rotera 20.09.06, 16:33 interwencja.interia.pl/news?inf=793120 znalazłam na interii, przeczytajcie same, słów mi zabrakło Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mysia-mysia Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 16:35 a jakby wyrzuciła na śmietnik to byłoby lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 16:41 może oddać do adopcji, podpisać papiery..., Ale kasy żadnej nie dostanie!!! LOL Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 16:46 ciąża + poród to obciążenie dla organizmu kobiety, kobieta po porodzie będzie musiała się sama z nimi uporać, takie np. hemoroidy same nie znikną inna będzie miała dziecko a komplikacji zdrowotnych uniknie więc dlaczego ta druga nie miałaby zapłacić pierwszej? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 16:37 Dla mnie to kretynizm, ale nie nieludzkie. Lepiej, żeby dziecko wychowywała w szczęściu i miłości inna rodzina, niż żeby skończyło na śmietniku w reklamówce z LIDLA... :] A mam takie pytanie do Was - czy gdybyście nie mogli mieć dzieci ze swoim ślubnym - lub nie ślubnym, to czy moglibyście zgodzić się na to, aby jakaś inna kobieta urodziła wam dziecko? Zaznaczam, że interesuje mnie odpowiedź w sytuacji, gdyby takie coś było całkowicie legalne i dopuszczalne. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: No wlasnie o to mi chodzi! 20.09.06, 16:44 czyli o co????? lepiej zarobić na dziecku??? Odpowiedz Link Zgłoś
wenus2006 Re: No wlasnie o to mi chodzi! 21.09.06, 12:42 Ja juz dzisiaj przy tym kompie nie wyrabiam - same "kwiatki".Nie mogę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 16:39 A czym sie rozni TAKA od "matki zastepczej",ktora tylko nosi w sobie dziecko,rodzi i sprzedaje nowej rodzinie???? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: gacusia 20.09.06, 16:55 A tym się różni, że nie zabija swojego dziecka, tylko oddaje je komuś na wychowanie, ot co. Nie sprzedałabym dziecka, ale nie wykluczam możliwości, że mogłabym urodzić je dla bliskiej osoby, która ma z poczęciem nowego życia problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: gacusia 20.09.06, 17:32 ja bym nie mogla, jestem tak skonstruowana ze kocham na zaboj juz kilkumilimetrowy zarodek, ktory nosze w sobie, nie umialabym go oddac. Ale jesli ktos potrafi rozstac sie ze swoim dzieckiem, a nawet go nie chce... a kto inny chce go pokochac i dac mu wszystko co najlepsze... Niech kupuja, co mnie to obchodzi. Dziecku krzywda sie nie dzieje, a ze matka tak zarabia... Jej sumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: mathiola 20.09.06, 18:21 Jestem chyba bardzo podobna do ciebie, jeśli chodzi o uczucia - kocham zarodek, kiedy tylko się we mnie zagnieździ. Mimo wszystko tak, jak napisałam - nie wiem, czy byłabym w stanie oddać dzidziusia innej, potrzebującej dziecka parze, czy nie. Dopóki nie stanęłabym oko w oko z taką sytuacją, nie będę w stanie tego stwierdzić. Jest jednak plus takiej akcji - dziecku nie dzieje się krzywda, jest wychowywane w szczęśliwej rodzinie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
joaani Re: mathiola 20.09.06, 19:13 dzisiaj na polsacie było o tym w interwencji jutro o 16 druga część Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 12:10 gacusia1 napisała: > A czym sie rozni TAKA od "matki zastepczej",ktora tylko nosi w sobie > dziecko,rodzi i sprzedaje nowej rodzinie???? Pewnie jednak sie rozni. W krajach, gdzie instytucja matki zastepczej jest zalegalizowana z pewnoscia prawo daje matce biologicznej mozliwosc sprawdzenia (formalnego) biorcow. W omawianym przypadku kobieta oddaje dziecko komu popadnie, tak naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzneta Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 23:16 Witam! Czytając i ogladając ten felieton przeżyłam szok, zdziwienie ( z resztą jak większość mam), ale z drugiej jednak strony, jeśli kobieta ma takie podejście do dziecka to chyba lepiej żeby to dziecko miało inną kochającą rodzine, ale martwi mnie jedno, że taka kobieta nie chce dowiedzieć się czegoś więcej o ludziach którym "sprzedaje" dziecko. Bo z samych spotkań nic nie wynika. No ale cóż, szkoda słów, żeby ocenić postępowanie tej kobiety.... Pozdrawiam serdecznie, Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
zojkaojka Re: sprzedam swoje dziecko 20.09.06, 23:49 mysle ze kluczowa jest kwestia pieniedzy.Jesli przyjmiemy ze dziecko nie jest wlasnoscia rodzicow -to jest to taki sam handel zywym towarem jak kazdy inny.Ludzi nie mozna sprzedawac i kupowac!Choc gdyby mialo to uratowac dziecko od smierci na smietniku....to nalezy zaplacic.Tylko ze wtedy to podpada pod okup.Okup za darowanie zycia, czyli de facto grozenie zabiciem zakladnika....wlasnego dziecka.Moim zdaniem - kryminal. Odpowiedz Link Zgłoś
sfinksx Re: sprzedam swoje dziecko 21.09.06, 09:14 W NIEKTÓRYCH PAŃSTWACH COŚ TAKIEGO JEST LEGALNE SĄ TO PRZECIEŻ TZW MATKI ZASTĘPCZE ...CHYBA LEPIEJ ŻEBY MATKA MOGŁA DOKONAĆ TAKIEGO CZEGOŚ LEGALNIE BY DZIECKO TRAFIŁO DO RODZINY KTORA JE BEDZIE KOCHAC A NIEDO DOMU DZIECKA ...NIESTETY W POLSCE NIE MA TAKIEGO PRAWA A NIELEGALNA SPRZEDARZ DZIECKA JEST RACZEJ POROWNYWALNE DO TEGO DOMU DZIECKA NIE WIADOMO DO KOGO I GDZIE TO DZIECKO TRAFI ...SMUTNE Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: sprzedam swoje dziecko 22.09.06, 22:31 Zawsze istnieje ryzyko, że 'nie wiadomo do jakiej rodziny to dziecko trafi'. Mimo wszystko lepiej dać szansę na życie, niż zostawić w reklamówce na śmietniku. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: sprzedam swoje dziecko 22.09.06, 22:52 nic zlego w tym nie widze skoro ma oddac obcym ludziom to czemu za nic? a ktos kto za dziecko moze dac 80 kawalkow zapewne jest w stanie zapewnic mu dobre warunki i bardzo, ale to bardzo musi go chciec dzisiaj na rosyjskim portalu przeczytalam o ojcu i babce ktorzy 13-letniego syna i wnuka sprzedali na organy - na zywca wyjeli mu serce i pluca, zeby splacic karciane dlugi starego i to mnie zszokowalo tak, ze do tej pory nie moge przestac o tym myslec a pani aleksandra? zwyczajnie ma leb na karku Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: sprzedam swoje dziecko 22.09.06, 23:09 Na żywca...? O Chryste... Moja wyobraźnia zaczyna działać na zwiększonych obrotach... Odpowiedz Link Zgłoś
turkusova Re: sprzedam swoje dziecko 22.09.06, 23:10 > dzisiaj na rosyjskim portalu przeczytalam o ojcu i babce ktorzy 13-letniego > syna i wnuka sprzedali na organy - na zywca wyjeli mu serce i pluca, zeby > splacic karciane dlugi starego SZOK........... Odpowiedz Link Zgłoś
skubany_kotecek Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:22 nic zlego w tym nie widze skoro ma oddac obcym ludziom to czemu za nic? a ktos kto za dziecko moze dac 80 kawalkow zapewne jest w stanie zapewnic mu dobre warunki i bardzo, ale to bardzo musi go chciec przypuszczam ze pedofile tez by bardzo chcieli i moze nawet by wiecej zaplacili... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:33 > przypuszczam ze pedofile tez by bardzo chcieli i moze nawet by wiecej > zaplacili... a moze dziecku nawet by sie spodobalo? Dobrze by moglo miec. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: sprzedam swoje dziecko 24.09.06, 10:49 przypuszczam ze pedofile tez by bardzo chcieli i moze nawet by wiecej > zaplacili... nie dramatyzowalabym w polsce manie dziecka ot tak sobie nagle nie przejdzie jakas procedura adopcyjna odbyc by sie musiala a ze pani aleksandra wezmie kase pod stolem to juz sprawa jej, darczyncow i urzedu skarbowego, kiedy sie dowie podatku od sprzedazy dziecka jeszcze nie ma, ale dla fiskusa mogly byc ciekawy precedens P w toku procedury na pewno wykluczono by rodzine ktora sie nie nadaje pedofila tez zapewne Odpowiedz Link Zgłoś
skubany_kotecek Re: sprzedam swoje dziecko 25.09.06, 00:15 Pozwól że podramatyzuję jeszcze bardziej, bo nie sadziłam ze ktoś nic złego nie zobaczy w handlowaniu dziećmi...i że bedzie wierzył że jakaś nielegalna sfałszowana procedura adopcyjna stanie się gwarancją dobra dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mika3102 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 10:47 szkoda mi tej dziewczyny a to wszystko przez to zepanstwo nie pomaga matkom dostaja jakies smierdzace 1000zl i co na mleko i na pampersy na miesiac starczy a co potem jakies smierdzace rodzinne jaka nazwa jak by mialo to starczyc nacala rodzine conajmiej na miesiac.i jak tu samotna matka moze wyzywic dzieci,aborcja tez zakazana a to jej cialo!i tak zle i tak nie dobrze.dziewczyna chciala je sprzedac dobrym ludziom nikomu ufac nie mozna a do psychologa jak poszly dzieci i co okazal sie pedofilem!ciekawe co dalej z tym malenstwem bedzie.mysle ze jak by urodzilai zobaczyla i poczula na brzuchu to by nie oddala ale 100%nie daje.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 12:03 Nie wiem dlaczego, ale mnie az tak nie oburza. Jestem zdania, ze dopoki dziecku nie dzieje sie krzywda nie jest wcale zle. Bo najbardziej chyba chodzi o to, zeby dziecko, ktore przyjdzie na swiat, wychowywalo sie w dobrych warunkach. A ze babce skapnie troche szmalu, to juz jakby produkt uboczny. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:36 Jestem zdania, ze dopoki dziecku > > nie dzieje sie krzywda nie jest wcale zle. Wyobraź sobie, ze twoja matka cie kupila...jak rasowego pudelka, dala za ciebie 80.000, bo na tyle cie wyceniono, nadal tak fajnie? Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:49 rita75 napisała: > Jestem zdania, ze dopoki dziecku > > > > nie dzieje sie krzywda nie jest wcale zle. > > Wyobraź sobie, ze twoja matka cie kupila...jak rasowego pudelka, dala za ciebie > > 80.000, bo na tyle cie wyceniono, nadal tak fajnie? Gdybym w rodzinie, ktora mnie kupila, otzrymywala od przybranych rodzicow milosc i wszystko co potzrebne, i gdybym wiedziala, ze ta ktora sprzedala jest np. pijaczka/prostytutka/narkomanka etc. to tak, byloby mi fajnie, ze trafilam do nowej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:03 to tak, byloby mi fajnie, ze trafilam > do nowej rodziny. ależ oczywiscie, byloby ci fajnie, mnie rowniez... fakt, matkami czasami sa najgorsze szumowiny ludzkie...i to, ze na czarnym rynku jest popyt na niemowleta...pozwala uratowac niejedno malenkie istnienei przed zakonczeniem zywota, np w piecu... ale handel zywym towarem to coś od czego ludzkosc od bardzo dawna stara sie odzegnywac, niebezpodstawnie, spychajac fakt kupowania ludzi do podziemia i chyba slusznie- bo czlowiek to nie towar, ktory mozna wycenic i sprzedac- bo akt kupna sprzedazy czyni z czlowieka bezwolny przedmiot, pozbawia go wlasnej godnosci, poniza do granic mozliwosci Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:19 rita75 napisała: > to tak, byloby mi fajnie, ze trafilam > > do nowej rodziny. > > > ależ oczywiscie, byloby ci fajnie, mnie rowniez... > fakt, matkami czasami sa najgorsze szumowiny ludzkie...i to, ze na czarnym > rynku jest popyt na niemowleta...pozwala uratowac niejedno malenkie istnienei > przed zakonczeniem zywota, np w piecu... > > ale handel zywym towarem to coś od czego ludzkosc od bardzo dawna stara sie > odzegnywac, niebezpodstawnie, spychajac fakt kupowania ludzi do podziemia i > chyba slusznie- bo czlowiek to nie towar, ktory mozna wycenic i sprzedac- bo > akt kupna sprzedazy czyni z czlowieka bezwolny przedmiot, pozbawia go wlasnej > godnosci, poniza do granic mozliwosci No i co? Mam wrazenie, ze doszukujesz sie w moich wypowiedziach poparcia dla takich czynow. Nic z tego moja panno. Ja rowniez pietnuje handel zywym towarem. Jednakze z dwojga zlego: np. gdyby kobieta miala dokonac aborcji lub wywalic dziecko na smietnik (bo umowmy sie co do jednego: ona nie chce tego dziecka) , opcja sprzedania dziecka jest mniej podla (pod warunkiem oczywiscie ze dziecko trafi do godnej rodziny). I w tym kontekscie, na dzien dzisiejszy, gdybym byla takim sprzedanym dzieckiem, cieszylabym sie ze zyje i ze mnie nie wyskrobano. Rozumiem, ze Ty wolalabys zeby Cie wyskrobano? no coz, kazdy z nas ma swoje preferencje. Szanuje Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:27 Mam wrazenie, ze doszukujesz sie w moich wypowiedziach poparcia dla > takich czynow. Nic z tego moja panno. Nie, moja panno (podtrzymuje protekcjonalny ton twojej wypowiedzi, jak widzisz)- niczego sie nie doszukuje, bo coz sie doszukiwac, jezeli widac jak na dloni. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:34 rita75 napisała: > Mam wrazenie, ze doszukujesz sie w moich wypowiedziach poparcia dla > > takich czynow. Nic z tego moja panno. > > Nie, moja panno (podtrzymuje protekcjonalny ton twojej wypowiedzi, jak > widzisz)- niczego sie nie doszukuje, bo coz sie doszukiwac, jezeli widac jak na > > dloni. Gdzie? Wskaz. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:40 > Gdzie? Wskaz. I tego również nie zauwazylas- ja juz skonczylam duskusje z Toba- moja panno EOT Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:41 rita75 napisała: > > Gdzie? Wskaz. > > I tego również nie zauwazylas- ja juz skonczylam duskusje z Toba- moja panno > EOT No jasne. "Juz skonczylam dyskusje z Toba". Bardziej trafnie byloby "Miecz mi sie stepil" Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:44 Bardziej trafnie byloby "Miecz mi > sie stepil" <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:50 rita75 napisała: > <rotfl> Jeszcze mi odpisujesz? Dwie linijki wyzej odgrazalas sie ze konczysz rozmowe. Juz nikomu nie mozna ufac dzisiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 19:51 vibe-b napisała: > rita75 napisała: > > <rotfl> > > > Jeszcze mi odpisujesz? Dwie linijki wyzej odgrazalas sie ze konczysz rozmowe. > Juz nikomu nie mozna ufac dzisiaj. Aleś ty zjadliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
qunegunda Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 17:40 rita75 napisała: > Jestem zdania, ze dopoki dziecku > > > > nie dzieje sie krzywda nie jest wcale zle. > > Wyobraź sobie, ze twoja matka cie kupila...jak rasowego pudelka, dala za ciebie > > 80.000, bo na tyle cie wyceniono, nadal tak fajnie? Gdyby nie kupila jak pudelka tylko adoptowala jak kundelka ze schroniska to by cos wg ciebie zmienilo? Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 18:15 > Gdyby nie kupila jak pudelka tylko adoptowala jak kundelka ze schroniska to by > cos wg ciebie zmienilo? Rozumiem, ze dla ciebie Kunegundo, to bez roznicy? Dla mnie niestety nie- nie wyobrazam sobie, zebym byla obiektem czyjegos handlu...wyhodowana na handel- fakt wolalabym zeby mnie wyskrobano zawczasu, bo zycie ze swaidomoscia, ze jest się córką zgnilizny moralnej i sie nosi jej geny, gorsze jest dla mnie niz nieistnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
niusianiusia Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 13:03 Moja przyjaciółka nie moze miec dzieci. Wszystkie ciąże zakończyły się poronieniami lub wczesnymi urodzeniami w różnych okresach. Mają kilka małych mogiłek na cmentarzu. Byliby idealną rodziną, kochajacą i dobrą, przy okazji stać ich na utzrymanie i wykształcenie całej gromadki dzieci. Bardzo chcą miec swoje dziecko, problem jednak jest z jego donoszeniem. Są bez szans. Taka zastępcza matka byłaby rozwiązaniem problemu... Wierzcie mi, oni powinni mieć dziecko, i wielką niesprawiedliwością jest to, ze tak wiele dzieci, rodzi się tam gdzie akurat niepowinny. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 13:30 Zawsze można zaadoptować... Przykro mi z powodu przyjaciółki... Odpowiedz Link Zgłoś
niusianiusia Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:25 oczywiscie, ze mogą, ale jako matka rozumiem to ze chcą mieć coś co jest z nich i w pełni to popieram, absolutnie nie neguję ideii adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:10 To handel zywym towarem- a ze dotyczy dziecka- tym bardziej ohydny proceder.Postanowila kobita sie dorobic sprzedajac dziecko- co za czlowiek.. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:27 >Postanowila kobita sie dorobic sprzedajac dziecko- co za czlowiek.. jednego dzieciaka sobie trzasnie, przemeczy sie po 9 miesiecy, sprzeda i mieszkanko sobie fundnie, nastepnym razem samochodzik, pozniej domek nad jeziorem - biznes jest biznes Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:24 Nawet lepsze niż 1000 zł becikowego...... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:29 racja... a propos becikowego- przynajmniej w swoim miescie zauwazylam urodzaj na brzuchatki...czyzby cel osiagniety? Moniu, jak jest w Warsiawie? Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:41 No ja też widzę dużo kobiet w ciąży, ale powiem szczerze, że ja zawsze ich duzo widziałam, może dlatego, że ze mnie taki podpatrywacz)))) Natomiast mama jednego z kolegów mojego syna jest pracownikiem socjalnym na warszawskiej Pradze. Jej rejon to osławione Szmulki- to, co opowiada o becikowym i nastawieniu do niego niektórych rodzin, wywołuje dreszcze. I jasno wskazuje, że dla części osób to biznes......... Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:49 I jasno > wskazuje, że dla części osób to biznes......... sasiedzi mojej babci wlasnie sobie zrobili 5te- mają jednopokojowe mieszkanie- zainkasowali juz 2000 i hulaj dusza, piekla nie ma...dzieciak juz doastaje mleko z woreczka pol na pol z woda.. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 19:54 rita75 napisała: > racja... > a propos becikowego- przynajmniej w swoim miescie zauwazylam urodzaj na > brzuchatki...czyzby cel osiagniety? > Moniu, jak jest w Warsiawie? Apropos - czy Wy będąc nad morzem też widziałyście tyle ciężarnych? Jakiś wysyp :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
qunegunda Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 17:43 > jednego dzieciaka sobie trzasnie, przemeczy sie po 9 miesiecy, sprzeda i > mieszkanko sobie fundnie, na mieszkanko musialaby miec co najmniej trojaczki 80 000 to smiesznie niska cena. Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 18:03 > na mieszkanko musialaby miec co najmniej trojaczki > > 80 000 to smiesznie niska cena. fakt, moze nie starczyc- chociaz w mniejszych miastach ceny nie sa az tak wygorowane jak w warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 14:24 Pod względem moralnym i kazdym innym- obrzydliwe. Handel żywym towarem, ni innego. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: sprzedam swoje dziecko 23.09.06, 15:35 Toz to czysty biznes...jedni sprzedają zestaw wypoczynkowy, bo jakis dług muszą spłacić, pani, być może, postanowiła sprzedać dziecko....nazywając rzeczy po imieniu.. Chociaż mam taka cicha nadzieję, że to naprawdę ciężka sytuacja ja do tego skłoniła i w innym przypadku, nie zrobiłaby tego. Ze nie jest to działanie nastawione tylko na pieniądze, że może myśli też o tym, aby dziecku było w życiu dobrze. I dobrem dziecka sie kieruje........ Boże jako to zycie jest popaprane..... Odpowiedz Link Zgłoś
zojkaojka Re: do tych co łagodnie oceniają tą babę 24.09.06, 00:42 A do jakiego wieku to możecie zaakceptować? Jak zechce sprzedać 4, 6, 16 latka to też będziecie jej wdzięczne ,że nie zabiła????Babsztyl do więzienia , dziecko do adopcji!Howk! Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: do tych co łagodnie oceniają tą babę 24.09.06, 13:29 zojkaojka napisała: >Howk! Howgh jeśli już. Sprzedaż 4, 6, 16 latka będzie zauważona i dziecko prędzej czy później komuś to wyklepie... :] Noworodek niczego nie powie, więc ona nie sprzeda starszego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kiniozaur Re: sprzedam swoje dziecko 25.09.06, 08:55 Taką mam konstrukcję, ze nie urodziłabym nikomu dziecka. Sprzedaż dziecka uwazam za zwykłe kur#$%$. Do cieżkiej cholery, kobiety, CZŁOWIEK TO NIE TOWAR!!!!!! Dziećmi sie nie handluje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś