterylizowana(150 zł i kilka dni pilnowania szwów) więc nie ma
            rui.Nigdy nie drapnęła ani nie ugryzła młodego a on uczy się przy niej,ze
            zwierzaka trzeba traktowac delikatnie i z szacunkiem(bo pies pozwala mu na
            wszystko).U nas zaczynały pojawiac się myszy w domu-obecnosc kota skutecznie je
            zniechęca.
    • anna_geras Edycia a kupy po psie bedziesz sprzatac?;) 14.09.06, 16:46

      • edycia274 Re: Edycia a kupy po psie bedziesz sprzatac?;) 15.09.06, 19:05
        sprzatam kupy nie martw się
        • edycia274 a to co mnie najbardzie do niufa przekonało 16.09.06, 00:17
          www.ami.org.pl/
    • podyanty Re: psy-- przemyśenia. 16.09.06, 02:56
      michiko napisała:

      > ostatnio na forum emama rozmnozyły się watki o psach.
      > czytam sobie że jedna z mam została szczęsliwa posiadaczka nowofunlanda.
      > Zastanawiam się tylko czy wzięla pod uwagę koszty utrzymania takiego psa,
      > pomijam jego gabaryty. Jest to zwierze rasowe, które nalezy dobrze karmić,
      > prowadzac do lekarza, poswięcać mu czas. CZas dla psa to jego nauka,
      > pielegnacja itd.

      Czy chcesz przez to powiedziec, ze psa nierasowego nie nalezy dobrze karmic, prowadzac do
      weterynarza ani tez powiecac mu czasu ?????
      >
      • lola211 Re: psy-- przemyśenia. 16.09.06, 08:14
        Pewnie nie- taki nierasowy powietrzem zyje, a luksus w postaci opieki weta jest
        mu zbedny- tak jakby psy rasowe i nierasowe były odrebnymi gatunkami.

        • agnieszkas72 Re: psy-- przemyśenia. 16.09.06, 08:23
          Wydaje mi się,że choroba psa to,jest to,co najbardziej może trzepnąć po
          kieszeni,z czego większośc właścicieli nie bardzo zdaje sobie sprawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka