mamaann
17.09.06, 13:54
Witam wszystkie emamy!
Piszę na tym forum bo potrzebuję rady.
Moja sytuacja ma się następująco:
Jestem szczęśliwą żoną i matką (Krystian lat4). Mając 28 lat postanowiłam
studiować wieczorowo architekturę. Przez dwa lata szło mi nieźle, wszyscy byli
zadowoleni. Krystkiem opiekowali się moi rodzice (na teściów nie mogę liczyć,
a mąż pracuje w delegacji)
Sytuacja się skomplikowała gdy moi rodzice postanowili kupić dom w małym
miasteczku oddalonym o 170km. Od tego semestru będę studiować dziennie
ponieważ ze względu na koszty zlikwidowano studia wieczorowe na mojej uczelni.
Do tego wszystkiego od marca mam świetną pracę, z której nie chce rezygnować.
Moi rodzice zaproponowali, że dalej będą zajmować się moim synkiem i zabiorą
go ze sobą, a ja będę przyjeżdżać raz na jakiś czas. Nie podoba mi się ten
pomysł bo nie wyobrażam sobie takiej rozłąki z Krystkiem. Co wy o tym
myślicie? Może powinnam poszukać przedszkola i opiekunki? Wtedy bylibyśmy
razem cały czas, tzn po mojej pracy i szkole. A może powinnam z czegoś
zrezygnować? Ze szkoły rezygnować nie chcę bo wpakowałam już przez te dwa lata
sporo pieniędzy. Nie chcę też żeby moi rodzice zerygnowali z domku bo wiem jak
oni o nim marzą.
Pptrzebuję rady kogoś kto stoi obok i nie jest żadną stroną w tej sprawie
dlatego proszę was o zdanie na ten temat.
Pozdrawiam
Ania